Zobacz

Piotr Wojciechowski – KAMIEŃ I POD KAMIENIEM

KAMIEŃ

 

 

KAMIEŃ I POD KAMIENIEM

Musi być głaz pośrodku. Kamień naznaczony
Od którego świat cały zaczyna być światem
Jaki znak? Gwóźdź złoty od widocznej strony
Na nim kody kreskowe – Jeruzalem, Aten,

Także Rzymu. A serca wszystkie wierzą w kamień
Ślepą wiarą. Mocniejszą niźli krew i tętno.
Bo to jest z serca kamień. Oddycha się łatwiej.
List pod nim. Na kopercie adres pominięto.

List miłosny, a tyle w nim groźnych ostrzeżeń.
Tyle metafor mrocznych, czarnych dziur i myśli
Przed wolnością przestroga, przed siłą, co zwierzę

Łatwo czyni z człowieka. Gdy się ten list przyśni,
Nie odpisuj. Na kamień kwiatów sypnij szczerze
Czoło na głazie oprzyj. On też ciebie widzi.

.

ARLEKINADY, KROTOCHWILE

Sonet komplementarny dla sonetu KAMIEŃ I POD KAMIENIEM

Wyjdźcie na dachy domów z koszami winogron
Wyjdźcie w maskach, cekinach, płaszczach powsinogów
Na cytrach i bębenkach głoście wiarę dobrą
W pończoszkę, co z pod futra błyśnie wśród ogrodu

Tyle metafor mrocznych, czarnych dziur i myśli
Nazbierało się w księgach, tyle burz w niebiosach
Czas odetchnąć i tańczyć. Święto kwiatów wiśni
Uczcijmy krotochwilą. W trawach srebrna rosa

Więc bosą nogą lećmy. Słuchaj, kolombina
Przed wolnością przestrzega, przed siłą, co zwierzę
Łatwo czyni z człowieka. To grymas, jej mina

Ona żarciki stroi, więc bawmy się szczerze
Z tą wietrznicą, śmiało lej w puchary wina
Niechaj miłość i nicość do głowy uderzą.

.

Piotr Wojciechowski

O autorze:

Screenshot 2015-05-05 00.01.14

Piotr Wojciechowski (ur. 1938) – prozaik, poeta, reżyser filmowy.

 

Autor powieści:

CZASZKA W CZASZCE  (1970),
WYSOKIE POKOJE  (1977),
HARPUNNIK OTCHŁANI  (1996),
DOCZEKAJ NOWIU  (2007).

.

Podaj dalej!
Share on Pinterest
Share with your friends








Submit

Biuletyn – bezpłatna prenumerata

PAPIERY FOTOGRAFICZNE

1 Comment on Piotr Wojciechowski – KAMIEŃ I POD KAMIENIEM

  1. Mariusz Wesołowski // 24/05/2017 at 23:48 // Reply

    Zawsze uważałem sonet za jedną z najpiękniejszych form poetyckich, ale teraz nie będę go więcej uprawiał, gdyż nigdy nie dorównam mistrzowi Piotrowi Wojciechowskiemu. Chapeau bas!

Leave a comment

Your email address will not be published.


*