Grzegorz Zientecki – Dziennik [kwiecień 2024]
Warszawa, 2 kwietnia 2024 To nie do wiary, ale jesteśmy już 35 lat ze sobą. 35 lat wojny i pokoju. Ale nade wszystko, 35 lat miłości. Piękno kwiatu jest pięknem naturalnym. Nie zagraża nam i […]
Warszawa, 2 kwietnia 2024 To nie do wiary, ale jesteśmy już 35 lat ze sobą. 35 lat wojny i pokoju. Ale nade wszystko, 35 lat miłości. Piękno kwiatu jest pięknem naturalnym. Nie zagraża nam i […]
Warszawa, 2 marca 2024 Świat już podjął decyzję o samozagładzie. Zastanawia się tylko nad jej wyborem: a) Czy ma to być Zielone Szaleństwo ? b) Czy ma to być Tęczowe Szaleństwo ? c) Czy ma […]
Mały bar przy bocznej ulicy nie miał wielu klientów. Wieczorami wpadali stali bywalcy na parę piw i bilard. Barman zwykle powtarzał stare grepsy i często znikał na zapleczu. Wtedy sami się obsługiwali. Gdy Długowłosa dziewczyna […]
REKOLEKCJE 2024 Rok jest trudny, bez mrozu zima się poddaje, Góra Tabor tak stroma jak nigdy nie była. Rok trudny, do Emaus zrobiło się dalej, A ścieżka przez Mariupol wiedzie po mogiłach Przez ruiny Bachmutu, […]
Kolejne “Kroniki poetyckie”. To już ponad 270 wierszy. Ten niekończący się poemat aktualnych wydarzeń powstaje od ośmiu lat, w unikatowej formie przesypujących się klepsydr, przypominających o metafizycznej naturze czasu. Są próbą opisania i ocalenia świata, […]
W te dni niespokojne i niepewne czas mija mi na spoglądaniu przez jedno z dwóch małych okienek, nieledwie 38 na 48 centymetrów, z niewielkim łukiem na górze, dzięki któremu wysokość pośrodku wynosi centymetrów 56. Okna […]
Wszystko już biegnie inaczej to samo co innego znaczy Powitania – bo nie wiadomo na jak długo Pożegnania – bo coraz częściej na zawsze Woda w kranie nie ta co przez lata bo uzdatniona Ale […]
Fragment “Kronik poetyckich 39”. To już blisko 300 wierszy. Ten niekończący się poemat aktualnych wydarzeń powstaje od ośmiu lat, w unikatowej formie przesypujących się klepsydr, przypominających o metafizycznej naturze czasu. Są próbą opisania i ocalenia […]
Apokalipsa Siwy gołąb wypatruje miejsca na dachu kaplicy Jej mury z aksamitu wieków szorstkie jak ręce które ją modliły Dach z gotyckiej krwi plami drzewa Gołąb pilnuje ostatniej drogi dzieci się bawią obok lustra wody […]
Literatura odchodzi od prawdy. Poetów sprowadzono na ziemię, odbierając im prawo do proroczych wizji i podrywania skrzydeł, a pisarzy odwrócono od rzeczywistości, wiodąc ich na manowce błahej fabuły, zabawy formą i manipulacji faktami i blagą. […]
Copyright © 2018 Magazyn Twórczy POLSKA CANADA - teksty udostępnione do publikacji pozostają w archiwum portalu.