A Philosopher in Poland – Filozof w Polsce

Przez lata na Polskę patrzono z dużego dystansu, można nawet zaryzykować stwierdzenie, że była ignorowana, jako jeden z dawnych krajów sowieckiego bloku wschodniego, który odzyskał niepodległość i znalazł przystań w demokratycznej Unii Europejskiej. Sytuacja zmieniła się, kiedy szalona, globalistyczna idea stworzenia świata bez granic, narodów i kulturowych różnic zaczęła być wprowadzana w życie po przełomowej deklaracji Angeli Merkel, że wszyscy migranci są mile widziani. (“Wir schaffen das”)

Mainstreamowe media na całym globie zdominowała koncepcja liberalno-lewicowej wizji społeczeństw, zarządzanych przez autorytarne, opiekuńcze państwa. Zmieniła się kultura polityczna i podział między “postępową”, a konserwatywną częścią sceny światopoglądowej stworzył przepaść, której nie da się już wypełnić racjonalną dyskusją i wymiana poglądów. Media straciły obiektywność, stały się propagandowymi narzędziami kształtowania poprawnego politycznie człowieka bez kręgosłupa, przekonań i twarzy.

W tym ponurym pejzażu jałowej półprawdy i bezczelnych kłamstw, jak grzyby po deszczu zaczęli pojawiać się niezależni komentatorzy, obserwatorzy i reporterzy. Poruszają tematy, oficjalnie przemilczane, albo przekłamywane. Zjawiają się w miejscach, od których dobrze opłacani dziennikarze wielkich medialnych korporacji odwracają się plecami, kontynuując propagandowo – edukacyjny monolog. Polskę wskazano groźnym palcem, jako przykład kraju, w którym zagrożona jest demokracja, kraju gdzie kwitną fobie, brak tolerancji i skrajny nacjonalizm.

Na szczęście to, przed czym ostrzega liberalna lewica i zainspirowani komunistyczną ideologią komisarze Unii Europejskiej, stało się magnesem dla niezależnych, zbuntowanych orędowników wolności słowa i publicystów, skupionych na dociekaniu prawdy, a nie na budowaniu potiomkinowskich, kulturowych fasad. Powoli wypełnia się informacyjna pustka, na którą skazana była Polska, pozbawiona rzetelnych, obiektywnych i życzliwych komentarzy w obcych językach.

Do Polski przyjechał bardzo popularny na całym świecie Anglik Tommy Robinson, regularnie zjawia się w niej antyestablishmentowa kanadyjska stacja “Rebel Media”, a ostatnio zawitał do Polski Stefan Molyneaux, komentator, poruszający tematy polityczne, społeczne i kulturowe, w oparciu o głębokie podłoże filozoficzne. Zainteresował go kraj, gdzie przynależność do narodu i kręgu kulturowego jest powodem do dumy i stanowi wartość, tak negowaną w obłąkanym świecie politycznej poprawności i negacji patriotyzmu.

Molyneaux czuł się w Polsce wolny, czego nie doświadczył ostatnio w krajach Zachodu, uchodzących dotychczas za wzór demokracji i swobód obywatelskich. Jego spotkania z polskimi sympatykami odbywały się w bezpiecznej atmosferze, nie zagrożone możliwością ataku terrorystycznego, ani napaścią “Antify”, co zakłócało podobne imprezy z udziałem tego Kanadyjczyka, irlandzkiego pochodzenia, na całym świecie.

Stefan Molyneaux stworzył piękny, porywający i poważny dokument, który już kilka dni po publikacji na YouTube zyskał wielką popularność. To nie tylko wyraz zrozumienia tego, co w Polsce się dzieje, ale także doskonała lekcja historii dla tych, którzy zapamiętali kłamstwo o “polskich obozach koncentracyjnych”. Jeden z najwybitniejszych dokumentów na temat Polski, przygotowany w języku angielskim. Molyneaux mówi o Polsce dobrze, z podziwem. Przekonuje, że “Polska powinna być podziwiana, nie obwiniana”, że “Polski nie można nie kochać”, że “podsyca ogień wolności” że Polska przetrwa jako “poważne, potężne państwo”.

Video warto rozsyłać do wszystkich, którzy nie zadowalają się powierzchownymi, stereotypowymi migawkami, zacierającymi prawdziwy obraz Polski i wizerunek Polaków. Z cierpienia Polski, pamięci i historii wyrasta nadzieja, z której może czerpać zagrożona, zachodnia cywilizacja. Video Stefana Molyneaux wejdzie do klasyki dokumentów o Polsce. Brawo!

.

Aleksander Rybczyński

.

Newsletter

Daj nam sygnał poparcia!

WESPRZYJ NASZ PORTAL KUPUJĄC NA “AMAZON”

Books for Sailors

1 Comment

  1. Film rzeczywiście wart obejrzenia i rozpropagowania, szczególnie wśród angielskojęzycznej publiczności. Wstępne napisy wprawdzie zwalają całą winę za historyczne nieszczęścia Polski tylko na Rosję, ale to nie tak znowu istotna pomyłka. Polacy już są w Kanadzie atakowani przez bandytów z Antifa ( https://www.wprost.pl/swiat/10168028/napisy-nazi-raus-i-antifa-na-polskim-kosciele-jestesmy-zszokowani.html , poprawka: napisy pojawiły się nie na fasadzie kościoła, a na sąsiednim polsko-katolickim przedszkolu), więc trzeba podjąć kontrofensywę.

Leave a Reply

Your email address will not be published.


*