Tomasz Hrynacz – Człowiek w świecie rozpadających się znaczeń

English Books For Sale – Sprzedaż

O „Antropii” Grzegorza Wróblewskiego

1.
Nie ulega wątpliwości, zwłaszcza w trzeciej dekadzie XXI wieku, że rozpad spójnej narracji odzwierciedla rozpad spójnego obrazu świata. Mrzonką jest przekonanie, że rzeczywistość stanowi uporządkowaną, racjonalną całość, którą można wyjaśnić za pomocą jednej uniwersalnej teorii lub jednej nadrzędnej opowieści. Teraźniejszość jawi się jako wielowymiarowy, dynamiczny i niejednoznaczny „konstrukt”, a każda próba jego całościowego opisu okazuje się jedynie jedną z wielu możliwych perspektyw. Konsekwencją tego jest konieczność uznania wielości perspektyw poznawczych. Wiedza więc nie jest traktowana jako neutralne odzwierciedlenie rzeczywistości, lecz jako efekt określonego języka, kultury, historii i warunków społecznych. Każde poznanie jest zakorzenione w konkretnym kontekście, dlatego różne interpretacje mogą współistnieć bez możliwości wskazania jednej absolutnie uprzywilejowanej. Prawda nie zostaje całkowicie odrzucona, lecz przestaje być rozumiana jako coś dostępnego w sposób ostateczny i niezależny od ludzkiego doświadczenia.
W tym kontekście czytałem „Antropię” Grzegorza Wróblewskiego – jako zbiór wierszy, a zarazem „lirycznych rozpraw”, które można odczytywać jako poetycką refleksję nad współczesnym człowiekiem funkcjonującym w świecie pozbawionym stabilności, jednoznacznego porządku i trwałych znaczeń. Już sam tytuł zbioru odsyła do pojęcia entropii, oznaczającego wzrost chaosu i nieuporządkowania, jednak poeta przekształca je w „antropię”, przesuwając punkt ciężkości na człowieka (anthropos) i jego doświadczenie. Dzięki temu tom staje się nie tylko obrazem rozpadu świata, lecz przede wszystkim namysłem nad losem jednostki funkcjonującej pośród fragmentów rzeczywistości, nadmiaru informacji oraz nieustannie rozpadających się sensów.

2.
Jednym z najważniejszych tematów zbioru jest doświadczenie ontologicznego zagubienia. Podmiot liryczny wielokrotnie staje wobec pytań dotyczących własnego istnienia i miejsca człowieka we wszechświecie. W wierszu „Próżnia” pojawia się pragnienie powrotu do czasu sprzed narodzin, do „krainy próżni absolutnej”:

(…) nie potrafię teleportować się
od czasu kiedy mnie tutaj nie było
do krainy próżni
absolutnej

To fantastyczne wyobrażenie odsłania fascynację nieistnieniem i granicami ludzkiej świadomości. Człowiek nie jest w stanie wyobrazić sobie własnej nieobecności, a jednak nieustannie próbuje przekroczyć tę granicę myśli. Podobny niepokój odnajdujemy w utworze „Cywilizacja”, gdzie podmiot przyznaje, że nie wie, jak znalazł się w otaczającym go świecie, a życie jawi się jako proces chwilowego dostosowywania się do rzeczywistości. Codzienność traci oczywistość, a jednostka doświadcza głębokiej alienacji wobec świata społecznego i kulturowego. Czytamy:

(…) Nie wiem jak tu trafiłem.

Jeszcze tylko kilka godzin albo
sezonów

To chyba polega na chwilowym

dostosowaniu się

3.
Motyw wyobcowania powraca w wielu wierszach tomu. Bohater obserwuje rzeczywistość z dystansu, jakby znajdował się jednocześnie w jej centrum i na marginesie. Nie uczestniczy w niej w pełni, lecz przygląda się jej z chłodną uwagą i nieufnością. Towarzyszy mu poczucie samotności oraz brak trwałych punktów odniesienia. Wróblewski ukazuje w ten sposób doświadczenie charakterystyczne dla współczesnego człowieka, który mimo nieustannego kontaktu z innymi ludźmi często pozostaje zagubiony i odizolowany.

4.
W tomie wielokrotnie powraca również problem rozpadu tożsamości. W wierszu „Solipsyzm” pojawia się paradoksalne stwierdzenie, że nic nie umiera, lecz wszyscy gdzieś powoli znikają.

Ludzie wyglądający na żywych.
Pytają o godzinę
i porę roku.

Nic nie umiera,
a wszyscy
gdzieś powoli zanikają.

Śmierć nie jest tu przedstawiona jako nagły koniec, ale jako proces stopniowego rozpraszania się istnienia w czasie, pamięci i materii. Człowiek nie tyle przestaje istnieć, ile rozpływa się w świecie. Takie ujęcie podważa tradycyjne przekonania o trwałości podmiotowości i indywidualności. W tym kontekście szczególną rolę odgrywa tytułowy wiersz „Antropia”. Obrazy „tajemnicy liczb”, „brudnego słońca” czy „przegranego białka” tworzą wizję rzeczywistości podporządkowanej biologii, przypadkowi i destrukcji:

(…) a mieliśmy być zawsze razem ptaki bez skrzydeł antropia
zajrzał przez okno ptaki bez skrzydeł sasquatch ściga mnie teleportacją
przenosi lewą część ciała idziesz sama nad sund dlaczego nie byłem
tam z tobą nie wiem kto zabił marylin monroe przegrane białko idziesz

Człowiek nie jest centrum świata ani koroną stworzenia, lecz jednym z elementów większego procesu rozpadu. Wróblewski wykorzystuje język nauki i biologii, aby podkreślić kruchość ludzkiej egzystencji oraz ograniczoność wszelkich prób nadawania światu trwałego znaczenia.

5.
Tematyka rozpadu znajduje swoje odbicie w formie utworów. Jedną z najważniejszych cech poetyki „Antropii” jest jej zmienność i niejednorodność. Wróblewski konsekwentnie odchodzi od tradycyjnej, linearnej narracji na rzecz poetyki skrótu, fragmentu i kolażu. Wiersze często przypominają zapis luźnych obserwacji, nagłych skojarzeń lub urywków rozmów. Autor rezygnuje z rozbudowanych opisów i logicznych przejść między obrazami, zastępując je lapidarnymi zdaniami i zaskakującymi zestawieniami znaczeń. Dlatego szczególnie istotna jest poetyka kolażu. W wielu utworach obok siebie pojawiają się elementy codzienności, refleksje filozoficzne, język nauki, fragmenty kultury popularnej oraz obrazy absurdalne czy surrealistyczne. Poszczególne składniki nie tworzą jednolitej opowieści, lecz funkcjonują na zasadzie luźnych zestawień. Fragmentaryczna konstrukcja staje się artystycznym odpowiednikiem współczesnego doświadczenia, w którym człowiek „bombardowany” jest niezliczoną liczbą informacji i bodźców. Rozpad spójnej narracji odzwierciedla rozpad spójnego obrazu świata. To stanowisko jest szczególnie związane choćby z myślą Jeana-Françoisa Lyotarda, który mówił o kryzysie wielkich narracji (grand narratives) – i przekonaniu, że tzw. uniwersalne systemy „wyjaśniające” świat utraciły swoją wiarygodność. Jest to również charakterystyczna cecha myśli postmodernistycznej, w której forma utworu odzwierciedla przekonanie, że świat jest złożony, niejednoznaczny i nie daje się zamknąć w jednej spójnej opowieści – myśli bez wątpienia bliskiej także filozofii Wróblewskiego.

6.
Jednocześnie autor „Doliny królów” często łączy codzienność z absurdem, groteską i czarnym humorem. Poważne pytania metafizyczne sąsiadują z językiem potocznym, z pozoru zwykłymi sytuacjami i ironicznymi komentarzami. Dzięki temu refleksja egzystencjalna nie przybiera formy patetycznej, lecz staje się bardziej przejmująca. Ironia nie usuwa lęku przed rozpadem świata, ale pozwala go oswoić i uczynić częścią codziennego doświadczenia. Rzeczywistość przedstawiona w tomie wydaje się zarazem znajoma i obca, logiczna i absurdalna, uporządkowana i chaotyczna, a człowiek zostaje ukazany jako jednostka funkcjonująca w świecie zdominowanym przez komunikaty, reklamy i nieustanny przepływ danych. Taka rzeczywistość sprzyja utracie indywidualności oraz osłabieniu autentycznych więzi międzyludzkich.

7.
Mimo dominujących motywów rozpadu i zaniku sensu tom nie jest wyłącznie zapisem nihilistycznej rozpaczy. W wierszu „Psychoterapia” podmiot sugeruje, że sens można odnaleźć w najbardziej podstawowym doświadczeniu życia. Prawdziwe znaczenie pojawia się wtedy, gdy wszystko inne je traci. Podobną wymowę ma utwór „Tunele”, w którym najważniejsze okazuje się samo życie, ważniejsze od czasu i abstrakcyjnych konstrukcji myślowych. Sens nie zostaje odzyskany raz na zawsze, ale pojawia się chwilowo jako kruche doświadczenie obecności, puenta którego brzmi:

czas nie jest ważny liczy się tylko życie.

8.
Reasumując: „Antropia” jest zatem tomem poświęconym człowiekowi żyjącemu pośród fragmentów rzeczywistości. Rozpad doświadczenia, alienacja, ontologiczne zagubienie i kryzys tradycyjnych sensów tworzą podstawowy krajobraz tej poezji. Jednocześnie zmienna poetyka Wróblewskiego – oparta na skrócie, kolażu, ironii i fragmentaryczności – nie tylko opisuje chaos współczesnego świata, lecz również formalnie go odtwarza. Dzięki temu tom staje się nie tylko zapisem egzystencjalnego kryzysu, ale także świadectwem uporczywej próby odnalezienia znaczenia w rzeczywistości, która nieustannie, z przekorą, wymyka się zrozumieniu.

.

Tomasz Hrynacz

 

O autorze:

Tomasz Hrynacz ( ur. w 1971 r.) – poeta, redaktor kwartalnika „eleWator” i miesięcznika „e-eleWator”. Wydał tomy wierszy: “Zwrot o bliskość” (1997), “Partycje oraz 20 innych wierszy miłosnych” (1999), “Rebelia” (2001), “Enzym” (2004), “Dni widzenia” (2005), “Praski raj” (2009), “Prędka przędza” (2010), “Przedmowa do 5 smaków” (2013), “Noc czerwi” (2016), “Dobór dóbr” (2019), “Pies gończy” (2021), “Emotywny zip” (2021), “Lallen” (2023), “Corto muso” (2025). Tłumaczony m.in. na język angielski, chorwacki, czeski, francuski, hiszpański, macedoński, niemiecki, serbski, słowacki, rumuński, ukraiński. Mieszka w Świdnicy Śląskiej.

 

Grzegorz Wróblewski: „Antropia”,Convivo, Warszawa 2026.

Subskrybcja
Powiadomienie
0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Popularne