Zobacz

Piotr Wojciechowski – MYŚLI NIESŁUSZNE

PW 002

Jasne jest, że człowiek będzie chciał być tam, gdzie – jak sądzi – będzie mu lepiej. Czarny czy biały, wykształcony czy analfabeta – będzie tam dążył.  Dlatego wszelka humanitarna troskliwość, wszelkie objawy miłosierdzia i miłości bliźniego, które poprawiają los uchodźców i imigrantów w Europie prowadzą do tego, że setki milionów ludzi z Afryki, Azji i Oceanii będą chciały przyjechać, będą legalnie i nielegalnie, płacąc i przepłacając gangsterów, tonąc i cierpiąc dążyły do nas. Aby doznać opieki, zakosztować miłosierdzia, a potem żywić się dobrobytem i prawami człowieka. Setki milionów już stoją po bilet do nas. I tego nie zatrzyma się żadnym dzieleniem kwot uchodźców, bo gość wmuszony staje się ciężarem, potem wrogiem.

Czy więc miłość bliźniego, humanitaryzm, międzyludzka solidarność postawione wobec tak globalnego i masowego zjawiska okazują się pomyłką, absurdem, urojeniem pięknoduchów?

Ależ nie. Pomyłką, absurdem, urojeniem pięknoduchów jest faryzejska, krótkowzroczna, urzędnicza, praktyka humanitaryzmu europejskiego. A głównie – unikanie zrozumienia najprostszych zależności. Ludzie chcą uciekać z miejsc głodu, rozpaczy, ludobójstwa, ucisku. Uciekać od biedy i bezrobocia. Albo Europa może się przeciwstawić tym zjawiskom szerzącym się daleko poza jej granicami, albo jest skazana na inwazję nędzy i  obcości, na lawinowe ich wtargnięcie i rozprzestrzenienie. Jak tam na miejscu pokonać głód, dać pracę godziwie płatną, przeciwstawić się przemocy? Jak sprawić, aby na miejscu zostawał dochód z wywożonych surowców? Ile wojska, ile miliardów euro trzeba na to, jakich legionów pełnych dobrej woli i przygotowanych wolontariuszy?

Oto przygoda jaka nas czeka. Im wcześniej zaczniemy ją przeżywać tym lepiej. I to wszystko będzie nas kosztować. A przecież nasze korporacje, banki, kolosy ekonomiczne chciałyby na tym zarobić. I przeciwstawią się wszystkiemu, co nie pomnaża ich zysków. A przecież Europejczycy też chcą mieć lepiej, wygodniej, przyjemniej. Rzucą grosz, ale nie oddadzą kotleta z talerza.

Jaką duchową i intelektualną rewolucję trzeba będzie zrobić, aby zacząć choćby to ratowanie Europy – i to w warunkach dwu prawie gotowych wojen – z państwem islamskim na Południu i Rosją na Wschodzie.

Od czego mamy zacząć? Myślę, że logicznie i sprawiedliwie będzie zacząć od  handlu bronią. Producenci i handlarze broni zarabiają świetnie na przygotowaniach wojen, na rebeliach, na wszystkich, którzy zabijają i grożą bronią. To są przeważnie państwowe zakłady zbrojeniowe i agendy – zarobki wspierają budżety.  Mówienie o tych dochodach, o transakcjach, o drogach transportu – to jedno z najświętszych tabu Europy. Sza. My Polacy bierzemy w tym udział, czujemy się moralnie usprawiedliwieni – mamy tak blisko bandy rebeliantów z Donbasu i czołgi braci Rosjan za nimi.

Klęska czeka nas jednak nie od nich. Klęska czeka całą Europę, jeśli nie porozumie się co do globalnego ujawnienia wiedzy o produkcji broni, o handlu, umowach, transportach. A wywleczenie na światło dnia tego wszystkiego, ogłoszenie makroekonomicznych danych tych spółek – to ledwie pierwszy krok. Bo zaraz, pilnie, jeśli nam życie miłe – trzeba wprowadzić podatek progresywny od tej produkcji, od tego handlu. Nie zakazać, ale zmniejszać opłacalność. Niech producenci zabawek śmierci, niech handlarze tym towarem podzielą się zyskami ze swoimi ofiarami. To od nich powinny popłynąć pierwsze miliardy euro na pomoc obszarom głodu i nędzy, na szkolenie europejskich wolontariuszy, na studia nad polityką reemigracji – z Europy do Afryki. Aby nie była to deportacja intruzów, tylko pomoc braciom w powrocie do ich ojczyzn.

Ja wiem, brzmi to wszystko fantastycznie, nierealnie, naiwnie. Wiem, że moje myśli są niesłuszne. Więc uwolnijcie mnie od nich, proszę, Panowie Akademicy!

Piotr Wojciechowski

 

O autorze:

Screenshot 2015-05-05 00.01.14

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Piotr Wojciechowski (ur. 1938) – prozaik, poeta, reżyser filmowy.

,,,

Autor powieści:

CZASZKA W CZASZCE (1970),

WYSOKIE POKOJE (1977),

HARPUNNIK OTCHŁANI (1996),

DOCZEKAJ NOWIU (2007).

Podaj dalej!
Share on Pinterest
Share with your friends








Submit

Biuletyn – bezpłatna prenumerata

PAPIERY FOTOGRAFICZNE

Error: Please enter a valid email address

Error: Invalid email

Error: Please enter your first name

Error: Please enter your last name

Error: Please enter a username

Error: Please enter a password

Error: Please confirm your password

Error: Password and password confirmation do not match