Zobacz

Mariusz Wesołowski – OMAR KHADR, CZYLI NIESPRAWIEDLIWA SPRAWIEDLIWOŚĆ

Screenshot 2017-07-09 09.32.37

Omar Khadr urodził się 19 września 1986 roku w Toronto w rodzinie naturalizowanych muzułmańskich emigrantów (ojciec Egipcjanin, matka Palestynka). Rodzina Omara posiadała ścisłe związki z terrorystyczną grupą Al-Kaida, a jego ojciec był bliskim współpracownikiem Osamy bin Ladena. Khadrowie przebywali na zmianę w Kanadzie (dokąd najwyraźniej wracali, kiedy potrzebowali dobrej opieki lekarskiej lub innych społecznych świadczeń) i w Pakistanie, ponieważ – jak oględnie napomyka artykuł w Wikipedii – „jego matka nie lubiła pewnych aspektów zachodniej kultury”.

W roku 1992 ojciec Omara, Achmed Khadr, został ciężko ranny w Pakistanie i powrócił na rekonwalescencję do Kanady. Cztery lata później rodzina znowu przeniosła się do Pakistanu, a w roku 1996 zamieszkała w Afganistanie. W 2003 roku Achmed Khadr zginął w potyczce z rządowymi siłami pakistańskimi, a młodszy brat Omara, Abdulkarim, z odniesionych w niej obrażeń doznał całkowitego paraliżu.

Dwudziestego siódmego lipca 2002 roku piętnastoletni Omar Khadr przeebywał z grupą talibanów w afgańskiej wiosce Ayub Kheyl, gdzie zaskoczyli ich amerykańscy żołnierze. Omar otrzymał tam poważne rany, wcześniej jednak ciśnięty przez niego granat zabił nieuzbrojonego amerykańskiego sanitariusza Christophera Speera. Inny amerykański sanitariusz udzielił mu pierwszej pomocy, ratując jego życie.

Następne dziesięć lat Omar spędził uwięziony w Guantanamo Bay. Podczas swego procesu w październiku 2010 roku przyznał się do wszystkich stawianych mu zarzutów, wliczając morderstwo i inne terrorystyczne akty.

Hic incipit comoedia. Z powodów zbyt zagmatwanych, żebym mógł je tu nawet spróbować wyjaśnić i po prawniczych akrobacjach tak niewiarogodnie krętackich, że nie mógłbym pisać o nich bez niesmaku, kanadyjski Sąd Najwyższy uznał w latach 2009-2010, że „ludzkie prawa” Omara Khadra uległy pogwałceniu. Te decyzje umożliwiły Khadrowi ewentualny powrót do Kanady. Okazując swą wdzięczność (i niewątpliwie podżegany przez lokalne prawnicze hieny), w roku 2013 Khadr zaskarżył rząd tego kraju o odszkodowanie w wysokości 20 milionów dolarów. Rządzący wówczas konserwatyści zdecydowanie walczyli przeciwko temu pozwowi. Z chwilą dojścia do władzy liberałów rząd zaniechał dalszych apelacji, a przed paroma dniami Khadr po cichu otrzymał czek na dziesięć i pół miliona dolarów oraz oficjalne przeprosiny. Stało się to bez wyroku sądu, bez żadnego legalnego upoważnienia. Gdyby nie anonimowy przeciek tej informacji do mediów, kanadyjscy podatnicy dowiedzieli by się o finansowanym przez nich i wolnym od podatku dochodowego prezencie dla oficjalnie skazanego terrorysty długo po fakcie. Równocześnie rodzina zamordowanego przez Khadra sanitariusza, mimo przyznanej jej przez amerykański sąd kompensaty w wysokości 134 milionów dolarów, najwyraźniej nie ma szansy na wyegzekwowanie tej decyzji w Kanadzie.

Kto naprawdę ponosi winę za tę groteskową „sprawiedliwość”? Politycznie poprawne szaleństwo partii liberalnej na pewno odegrało tu znaczną rolę i pozostaje tylko żywić nadzieję, że kanadyjscy wyborcy nie zapomną tego faktu do czasu kolejnych federalnych wyborów w roku 2019. Jednak głównym winowajcą jest kanadyjska Karta Praw i Swobód, oparta na mglistej abstrakcji „praw człowieka”, które tak łatwo ulegają absurdalnym wypaczeniom oraz obłąkańczym interpretacjom. To stwierdzenie może wielu ludzi zaszokować, ale jego prawdziwość wręcz rzuca się w oczy. Jak mówi stare przysłowie, piekło jest wybrukowane dobrymi chęciami. Francuska Deklaracja Praw Człowieka i Obywatela z 1789 roku doprowadziła do rządów Terroru w latach 1793-94. Leninowska Deklaracja Praw Narodów Rosji z roku 1917 zaowocowała stalinowskim gułagiem „stu narodów”. Szczytne humanitarne ideały kanadyjskiej Karty przynoszą teraz wielomilionowe „odszkodowania” dla terrorystów, urągając nie tylko zdrowemu rozsądkowi, ale również podstawowym zasadom ludzkiej przyzwoitości.

Victor Hugo w swej ostatniej powieści „Rok dziewięćdziesiąty trzeci” zamieścił scenę, która posiada intrygujący związek z aferą Omara Khadra. Rojalistyczny przywódca płynie potajemnie przez kanał La Manche do rewolucyjnej Francji. Wybucha sztorm i jedno z okrętowych dział urywa się z uwięzi, grożąc zatopieniem statku. Bosman odpowiedzialny za tę katastrofę z narażeniem życia w końcu unieruchamia armatę. Rojalista dekoruje go zdjętym z własnej piersi Krzyżem Świętego Ludwika, po czym każe go rozstrzelać. Sprawiedliwości staje się zadość pod każdym względem.

 Ktoś może powiedzieć, że taka sprawiedliwość jest ślepa. Być może.

Ale sprawiedliwość, która ściąga z oczu przepaskę tylko po to, żeby martwo utkwić wzrok w jednym punkcie, staje się swoim dokładnym przeciwieństwem.

.

Mariusz Wesołowski

Lipiec 2017 roku

.

Obraz: Temida, Cyprian Nocon, oil on canvas, 40x50cm, 2016.

..

O autorze:

Screenshot 2015-11-05 00.42.52Mariusz Wesolowski – (ur. 1954), absolwent polonistyki i historii sztuki Uniwersytetu Jagiellońskiego, od roku 1982 mieszka w Kanadzie.

.

Podaj dalej!
Share on Pinterest
Share with your friends








Submit

Biuletyn – bezpłatna prenumerata

PAPIERY FOTOGRAFICZNE

8 Comments on Mariusz Wesołowski – OMAR KHADR, CZYLI NIESPRAWIEDLIWA SPRAWIEDLIWOŚĆ

  1. Dinosaur // 09/07/2017 at 17:45 // Reply

    Czy kanadyjskie prawo nie przewiduje odebrania kanadyjskiego obywatelstwa dla tego kto wstępuje do wrogiej armi i walczy po jej stronie? Jakoś tego nikt z polityków i prawników raczy nie zauważyć. A może prawo kanadyjskie się tak zmieniło że aspekt ten już nie ma znaczenie?.

    • Mariusz Wesołowski // 09/07/2017 at 18:14 // Reply

      Wręcz odwrotnie, obecny liberalny rząd zniósł dokładnie takie prawo wprowadzone przed 2016 rokiem przez rząd partii konserwatywnej. To się nazywa „sunny ways” (słoneczne podejście), innymi słowy – skrajna naiwność liberałów.

      • Dinosaur // 10/07/2017 at 03:32 // Reply

        A jednak znalazłęm:

        http://www.cic.gc.ca/english/resources/tools/cit/acquisition/revocation.asp

        Citizenship may also be revoked if a person (who is a dual citizen), before or after the coming into force of subsections 10(2) and 10.1(2) and while the person was a Canadian citizen, was convicted of terrorism, high treason, treason, or spying offences, depending on the sentence received; or served as a member of an armed force of a country or as a member of an organized armed group and that country or group was engaged in armed conflict with Canada.

        • Mariusz Wesołowski // 10/07/2017 at 13:56 // Reply

          Proszę jednak zobaczyć tu: http://www.torontosun.com/2017/05/05/trudeau-citizenship-law-is-win-for-toronto-18-terrorist-and-loss-for-canada

          „The most controversial aspect of Bill C-6, though, is a provision to protect the citizenship of convicted terrorists.”

          Bill C-6 stał się obowiązującym przepisem prawnym w Kanadzie 19 czerwca br.: https://en.wikipedia.org/wiki/An_Act_to_amend_the_Canadian_Human_Rights_Act_and_the_Criminal_Code

          • Dinosaur // 11/07/2017 at 00:11 //

            Dziękuję za linki. Ostatnio nie byłem na bieżąco z naszymi lokalnymi sprawami. To co teraz zobaczyłem to jest gorzej niż myślałem. Nie przypuszczałem że C-6 przejdzie ponieważ liczyłem na wyższy IQ u parlamentarzystów.
            Wygląda na to że ten szał jest spowodowany tym że liberałowie liczą na dodatkowe głosy na wyborach. Świadczą o tym takie elementy jak skrócony czas oczekiwania na przyznanie obywatelstwa kanadyjskiego, złagodzone wymogi dla kandydatów na obywateli, itd. Oni (liberałowie) nie zdają sobie z tego sprawy już “potracili głowy”.
            Ale to tylko mały drobiazg co liberałowie robią. Jeżeli takie absurdy przechodzą w parlamencie to może tylko oznaczać że Kanada jest przesiąknięta agentami wpływu a csis robi nic aby ich demaskować! Czy to oznacza że po prostu brak im inteligencji czy poczucia obowiązku?

          • Mariusz Wesołowski // 11/07/2017 at 08:14 //

            Niestety sytuacja w Kanadzie jest coraz gorsza, a ludzie (którzy i tak są dużo pokorniejsi, by nie powiedzieć głupsi, niż w innych krajach), jeszcze wciąż się nie dosyć buntują. Afera Khadra może jednak to trochę zmienić, bo nawet dla najpokorniejszych głupców wypłata 10 milionów dla terrorysty jest czymś namacalnym i oburzającym. Mamy jeszcze przed sobą dwa lata liberalnej dyktatury, wiele może się jeszcze wydarzyć, zatem – sursum corda!

            P.S. Proszę też zwrócić uwagę na http://www.canadiancitizens.org, to nowa grupa walcząca przeciw islamizacji Kanady.

  2. Krzysztof // 09/07/2017 at 18:14 // Reply

    Mariusz super opisany temat i swietnie napisany , Pozdrawiam,,,

  3. Gość // 09/07/2017 at 22:11 // Reply

    Byłam w Kanadzie turystycznie i nigdy bym tam nie chciała mieszkać to kraj tak upadły i marginalny ze nigdy pełno gejów i lesbijek dzielnice pełne muzułmanów hindusów i chińczyków co gorsze i najgorsze to mogłam zobaczyć PLUSKWY gdzie w Polsce nie wiedziałam co to jest i jak wyglada w Kanadzie to jest nirmalne tak jak islam czy muzułmanie powiem więcej dla kanadoli powinno specjalnej
    Kontrole na lotnisku być i prześwietlenia czy nie maja PLUSKIEW bagarze i osobista kontrol i dezynfekcje przeprowadzać kwarantanna

Leave a comment

Your email address will not be published.


*