Zobacz

Dariusz Muszer – Brzoskwiniowy toples w parku

GipsyWoman001

Z cyklu: Notatki na blankietach

Gorzowski Park Wiosny Ludów, nazywany przez starych tubylców Parkiem Róż, był świadkiem niejednej zbrodni i niejednej schadzki. Nie czas teraz na opowieści mrożące krew w żyłach, gdyż pogoda na świecie taka, że szczękają zębami nawet najzagorzalsi naturyści. Spróbujmy więc rozgrzać się wspomnieniami pewnej nietypowej schadzki, która odbyła się pewnego majowego przedpołudnia w czasach, gdy po europejskim świecie szalał głęboki socjalizm.
Konrad L. – mężczyzna skłócony z życiem i żoną, człek młody, zdolny i jeszcze wtedy ambitny – zatopił się w myślach. A uczynił to nie gdzie indziej, tylko właśnie na ławeczce w gorzowskim parku. O czym tak dumał? A o czym może dumać mężczyzna skłócony z żoną, w dodatku młody? I stał się cud: z nieba dało się słyszeć nęcący głos żeński. No, może niezupełnie z nieba, bo Konrad L. w klasyczny podział świata objawionego nie wierzył, w każdym razie gdzieś z góry ozwał się głos: „Powróżyć?”. Konrad L. nie chciał nikomu z niczego wróżyć, jak również nie miał ochoty, aby ktokolwiek z czegokolwiek mu wróżył. Nie dlatego nie chciał, żeby nie wierzył w świetlaną przyszłość swoją i całego kraju, ale dlatego, że w tym właśnie momencie po prostu cniło mu się do baby. Oczywiście nie namacalnie i prostacko, o nie! Jako że Konrad L. miał serce poety, cniło mu się metaforycznie, czyli tak, jak na to warunki plenerowe pozwalały. Nie będzie przecież w środku miasta ganiał za niewiastą po klombach i trawnikach. Cóż to on, jakowyś piesek nierasowy, czy co? Poza tym obawiał się, że strona goniona, czyli kobieta, mogłaby niedokładnie zrozumieć jego intencje i rozdarłaby się na całe gardło, że ujrzała zboczeńca. Za takowe monstrum Konrad L. uchodzić nie chciał. Zrezygnował również z odręcznego załatwienia całej sprawy, jak to zwykł czynić w swoim biurze – co nie oznacza wcale, że poniechał innych sposobów, żeby swoje cnienie do baby jakoś zaspokoić. Zdecydował się w końcu na klasyczną formę zastępczą.
Tymczasem Cyganka zdążyła już kilkakrotnie powtórzyć monotonnym głosem pytanie o powróżenie, a Konrad L. ciągle milczał. Aż w końcu zaczął tak jakoś dziwnie patrzeć: jakby łakomie, jakby esencjonalnie… Namolność w nękaniu ewentualnych klientów do wróżenia przyszłości z kart czy z ręki to cecha pożądany u parkokrążnej wróżbiarki, ale wszystko ma swoje granice. Cyganka już miała machnąć ręką i przekląć jazgotliwie Konrada L. (jak to ten typ astrologów w kolorowej spódnicy ma w zwyczaju), gdy ten odchrząknął i stwierdził, że chce mu się czegoś zupełnie innego i że zapłaci za to jak za wróżenie. Córka taboru, który odjechał do nieba (jeden wóz zdążył podrzucić do Muzeum Okręgowego w Gorzowie), ważyła chwilę w myślach niecodzienną propozycję. Strzeliła oczami na lewo i prawo, sprawdzając, czy aby park nie jest za bardzo zaludniony, a następnie szybkim ruchem rozpięła bluzkę i ze stanika na świat wyskoczyły dwie smagłe brzoskwinie. Konrad L. łakomie pasł się widokiem niewieścich stromości, a gdy przestał się już paść, zapłacił jak za wróżenie z kart i poczuł się jakoś dziwnie, czyli było mu i przyjemnie, i czegoś nadal brak. Z tym, że teraz brak mu było tego czegoś jakby bardziej niż przedtem. Może to z powodu rozdrażnienia serca widokiem toplesu, bo Konrad L. już od lat był szczególnie wrażliwy na punkcie obnażonych piersi kobiecych. Historia milczy, czy Konrad L. znalazł tego dnia ukojenie w obiekcie, który spełniłby do końca jego cnienie do baby.
Tymczasem sprawczyni toplesu oddaliła się w nieznanym kierunku i Konrad L. nigdy więcej jej nie spotkał. Może dlatego, że wyjechał do Zielonej Góry, gdzie rzucił się w wir kolejnej pracy biurowej. Nigdy nie zapomniał tej młodej kobiety o brzoskwiniowych piersiach, która dała mu chwilę szczęścia w gorzowskim parku. Cóż, takie wspomnienia też wiążą ludzi na stałe z Gorzowem.

.

Dariusz Muszer

.

O autorze:

Dariusz_Muszer_BildNr5526_Fotocredits_Emanuela_Danielewicz_14x14cm

Dariusz Muszer, ur. 1959 w Górzycy na Ziemi Lubuskiej. Prozaik, poeta, publicysta, eseista, dramaturg i tłumacz. Autor kilkunastu książek. Pisze po polsku i niemiecku. Mieszka w Hanowerze.

www.dariusz-muszer.de

Ilustracja: Gipsy Woman, 1886
Nikoiai Yaroshenko

Podaj dalej!
Share on Pinterest
Share with your friends








Submit

“Pole czaszek” – nowa powieść Dariusza Muszera

Pole Czaszek to złowróżbna baśń o zniszczeniu planety Ziemi, które dokonane zostało przez jej mieszkańców, ludzi. Czytelnik musi mieć mocne nerwy, gdyż nic nie zostanie mu oszczędzone. To nie jest historia dla delikatnych dusz. Michael Zeller, Nürnberger Nachrichten

.

W języku polskim w Wydawnictwie "Forma"

.

Biuletyn – bezpłatna prenumerata

PAPIERY FOTOGRAFICZNE

3 Comments on Dariusz Muszer – Brzoskwiniowy toples w parku

  1. Urocze ! I chyba nie był to ów człowiek, o którym jak wieść niesie powiedziano później w nagłym przypływie optymizmu “Premier z Gorzowa”? Choć, jeśli o owo cnienie do baby idzie, to podobieństw można by chyba nieco jednak znaleźć…

  2. Jako że prawdziwy Konrad L. już nie żyje, zdradzę, jak się sprawy mają: Bohaterem tej opowiastki jest Zenon Łukaszewicz, dziennikarz i krytyk literacki, ur. w 1934 roku w Rakowie na Wileńszczyźnie. Ukończył polonistykę w Poznaniu, a pierwszą swoją recenzję opublikował w 1951 roku w “Przeglądzie Powszechnym”. Poznałem go na początku lat osiemdziesiątych, kiedy pracował na stanowisku zastępcy redaktora naczelnego w “Nadodrzu”. Zmarł 18 sierpnia 2011 roku. Był autorem książki “Mój alfabet, albo, Pstryczki i potyczki” (1993), w której zawarł 93 profile dziennikarzy i pisarzy.

  3. Zbigniew Makarewicz // 29/04/2016 at 20:20 // Reply

    Podoba moi się Polska Canada. Interresujące. Pracowałem w Nadodrzu w latach 1976 – 79.
    Zbigniew Makarewicz

Leave a comment

Your email address will not be published.


*


Error: Please enter a valid email address

Error: Invalid email

Error: Please enter your first name

Error: Please enter your last name

Error: Please enter a username

Error: Please enter a password

Error: Please confirm your password

Error: Password and password confirmation do not match