Dominik Kiepura – Rodzi się Poeta
*** Z wiadomych mi dziejów moja pamięć umie wyjść poza dostępne jej oczom obszary i ciąć sierpem lotu jak kruk i wyglądać nad obcych dziedzin wymowne figury czy bystra jest jak kruk – tego nie […]
*** Z wiadomych mi dziejów moja pamięć umie wyjść poza dostępne jej oczom obszary i ciąć sierpem lotu jak kruk i wyglądać nad obcych dziedzin wymowne figury czy bystra jest jak kruk – tego nie […]
zła godzenie To już ten czas. Emska sól nie będzie rany szczypać tak bardzo, jak to, czego nie ma. Jak ty gryzie tylko śmierć, co nie przychodzi w momentach przewidzianych; zza palców, znad psalmów – […]
MIASTO ZA MGŁĄ widziałam Miasto zasnute mgłami. Oczekiwaniem gałęzie wystawały ze Snu i ręce wzniesione ponad Tłumem niewidzialnym Nad bólem sal szpitalnych machały Na przekór wieczności do tych co Byli daleko Czas uśmiechał się […]
Wielkanoc – piosenka Wielkanoc to czas refleksji Na Wyspie Wielkanocnej Posągi ożywają Dokładnie na ten dzień Są skłonne do tańczenia Bo brakuje im ruchu Gdy pełnią straż latami Wpatrzone w przestrzeń wód I żyją wciąż […]
Zbadałem dokładnie mapę, ale nie mogłem zidentyfikować drogi, po której jechałem. Jerzy Kosiński – „Kroki” Dzień w dzień siedział przed domem na murku. Gdy rano podchodziłem do okna, zawsze już tam był, bez względu na […]
. Minał dzień [12] 14.03. tak jak zwierzę w klatce od świtu do nocy miota się nasza cywilizacja nie ma gniazda ani korzeni jest tylko parodią farsą i cieniem w który przenika żar zagłady ostatni […]
Słuchając „Ładne oczy masz” Czerwonych Gitar chciałem oddać swoje niewidomemu. Wracałem z harcerskiej zbiórki, za ścianą, ktoś puszczał bez przerwy „Ładne oczy masz” Czerwonych Gitar, nie wiedziałem już, czy jestem „Niewidzialną ręką”, Robin Hoodem a […]
Pogrzeb. Wieś. Starzy ludzie idą było kiedyś śpiewanie, było oj było tańczyła szczęka pusta do bębna lamentu i wchodzili ludzie niosąc krzyż z mosiądzu pod górę na polu w upalnym dniu sierpnia w czerni i […]
… tam gdzie mowa staje się zasiewem rzeczywistości (nowy tomik Kazimierza Brakonieckiego) XXIV Jestem tym wszystkim co umarli pozostawili we mnie po omacku abym im współczuł pomścił pokochał pomógł w dalszej miłości do niepojętego co […]
. Poczułem, jak ziąb przenika mnie na wskroś. Palce u nóg piekły, jak przypalane diabelskim ogniem. Buty miałem dziurawe po bokach, tamtędy wślizgiwał się mróz ostry jak sztylety i dźgał moje stopy niemiłosiernie. To już […]
Copyright © 2018 Magazyn Twórczy POLSKA CANADA - teksty udostępnione do publikacji pozostają w archiwum portalu.