Aukcja na rzecz zwierząt Fort St. James
Mariusza Wesołowskiego znam jeszcze z czasów studenckich w Krakowie. W trakcie studiów polonistycznych podjął drugi kierunek — historię sztuki — i tam się poznaliśmy. Miał bliskie kontakty z młodymi poetami, ale najmocniej związał się ze środowiskiem malarzy i artystów. Zaprzyjaźnił się ze Zbysławem Maciejewskim, o którym później napisał poruszające, pośmiertne wspomnienie. Pracował w krakowskiej „Cricotece” Tadeusza Kantora, w okresie gdy teatr Kantora święcił światowe triumfy. Te doświadczenia i głęboka wiedza były drogowskazem w jego dalszych, życiowych losach.
Po emigracji do Kanady w 1982 roku Mariusz osiadł najpierw w Vancouver, a od 2019 roku mieszka w Fort St. James. Naturalnym etapem w życiu człowieka, który przez całe życie był wyjątkowo wrażliwy na los zwierząt — pisał o tym w artykułach, angażował się w akcje pomocy — stało się tam skupienie na sprawach zwierząt, bezbronnych i potrzebujących opieki. Został aktywnym wolontariuszem Fort St. James Animal Care Team Society (FSJ ACTS) — organizacji, która na co dzień zajmuje się zwierzętami, prowadzi zbiórki karmy i pieniędzy oraz szuka dla nich domów.
Fort St. James leży na południowym brzegu jeziora Stuart, w sercu rozległej, słabo zaludnionej północnej części Kolumbii Brytyjskiej — krainy drzew iglastych, skalistych wzniesień i wód tak licznych, że stanowią dla tych stron równie naturalny element krajobrazu, co lasy. Zimy bywają tu długie i surowe, lata krótkie i intensywne, a światło — zwłaszcza o świcie i zmierzchu — ma tę szczególną, północną jakość, którą łatwo rozpoznać w tytułach prac Mariusza. Z miasteczkiem sąsiaduje rezerwat Indian Nak’azdli Whut’en, należących do ludu Dakelh (Carrier), dla których to terytorium jest ziemią rodzinną od pokoleń. Zwierzęta — psy w szczególności — cieszą się tu swobodą poruszania się, co wynika z przywiązania Indian do natury i jest wyrazem szacunku dla istoty żyjącej obok człowieka, a nie pod jego pełną kontrolą.
Tytuły prac Mariusza — Whispers from the Lake, The Raven Sky, Winter Nocturne, At the Night’s Gate, The Clouds of Yearning, Who Walked Here?, The Black Angel — nie są przypadkowe. Nie tylko nawiązują do obrazów, które w młodości fascynowały twórcę, ale składają się w spójną opowieść o samotności krajobrazu, którą można oswoić, czyniąc dobro dla tych, którzy potrzebują pomocy najbardziej. To bliskie samemu Mariuszowi rozumienie istnienia: poczucie izolacji, jakie niesie życie, przezwycięża się nie ucieczką od niej, lecz zwróceniem się ku istotom najsłabszym — zwierzętom, o które trzeba się zatroszczyć.
Wystawa i aukcja
10 lipca galeria Pope Mountain Arts w Fort St. James otworzyła wystawę „Silences and Solitudes” — zbiór fotografii Mariusza przeniesionych na płótno i wykonanych w technice diamond art. Nawet najmniejsza z prac, o formacie 24,5 na 24,5 cm, zawiera ponad 3500 kryształków i powstaje w osiem do dziesięciu godzin pracy.
Wieczór otwarcia uświetnił koncert Natalie Grasslin.
Aukcja — prowadzona online, równolegle z wystawą stacjonarną — trwała od 7 do 30 lipca. Licytować można było zarówno na miejscu w galerii, jak i zdalnie. Cały dochód ze sprzedaży trafił do FSJ ACTS.
W czasach studenckich Mariusza fascynowała dekadencja — Huysmans i jego À rebours, filozofia Stanisława Przybyszewskiego, cały ten gest odwrócenia się od świata w stronę wyrafinowanej, ekskluzywnej wrażliwości. W Polsce lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych taka ucieczka w estetyzm miała sens: była formą wewnętrznej niezależności wobec rzeczywistości, na którą nie miało się wpływu. Z biegiem lat to, co kiedyś było ucieczką w hermetyczność, ustąpiło miejsca czemuś prostszemu i bardziej bezpośredniemu — altruizmowi, potrzebie robienia dobra bez konieczności roztrząsania egzystencjalnych dramatów. Zwierzęta, które nie potrafią mówić o swoim cierpieniu, okazały się bliższe niż literackie rozterki bohaterów des Esseintes’a.
Praca nad każdym obrazem trwała godzinami, kryształek po kryształku — wymagając tej samej cierpliwości, jakiej potrzebują istoty, które nie potrafią prosić o pomoc wprost. Z ciszy i samotności Fort St. James Mariusz wydobył wartość, która wzbogaca wszystkich, przezwyciężając izolację i bezradność.
Aleksander Rybczyński
Aleksander Rybczyński jest absolwentem historii sztuki na Uniwersytecie Jagiellońskim. Opublikował ponad dziesięć zbiorów wierszy, w tym debiutancki tomik “Jeszcze żyjemy”, za który otrzymał w 1983 Nagrodę im. Kazimiery Iłłakowiczówny. Zajmuje się także krytyką artystyczną, prozą, publicystyką, dziennikarstwem, fotografią, filmem oraz pracą redakcyjną i wydawniczą.
Mariusz Wesolowski – (ur. 1954),
absolwent polonistyki i historii sztuki
Uniwersytetu Jagiellońskiego,
od roku 1982 mieszka w Kanadzie.
.
.
.
.
