Niemiecki czołg przemieszczający się przez pustkowia przegranej wojny jest wizją, która powraca i niepokoi długo po zakończeniu projekcji filmu. Już po paru minutach z pozoru statycznej akcji, decydującej o losach życia i śmierci, zapominamy, ze bohaterami filmu są niemieccy czołgiści, żołnierze Wehrmachtu, zwykle obserwowani z drugiej strony barykady, odpowiedzialni za zło i rozpętanie piekła. Tym razem z empatią zajmujemy z nimi stanowiska w kabinie Tygrysa, wyruszającego z karkołomną misją odbicia dowódcy, ocalałego spod Stalingradu i ukrywającego się w bunkrze w oczekiwaniu na ewakuację. W miarę poruszania się w głąb frontu rośnie ciężar zbrodni, za które odpowiedzialność ponoszą nie tylko wydający rozkazy, ale również ich wykonawcy. Wojna trwa, ale jej stawką jest już tylko ocalenie. W bezwzględnych walkach niedobitków armii nie ma miejsca na nienawiść: nikt nie mówi o zwycięstwach, przetrwać – oto wszystko. Wobec grozy zbrodni wojennych patrzymy na bohaterów, tylko poprzez człowieczeństwo, które wobec indywidualnych tragedii każe nam się pochylić nad losem wszystkich uczestników wojny, w której nie ma zwycięzców. Tygrys jedzie przed siebie, przez spustoszone pola bitewne, w nicości, ogarniającej lękiem przed nieznanym i niewiadomym celem podróży. Wraz z bohaterami nasłuchujemy przejmujących komunikatów, wskazujących drogę, choć nadal błądzimy, zmierzamy do miejsca, które odsłania tajemnicę wszystkich, wysłanych na niekończącą się walkę i śmierć.
Aleksander Rybczyński
O autorze:
Aleksander R
ybczyński jest absolwentem historii sztuki na Uniwersytecie Jagiellońskim. Opublikował ponad dziesięć zbiorów wierszy, w tym debiutancki tomik “Jeszcze żyjemy”, za który otrzymał w 1983 Nagrodę im. Kazimiery Iłłakowiczówny. Zajmuje się także krytyką artystyczną, prozą, publicystyką, dziennikarstwem, fotografią, filmem oraz pracą redakcyjną i wydawniczą.
Fot. Hanka Kościelska
.
Der Tiger, reż. Dennis Gansel, Niemcy 2025
