Grzegorz Kozyra – Godziny z Polihymnią (11)

Mazurki, Nokturny i Marsz żałobny Fryderyka Chopina

[ostatni fragment nowej książki]

Mazurki Chopina ukochałem już chyba w szkole podstawowej, w telewizji widziałem, jak wykonują je Artur Rubinstein  i Witold Małcużyński.  Chciałem tak grać jak wielcy pianiści. Później olbrzymią radość sprawiały mi Konkursy Chopinowskie i nowe melodie, które poznawałem. 

Przyszła także pora na płyty winylowe. Miałem o tyle szczęście, że w klasie licealnej siedziałem za koleżanką, której starszy brat fascynował się muzyką Chopina i kupował wszystko, co zobaczył w witrynach księgarskich. Brał zresztą udział w teleturnieju „Wielka Gra” w telewizji i niewiele brakowało, by nie wygrał. Niestety, czegoś nie wiedział z biografii Chopina i musiał uznać wyższość konkursowego jury. Nie wiem, czy składał odwołanie. Nie było to dla mnie istotne. Podziwiałem jego wiedzę o muzyce Chopina i pożyczałem od niego  płyty.

Od początku wiedziałem, że w przypadku odbioru utworów genialnego kompozytora liczy się nastrój. Polskość bowiem jest czymś absolutnie emocjonalnym. Nie można się nauczyć polskości, tak jak nie można wyuczyć się np. stepowania bez specjalnych butów. Coś jest takiego w naszym sercu, co na słowo: „Polska” nastraja nas, wstrząsa nami. Można to nazwać płaczem nad ojczyną, tylko że płaczliwość to nie jest kwestia wrażliwości, ale nauki wewnętrznego odbioru każdej sztuki narodowej, muzyki nade wszystko. Posłuchajmy na przykład intymnych i marzycielskich Nokturnów Fryderyka Chopina. Liryzm i poezja to jedno, ale ile tutaj dramatyzmu, gwałtownych kontrastów! Najbardziej odpowiadały mi balladowe i marzycielskie Nokturn c-moll op. 48 nr 1 oraz chyba najpopularniejszy Nokturn Es-dur op. 8 nr 2  w wykonaniu Artura Rubinsteina. Lubiłem także słuchać nokturnów w interpretacji Claudia Arraua, nieskazitelnego romantyka i wrażliwego chopinisty. 

Ukochane moje mazurki to oczywiście melodie zbudowane na wzór trzech polskich tańców: kujawiaka, oberka i mazura. Mają rytm stały i znany wszystkim miłośnikom polskości: dwie szesnastki/dwie ósemki lub dwie ósemki/dwie ćwierćnuty. Chopin napisał ich 57, ale tylko 41 w opusach. Gdy słuchasz mazurków, Twoja wrażliwość, nawet najbardziej tępa, musi się obudzić. Nie chodzi nawet o rytm i taniec. To przepiękne melodie, dziennik intymny polskiego geniusza. I znów największym ich  interpretatorem jest moim zdaniem Artur Rubinstein, któremu inni wykonawcy próbują dorównać, ale tylko dorównać. Krystianowi Zimermanowi udaje się to tylko połowicznie, zdecydowanie najlepszy jest w balladach. 

I w końcu utwór, z którym zżyłem się na zawsze. Prześladował mnie od dzieciństwa. W zasadzie nie wiedziałem dlaczego. Czy z powodu jego kadencji tak melancholijnej? Czy może ujętej w muzyczną opowieść tragedię narodu, który jest zniewolony przez zaborców? A może z powodu jego wewnętrznego, niepojętego napięcia i widma śmierci – Chopin już wtedy chorował…

Marsz żałobny z Sonaty b-moll op. 35 składa się z dwóch tematów, z których pierwszy jest  lamentem, drugi wyrazem gniewu. Pierwszy jest żałosny aż do bólu, drugi nerwowy, krzykliwy, wyzywający. Trudno bowiem pogodzić się z wiadomością, że został ci tylko rok życia. Krzyk jest w zasadzie buntem, a może już rozpaczą, że nic nie da się zrobić… 

Utwór Chopina jest tak przejmujący, że zawsze pozostawia nas w milczeniu i  z pytaniem: Co będzie dalej?  Czy coś jeszcze może wydarzyć się po śmierci? A może tam nic nie ma? Zostanie po nas tylko ciemny grób i trochę prochu, i kości? Interpretacja Vladimira Horovitza jest taka, jaka powinna być. Lapidarna, ale przy tym jakże energiczna, emocjonująca w części III sonaty. Lubię także wykonanie Marthy Argerich bardzo liryczne, kobiece i nastrojowe. 

Grzegorz Kozyra

…..

Nowa książka autora
“Podróży z Orfeuszem”
i “Mojego jazzu”,
współpracownika witryny
POLSKA CANADA
Wydawnictwo
POLIHYMNIA
Lublin 2018
.
Do nabycia w Wydawnictwie
“Polihymnia”
ul. Deszczowa 19,
20-832 Lublin
.
lub przez internet, kontakt:
.

O autorze:Screenshot 2015-04-29 00.31.42

Grzegorz Kozyra: eseista, poeta, dziennikarz. Autor czterech tomów eseistycznych: W CZASIE NIEDOKOŃCZONYM (2005), DUCH SŁOWIAŃSKI (2009), CIEŃ I MAGNOLIE (2013), PODRÓŻE Z ORFEUSZEM (2016), MÓJ JAZZ (2017), Pieśni dla Żywych i Umarłych (2018), Godziny z Polihymnią (2018)

 

Newsletter

Daj nam sygnał poparcia!

WESPRZYJ NASZ PORTAL KUPUJĄC NA “AMAZON”

Books for Sailors

Be the first to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published.


*