Aleksander Rybczyński – Strefa przyfrontowa

Nikt za nami

Nikt już za nami nie podąża
na toksycznym piasku który pozostaje
nie widać śladów a słońce nie przedziera się
przez opalizujące niebo zasłoniete aż za horyzont
gdziekolwiek jesteś więzi zostały rozerwane
i tylko kłamstwa świszczą w uszach jak wiatr
napędzany wiatrakami śmierci
chciałem być kronikarzem piękna
i heroldem zwycięstwa dobra nad złem
ale dzisiaj osaczony z wszystkich stron
przez braci powtarzających z uśmiechem
zaklęcia oprawców mogę tylko milczeć
w nadziei że banicja będzie jedynie ostrzeżeniem
przed prawdziwą pokutą i wiecznym potępieniem
Naznaczeni demonem niewolnictwa rozumieją się w lot
jedno spojrzenie wystarcza by odwracali się plecami
i pogodnie kładli głowy pod topór
z grobów masowej zagłady
jeszcze słychać ich łagodne głosy
dyskutujące o literaturze sztuce
i podróżach w egzotyczne miejsca znieczulenia

jeszcze słychać ich łagodne głosy
zamienione w szepty głębokiego cienia
ginącego w świetle sztucznej inteligencji
przekazującej instrukcję bezgranicznej tolerancji
posłuszeństwa i eutanazji

 

Czy jeszcze jesteś Polsko

Polsko czy mnie jeszcze pamiętasz
dokąd prowadzą cię zdrajcy i sprzedajni karierowicze
więzienia stoją na uboczu ale straże graniczne prześwietlają
myśli tych którzy wymykają się spod kontroli sprawdzają paszporty
skanują źrenice nawet jeżeli otworzą bramkę to tak by upokorzyć
i odebrać nadzieję
Prawdę o państwie poznaje się na granicy
Łzy zamarzały na mrozie kiedy gnano przez lotnisko
matki z dziećmi na rękach wspinaliśmy się po trapie
znikając w otchłani Dreamlinera jakby to był statek
niosący żołnierzy na front nikt nie odpowiadał
na pytania tylko „czasami tak się zdarza” albo
„dzisiaj tak będzie” Tak jest
Konfiskujecie nasze lotniska
transportując z nich zakłamanie
fałszujecie jednym chórem
jakby opętał was obłęd
oraz fałszywi prorocy
zatrzaskują się włazy
i słyszymy ten sam
zapętlony komunikat:

Polsko czy jesteś jeszcze sobą
czy tylko najemniczką cudzą?

 

Strefa przyfrontowa

żyjemy w strefie przyfrontowej
żyjemy na granicy nieba i piekła
rozrywani przez żarłoczne kły proroków wojny
odmawiamy marszu z karabinem na plecach
i puszczamy mimo uszu podszepty zła
próbujemy ocalić godność
i zapamiętać miejsca i ludzi
którzy przystanęli w naszym życiu
z płomykiem piękna
zapisujemy pospiesznie muzykę serc
i podążamy śladem życia
unosząc stopy lekko nad ziemią
tylko to nam pozostało –
ocalenie pamięci
która nigdy nie odda się w niewolę resetu
nad głowami słyszymy przelatujące rakiety
ale najbardziej ranią bezwstydne komunikaty
radiowych pozytywek i telewizyjnych terminatorów
trwamy w świecie zasieków widma bomb
śpiewu głupców szaleńców i uzurpatorów
próbujemy wzywać do oporu
wzmocnienia przetrzebionych szeregów
i powstrzymania transportów broni
mało kto słyszy rozpaczliwe wołania
nasze patrole przedzierają się przez mgłę
ciemności i potężniejący hałas nagonki

 

Sztuczna
inteligencja
jest niewolnikiem
spełnieniem marzeń tyrana
o całkowitej kontroli nad umysłem
skupionym na absolutnym posłuszeństwie
dla którego przebłyski geniuszu zaczynają się
od iskry gasnącej w popiele wolności oddanej
ukradkiem bez słowa protestu.

Sztuczna inteligencja powstaje
gdy upadają wielkie narody
gotowe przyjąć każde kłamstwo
jak kolejne srebrniki prowadzące
do bezwarunkowego upokorzenia

Spójrzcie na Greków Rzymian
w których tak uwielbiacie
zatapiać swoje sumienia
oraz pozorowany bunt
Są jak współcześni patrioci
którzy oddali broń otworzyli granice
za bezpieczne schronienie w pałacach
oddalonych od rzezi i odgłosów bitewnych.
Na trudne pytania zawsze nie mają odpowiedzi
tylko mantrę błyskotliwej nicości pewnej siebie
uzasadnionej w księgach nakazów
zarządzeń i kodeksie zagłady.

 

Aleksander Rybczyński

 

O autorze:

Aleksander Rybczyński jest absolwentem historii sztuki na Uniwersytecie Jagiellońskim. Opublikował ponad dziesięć zbiorów wierszy, w tym debiutancki tomik “Jeszcze żyjemy”, za który otrzymał w 1983 Nagrodę im. Kazimiery Iłłakowiczówny. Zajmuje się także krytyką artystyczną, prozą, publicystyką, dziennikarstwem, fotografią, filmem oraz pracą redakcyjną i wydawniczą. Mieszka w Kanadzie.

Fot. Hanka Kościelska

 

Subskrybcja
Powiadomienie
5 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Popularne
Inline Feedbacks
View all comments
Wilhelm Ratuszynski
11 months ago

“…egzotyczne miejsca znieczulenia…” zacne! podoba mi się.

Krzemir Heliński
10 months ago

Panie Aleksandrze serdecznie gratuluję mądrego i pięknego wiersza, który tak BARDZO MÓWI JAK JEST! Gratuluję i dziękuję za niego