Wiktor Gołuszko – Milczenie jest zgodą na zło

– prolegomena

Swego czasu napisałem szereg pieśni, które zebrałem w zbiór zatytułowany: „Napisy na mórach” („ó” jest tutaj umieszczone intencjonalnie) i do których  skomponowałem również muzykę. Utwory te zaliczam do nurtu poezji zaangażowanej – zaangażowanej dlatego, iż podejmuję w nich ważkie zagadnienia społeczne. Twórczość ta jest dla mnie jednym ze sposobów czynnego uczestnictwa w ich transformacji.

W każdym z utworów poruszam  konkretny temat lub grupę tematów. W pieśni zatytułowanej: „Milczenie jest zgodą na zło” głównym wątkiem jest GMO. Ponieważ, jak się w międzyczasie zorientowałem, świadomość tego, czym jest GMO jest raczej zróżnicowana – niektórzy nic nie wiedzą, inni mają mgliste wyobrażenie, jeszcze inni przypominają egzotyczne eksponaty wypchane pakułami wiadomości TV – zdecydowałem się poprzedzić wiersz niniejszym wstępem. Poniżej znajdziecie więc kilka słów o kryminalnym przedsięwzięciu o nazwie GMO – czyli o genetycznie modyfikowanej żywności i kartelu trucicieli, którzy skonfiskowali nasiona na Ziemi.

W jednej ze zwrotek znajdującego się u dołu tego tekstu wiersza wspominam też o gazie łupkowym. Mimo, iż nie zajmuje on w Polsce pierwszych stron gazet, jednak – w skali światowej – problemy towarzyszące sposobowi jego pozyskiwania pozostają wciąż aktualne. W związku z procesem wydobycia gazu czyli szczelinowaniem lub frackingiem podkreśla się na ogół niewątpliwą klęskę ekologiczną jaką jest zatruwanie wód podziemnych. Zwróćcie jednak uwagę, że woda ma pamięć, człowiek zaś składa się w 70% z wody. Szczelinowanie, poza ewidentną degradacją ekologiczną jest też niszczeniem pamięci tego, kim jesteśmy.

 Gdzie indziej cytuję słowa z filmu: „Maratończyk”. Jest tam kultowa scena, gdzie zbrodniarz wojenny Mengele, który uczestniczył w nazistowskich programach eugenicznych, nawierca bez znieczulenia przedni ząb głównego bohatera, by dostać się do miazgi, pytając przy tym uporczywie: „Czy jest bezpiecznie, czy jest bezpiecznie? ”.

 Odwołuję się też do faktu, iż w Indiach, na skutek wprowadzonych przez odmian bawełny GMO w ciągu ostatnich 25 lat około 300 000 rolników popełniło samobójstwo Monsanto (w sieci dostępny jest świetny film dokumentalny : „Świat według Monsanto”). Co 30 minut jakiś rolnik odbiera sobie życie. To największa fala samobójstw w historii świata.

Co do samego tytułu „Milczenie jest zgodą na zło” – sentencję tę przypisuje się Mahatmie Gandhiemu. Lecz już u nas już Mikołaj Rej mawiał: „Kto milczy, ten przyzwala”. W Irlandii filozof i polityk Edmund Burke sformułował tę samą myśl w maksymie: „Aby zło zatriumfowało, wystarczy, aby prawi ludzie nic nie robili”. Albert Einstein wyraża się jeszcze bardziej dobitnie, mówiąc: „Świat nie zostanie zniszczony przez tych, którzy czynią zło, tylko przez tych, którzy patrzą na to bez podjęcia jakiegokolwiek działania”.

 

Zielona Rewolucja

”Niechaj pożywienie będzie lekarstwem, a lekarstwo pożywieniem”.
Hipokrates

Ujmując rzecz w perspektywie historycznej, technologia GMO to przedłużenie w prostej linii Zielonej Rewolucji Rockefellera, który w latach trzydziestych ubiegłego wieku był inicjatorem globalnej zmiany w rolnictwie, zmiany opartej na ropie; Zielona Rewolucja była projektem działu nauk naturalnych Fundacji Rockefellera. W wyniku tego zaplanowanego na globalną skalę projektu pojawiły się ogromne, stopniowo zabijające glebę monokultury uprawiane za pomocą setek ton nawozów sztucznych, pestycydów i fungicydów. Wtedy to powstały z jednej strony ogromne korporacje, tzw. agrobiznes – molochy żywieniowe kontrolujące produkcję jedzenia na świecie, z drugiej zaś – koncerny skupujące nasiona na świecie i fabrykujące GMO. Obecnie, po kolejnych fuzjach chemicznych gigantów – Monsanto z Bayer, Dow z DuPont i Syngenta z ChemChina – zasadniczo trzy firmy kontrolują rynek nasion na świecie. Przy okazji, w trakcie tych technologicznych przemian jedzenie, wrzucone do merkantylnej wyżymaczki, zostało zredukowane do rangi produktu, człowiek zaś – stał się konsumentem (łacińskie słowo consumere początkowo oznaczało:podbić, zniszczyć, obrabować; kojarzyło się ono z przemocą i do końca XX wieku miało konotacje wyłącznie negatywne).

Całe przedsięwzięcie Zielonej Rewolucji przedstawiono  jak zwykle bardzo malowniczo i atrakcyjnie: że niby perspektywa żywności dla wszystkich, że niby koniec z głodem, itd. W rzeczywistości chodziło – raz jeszcze – o pieniądze, o kontrolę. Dzisiaj, po osiemdziesięciu latach rolnictwa przemysłowego głód na świecie ma się lepiej niż kiedykolwiek: miliard ludzi głoduje, dziesiątki tysięcy dzieci każdego dnia umiera z głodu. Mnożą się też wykładniczo związane z agrobiznesem „straty uboczne”: zniszczona bioróżnorodność, toksyczne chemikalia zatruwają rolników, ziemię, wodę, insekty, pszczoły, motyle i ptaki – mamy szóste masowe wymieranie gatunków. Mamy też najbardziej chore pokolenie w znanej nam historii Ziemi. Dziś epidemia goni epidemię: mamy epidemię raka, autyzmu, astmy, otyłości, cukrzycy, mamy proliferację zaburzeń hormonalnych, alergii, bezpłodności, wrodzonych wad płodów, itd. Wszystkie to ma jedno źródło – Wielką Chemię; zatrute chemią i konserwantami jedzenie stało się uniwersalną niszczarką ludzkiego zdrowia.

Hipokratesowi przypisuje się słowa: ”Niechaj pożywienie będzie lekarstwem, a lekarstwo pożywieniem”. W dzisiejszych czasachmaksyma ta jest niemal niemożliwa do zastosowania, gdyż jedzenie, tak samo jak tzw. lekarstwa jest nierzadko zwyczajną trucizną.

 

Kontrola nasion i eksperymenty na ludzkości

Nikt nie może być poddany eksperymentom naukowym, w tym medycznym,
bez dobrowolnie wyrażonej zgody.
Art. 39. Konstytucji RP

Co do samego GMO – jest to krok dalej w kontroli społeczeństw świata. Sztuczka polega na tym, że firmy produkujące zmodyfikowane genetycznie nasiona jedną ręką wdrażają na całym świecie monokultury oparte na odmianach patentowanych, drugą zaś wykupują wszystkie odmiany naturalne nasion (wprowadzając jednocześnie ustalenia prawne zakazujące siewu tychże naturalnych odmian). Mamy do czynienia zpatentowaniem nasion i samego życia, gdzie koncerny po wprowadzeniu rzekomo ulepszającej naturę modyfikacji  utrzymują, że nasiona są własnością firmy (na przykład dodają do zbóż geny bakterii, co powoduje, że zboża te są wytrzymałe na coraz większe dawki pestycydów – pestycydów, które te same przedsiębiorstwa ciekawym zbiegiem okoliczności również produkują).

W konsekwencji, nasiona stopniowo stają się przedmiotem kontrabandy – rolnicy, którzy zachowują swoje nasiona traktowani są jako kryminaliści i złodzieje własności intelektualnej. Wytacza się im procesy, prześladuje, wsadza do więzienia. De factotraktat o wolnym handlu pozbawia rolników praw do zachowywana nasion. Ogólny trend światowego rządu zmierza do tego, by pozbawić człowieka możliwości uprawiania swojej własnej żywności, słowem: zniewolić, pozbawić cienia suwerenności.

Zauważcie, iż majstrując w ten sposób genami, majsterkowicze przekraczają naturalne granice, których natura nigdy, przenigdy nie przekracza i nie wiadomo jakie będą skutki tej zabawy we Frankensteina. Rezultatem mogą być na przykład plagi nowych chorób, które trudno sobie wyobrazić. Niezależne, pod względem metodologicznym będące bez zarzutu badania A. Pusztaja i G. Seraliniego wykazują, że żywność GMO powoduje ostre patologie:  raka, bezpłodność, uszkadza organy wewnętrzne, powoduje niewydolność układu odpornościowego, dziury w przewodzie pokarmowym itd. Ponadto, jedząc to zmodyfikowane frankenfood, poprzez asymilację jego mikro-RNA modyfikujemy nieodwracalnie nasze dziedzictwo genetyczne, ingerujemy w ludzki genom i nie wiemy jakie będą tego konsekwencje w perspektywie długoterminowej.

Nadto, skażeniu ulega cała planeta, gdyż niesione wiatrem odmiany GMO rozsiewają się wszędzie, mieszają się z naturalnymi odmianami, powodując ich mutację i w sumie coraz trudniej o czyste odmiany nasion. A odwrócić tego procesu po prostu nie potrafimy. Stopniowo dochodzi do nieodwracalnego skażenia i destrukcji życia całej planety. To jest eksperymentowanie niezwykle niebezpiecznej technologii na ludziach. Robiono już takie rzeczy w przeszłości: w obozach śmierci.

By zaś już kompletnie zniewolić społeczeństwo i uczynić je zależnym od wspomnianych korporacji wprowadzono technologię TERMINATOR polegającą na tworzeniu wysterylizowanych odmian nasion. Są one zaprogramowane tak, że dokonują samobójstwa po jednokrotnym użyciu. Każdego roku rolnik musi kupować nowe od korporacji i sprzedawać jej swoje plony.

Wojny to archaiczny sposób na dominację. Neoliberalni stratedzy zrozumieli, iż istnieją bardziej wydajne sposoby podporządkowania narodów. By kontrolować planetę, wystarczy zawładnąć produkcją i dystrybucją światowej żywności. To lepsze niż bomby i broń palna.

 

Od neofeudalizmu do suwerenności

Wspomniane wyżej zastraszanie i traktowanie rolników jako przestępców z jednoczesnymi miliardowymi dotacjami (z kieszeni podatników) dla gigantów agrobiznesu doprowadziło do ruiny małych gospodarstw i konsolidacji trujących nas chemią latyfundiów. Tylko w przeciągu 6 lat, między 2007 a 2013 rokiem, liczba europejskich rolników zmniejszyła się o 3 miliony. W Polsce od 2003 (przed integracją z UE) do 2017 zbankrutowało około 450 000 gospodarstw!

Obecnie ludzie się budzą i słychać coraz więcej głosów w sieci, w sejmie mówiących o suwerenie, o suwerenności. Ale mówienie o suwerenności bez suwerenności żywieniowej jest pustosłowiem. Gdy nie ma autonomii żywieniowej i rolnicy są zależni od GMO, mamy w rzeczywistości nowy feudalizm i idące z nim w parze zniewolenie.

Pojawiły się również ważne prawne precedensy: parę miesięcy temu w Stanach odbył się proces, w którym Monsanto zostało skazane na setki milionów dolarów odszkodowań za spowodowanie raka randapem. We Francji sąd zakazał sprzedaży i rozprowadzania randapu.

Walec liberalizmu toczy się jednak nieubłaganie dalej. Za pomocą zalegalizowanego przekupstwa zwanego lobbingiem, GMO jest agresywnie promowane na całym świecie. Jeśli ten więc ten trend nie spotka się ze zdecydowanym sprzeciwem ze strony obywateli, w perspektywie mamy całkowitą zmianę ludzkiego genomu i cywilizację mutantów, ze wszystkimi dewastacyjnymi konsekwencjami dla zdrowia wymienionymi powyżej.

Jeżeli chcemy przeżyć, jeżeli chcemy się dalej rozwijać, musimy się uwolnić od tych psychopatycznych trucicieli i naciągającego zniewolenia. Jeśli będziemy siedzieć bezczynnie, staniemy się niewolnikami a instalacja niewolnictwa na tej planecie jest w stadium raczej zaawansowanym. Zatwierdzone niedawno przez Parlament Europejski  ACTA 2, wprowadzenie w Chinach systemu cyberkontroli społecznej, wszystkie programy rozpoznawania twarzy, programy masowego szpiegowania obywateli ujawnione przez Snowdena –  to zwiastuny tego, co nastąpi, jeśli się nie przebudzimy. Każdy musi ocknąć i zacząć myśleć, działać, gdyż w przeciwnym razie poprzez rosnącą kontrolę, w tym kontrolę żywności nadejdzie nowa, tym razem globalna dyktatura i globalny faszyzm. I taki okaleczony świat zostawimy naszym dzieciom i następnym pokoleniom.

Mamy w naszych rękach moc zmiany, moc uzdrowienia, odzyskania utraconej suwerenności, możemy sprawić, że produkt stanie się znów pożywieniem a konsument – człowiekiem. Wszystko jest w naszych rękach. I o tym jest poniższa pieśń.

 

Milczenie jest zgodą na zło
Z cyklu: Napisy na mórach

Gdyby człowiek tylko chciał, więcej serca w głowie miał.

O zdanie cię nie pytano, gdy żywność świata patentowano,
uśmiechnięci, grzeczni-zimni-mili – z Planety cię wywłaszczyli.
Teraz jest policja genetyczna, a ty na wszystko musisz przystać
i ich patent Terminator – dla życia śmiertelny zator.

GMO, NWO – milczenie jest zgodą na zło.
Genetyczny Armagedon NWO – milczenie jest zgodą na zło.

Patentowanie, monsantowanie – dla złotego cielca życia konfiskowanie, 
pomyśl, to lepsze niż bomby i broń palna – kontrola nasion i żywności totalna!
To czysty absurd i bzdura letalna – życie jako własność intelektualna,
jutro opatentują twe ciało i duszę – mówić ci tego chyba nie muszę.

GMO, NWO – milczenie jest zgodą na zło.
Genetyczny Armagedon NWO – milczenie jest zgodą na zło.

O rany, o rany, świat calutki opatentowany!
 Jak to się stało? – Nie wiemy sami. Jesteśmy wszyscy skuci patentami! 
Do czego to doszło, do czego, do czego – cofnęliśmy się do ustroju feudalnego.  
I znów zniewoleni pobrzękujemy łańcuchami. – Jesteśmy patentowanymi durniami?

GMO, NWO – milczenie jest zgodą na zło.
Genetyczny Armagedon NWO – milczenie jest zgodą na zło.

Dyskretnie się pobrali, poszli w ślubne tany – ci od GMO i rząd zakła-money, money,
wpuszczenie do Indii tych groźnych szkodników skończyło się śmiercią setek tysięcy rolników.
Napiszmy więc wspólnie requiem dla tych gości, co wcale nie śpiewają o miłości,
czas na odrynkowienie świadomości człowieka – czeka nas odwykówka, eureka nas czeka.

GMO, NWO – milczenie jest zgodą na zło.
Genetyczny Armagedon NWO – milczenie jest zgodą na zło.

Kobieto jedz GMO! – To recepta całkiem fajna, by urodzić dorodnego Frankensteina.
Mężczyzno jedz GMO! – Temat techno super modny! Jedz i wiedz: właśnie stajesz się bezpłodny.
Tak, dostrzegłeś nie bez racji – to jest ciche uśmiercanie cywilizacji,
tylko bez paniki, tylko bez krzyku – to tylko GMO fiku miku.

GMO, NWO – milczenie jest zgodą na zło.
Genetyczny Armagedon NWO – milczenie jest zgodą na zło.

Czy jest bezpiecznie, czy jest bezpiecznie? – nawiercają cię media fachowo skutecznie,
trwa wielka konkwista, są już monopolem, przejęły nad twą jaźnią totalną kontrolę.
Media są dziś bronią masowego rażenia, skażenia ludzkiej świadomości,
gdy wchłaniasz codziennie medialny muł, to tak jakbyś swoją duszę z rozmysłem truł.

Siekiera, motyka, piłka, szklanka, znów ta sama powtarzanka,
siekiera, motyka, ekran, taczka… – I zamilknie nam szczekaczka!

Łupią media ci do głowy: gaz łupkowy na zatrudnienie bardzo zdrowy,
łupią Ziemię, łupią twe sumienie: gaz łupkowy – nowy pomysł na zbawienie.
Wierci, wierci, w duszy dziurę wierci, egonomia – ekonomia śmierci.
Trwa korporacyjny świata rozbiór – przebudźcie się ludzie! Odbiór! Odbiór!

Siekiera, korupcja, rząd, hulanka – Ziemię w zgliszcze obraca nam łupanka,
fucking fracking, głupek, gaz – mądrość opuściła nas!

Lepiej więc skorzystaj z tej informacji: Jesteś w łapach banków i korporacji!
Nie ma już granic, narodów czy nacji, są ludzie obrabowani z demokracji.
To jest korporatyzm, faszyzm korporacyjny – pięciogwiazdkowy obóz koncentracyjny, 
to jest cud życia spychany pomału do masowego grobu kapitału.

Wszyscy wszędzie wszystko wiedzą i w swych kątach cicho siedzą. 
Kamaryle, kasty-kliki-klany, koterie, ludzie-parkany, ludzie parkany…

Gdyby człowiek tylko chciał, więcej serca w głowie miał.
Gdyby człowiek tylko chciał, więcej serca w głowie miał.
Gdyby człowiek, gdyby człowiek, więcej serca, więcej serca miał.

Czas już na zmianę, więc zmieńmy to sami,
jesteśmy przecież dziewięćdziesięcioma dziewięcioma procentami!
Czas już na zmianę, więc zmieńmy to sami,
jesteśmy przecież dziewięćdziesięcioma dziewięcioma procentami!
Wszystko w naszych rękach, więc zmieńmy to sami,
jesteśmy dziewięćdziesięcioma dziewięcioma procentami!

Kali Juga, między jedną pełnią a drugą

 

Wiktor Gołuszko

.

O autorze:

IMG_20170804_145259

Wiktor Gołuszko jest poetą, pisarzem, tłumaczem, kompozytorem, blogerem (Blog Wiktora Go). Wydał tomik prozy: „Ulisses”, publikował w pismach literackich i społeczno-kulturalnych, takich jak Zeszyty LiterackieNieregularne Pismo Kulturalne KwartalnikNeurokulturaMagazyn Literacki Minotaurydaportal społeczno-artystyczny Eprawdapismo społeczno-literackie Wakatportal Pisarze.plMagazyn Literacko-Artystyczny HelikopterMedium Publiczne, Wegetariański Świat, Szaman. Jego wiersz: “Ostatnia Wieczerza” wszedł w skład antologii poezji polskiej poświęconej Beethovenowi, która znalazła się w biografii kompozytora zatytułowanej: “Beethoven – Próba Portretu Duchowego” autorstwa Adama Czartkowskiego. Obecnie artysta ukończył pracę nad misterium: “Hieros Gamos czyli Święte Gody” – sztuką z pogranicza poezji i teatru, do której skomponował również muzykę.

Newsletter

Daj nam sygnał poparcia!

WESPRZYJ NASZ PORTAL KUPUJĄC NA “AMAZON”

Books for Sailors

2 Comments

Leave a Reply

Your email address will not be published.


*