Grzegorz Zientecki – Dziennik [kwiecień 2022]

Warszawa,
1 kwietnia 2022

Tekst wyróżniają podobne parametry techniczne jak statek, który musi mieć określoną pojemność i nośność. W tekście ważniejszym dla mnie parametrem jest jego nośność.

Kim jest człowiek? Fałszywym bogiem?

Słowowtwórstwo.

Nieuleczalne tęsknoty to często źródła twórczości. Ale nieuleczalne tęsknoty to także przyczyny destrukcji.

Większość ludzi żyje z dnia na dzień. Ale są też tacy, którzy żyją z epoki na epokę.

Trzymać się z dala od polityki, nawet od komentarzy na jej temat. Ale nie sposób trzymać się z dala od życia, a polityka przenika przecież do niego i paraliżuje je swym jadem.

Kiedy Zachód rozmawia z Rosją nie powinien jej patrzeć w oczy. Rosja Zachód hipnotyzuje i jej wzrok trzyma go na dystans.

Trzeba odróżnić pisanie brawurowe od odwagi pisania. Odwaga często kończy się niepopularnością, odrzuceniem, gdyż większość stanowią serca tchórzliwe.

Warszawa,
2 kwietnia 2022

Wróciła zima. Od wczoraj obficie sypie śnieg. Ogród wygląda jak jarmarczny kram sprzedawcy cukrowej waty. To, że od czasu do czasu wybuchają wojny czy pandemie nie wzbudza we mnie takiego niepokoju, jak to, że pory roku nie pojawiają się w swoim czasie, że ptaki przestają śpiewać, a kwiaty rozkwitać.

Dla większości pisarzy literatura jest stawem Narcyza. Nie chcą jej zgłębiać tylko szukają w niej swego odbicia.

Bóg jest większy niż nasze wyobrażenie o Nim.

Nieuniknione jest okrutniejsze od pewnego.

Mędrcem jest się tylko do pięciu lat. Potem można co najwyżej pełnić funkcję akademika.

Śnieg w kwietniu
Białe szaleństwo
Czy biały koan?

Bóg wie, co wydarzy się każdego dnia. Ja nie wiem, dlatego piszę ten dziennik.

Warszawa,
3 kwietnia 2022

W człowieku organem, który najbardziej zużywa się nie jest wcale serce, wątroba czy mózg. Najbardziej w człowieku zużywa się sumienie.

Polityka – węzeł gordyjski, którego nikt nie chce rozwiązać, a wszyscy chcą podpalić.

Odejść od wiary, to odmówić sobie ostatniej nadziei.

Czasem jakaś książka rozbłyska dla mnie jak supernowa, czasem zaś pochłania mnie z bezwzględnością Czarnej Dziury. Literatura musi błądzić gdzieś po obrzeżach Kosmosu, po obrzeżach Boga.

„ Długie życie nie zawsze ulepsza człowieka, a często zwiększa tylko rozmiar winy”.
( Tomasz a Kempis, 1380- 1471, „ O naśladowaniu Chrystusa” )
To, co najbardziej niepokoi mnie w obecnej sytuacji w jakiej znalazła się Polska, doskonale wyraził dr Leszek Sykulski: „ Obecna „koalicja antywojenna” jest niczym innym jak projekcją geostrategiczną świata anglosaskiego. W dodatku tak sprytnie przemyślaną, aby przysłowiowe kasztany z ognia wyciągać cudzymi rękami. John Mearscheimer nazwał to przerzucaniem odpowiedzialności. Jest to proces, w którym mocarstwa rękami ( i krwią) swoich „junior-partnerów” stawiają czoło swoim głównym rywalom.

Na mieście pojawiły się billboardy z błaganiem: „ Niech zstąpi Duch Twój”. W tym jednak przypadku słowo pisane nie ma tej siły, tej charyzmy, jak wówczas, gdy na Placu Zwycięstwa wypowiadał się papież, Jan Paweł II. Wtedy intencja, wiara i moc z jaką zostały wypowiedziane rzeczywiście dokonały cudu. Teraz, cóż przekonamy się…

Dziennik jest swego rodzaju sejfem, gdzie pisarz przechowuje naładowaną i zawsze gotową do użycia przeciwko sobie broń.

Warszawa,
9 kwietnia 2022

9 kwietnia 1926 roku, Julien Green zapisał w swoim Dzienniku: „ Ten dzień, który teraz wydaje mi się nieciekawy, za rok lub dwa, kiedy będę na nowo czytał tę stronicę, wyda mi się całkiem inny. To chyba jedyny powód, dla którego chcę spróbować pisywać dziennik”.

Warto mieć swój prywatny kanion lektury i jego zawrotne stromizny w samotności zdobywać.

Ptaki nie nauczyły się śpiewu, ptaki nie nauczyły się psalmów. Ptaki nauczyły się radości.

Gdzie dwóch się bije tam trzeci korzysta, a siedmiu obrywa.

Każdego dnia robię tysiąc kroków wstecz i jeden krok ku śmierci. Oto postęp.

To właśnie w tak zwanym wolnym świecie ludzie oduczyli się wolności. Wolność utożsamiają bowiem z przestrzenią, a właściwie z otchłanią konsumpcjonizmu.

Modlić się i pisać dziennik można tylko w samotności, ale to dwie całkiem różne sprawy, dwie jakże odmienne ekstazy.

Gdy czasem się zapomina, człowiek potrafi być naprawdę wielki.

Niektóre kraje nie są zdolne udźwignąć swojego ciężaru i przytłaczają nim kraje sąsiednie. Taka jest choćby Rosja. Inne kraje, jak Nepal czy Bhutan żyją z mieszkańcami w chmurach, czy drażnią i kuszą bogów.

Warszawa,
10 kwietnia 2022
Niedziela Palmowa

Na jakiej fali nadaje cisza? To oczywiste, na fali Boga.
Od ponad wieku w Europie nie było żadnych rewolucji. Rządzący przyzwyczaili się więc, że nic im nie grozi, że mogą być bezkarni. Jeżeli popełnią jakieś nadużycia nie czeka ich gilotyna, szafot czy pluton egzekucyjny. Co najwyżej dymisja lub emerytura. Był oczywiście wyjątek: prezydent Rumunii, Ceausescu. Dlatego dziś, coraz bardziej rozzuchwaleni politycy sięgają po represyjne i brutalniejsze metody rządów.

Kowidianie zdemaskowani w Chinach. Parę dni temu przeczytałem w Internecie, że w szanghajskiej dzielnicy Songijang, która została objęta lock downem, odcięci od świata jej mieszkańcy wylegli na balkony i zaczęli śpiewać. Wtedy wysłano do nich drona, który przez megafon apelował: „ Kontroluj pragnienie swojej duszy do wolności”. Wreszcie powiedziano prawdę: zabij w sobie duszę i spełniaj nasze rozkazy”.

Szkło dla wody jest siecią.

Historia będzie istniała dotąd, dopóki nie pozbędzie się ostatniego świadka.

Warszawa,
11 kwietnia 2022

Biorąc pod uwagę właściwości papieru, twórczość to śliski temat.

Jeszcze tylko myśl potrafi zakotwiczyć rozpędzony świat.

Z życia na planie krzyża możesz zbudować swoją katedrę.
Naród, który niczego od historii się nie uczy, może swoją historię stracić.

„ Społeczeństwa wolne więcej zawsze kładą nacisku na wyrobienie charakteru, społeczeństwa zaś biurokratyczne na wytresowanie- bo jedne potrzebują samodzielnych obywateli, drugie zaś płatnych sług […]. Ale w szlachetności charakteru tkwi więcej karności aniżeli w przysiędze służbowej”.
( Stanisław Szczepanowski, 1846- 1900, publicysta, poseł do parlamentu austriackiego)

Z życia zwierząt można wywnioskować, że życie nie jest dla nich żadną filozofią. My, którzy z życia uczyniliśmy filozofię, nic z życia nie mamy.

Światem rządzą prawa, które narzucił mu światek.

Młodnieję wraz z każdą postawioną kropką.

122 lat temu urodził się węgierski pisarz, Sandor Marai. Kiedy trzynaście lat temu odkryłem jego Dzienniki, czułem się jakbym odkrył Atlantydę.

Warszawa,
13 kwietnia 2022

Zegar idzie. Pamiętaj: zegar niczym tajne służby, idzie zawsze po kogoś.

Moralność jest gramatyką ducha, dlatego tak niechętnie ją przyswajamy.
Ludzie uważają, że oznaki myślenia widać tylko na czole. Wtajemniczeni wiedzą, że proces myślenia odbija się także w spiralach galaktyk.

Tekst w książce wygląda jak nieskończone kolumny wojska. To imponujące jakie siły zgromadził autor, by dokonać inwazji twojego umysłu.

Jak trudno jest pisać świadczy każda pusta stronica. Jak  b a r d z o  trudno jest pisać za dowód świadczy każda stronica zapisana.

Dotykam tematów tylko mimochodem, bo one zawsze rzucają się na mnie całościowo.

Wielki Tydzień uświadamia nam wielkość Czasu. A właściwie, mówiąc precyzyjniej świętość czasu, sens czasu. To, co wydarzyło się wówczas już się nigdy nie wydarzy i nigdy nie powtórzy. I właśnie czas Wielkiego Tygodnia pozwala mi odnaleźć świętość i sens mojego czasu.

„ Cisza zaś urodziła rozsądek i świat”.
(Ireneusz, przytaczam za Schopenhaurem)

Warszawa,
14 kwietnia 2022

Czy władza ma choćby jakieś szczątkowe sumienie?

Wreszcie przyszła, choć w tym roku ociągała się niemiłosiernie. Wiosna. Kiedyś pisywałem o wiośnie haiku. Teraz, przez te ponad dwa lata covidowego szaleństwa jestem całkowicie wyjałowiony. Ale cieszę się z pierwszych lotów pszczół, z zapachu hiacyntów, z alabastrowych płatków magnolii stel lata, z każdego nabrzmiałego pączka. Natura jest wielką pocieszycielką. Pozwalam się być pocieszonym.

To, że Bóg z dnia na dzień odwleka koniec świata jest dowodem Jego niewyczerpanej cierpliwości, a w większym jeszcze stopniu naiwności w stosunku do człowieka.

[…] nie wierzę w żaden system, który dobro jednostki poświęca dla jakiegoś interesu, celu wspólnotowego, który ma być zrealizowany w nieokreślonej przyszłości. Takich celów nie ma. A jeśli nawet są, to nie warto za nie płacić tej ceny”. Te słowa Maraia powinien sobie przyswoić każdy i każdy je zapamiętać. Nigdy nie były one tak aktualne jak właśnie teraz, gdzie nadal są kraje, które w imię sanitarnego barbarzyństwa za nic mają prawa jednostki.

A jednak, ten piękny, nareszcie ciepły (21 stopni) dzień skłonił mnie do napisania trzech haiku.

Przylaszczki
Główka przy główce
Błękitnowłose

Wiosenna papeteria
Cytrynek
Niziutko w trawach

Ten zamglony wiosenny księżyc
Jakby ktoś z kieszeni
Wysupływał obola

Może kwiaty rozchylają się tylko po to, aby spojrzeć w oczy niebu?

Czego mogę się jeszcze spodziewać po świecie? Niczego. A po ludziach? Zupełnie niczego.

Warszawa,
16 kwietnia 2022
Wielka Sobota

Gdzie byłeś, Panie przez te dwie okropne, najsmutniejsze i najmroczniejsze w dziejach człowieka noce?

Człowiek uwiódł Boga. Dlatego nie da się w nim odnaleźć kresu przebaczenia.
Bardzo wymowny Grób Pański w moim kościele parafialnym. Nagi, drewniany krzyż ze śladami krwi. W tle pąsowo niczym upiorny zachód słońca rozświetlona płócienna zasłona. Ta krew na krzyżu jest bardzo sugestywna, bo nie ma innej ofiary nad krew.

Najsurowiej osądzają nas sny. Wiele razy byłem już w nich skazany.

Zaczął od przemiany wody w wino. Następnie przemienił wino w swoją krew, by finalnie i nieodwracalnie dokonać transformacji śmierci w życie.

W najbliższej przyszłości nie widzę jakiejś Wiosny Ludów. Czeka nas raczej wielki Jesienny Zmierzch Ludów.

Starcy mają wielką siłę: inercji.

Pogodnie, ale przejmująco zimno. To chyba najchłodniejszy kwiecień jaki pamiętam. Magnolię już od paru tygodni trzymamy w białym pokrowcu. Wygląda jak duch. Kiedy zaczyna wiać odprawia swoje misteria gwałtownie gestykulując. Będąc dzieckiem na pewno bym się jej przestraszył.

Zachód miał zawsze jedno pragnienie: być sytym kosztem innych. Ale we współczesnym świecie już tak się nie da.

Piszę maile i sms-y z życzeniami świątecznymi do bliskich mi osób. I każda z nich mi odpowiada. I chwała Bogu, że odpowiada, że nikogo nie zabrakło. I jak ten fakt ma się do pandemii? Gdyby rzeczywiście takowa szalała, jak choćby ta sprzed wieku, to niestety co trzecia lub czwarta osoba by mi nie odpisała. Jeszcze jeden, jakże oczywisty i namacalny dowód na tę globalną mistyfikację.

Warszawa,
17 kwietnia 2022
Wielkanoc

Zmartwychwstał tak jak się narodził, bez rozgłosu. Dlatego prawdziwie zmartwychwstał.

Mądrość to zarówno gotowość zadania jak i przyjęcia ciosu od przeznaczenia.

Wojna nuklearna może zniszczyć świat. Ale nie życie. Życia nie wymyśliła i nie stworzyła istota ludzka. I nie ona go podtrzymuje, ani za niego nie odpowiada. Dlatego życie będzie istniało nadal, nawet wówczas gdy człowiek postanowi świat unicestwić.

Trzeba pamiętać, że plan zbawienia to nie jakaś druga Arka Noego, nie jakiś potężny lotniskowiec gdzie zmieścić się będzie mogła cała ludzkość, tylko mała, ciasna szalupa dla pojedynczego człowieka.

Seneka miał racje pisząc: „ Kłamią niewolnicy, wolni mówią prawdę”.

Warszawa,
18 kwietnia 2022
Poniedziałek Wielkanocny

Możemy umknąć epoce, ale nie wieczności.
Urok świata większy gwałt w duszy odciska niż wszystkie jego okropieństwa i podłości.

Historia i natura są tylko macochami człowieka. Matką może mu być jedynie edukacja.

Ideologie mogą być pewną konkurencją dla religii. Ale nie wróżę im przyszłości, najchętniej bowiem ideologie kupują duchowi bankruci.

Nawet gdyby Amor używał ponaddźwiękowych strzał, miłość wcale nie rozprzestrzeniałaby się szybciej.

Warszawa,
19 kwietnia 2022

Który z polityków czy mężów stanu wypowiedział tę opinię: „ Rosjanie nie są ani tacy potężni, ani tacy silni, jak sądzi świat; ale Rosjanie są znacznie bardziej niebezpieczni, niż świat sądzi”. To niezwykle trafna uwaga węgierskiego pisarza Sandora Maraia.

Wciąż powtarzają: pokój, wolność, demokracja. Wciąż powtarzają: wartości Zachodu. Ale te słowa tylko echem kamiennych serc rozbrzmiewają.

Granice człowieczeństwa gościnne są dla nieznającego granic ludzkiego barbarzyństwa.

Warszawa,
20 kwietnia 2022

Wojna jest formą namiętności.

Niebo nie poświęca chyba dostatecznej uwagi Ziemi, ale Ziemia w ogóle nie poświęca już uwagi niebu.

Człowieka można zrozumieć przez chleb i słowo. Boga da się zrozumieć tylko przez milczenie.

Nie można mówić bez oddechu, ale jeszcze bardziej nie da się pisać bez oddechu.

Pisanie dziennika z góry jest skazane na nieukończenie, co przypomina trochę wznoszenie katedry Sagrada Familia przez Gaudiego.

Warszawa,
21 kwietnia 2022

Od lektury zależy prawie tyle samo co od modlitwy. Przez nią buduje się nowy człowiek.

Starożytność dając człowiekowi miary i proporcje stała się jego najlepszym wychowawcą.
Człowiek potrafi wprawdzie wznieść się wyżej orła, ale nie potrafi wieść życia orła.

Świat tak pełen okrucieństwa potrzebuje też tych rozkwitających pączków migdałowca.

Pragniemy nieśmiertelności w zniszczalnym świecie i nie dbamy choćby o jeden listek lauru w świecie wiekuistym.

Warszawa,
22 kwietnia 2022

Nie wdawać się w dyskusję ze światem, ale prowadzić monolog wewnętrzny. To jeszcze mogę robić. To jeszcze powinienem robić.

Dlaczego Bóg tak zwlekał z projektem pod tytułem Człowiek. Czy przewidywał, że będzie to jedno z najbardziej niewdzięcznych dzieł ?

Aforyzm w bardziej kompromitujący sposób można spalić niż dowcip.

Twórczość jest niewolnictwem. Dzieło wprawdzie obiecuje wolność, ale dzieło to tylko miraż.

Muzyka nie jest bezstronna. Zawsze bierze stronę nieskończoności.

Nie zawsze po wiersz musimy schodzić w głąb siebie. Wiersze znajdują się także tuż pod powierzchnią, tylko kamuflaż często stapia je z dnem. Dlatego pozostają niepozorne, niezauważone.

Warszawa,
23 kwietnia 2022

Czytając ostatnio Schopenhauera trafiłem na ten oto jakże adekwatny dziś ustęp: „ Instytucją stwarzającą przymus jest państwo[…]. Niektórzy niemieccy pseudofilozofowie naszej przedajnej epoki chcieliby zeń uczynić jakąś instytucję wychowawczo-umoralniająco-budującą; chęci te kryją jezuicki zamiar zniesienia wolności osobistej i zatamowania indywidualnego rozwoju jednostki w tym celu, aby ją zmienić na kółeczko jakiejś chińskiej maszyny państwowej i religijnej. Taka sama droga niegdyś doprowadziła do inkwizycji, palenia na stosie i wojen religijnych”.

Zastanawia mnie co jest powodem tego, że ludzie o poglądach konserwatywnych są obecnie tak słabi, że przyjmują jedynie postawę biernego wyczekiwania, że w żaden sposób nie walczą z tymi siłami zła, które coraz bezczelniej, coraz zachłanniej i coraz mocniej zaciskają swoje kleszcze. Oczywiście były chlubne wyjątki, jak choćby kanadyjski Konwój Wolności. Ale dlaczego nie tworzymy potężnych mediów, ośrodków wpływu, dlaczego nie budujemy takich solidnych struktur jak czynią to nasi wrogowie? Jeżeli covid nami nie wstrząsnął, to po pierwsze: damy sobie wmówić każde, nawet najbardziej absurdalne kłamstwo. A po drugie: utwierdzamy tych szalonych demiurgów, że mogą z nami zrobić dosłownie wszystko. Jaki jest więc ratunek? Uważam, że tylko mozolna praca u podstaw. Największa i najbardziej odpowiedzialna rola musi przypaść edukacji. Trzeba pokonać ich ich własną bronią, czyli czeka nas długi, bardzo długi marsz przez instytucje. Pierwszy krok musimy zrobić już dziś !

NIEOKREŚLONA POZYCJA

W taką noc można zejść z kursu
Mam nadzieję, że wybaczysz mi to Różo Eolska, Różo Kompasowa
I ty straszliwa Pani Flauty i Bezdechu
Patrzę jak rtęciowa orchidea piany
Rozsnuwa za rufą nić Ariadny
A nakrochmalone ciało księżyca- hostia tych co się narodzą
Drży niepewnie
Zielonkawe łzy cyfr spływają po monitorze GPS
Mozolnie zliczając pozycję

Ale naprawdę jestem nigdzie
Jak przecinek pozbawiony tekstu

NOC W NOUMEA

Noc gęstnieje jak przepowiednia
Droga mleczna, gwiazdozbiory i inne inkrustacje Demiurga
Rozlały się miliardoletnim monologiem
Spaceruję w balsamicznym powietrzu
Mijany przez hebanowe nimfy
I za każdym razem słyszę ich pieszczotliwe: bon soir
Kanakowie to miły ludek uładzony przez misjonarzy

A Bóg
Ten Deus Absconditus Pascala
Ukrył się za promieniowaniem tła
Ocean, muszle nautilusów, poezja i nieskończoność
To

Świat płatków chmur i płatków kwiatów
My bezskrzydli
Także do niego należymy

Wiosna
Garbi się pod kwieciem magnolia
Nie tylko ja odkrywam starość

Przestrzeń
Pomiędzy chmurami
Określa formę ich tekstu

Warszawa,
24 kwietnia 2022

NA WSCHÓD OD SOKOTRY

Te bezdemoniczne noce
Gdzie szczęście mnożyło się jak liczbowe ciągi
Ten pradawny akwen
Gdzie krzyżowały się szlaki do Golkopndy i Serendyby
Do Nubii i Pontu
A ładownie szczebiotały potępieńczo nielegalnym cargo
Między wielką wodą a wielkimi piaskami
Toczyłem swój żywot
Człowieczy owad o wielu czułkach

Robię rachunek mil:
Słono kosztuje samotność
Słono też wspomnienia
Będę w domu za trzy tygodnie
I znów będzie mnie nosiło po kątach jak Sindbada
Dopóki gdzieś nie zamustruję

Warszawa,
30 kwietnia 2022

Nie doszło do darowizny samolotów bojowych, więc polski rząd wysyła ( nieodpłatnie !) na Ukrainę 200 czołgów. Zakładam więc, że albo nasi politycy stracili instynkt samozachowawczy, narażając Polskę i Polaków na rosyjski atak odwetowy, albo, co jest bardziej prawdopodobne, wykonują oczywiście za grubą forsę, rozkazy jakichś mocodawców ( jak miało to miejsce już wcześniej podczas pandemii).

„ Wojna zostanie przegrana nie wtedy, gdy wolność słowa zostanie nam ostatecznie odebrana, ale wtedy, kiedy ludzie staną się na tyle „ przystosowani do reszty”, że gdy zauważą zagrożenie uznają: nie mogę pozwolić sobie na to, żeby uznano mnie za kontrowersyjnego. Czas ludzi wolnych dobiegnie końca, gdy poznając prawdę będą wzruszać ramionami, pytając: a co może zrobić jeden człowiek, to jest za silne żeby z tym walczyć. Jak daleko zaszliśmy tą drogą? Rozejrzyj się wokół. Przegrywamy bardzo szybko”.
(John A. Stormer, „ Nikt nie ośmieli się nazywać tego zdradą”, przytaczam za Łukasz Winiarski „ Razprozak” – „ Manifest Antykomunistyczny” )

Poeta jest niesprawiedliwy. Pisze tylko o pięknie świata. A może właśnie dlatego jest jednak właśnie sprawiedliwy?

Ktoś bardzo chce i temu komuś bardzo zależy żeby wciągnąć Polskę w rosyjską awanturę. I obawiam się, że osiągnie ten cel.

Politycy są bardzo naiwni mówiąc o Putinie: miejmy nadzieję, że nie użyje broni atomowej. To tak jakby mówić o diable: miejmy nadzieję, że nie nadzieje nas na widły i nie podsmaży na rożnie.
Media jak dzikie zwierzęta w rzymskich amfiteatrach, potrzebują krwi i świeżego żeru. Kochają więc wojny, epidemie, terroryzm i tsunami. Gdyby zabrakło tych zjawisk, nie martwcie się. Wykreują je.

Śmierć jest tak blisko, wojna jest tak blisko. I tak blisko jest wiosna, kwiaty i pocałunki.

Trudniej jest pisać o kwiatach i obłokach niż o wojnie. Chińscy poeci doskonale o tym wiedzieli.

 

Grzegorz Zientecki

.

O autorze:

Grzegorz Zientecki – ur.1962 w Lublinie. Absolwent Wyższej Szkoły Morskiej w Gdyni. Na statkach Polskich Linii Oceanicznych odbył wiele podróży, m.in. trzy rejsy dookoła świata na m/s „Profesor Mierzejewski” i m/s „Profesor Rylke”. Następnie został zatrudniony na statkach Chińsko-Polskiego Towarzystwa Okrętowego „ Chipolbrok”, dzięki czemu mógł podróżować dalekowschodnim szlakiem Conrada, zwiedzając m.in. Singapur, Hong Kong, Bangkok, Dżakartę i porty Chin. Te liczne podróże stały się inspiracją jego twórczości, w szczególności utworów haiku i aforyzmów.

Dotychczas w krakowskim wydawnictwie Miniatura wydał następujące pozycje:

Tomiki haiku:
• Wiersze Podróżne- 2010r.
• Popiół i rosa -2012r
• Zoom Sindbada- 2012r -tom wierszy
• Pory zmroku- 2012
• Mile i wersy- 2013 r.
• Milion powodów do oświecenia-2015 r
• Urodzaj na nieobecność-2015 r.
• Nefrytowa ważka-2017 r.

Oraz następujące tomiki aforyzmów:
• Szlifierz Oka -2012r.
• Wspomnik-2013 r.
• Amneznik -2013 r .
• Wycisznik -2014 r.
• Resetnik-2015 r.
• Minutnik-2016r.
• Z 1001 nocy na oceanie – 2019 r.
• Żyję w słowach jak drzewo w liściach – 2021 r.

W 2015r. Grzegorz Zientecki otrzymał jedno z wyróżnień literackiej nagrody Naji Naamans w Libanie w dziedzinie aforystyki. Od 2016r. członek Polskiego Stowarzyszenia Haiku.
W sferze zainteresowań Grzegorza Zienteckiego oprócz literatury znajduje się także historia, sztuka, reportaż, astronomia, natura /jest kolekcjonerem egzotycznych muszli/.

close

Be the first to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published.


*