Zobacz

Grażyna Banaszkiewicz – Nierzeczywista – z pamiętnika Fridy Kahlo

.

Z pamiętnika Fridy Kahlo…
(od połowy lat 40. XX w. Frida prowadziła dziennik, w którym rzadko odnotowywała daty, miejsca i zdarzenia, poświęcając uwagę raczej swoim romansom czy niepohamowanej miłości do Diego Rivery. W chwilach dotkliwej samotności uciekała w marzenia i wspomnienia):
Diego – Przyszedłem prosić cię o rękę.
Frida – Nie potrzebuję tego.
Diego – Ja tak.
Frida – Straciłam palce u jednej stopy, mam zrujnowany kręgosłup, zainfekowane nerki, palę, piję i nie mogę mieć dzieci.

W innym miejscu:
Stopy – nic mi po was, skoro mogę mieć skrzydła (1953 r.).

Ona jest w gruncie rzeczy cała nierzeczywista. Ze swoim życiem pełnym niewyobrażalnych, wydawać by się mogło nierealnych zdarzeń. Z obrazami, z którymi krytyka ma niemały kłopot, bo ortodoksi kanonów malarstwa nie mogą zrozumieć fenomenu dość powszechnej fascynacji tą twórczością.
Bywają wówczas oględni lub uciekają się do definicji i magiczności kiczu, bowiem …
– Prawo do kiczu mają wszyscy. Nie tylko kobiety, starcy i dzieci – uważał dość trafnie, choć niepotrzebnie kategoryzując odbiorców sztuki, np. Andrzej Banach (ur. 1910 r. w Krakowie, zm.1990 r. w Amsterdamie – pisarz, krytyk, filozof, podróżnik, kolekcjoner dzieł sztuki, odkrywca malarza prymitywisty i autor pierwszych publikacji o Nikiforze z Krynicy). – Kicz jako zjawisko nawołujące do optymizmu i uwodzenia, „ratuje nas od smutków powszednich”. A prawo do kiczu jest prawem do tanich ideałów.
Przy czym, aby być skutecznym kicz potrzebuje jakiejś idei. Jest przy tym lekarstwem, „znieczula naszą świadomość i koi ból”.
„Kicz pełni przede wszystkim funkcję dostarczania przyjemności czy też raczej spontaniczności w odczuwaniu przyjemności.
Kicz umożliwia wykorzystanie umiejętności rzemieślniczych, ogólnie biorąc prowadzi do przekształcenia sztuki zbuntowanej, włączenia jej w komfort i wygodę życia codziennego. Kicz to wielkie zwycięstwo talentu nad geniuszem”. 1

Screenshot 2017-11-20 17.30.49

Jest Frida Kahlo nierzeczywistą legendą, która nie to, że nie słabnie, ale narasta, ubarwiając i tak nasycony mocno koloryt jej prac, jej portretów, przerysowane, bo najczęściej temperamentne wypowiedzi, gesty.

Zagadka tkwi jak zwykle w emocjach. Te zaś są skrajne, rozwibrowane.
Zwłaszcza po kreacji jaką stworzyła Salma Hayek w znakomitym filmie Julie Taymor „Frida” (2002 r.), a wcześniej w, z nerwem skonstruowanej, będącej kanwą filmowego scenariusza, książce Haydena Herrery „Frida: A Biography of Frida Kahlo”. 2
Przy czym warto przypomnieć, że już 1983 r. miejsce miała histerycznie przyjęta premiera filmu zatytułowanego „Frida, naturaleza viva” wyreżyserowanego Paula Leduca, w którym w rolę Fridy wcieliła się Ofelia Medina, a w rolę Diego – Juan José Gurrola. Potem, w 1991 r. w Filadelfii wystawiono operę pt. „Frida” zaaranżowaną przez Roberta Xaviera Rodrigueza. W roku 1994, amerykański muzyk James Newton, wydał płytę pt. „Suite for Frida Kahlo”. 21 czerwca 2001 r. twarz Fridy pojawiła się na amerykańskim znaczku pocztowym. W 2009 r. wydano powieść „The Lacuna” autorstwa Barbary Kingsolver. Publikacja skupiała się głównie na uczuciowej sferze życia Fridy, pożyciu z mężem Diego Riverą oraz jej romansie z Trockim.
6 lipca 2010 r. – w 93. rocznicę jej urodzin, Google, by uczcić pamięć o malarce, wplotło podobiznę Fridy w swoje logo, a jego czcionkę zastąpiło krojem folkowym, przystającym do stylu artystki. 30 sierpnia 2010 r. Bank Meksyku wyemitował banknot o nominale 500 peso, na odwrocie którego znajdowała się podobizna Fridy wraz z jej obrazem „Love’s Embrace of the Universe, Earth (Mexico) …

Tak więc za sprawą działań marketingowych i zapału masmediów słynąca głównie z autoportretów Frida Kahlo – de facto (ur. 6 lipca 1907 r. w Meksyku, zm. 13 lipca 1954 r. również w Meksyku) Magdalena Carmen Frieda Kahlo y Calderón – roznamiętnia masy ludzi odwiedzających jej ekspozycje, gdziekolwiek się one pojawią.
Wśród ostatnich, czy najgłośniejszych są: słynna londyńska prezentacja w Tate Modern (2005 r.), dalej – ta w Museum of Latin American Art w Kalifornii (kwiecień 2017 r.)
– „Frida Kahlo w obiektywie Nicolasa Muray’a”, długoletniego przyjaciela i kochanka malarki, przedstawiająca klasyczne portrety Friedy.
Także inscenizacja “Your Sexts Are Shit: Older Better Letters” w Camden People’s Theatre w Londynie zawierająca, obok erotycznych listów różnych znanych postaci na przestrzeni wieków, np. Joyce’a, O’Keeffe, korespondencję i Fridy (Maj 2017 r.).
Oraz obecna, od 28 września br. trwająca (do 21 stycznia 2018 r.) w Centrum Kultury ZAMEK w Poznaniu wystawa „Frida Kahlo i Diego Rivera. Polski kontekst” 3oparta na kolekcji państwa Jacquesa i Natashy Gelmanów, a także na pracach z kolekcji prywatnych, kolekcji muzeów w Meksyku, Niemczech i w Polsce.
W zapowiedziach mamy następne spotkania:”Frida Kahlo’s Wardrobe” w londyńskim Muzeum Wiktorii i Alberta
(16. 06. – 4. 11. 2018 r.) i “Frida Kahlo. Beyond The Myth” at MUDEC, Mediolan (1. 02. – 3.06. 2018 r.).

W rzeczywistości nie sposób ogarnąć tego, co wokół Fridy cały czas się dzieje, w jaki sposób odczytuje się i z czym łączy konteksty jej emocjonalnie burzliwego, znaczonego osobliwą twórczością życia4 , jako że – formułując rzecz potocznie, co czyni Susana Martínez Vidal, autorka omówienia londyńskiej wystawy zdjęć i ubiorów artystki zatytułowanej: „Fridy Kahlo: Moda jako sztuka bycia“ („The Guardian” 28.10. 2017 r.): – Frida Kahlo to współczesna feministka, królowa selfie, dziwaczna ikona stylu, muza roku 2017.

Oczywiście – przypomina Susana Martínez Vidal – Kahlo miała wpływ na modę już wcześniej, jeszcze za jej życia. Podczas gdy odwiedzała Francję w 1938 roku, Elsa Schiaparelli uhonorowała ją, projektując sukienkę La Robe Madame Rivera. Natomiast gorsety Kahlo, noszone po katastrofie autobusowej w 1925 roku, która zostawiła Fridę ze złamanym kręgosłupem należą do najbardziej konsekwentnie przywoływanych elementów jej stroju po kolekcję wiosna-lato 2012 Rei Kawakubo, przez kolekcję haute couture Riccardo Tisciego jesień-zima 2010, czy kolekcję z wiosny 1998 Jean Paul Gaultier, kiedy to stworzył sukienkę, która odzwierciedla Kahlo z jej obrazu z 1944 roku – „The Broken Column”.
W modzie – kontynuuje SMV – wpływ Kahlo można odczuć w maksymalizmie estetyki Gucciego, czy w projektach Alessandro Michele na jesień-zimę 2017 roku, cechującej się kwiecistymi, mocnymi wzorami, odważnymi kokardami, marszczeniami i wszelkimi innymi tego typu połączeniami. Wszystko zgodne z zamiłowaniem Kahlo do nadmiaru, do pierścieni, kwiatów, haftów.
Jej wpływ był również widoczny w błyszczących czerwonych sercach, koronkach i ogrodowych nadrukach u Dolce & Gabbana. Także w gorących różach na wybiegach poczynając od Balenciagi, po komplety Burberry.
Gdy widzimy bokserskie, męskie krawiectwo – kluczowy look w tym sezonie – u Céline i Isabel Marant mamy przed oczyma portret rodzinny z 1926 roku, w którym Kahlo nosi garnitur ojca.

Może właśnie dlatego (GB), że tak bardzo Frida Kahlo przystaje do pokolenia wyemancypowanych w pełni kobiet obecnej doby, porywa, intryguje, budzi podziw.
Żyjemy przecież w społecznej masie głównie naśladując. Oszałamiają nas ludzie osobniczy, a nawet obrazoburczy, za nic mający wszelkie kanony, chcący żyć według własnych reguł, z których na ogół nie potrafimy się wyzwolić.
Kopiuje się więc i Fridy (mamy przecież naśladowców wielu innych idoli) sposób malowania ust, zarys brwi, gustuje w stylizacjach typu boho…, że od mody (sztuki tudzież !) swoje spojrzenie na fenomen Kahlo rozpocznę, zadając sobie to samo pytanie, co dziennikarka „The Guardian”: – O co chodzi z Fridą Kahlo? Ponad 60. lat po śmierci tej radykalnej meksykańskiej artystki …

Frida po prostu (GB) wyszła przed obraz.

Na świat przyszła – czytamy w jej biografiach – w La Casa Azul (Niebieskim domu) w Coyoacán – niewielkim miasteczku na przedmieściach Meksyku.
Jej ojciec, Guillermo Kahlo (1871–1941) urodził się jako Carl Wilhelm Kahlo w Pforzheim w Niemczech w protestanckiej rodzinie Heinricha Kahlo i Henrietty Kaufmann. W filmie „Frida” mówi się też o jego żydowskich korzeniach.
W wieku 19. lat odbył podróż do Meksyku (rok 1891) i zmienił swoje imię na jego hiszpański odpowiednik – Guillermo. W dorosłym życiu zajmował się malarstwem i fotografią.
Matka Fridy Kahlo, Matilde Calderón y Gonzalez, była gorliwą katoliczką z korzeniami indiańskimi i hiszpańskimi. Pod jej opieką był dom oraz rodzina.
Rodzice Fridy Kahlo pobrali się tuż po śmierci pierwszej żony Guillerma, która zmarła w trakcie porodu drugiego dziecka.
Pomimo że związek rodziców Fridy nie należał do zbytnio szczęśliwych, doczekali się potomstwa, w którym Frida była trzecią z czterech córek. – Różne źródła podają, że siostry przyrodnie wychowywane były wraz z Fridą w jej domu rodzinnym, inne podają, że zostały odesłane do zakonu. Frida silniej związana była z ojcem. Z matką pozostawała w konflikcie, gdyż ta nie akceptowała swobodnych zachowań córki. W roku 1910, kiedy Frida miała 3. latka, rozpoczęła się meksykańska rewolucja.
Chcąc być utożsamianą z postępową i radykalną rewolucją, malarka tę datę przyjęła jako datę swoich urodzin.
W wieku 6. lat Frida zachorowała na polio, co spowodowało, że jej prawa noga była chudsza aniżeli lewa. Maskowała ten swój defekt długimi, barwnymi spódnicami.
Przypuszcza się, że Frida mogła posiadać również wadę wrodzoną w postaci rozszczepu kręgosłupa przejawiającą się m.in. deformacją kręgosłupa i dolnych kończyn. Mimo to, jako nastolatka Frida interesowała się sportem, m.in. trenowała boks.
W roku 1922 podjęła naukę w jednej z wiodących w Meksyku szkół, będąc w grupie zaledwie 35. uczących się tam dziewcząt.

Przytaczam jej życiorys, w swojej intensywności mogący obdarzyć co najmniej kilka postaci, gdyż już w nim zaznaczają się cechy Fridy Kahlo do wykreowywania swojej postaci, do obrazów której pielgrzymuje dzisiaj tak wielu ludzi.5

17 września 1925 roku Frida znalazła się wśród najbardziej poszkodowanych pasażerów wypadku komunikacyjnego, gdy autobus, którym jechała zderzył się z tramwajem. Doznała w tym wypadku złamania kręgosłupa, złamania obojczyka, połamania żeber, złamania miednicy, 11. złamań prawej nogi, złamania i zwichnięcia prawej stopy, zwichnięcia ramienia. Ponadto stalowy uchwyt poręczy autobusu przebił jej podbrzusze i macicę, co przekreśliło w przyszłości szanse na macierzyństwo.
Trzy miesiące spędziła w unieruchamiającym jej ciało odlewie gipsowym.
Wiele miesięcy usilnie pracowała nad tym, aby znowu stać o własnych siłach i uczyć się chodzić. Przez resztę życia doświadczała nawrotów bólu i dolegliwości pourazowych zmuszających ją do ponownych pobytów w szpitalu, poddania się kolejnym operacjom. Przeszła ich 35, nakierowanych głównie na usprawnienie prawej nogi, prawej stopy oraz kręgosłupa.

Frida trzykrotnie zachodziła w ciążę. Mimo zrujnowanego zdrowia pragnęła dać Diego potomka. Niestety, ciąże kończyły się poronieniami. Po kolejnym (rok 1932, mieszkali wtedy w Detroit), Frida stworzyła przejmujące obrazy, oddające stan psychicznego odrętwienia po utracie dziecka, dodatkowo śmierci matki oraz zdradzie Diego, której dopuścił się z jej siostrą.
Zatytułowane: „Henry Ford Hospital” i “My Birth”. Opisujący twórczość Fridy Kaho podkreślą , że wcześniej nie istniała żadna ikonografia dotycząca tego bolesnego tematu, że w dawnej sztuce nie ma obrazów ukazujących poród w ujęciu fizjologicznym, frontalnym, tak właśnie jak ma to miejsce na obrazie „My Birth”.
W pustej sali, oparte wezgłowiem o ścianę łoże, na nim – od głowy poprzez tułów białymi prześcieradłem pokryta martwa matka (podwójna matka, jej matka i ona sama jako matka) rodzi dziecko.

Dotykam tu po raz kolejny związku Fridy z jej nauczycielem i przewodnikiem w sztuce, gdy była jej adeptką – Diego Riverą, jej swoistego od niego uzależnienia, a właściwie ich wzajemnego od siebie emocjonalnego uzależnienia, mimo, że jednocześnie każde z nich było wyposażone w silną osobowość i samoświadomość.
Znamienne są w tym względzie: jej „Autoportret jako Tehuanka lub Diego w moich myślach”, olej na płycie pilśniowej, 76x61cm z ”wdrukowanym” w jej czoło, jej głowę portretem Diego z 1943 r. Obraz eksponowany na wystawie w Poznaniu, będący również plakatem i okładką towarzyszącego wystawie albumu. Następnie, też tu pokazywany obraz „Miłosny uścisk wszechświata. Ziemia. (Meksyk), Ja, Diego i Pan Xolotl „ – na którym ona, pozostając w objęciach meksykańskiej bogini Ziemi, trzyma na kolanach Diego – nagiego dorosłego bobasa, olej na płycie pilśniowej, 70×60,5 cm, 1949 r.).

Nazywano tę parę, (pisze się tak o nich do dzisiaj), związkiem słonia z gołębicą, a to z powodu ich mocno zróżnicowanej postury (on zwalisty, masywny, ona niska, drobna, fizycznie krucha), niż temperamentu słonia i gołębicy. Diego i Fridę cechował przecież gwałtowny temperament, wyraźną ich wspólną cechą była impulsywność i nieustępliwość.

Pobrali się – pod jej naciskiem – 1929 roku, mimo dezaprobaty matki Fridy. Małżeństwo okazało się burzliwe. Kłócili się, rozstawali, powracali do siebie.
Diego tolerował żony tzw. skoki w bok tylko jeśli wiązała się z kobietami (biseksualna Frida miewała romanse, m.in. z Josephine Baker – francuską tancerką, aktorką i piosenkarką pochodzenia afroamerykańskiego, Isamu Noguchi – rzeźbiarzem, scenografem, architektem krajobrazu i projektantem mebli oraz doktorem Leo Eloesserem, jej medycznym doradcą, z Lwem Dawidowiczem Trockim – zbiegłym do Meksyku rosyjskim rewolucjonistą, socjaldemokratą i komunistą, jednym z twórców i przywódców RFSRR, ZSRR oraz Armii Czerwonej, któremu Frida udostępniłam swój dom i w którym to prawdopodobnie został zamordowany przez wysłańców Stalina.
Romansowała również z fotografikiem Nickolasem Murayem, którego zdjęcia rozsławiają teraz Fridę na licznych wystawach.
Diego, chociaż zazdrosny o kochanków żony, podobnie nie stronił od przelotnych znajomości i miłostek, w tym od wspomnianego tu już romansu z młodszą siostrą Fridy Cristiną, co w oczywisty sposób rozsierdziło i zraniło Fridę.
Rozwiedli się w listopadzie 1939 roku. – To był czas jej znaczącego sukcesu artystycznego (wróciła z Paryża dobrze tam przyjęta), jednocześnie głębokiego załamania uczuciowego. Namalowała wówczas swój autoportret podwójny “Dwie Fridy” – siedzące na ławce, trzymające się za ręce postacie połączone arterią toczącą krew.
Kolejny obraz oddający jej w danym momencie stan psychiczny, zaznaczający podwójną kulturę: rdzennie meksykańską i kolonialną, jednocześnie metaforycznie wyrażający towarzyszące malarce całe życie cierpienie – fizyczne i uczuciowe.

Powrócili do siebie w grudniu 1940 r., ponownie zawierając małżeństwo.
Wtedy powstał Fridy „Autoportret z warkoczem”, olej na płycie pilśniowej, 51×38,5 cm, 1941r., na którym jest harda, ale ozdobnik – specyficzny splot warkocza na jej głowie w heraldyce wyraża węzeł miłości.
Krytycy sztuki odczytują w tym obrazie demonstrację zarówno swojej egzotyczności (nagość skrywana za liśćmi winorośli, będącej symbolem rajskiego odzienia, motywu wiecznej miłości), jak i charakteru ponownego związku (naszyjnik z podłużnym kamieniem z kości słoniowej na szyi Fridy rozdzieliła męski i damski wizerunek na metalowych zawieszkach), gdyż po ponownym ślubie podjęli oboje decyzję o wzajemnej abstynencji seksualnej.
Niestety, powtórne małżeństwo nie było lepsze od pierwszego w kwestii porozumienia i współżycia. Zajęli ostatecznie osobne, choć po sąsiedzku, mieszkania.

Przytoczone tu obrazy Fridy pokazują, że cała jej twórczość była głęboko powiązana z jej fizycznością, jej emocjonalnością, jej przeżyciami, w tym z – jak wcześniej podkreślałam – niewolniczym wręcz, psychicznym uzależnieniem od Diego.
Nie ma u niej pracy wyabstrahowanej z bezpośrednich doznań artystki.
Mawiała: – Maluję siebie ponieważ najczęściej przebywam w odosobnieniu i znam dobrze obiekt, który uwieczniam.
Wszystkie jej obrazy mają swoje dookreślone kody, znaki, którymi wyraziła przeżycia, refleksje, postanowienia. Była malarką tak naiwno-magiczną jak – równolegle – emocjonalno-symboliczną.
Te obrazy nie funkcjonują bez jej przeżyć i, kolejny raz zaznaczam, tych wyraźnych, zawartych w nich kodów. Co zapewne stanowi o popularności jej malarstwa.
Ono wsysa. Nawet jeżeli nie budzi zachwytu wprost. Ma w sobie śmiałość, dosadność, wyniosłość Fridy.

– Kiedy patrzę na jej obrazy, nie widzę bólu. To na pewno nie jest moje pierwsze wrażenie – mówi dr Helga Prignitz-Poda, kuratorka poznańskiej wystawy.
Wiadomo, że Frida przeszła wiele operacji i miała słabe ciało. Ale w tym ciele był niezwykły umysł, który pozwalał jej walczyć ze słabościami i chorobami.
To przezwyciężanie problemów jest w jej malarstwie. Ból jest obecny bardziej w książkach, w artykułach o niej – uważa kuratorka i podkreśla, że pokazane w CK ZAMEK obrazy niosą pozytywne przesłanie.
Kiedy Frida je tworzyła, była już doceniana jako artystka, została profesorem, uczyła. Miała powody do dumy i dawała temu wyraz. Chciałabym, żeby publiczność dostrzegła właśnie takie oblicze Fridy. Zobaczyła w tych obrazach nadzieję. Powstawały w najlepszym okresie życia Fridy. I to powinno nam imponować, inspirować nas.
A przypomnieć też trzeba, że Frida bardzo wcześnie zaznajomiła się ze sztuką. Niektóre z jej pierwszych prac w charakterze podobne są do sztuki europejskiej. Choćby „Autoportret w aksamitnej sukni” namalowany w 1926 roku dla Gomeza Ariasa (pierwsza miłość Fridy, z nim jechała autobusem w dniu tragicznego wypadku, niestety opuścił ją pod pretekstem wyjazdu z rodziną do Europy, gdy leżała w szpitalu, gdy okazało się jak rozległe i głębokie są jej obrażenia – GB), mający przypominać styl Botticellego.
Przede wszystkim jednak jej wczesne prace ujawniają wpływ środowiska artystycznego Meksyku. Choć już wtedy w swoich obrazach przejmowała indywidualny, oryginalny styl przedstawicieli estrydentyzmu.7 Z ową grupą pisarzy, grafików i malarzy, którzy w stylu futurystów opiewali nowoczesne życie wielkiego miasta zaprzyjaźnieni byli jej koledzy ze szkoły Los Cachuchas.

Otwierający wyzwę w CK ZAMEK z Poznaniu ambasador Meksyku w Polsce Alejandro Negrín podkreślał natomiast, że Frida Kahlo jest obecnie najbardziej znaną meksykańską artystką i najważniejszym wyznacznikiem kultury meksykańskiej na świecie. Jest artystą – mówił, którą publiczność na całym świecie poznała dowodnie w latach 80. ubiegłego wieku. Pierwsza międzynarodowa wystawa Fridy, która przyciągnęła uwagę świata zaistniała w Muzeum Sztuki Współczesnej w Chicago w 1978 roku. Potem wystawy Fridy Kahlo odbyły się w najważniejszych muzeach od Luwru przez Ermitaż po Tate Modern. Wszystkie tłocznie odwiedzali zwiedzający, obrazy cieszyły się ogromnym zainteresowaniem krytyków, osiągając najwyższe ceny na rynku sztuki.

W 2006 roku (GB) praca „Roots” z 1943 r. pobiła rekord najwyższej ceny uzyskanej dla obrazu latynoamerykańskiego artysty. Sprzedano ją za cenę 5,6 miliona dolarów.
Jeżeli natomiast chodzi o Luwr, to w jego zbiorach znalazł się obraz Fridy “The Frame”, zakupiony przez owo najbardziej pożądane przez każdego z artystów Muzeum właśnie podczas wspomnianej już – na zaproszenie André Bretona8 – wizyty Fridy Kahlo w Paryżu w 1938 roku.
Niemniej jej następna wystawa w Paryżu nie spotkała się z entuzjazmem odbiorców, zaś sama Frida była rozczarowana twórczością poznanych surrealistów…

Kontynuując wystąpienie ambasador Meksyku w Polsce przypomniał, że w 1955 roku polska publiczność miała okazję zobaczyć w Warszawie dzieło „Zraniony stół” (La Mesa Herida) Fridy Kahlo podczas wielkiej wystawy sztuki meksykańskiej w Galerii ZACHĘTA. Notabene – dodał – jest to obraz, którego los do dziś pozostaje nieznany.

Obraz (GB) zniknął zaraz po zakończeniu wystawy w ZACHĘCIE i nikt nie umiał ustalić, co się z nim realnie stało.
Pojawiły się pogłoski, że został wywieziony do (wówczas) Zawiązku Radzieckiego, ale to tylko pogłoski, domniemania … Z takim samym przekonaniem ileś osób uznaje, że obraz musi być do tej pory w Polsce.
W każdym razie ów „kontekst polski” w obecnym tytule wystawy Fridy Kahlo w Poznaniu, wiąże się właśnie z owym obrazem.
Może przywołanie go po latach pozwoli na jakieś dalsze ustalenia ?

Poza tym mamy na wystawie wpisane w „kontekst polski” Fanny Rabel prace z lat 1922-2008.
Urodzona w 1922 roku w Lublinie jako córka aktorów niewielkiego wędrownego żydowskiego teatru, którzy w 1928 roku wyemigrowali do Paryża, a przed II wojną światową osiedli w Meksyku Fanny, zanim podjęła studia malarskie imała się w różnych prac dorywczych, by wspomóc rodzinny budżet.
W 1940 studiując w Szkole Malarstwa i Rzeźby La Esmeralda w Meksyku poznała wykładającą w tej szkole Fridę Kahlo. Jeszcze w czasie studiów Rabel pokazała swoją indywidualną wystawę. Tekst do katalogu tej wystawy napisała Frida. Rabel podkreślała zawsze w wywiadach, że to właśnie Frida „otworzyła jej oczy” na tematykę kobiet.
Frida, a po niej właśnie Rabel w malarstwie poruszała tematy osobiste, tematy związane z ciałem kobiety, jego fizycznością: menstruacją, poronieniami czy aborcją.
Obrazy Fanny Rabel przedstawiają jednak głównie codzienne życie Meksyku w latach 40. i 50. XX wieku. Dokumentują otoczenie, w jakim żyła i tworzyła Frida. Liczba kartek z pozdrowieniami oraz listów, jakie Fanny pisała do swojej nauczycielki z odbywanych podróży świadczą o bliskiej więzi łączącej ją z Kahlo.
Fanny Rabel (zm. w 2008r.), cieszyła się w Meksyku dużą popularnością , prezentowała obrazy na licznych wystawach, również indywidualnych, których miała więcej niż jej mentorka.
– Byłam nią zafascynowana – wspominała Fridę jako nauczycielkę. Miała w sobie niesamowicie dużo humoru i radości.

– Rzeczywiście w nauczaniu Frida Kahlo była spontaniczna, nigdy nie wprowadzała poprawek do prac swoich studentów. Wywierała na nich wpływ, stając się dla nich wzorem. Grupę najbliższych studentów traktowała jak dzieci, które uczyła też życia – komentuje ten epizod w życiu Kahlo kuratorka wystawy dr Helga Prignitz-Poda.

Okres profesury na La Esmeralda stanowił kulminacyjny moment w twórczości Fridy. Niestety z biegiem lat stan jej zdrowia pogarszał się, obrazy, które malowała stawały się melancholijne. Jej pierwsza i jedyna wystawa indywidualna w Meksyku, którą w kwietniu 1953 roku przygotowała jej przyjaciółka i fotografka Lola Alvarez Bravo miała miejsce w Galerii de Arte Contemporáneo. Kahlo mogła wziąć udział w jej otwarciu tylko w pozycji leżącej, na łóżku.
Zaprzyjaźniła się wtedy z pochodzącą z Polski (kolejny kontekst związany z naszym krajem !) fotografką Bernice Kolko.
– Niekiedy czuła się nawet na tyle silna, by wyjść gdzieś wieczorem – wspominała Kolko. Zwłaszcza, że Frida kochała wokół siebie radosną wrzawę.

Bernice Kolko urodziła się w 1905 roku w Grajewie i jako nastolatka, po śmierci ojca, wraz z matką wyemigrowała do USA. Miała już za sobą szereg wystaw indywidualnych, kiedy w 1951 roku trafiła do Meksyku. Poznała Fridę Kahlo.
– To wielka artystka. Fotografuje rzeczywistość w sposób godny podziwu – pisała o jej zdjęciach Frida, sama chętnie do zdjęć Kolko pozując.

– Bywała ona (Beatrice Kolko – GB) u Fridy codziennie. Miała zatem możliwość robienia jej bardzo osobistych zdjęć: w towarzystwie pomocy domowej, w ogrodzie, czy w łóżku, w którym leżała podczas choroby, ale często też z przyjaciółkami oraz jej pielęgniarkami.
Znała Kahlo trzy lata. W ciągu dwóch ostatnich były ze sobą bardzo blisko – dopowiada dr Helga Prignitz-Poda.
Frida wspomina o Kolko kilkakrotnie w swoim notatniku, dziękując za jej bliskość, podobnie jak wspomina w nim o swojej wielkiej miłości do narodu polskiego. – „Podziękowania dla narodu czechosłowackiego i polskiego” – zanotowała.
Sama Bernice Kolko była bardzo znana i cieszyła się w Meksyku sporym zainteresowaniem. Dokumentowała nie tylko przyjaźń z Kahlo i z Riverą. Także , podobnie jak Fanny Rabel w obrazach , codzienne życie kraju.
I ona miała o wiele więcej wystaw niż Frida, bo około 50. – komentuje kuratorka.

Ale – wracając do słów pana Ambasadora – orzekł, że: – W rzeczywistości jest to pierwsza w Polsce wystawa Fridy Kahlo i Diego Rivery.
Tymczasem przepastny internet zachowuje jeszcze jeden moment, kiedy to Frida Kahlo jako obiekt uwieczniony na licznych arcyciekawych zdjęciach (na marginesie – poznańska wystawa również pokazuje całą serię doskonałych zdjęć Fridy wykonanych nie tylko przez Beatrice Kolko, nadto prace meksykańskich uczennic Fridy oraz wielu innych artystów prace inspirowane twórczością Fridy) – gościła we wrześniu 2012 roku w galerii Ogrodu Rzeźb meksykańskiego artysty Juana Soriano w Owczarni, k/Podkowy Leśnej pod Warszawą. Była to wystawa „Frida Kahlo – z jej albumu” – zdjęcia fotografów podpisanych i fotografii bez sygnatur, bez opisu. Sprowadził je z Meksyku Marek Keller, kolekcjoner i marszand sztuki współczesnej, szef Fundacji im. Juana Soriano.

Kuratorka wystawy w CK ZAMEK dr Helga Prignitz-Poda zaznacza:
– Obrazy Fridy nie powstawały po to, żeby zdobić ściany. Ona wyrażała w nich swoje uczucia. Dlatego są do dziś tak przekonujące.
Pozostawiła po sobie około 200. prac, przede wszystkim autoportretów. Pomimo doraźnych sukcesów – wspominanych już wystaw w Paryżu i Nowym Jorku, zakupie przez Luwr jej obrazu “The Frame” – Frida żyła w cieniu Rivery, była żoną u boku bardziej znanego męża. Dopiero dwadzieścia ostatnich lat minionego wieku przyniosło falę zainteresowania jej malarstwem, a co za tym idzie sztuką meksykańską w ogóle.
Niektórzy twierdzą, że trochę na wyrost, że gdyby nie jej życiorys, burzliwy związek z Riverą i rewolucyjne poglądy, twórczość Fridy Kahlo przeszłaby bez większego echa. Ale może warto przypomnieć, że fanami jej talentu byli z całą pewnością na przykład Pablo Picasso i Wassilly Kandinsky.

Jeszcze w 1950 r. Frida spędziła w szpitalu dziewięć miesięcy, w tkacie których przeszła siedem operacji kręgosłupa, w efekcie osadzających ją na wózku inwalidzkim. Nie mogła już egzystować bez silnych leków przeciwbólowych, zmieniających ekspresję jej obrazów.

Kilka dni przed śmiercią zapisała w notatniku:
– Mam nadzieję, że śmierć jest radosna i że nigdy tu nie powrócę,

Życie Fridy Kahlo rozpoczęło się i zakończyło w Cayoacán, w jej domu zwanym „Niebieskim Domem”. Tam też spoczęła urna z prochami Fridy.

Diego Rivera w swojej autobiografii wyznał, że dzień w którym Frida umarła był najbardziej tragicznym dniem jego życia, że dopiero wówczas zrozumiał, iż najwspanialszą częścią jego życia była żona i miłość do niej.
Niebieski Dom kazał zamknąć. I, jak napisała, przywoływana wyżej, Susana Martínez Vidal – wtedy jej szafa została zamknięta na 50. lat. A przecież, zaznacza SMV: –Ubrania Fridy Kahlo są jak sama Frida: kolorowe, potężne, pełne pasji.
– Oglądanie ich natychmiast przywołuje bogactwo jej obrazów, jednocześnie daje wgląd w jej życie. – To już słowa Cristiany Moisescu z „Culture Trip 10” z maja ubiegłego roku, piszącej o zdjęciach japońskiego artysty fotografika Ishiuchi Miyako, który został zaproszony do sfotografowania ponad 300. przedmiotów należących do Fridy, dopełniających jej portret, przynoszących wskazówki, co do przebiegu choroby, czy ustawicznego dążenia do stworzenia określonego wizerunku, odsłaniana swojej ciemnej strony kobiecości.
Miyako przygotował wystawę „Frida” dla Galerii Michael Hoppen, kolekcjonującej jego zdjęcia.
Niebieski Dom jest od 2004 roku dostępnym Muzeum Fridy Kahlo. Można się więc tam dowiedzieć na przykład, że lubiła lakier do paznokci Revlon w głębokim, opalizującym różu o nazwie “Orchidea dla ciebie”…

Jaka by nie była prawda o Fridzie Kahlo, los zgotował jej trwanie. Przeszła do historii sztuki, intryguje, fascynuje, zniewala rzesze osób na całym świecie, bez względu na rasę, płeć ,wiek. Mimo, iż wydaje się taka nierzeczywista … Urealnił się tym samym inny jej zapis: – Jedynymi, którzy umierają, są ci, którzy nigdy nie żyli. A ten, kto żyje po śmierci, generuje w tych, którzy przychodzą potem, nowe odczucia, tęsknoty i pragnienia.

Miała wybujały temperament i silny instynkt przetrwania.
Jest z bólu, z niekonwencjonalności utkaną legendą.

.

Grażyna Banaszkiewicz
(zdjęcia autorki)

.

“Frida Kahlo i Diego Rivera. Polski kontekst”
28.09.2017-21.01.2018

Centrum Kultury ZAMEK w Poznaniu

.

Przypisy
1 Andrzej Banach „O kiczu”, Wyd. Literackie, Kraków 1968
2 ”Frida” – amerykańsko-kanadyjsko-meksykański film biograficzny z 2002 roku,
w reżyserii Julie Taymor opowiadający o życiu meksykańskiej malarki Fridy Kahlo. Scenariusz został napisany na podstawie książki Haydena Herrery „Frida: A Biography
of Frida Kahlo”.
3 Frida Kahlo i Diego Rivera. Polski kontekst. – Centrum Kultury ZAMEK, Poznań 28.09.2017 – 21.01.2018. Kurator Dr Helga Prignitz-Poda
4 Wystawy dotyczące Frid y Kahlo, które udało mi się zdokumentować – organizowane na całym świecie tylko na przestrzeni lat 2012-2017:
*Frida Kahlo i Diego Rivera z kolekcji Gelman – Phoenix, The Heard Museum
11 kwietnia 2017 r. – 20 sierpnia 2017 r.
*Frida Kahlo w Muzeum Dalì, Floryda, USA
17 grudnia 2016 r. – 17 kwietnia 2017 r.
*Kolekcja Gelman: meksykańska sztuka XX wieku – Bolonia, Włochy
19 listopada 2016 r. – 26 marca 2017 r.
*”Frida Kahlo: sztuka, ogród, życie” w Tucson Botanical Gardens, Arizona USA
10 października 2016 r. – 31 maja 2017 r.
*Frida i Diego z kolekcji Gelman w Sidney
25 czerwca 2016 r. – 23 października 2016 r.
*”Frida w Wenecji, meksykańska malarka widziana przez fotografa Leo Matiza”
19 czerwca 2016 r. – 17 sierpnia 2016 r.
*Retrospektywa Fridy Kahlo w Muzeum Faberge w Sankt Petersburgu
(prace Kahlo wystawione po raz pierwszy Rosji)
03 lutego 2016 r. – 30 kwietnia 2016 r.
*”Frida Kahlo: Związki między surrealistycznymi kobietami w Meksyku”
w Rio de Janeiro, Brasill / 30 stycznia 2016 r. – 28 marca 2016 r.
*Frida Kahlo. Zdjęcia autorstwa Leo Matiza w Boloni
14 stycznia 2016 r. – 28 lutego 2016 r.
*Frida Kahlo, Jej zdjęcia – Muzeum Heard Phoenix
31 października 2015 r. – 08 lutego 2016 r.
*”Echa atramentu i papieru, z prywatności Fridy Kahlo” – Mexico City, Museo Casa Estudio Diego Rivera i Frida Kahlo / 23 lipca 2015 r. – 08 listopada 2015 r.
* “Frida Kahlo: Przez obiektyw Nicola Muray’a” w Muzeum Włókiennictwa Kanady – Toronto, Ontario / 24 czerwca 2015 r.
– 07 września 2015 r.
*”Frida Kahlo, jej zdjęcia” w Centrum Kultury Tijuany
13 czerwca 2015 r. – 13 września 2015 r.
*Frida Kahlo w Seulu w Korei, z kolekcji Gelman
06 czerwca 2015 r. – 04 września 2015 r.
*”Mirror Mirror … Frida Kahlo Photographs” w Throckmorton Fine Art w Nowym Jorku
21 maja 2015 r. – 12 września 2015 r.
*Frida Kahlo: sztuka, ogród, życie / Nowojorski Ogród Botaniczny
16 maja 2015 r. – 01 listopada 2015r.
*”Frida” Ishiuchi Miyako – Galeria Michaela Hoppena w Londynie
14 maja 2015 r. – 12 lipca 2015 r.
*Diego Rivera i Frida Kahlo w Detroit
15 marca 2015 r. – 12 lipca 2015 r
*Frida Kahlo i Diego Rivera – Palazzo Ducale – Genua
20 września 2014 r. – 15 lutego 2015 r.
*”Frida Kahlo, una vita per immagini” w Barolo (CN) Włochy
31 maja 2014 r. – 22 sierpnia 2014 r.
*Bez zobowiązań: sztuka współczesna po Frida Kahlo – Chicago
03 maja 2014 r. – 05 października 2014 r.
*Frida Kahlo – Scuderie del Quirinale – Rzym
20 marca 2014 r. – 31 sierpnia 2014 r.
*Frida Kahlo, Jej zdjęcia – Long Beach w Kalifornii
16 marca 2014 r. – 06 czerwca 2014 r.
*Frida Kahlo / Diego Rivera. L’art en fusion Paryż
09 października 2013 r. – 13 stycznia 2014 r.
*”Frida i Diego: Pasja, polityka i malarstwo” , Maksyk
20 października 2012 r. – 20 stycznia 2013 r.
*Frida Kahlo Extramuros, Maksyk
01 kwietnia 2011 r.- 31 grudnia 2012 r. .
5 ”Frida Kahlo – “Aztecka królowa XX wieku” – „WYSOKIE OBCASY” (26 lipca 2012)
Barbara Mujcia “Frida” (Marginesy 2015)
6 „ FRIDA KAHLO & DIEGO RIVERA – POLSKI KONTEKST” – katalog wystawy pod tym samym tytułem w CK ZAMEK
w Poznaniu (2017)
7 Estrydentyzm – latynoski kierunek w literaturze i sztuce odpowiadający europejskiemu dadaizmowi
8 André Breton (ur. 1896, zm. 1966) – francuski pisarz, poeta, eseista i krytyk sztuki, teoretyk surrealizmu. Przywódca ruchu surrealistycznego, najbardziej znany jako twórca trzech manifestów surrealistycznych (1924, 1930, 1946), i książek „Nadja” (1928) oraz „Szalona miłość” (1937). Należał do czołowych postaci wywierających wpływ na ocenę sztuk plastycznych i literackich XX w.

.

O autorce:

Screenshot 2015-10-20 20.57.07

Grażyna Banaszkiewicz – reżyser, dziennikarka, poetka, ur. 24.01.1953r. w Poznaniu, autorka Witryny Poetyckiej „Poszukiwanie” (1973), tomików wierszy „Mężczyźni od których umieramy” (1990, 1994), „Własne-cudze życie” (1998), „Wyznania-Bekenntnisse” (2003) oraz opowiadań drukowanych w prasie literackiej, a także scenariuszy telewizyjnych programów poetyckich i filmów dokumentalnych.

 

…..

Podaj dalej!
Share on Pinterest
Share with your friends








Submit

Biuletyn – bezpłatna prenumerata

PAPIERY FOTOGRAFICZNE

3 Comments on Grażyna Banaszkiewicz – Nierzeczywista – z pamiętnika Fridy Kahlo

  1. Mariusz Wesołowski // 21/11/2017 at 14:44 // Reply

    W sztuce liczy się oczywiście tylko sztuka. Skoro jednak powyższy artykuł jest w dużej mierze biografią Fridy Kahlo, warto przypomnieć o jej skrajnym uwielbieniu dla Stalina. Nie pierwszy to raz, gdy wielcy artyści okazują się politycznymi naiwniakami…

  2. Alek Rybczyński // 21/11/2017 at 23:25 // Reply

    Chyba jednak sztuka powinna być podparta jakimś światopoglądowym kręgosłupem. Artyści, którzy ulegli pokusom stalinizmu, nazywani są pobłażliwie naiwniakami. Wyobraźmy sobie, co pisano by dzisiaj o Fridzie, gdyby zachwyciła się ideologią hitlerowską…

Leave a comment

Your email address will not be published.


*