Zobacz

Jan Tomkowski – Poeta w zdziczałym ogrodzie

Udał się Rymkiewiczowi ten ostatni tomik. Koniec lata w zdziczałym ogrodzie zachwyca doskonałością formy, mistrzostwem słowa i świeżością, której mógłby pozazdrościć autorowi niejeden z młodych gwiazdorów literatury polskiej.

Screenshot 2015-07-07 11.44.50

Forma oktostychu, dobrze znana w polskiej poezji barokowej, do liryki współczesnej przemycona przez Jarosława Iwaszkiewicza, okazuje się na początku XXI wieku wyjątkowo pojemna. Jak zamknąć w czterech dwuwierszach całe okrucieństwo świata i całe jego zagadkowe piękno? Jak mówić o człowieku, który marzył kiedyś o urokach arkadii, lecz skazany został na bytowanie w zdziczałym ogrodzie? Jak opisać paradoksy naszej codzienności, gdy nie chce się korzystać z języka gazet ani poddawać się informacyjnemu bełkotowi płynącemu z telewizora?

Trzeba chyba spojrzeć w przeszłość, powrócić do zapomnianych legend i mitów, przywołać duchy Leśmiana i Rilkego, i Słowackiego oczywiście, i tylu innych, których wiersze błąkają się w naszej pamięci. Na szklanym ekranie pokazują generalski pogrzeb Jaruzelskiego, lecz w państwie duchów (a przecież jak pouczał wieszcz, istnieją tylko duchy, reszta to pozory) rzecz wygląda zupełnie inaczej. Bo Jaruzelski to król Popiel, zamknięty w Mysiej Wieży, zły duch pożerany przez myszy, które oczywiście także są duchami.

W poezji Rymkiewicza wszystko łączy się, przenika, istnieje obok siebie. Kuszące nimfetki z wiersza o podróży kolejką WKD to może też złe duchy? A może jedna z nich jest nawet słynną poetką Marią Goniewicz, posługującą się trzema nożami zamiast nożyczek? Jak pisał jeden z internautów, to najpopularniejsza polska poetka (zaraz po Szymborskiej!).

Mój znajomy mówi, że to tomik pożegnalny i że najwięcej tu o śmierci. Ależ Rymkiewicz zawsze pisał o śmierci. W zbiorze Koniec lata… śmierć przyjmowana jest z powagą i ze zdziwieniem, ale nade wszystko – ze zrozumieniem, na które stać niewielu. „Każda śmierć jest dobra i każda potrzebna” – Rilke by się z tym zgodził, podobnie jak z wyrażaną w kilku wierszach nadzieją, że umarli jednak powracają. Trwa wieczny powrót, duchy nie giną, nie pogrążają się w nicości, przybierają tylko nowe kostiumy, by ukazać się nam w odmiennych dekoracjach.

Także starość nie jest bolesnym wyrokiem, lecz tajemniczą obietnicą. Rymkiewicz, który umie się buntować niczym zapalczywy młodzieniec i z uporem bronić swoich racji, na pewno nie kojarzy się nam z postacią „starego poety”. A że Staff był młodszy, że kalendarz mówi coś innego… To tylko liczby, rachunki, arytmetyka, o której duch poetycki może zapomnieć.

Czytam Koniec lata w zdziczałym ogrodzie drugi i trzeci raz i myślę (choć zawsze byłem o tym przekonany), że literatura polska jeszcze nie umarła.

Na szczęście!

j

Jan Tomkowski

 

O autorze:

Screenshot 2015-03-21 15.32.13

Jan Tomkowski  (ur. 22 sierpnia 1954 w Łodzi), doktor habilitowany nauk humanistycznych, profesor historii literatury polskiej w Instytucie Badań Literackich Polskiej Akademii Nauk.

Podaj dalej!
Share on Pinterest
Share with your friends








Submit

Jan Tomkowski – William Blake – EBOOK

Jan Tomkowski – William Blake – poeta, mistyk, artysta

Obok Szekspira i Eliota najczęściej komentowany poeta angielski, zaliczany do najwybitniejszych mistyków europejskich. Oryginalny malarz i grafik, w swoich dziełach łączył słowo i obraz w sposób absolutnie prekursorski. Opracowanie zawiera kalendarium, szkice o twórczości Blakeʼa, imponującą galerię prac oraz słownik pojęć używanych przez artystę. Pobierz Ebook, wydany przez "Oficynę FJ", po kliknięciu ilustracji poniżej.

Biuletyn – bezpłatna prenumerata

PAPIERY FOTOGRAFICZNE

Error: Please enter a valid email address

Error: Invalid email

Error: Please enter your first name

Error: Please enter your last name

Error: Please enter a username

Error: Please enter a password

Error: Please confirm your password

Error: Password and password confirmation do not match