Dominik Kiepura – Wszystko jest już fikcją

English Books For Sale – Sprzedaż

***

Pośród tej ciszy, znajomej, znowu odzywa się muzyka,
także przecież znajoma.
Ta dziwna familiarność frazy, wspólna nam, piszącym
a do każdego mówiąca inaczej.

U mnie jest muzyką — czasem myślę, że zbyt łatwą
i za dużo tu nut, choć refren przecież prosty;
a jednak tak sobie upodobało mówić
to, co przeze mnie gada, a czym sam, nie jestem.

Właściwie mógłbym skłamać i szukać jakiejś formy
żeby się odróżnić od dawnych rymopisów —
dzisiaj lepiej jest brzmieć inaczej, myśli nasze są poszarpane
więc pisać jak się myśli i stronić od rytmiki

ale gdybym miał szukać na progu rzeczy jeszcze czegoś więcej,
połamać sobie i innym języki, a nawet wkraść się we własny obłęd –
to co osiągnę? Jakiś pozór sensu. Rzucę wyzwanie, któremu nie sprostam
i będę się chwalić, że z piątej klepki zrobiłem deskorolkę.

Mogę jedynie zapytać, czy to tylko mój mózg
wyćwiczony przez lata praktyką układania gładkich zdań
potrafi na zawołanie coś – ot tak – wymyślić
i czy to aby nie czcza gadanina.

A jednak — coś każe mi sądzić, że ta melodia nie ode mnie pochodzi,
bo nie chciałoby się chyba mnie samemu

do ludzi — rzecz to wstydliwa sama w sobie — mówić takie wiersze, kto widział:
udawać normalnego nie będąc tego pewnym.

Niech będzie jak jest. Pozwólmy wierzyć autorowi, że to skądinąd,
że kładąc się na płasko i przytykając ucho do ziemi
usłyszy jej szept cichy, a wysoki, jak głos matki
i że to ona woła a on tylko słyszy.

Powtarzając jak w hipnozie, śniąc z otwartymi oczami

24/7/2025

 

***

Być światłem, które nie gaśnie
kimś, jak niebo
nieznane nikomu szczęście

Nie odejść, nie wrócić, nie przestać
istnieć, kiedy oczekiwanie zamienia kolejne
noce i dni na butelki

na nadzieję i powoli jak zamieniony w głaz
wędrowny głupiec — iść
w stronę gorejącego horyzontu

 

***

Śnieg taje na polach szorstkich;
z gwiazdy srebro ciurkiem na ciała od księżyca białe
ścieka — i pisze piosenkę, którą tylko dzieci zmartwychwstałe
umieją zanucić

Ktoś tutaj porzucił nadzieję,
zostawił na przełaj rzuconą epokę
i nazwał to postępem
w imię jakiegoś sobie znanego boga

A jednak w ciszy brzęczącej ciśnieniem
trzaska horyzont i pęka;
inną dziedzinę ukazuje, spod której wołają
nienależące do nikogo ręce

 

***

Wszystko jest już fikcją, baśnią, opowieścią.
Przypadek zniszczył formę i skłócił ją z treścią.
Pozostał mi i tobie chyba tylko człowiek
i marzenie senne starte z sennych powiek.

Ani mój sen, ani Twój nigdy się nie spotka
ze złotą zasadą rozsądnego środka.
Dyndając nad piekłem śniąc o cudzym niebie
skazani jak idioci już tylko na siebie

czekamy na cud na boskie zmiłowanie
odprawiając sennie swój codzienny taniec.
Na stalowym krześle jak w ostrym pornosie
rży żałośnie przyjaźń jak dorżnięte prosie

Wszystko to preludium do wyższego sensu,
który ma swój finał w idiotycznym wierszu.

 

***

możliwe są gwiazdy, girlandy słońc ponad głową tańczącego dziecka
zawieszone tak, by mogły odbijać swój blask w oczach i dźwiękach
przenikliwe wycie wilka, mleczna droga krzyku jego ofiary
wiatr i deszcze, i bicie dzwonu, i śniegi

możliwą są wiary, nadzieje i miłości, możliwe gesty i zdania
rzucone niedbale, zwiastujące zmianę
odbite w sercu obietnice spokoju
łatwe do powtórzenia melodie spełnienia

czerstwy chleb i stopy zmęczone po drodze
omnipotentna wiara, że spadający deszcz
uczynniony został cichą modlitwą
za płaczem, który wreszcie może nie być wstydem

i trawa, i rzeki, i niebieskie liście
łuny zachodzące krwawo, na dobrą pogodę
zorze miłe, w dalekich krajach północy
i lądy, o które statki biją po raz pierwszy

fale łagodnie wymawiające twoje imię

bo jesteś ty

5 lutego 2012

 

Dominik Kiepura

 

O autorze:

Dominik Kiepura – ur. w 1988 r. Studiował psychologię na Uniwersytecie Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy. Debiut książkowy: “The Best Off”, wraz z Grupą Literacką Et Cetera. Publikował w prasie polskiej i brytyjskiej. Od 2013 roku mieszka w Londynie. Pracuje jako pisarz i tłumacz literatury angielskiej

.

.

Subskrybcja
Powiadomienie
0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Popularne
Inline Feedbacks
View all comments