Zobacz

Cezary Napierała – Wędrowiec internetowy [21]

 

Zmarł Andrzej Wajda

W niedzielę (09.10.2016) wieczorem zmarł Andrzej Wajda, jeden z najwybitniejszych polskich reżyserów. Jego ostatni film to “Powidoki”. “Zrobiłem film, który mówi, że ingerowanie w sztukę to nie jest zadanie dla władzy” – powiedział Wajda w wywiadzie dla PAP. W ostatnim czasie reżyser chorował; wiadomo, że kilka dni temu trafił do szpitala. “Mieliśmy nadzieję, że z niego wyjdzie” – mówił na antenie TVN24 scenarzysta i reżyser Jacek Bromski. Wajda był jednym z najwybitniejszych polskich twórców. Współtworzył kino moralnego niepokoju, był wielokrotnie nagradzany za zasługi dla rozwoju kinematografii; w 2000 roku dostał Oscara za całokształt twórczości. Jego dorobek życia nagrodzono także Złotym Lwem i Złotym Niedźwiedziem. W swoim dorobku ma również m.in. Złotą Palmę, Europejską Nagrodę Filmową “Felix” i japońską nagrodę Kyoto.

Całość: http://kultura.wiara.pl/doc/3489784.Zmarl-Andrzej-Wajda

Źródła biją do końca. Dariusz Rosiak “Ziarno i krew”. Wydawnictwo Czarne, Wołowiec 2015 s. 368

Jeszcze kilka lat temu pisanie o współczesnym prześladowaniu chrześcijan było dość rzadkim zjawiskiem w zachodniej, także polskiej prasie. Temat był raczej niszowy i „zarezerwowany” dla prasy chrześcijańskiej. Pozostałe środowiska medialne na Zachodzie, ale też w Polsce, nie dostrzegały – bo nie chciały lub nie umiały dostrzec – z jak ogromnym problemem humanitarnym mamy do czynienia. Dopiero eskalacja demonicznego wręcz okrucieństwa w wykonaniu tzw. Państwa Islamskiego sprawiła, że trudno było już przemilczeć dramat cywilizacji, która ginie na naszych oczach. Media zachodnie (w tym polskie) zaczęły częściej i dokładniej pisać o prześladowaniu chrześcijan na Biskim Wschodzie. Na tym tle warto jednak wyróżnić pracę autora, który nie ograniczył się do relacjonowania bieżących wydarzeń. Dariusz Rosiak, znany m. in. słuchaczom radiowej Trójki wnikliwy obserwator problemów różnych zakątków globu, zrobił rzecz niezwykłą: spakował walizkę i wyruszył śladami tych, o których świat przez długi czas milczał. Nie tylko napisał świetny, żywy, nasycony emocjami, historiami poszczególnych ludzi reportaż. „Ziarno i krew” to jednocześnie niezwykły literacki pomnik wystawiony tym, którzy dali początek cywilizacji zachodniej, która z kolei o swoich źródłach już dawno zapomniała. „Tysiące wschodnich chrześcijan giną dziś z rąk fanatyków muzułmańskich (…), a my przyglądamy się bezczynnie, jak wysycha źródło, z którego wybiła nasza kultura” – pisze autor. Przyznaje jednak, że nie chciał „uprawiać salonowej moralistyki. Wolałem wyruszyć w podróż, spróbować opisać świat, który być może się kończy, złożyć hołd jego mieszkańcom” – dodaje Rosiak. Czytelnika może zaskoczyć pierwszy kierunek tej wyprawy: Szwecja. Autor udał się tam, by spotkać chrześcijańskich imigrantów, którzy uciekli m. in. z Syrii. Zaczyna zatem niejako od końca, po to, by później dopiero dotrzeć do krajów na Bliskim Wschodzie. To jednak nie tylko popis warsztatu reporterskiego autora. Książka pełna jest historycznych odniesień. Na nowo (a w wielu przypadkach na pewno po raz pierwszy) odkrywamy starożytne spory teologiczne, które zaważyły na zróżnicowaniu poszczególnych wspólnot chrześcijańskich. To erudycyjna uczta, która zaspokoi najbardziej wymagające gusta miłośników literatury faktu. Książka jednocześnie zasmuca i zawstydza, że dopiero ludobójstwo otworzyło nam oczy na to, co świat traci w znikających z mapy Bliskiego Wschodu chrześcijanach.

Za: http://kultura.wiara.pl/doc/3432978.Zrodla-bija-do-konca

Radio Emaus – lokalne poznańskie radio, katolickie w profilu. Aktualnie m. in. ciekawe relacje z trwającego konkursu skrzypcowego im. H. Wieniawskiego…

Słuchaj w internecie: http://www.radioemaus.pl/

Bob Dylan, który otrzymał literackiego Nobla za “tworzenie nowych form poetyckiej ekspresji w ramach wielkiej tradycji amerykańskiej pieśni”, nie odbiera telefonów, nie udziela wywiadów i nie wiadomo, czy w ogóle przyjmie wyróżnienie od Szwedzkiej Akademii… Dylan nie odezwał się ani słowem, od czasu kiedy dostał Nobla. Jego wieloletni przyjaciel, piosenkarz folkowy i artysta Bob Neuwirth raczej nie spodziewa się, że laureat pochwali się swoim podekscytowaniem w mediach społecznościowych. Nie jest chwalipiętą. Zresztą możliwe, że nawet nie wie, że dostał nagrodę – powiedział Neuwirth w komentarzu dla “Washington Post”.

Artysta musi dać znać Akademii, czy przyjmie nagrodę, i czy odbierze ją 10 grudnia w Sztokholmie. Oprócz medalu z 18-karatowego złota czeka na niego czek na 8 milionów szwedzkich koron, czyli ok. 3,5 miliona złotych. Dotychczas udało się jedynie skontaktować z agentem Boba Dylana… 

Info za o2.pl 

Piotr Zychowicz “Żydzi. Opowieści niepoprawne politycznie”. Rebis, Poznań 2016 s. 464


Lubię książki Piotra Zychowicza, nawet jeżeli nie zawsze się z nimi zgadzam. Mają bowiem w sobie tę ujmującą 
siłę – prowokują do myślenia. 

Choć elektryzuje już samym tytułem, to jednak jest to książka doskonale wyważona. Znajdują się w niej przede wszystkim wywiady przeprowadzone przez Zychowicza z żydowskimi intelektualistami i historykami oraz polskimi badaczami dziejów. Daje to wzajemnie uzupełniający się obraz. Głównym tematem są oczywiście spory w ocenie wydarzeń polsko-żydowskich. Najbardziej szokują wypowiedzi żydowskich intelektualistów, które w zdecydowanej większości są bardzo negatywne wobec współczesnego Izraela oraz jego polityki historycznej. Mówią o tym, o czym milczą inni z obawy przed posądzeniem o antysemityzm. Pojawiają się więc tematy opresyjnych działań Izraela wobec ludności palestyńskiej, zawłaszczenia Holokaustu, jednostronnej narracji historycznej. Dlaczego – pyta Icchak Laor – Izrael posyła swoją młodzież jedynie do obozów zagłady położonych na terenie Polski, a nie do Buchenwaldu czy Dachau? Dlaczego – to z kolei pytanie Richarda Lukasa – pisanie amerykańskich naukowców o Holokauście wygląda tak bardzo jednostronnie: „Żydzi w opowieści o II wojnie światowej są good guys, a Polacy – bad guys”, Niemcy zaś pozostają abstrakcją? Pośród listy skarg i zażaleń czytelnik znajdzie też próby zrozumienia wzajemnych zranień. Przyznaję, że to właśnie one wydają mi się najcenniejsze w tej książce. Dzięki niej zrozumiałem, że Żydzi i Polacy w podobny sposób uprawiają historię. Obydwa narody pragną mieć tylko nieskazitelnych bohaterów, nie zdając sobie sprawy, że historia jest znacznie bardziej skomplikowana. Nie zdawałem sobie sprawy, że w Jerozolimie dyskutuje się tak samo zawzięcie nad sensownością (lub jej brakiem) powstania w getcie warszawskim z 1943 roku, jak w Polsce nad powstaniem warszawskim z 1944 roku. Że jesteśmy, poprzez bolesną historię, bardzo do siebie podobni. Paradoksalnie w nowej książce Zychowicza jest bardzo mało samego Zychowicza. Tym razem odsłania się on czytelnikowi jako sprawny dyrygent orkiestry złożonej z samych wybitnych solistów. Warto się zasłuchać.

Za: http://kultura.wiara.pl/doc/3420659.Historie-polskozydowskie

Polak potrafi… Dwóch Polaków aresztowanych w Australii. Przemycili ponad tonę narkotyków.

Dwóch Polaków – 28-latek i 29-latek – zostało aresztowanych przez australijską policję. Miało to związek z przejęciem 1,2 tony MDMA – głównej substancji wchodzącej w skład tabletek ecstasy. To największa w tym roku konfiskata narkotyków w Australii i czwarte co do wielkości przejęcie MDMA w historii kraju. Policyjna akcja, podczas której przejęto MDMA, została przeprowadzona w czwartek na terenie magazynu w północnej części Sydney. Dzień później aresztowano dwóch Polaków. Postawiono im zarzuty związane z przemyceniem do kraju narkotyków. Grozi im za to dożywocie. Śledztwo w sprawie trwa i oczekiwane są kolejne aresztowania. 
Narkotyki ukryte były w aluminiowych rulonach i pochodziły z Czech. Skonfiskowana ilość MDMA pozwalała na wyprodukowanie ponad 4,1 mln tabletek ecstasy o szacowanej wartości 145 mln dol. australijskich (ok. 110 mln USD). 

Za: http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114881,20843055,dwoch-polakow-aresztowanych-w-australii-przemycili-ponad-tone.html


Powstańcy śląscy w 1939 r. Niemieckie prześladowania polskich bohaterów

”Katowice muszą być utrzymane. Nie możemy puścić Szwabów na tyły walczącej armii. Musimy Niemcom pokazać, że nie przychodzą do siebie. Powitają ich strzały. Będziemy się bić o honor Śląska” – napisał Jan Faska, uczestnik III powstania śląskiego, komendant obrony Katowic we wrześniu 1939 r. Takich jak on było wielu. Opromienieni powstańczą legendą sprzed 20 lat, gdy nadeszło kolejne zagrożenie dla ich kochanego Śląska i Polski, chwycili za broń. Po raz kolejny.

Weterani wracają na front

Powstańcy przed 1939 r. tworzyli najbardziej wpływową grupę kombatantów na Śląsku. Zorganizowani w Związek Powstańców Śląskich (ZPŚ) pełnili funkcję m.in. nieoficjalnej gwardii Wojewody Śląskiego Michała Grażyńskiego. Gdy nad Polską rozpoczęły się zbierać ciemne chmury, to właśnie we współpracy z ZPŚ Wojsko Polskie tworzyło bataliony ”samoobrony powstańczej”, które miały wspomagać wojsko. Na ich czele stanął komendant ZPŚ – Emanuel Tomanek, uczestnik I powstania śląskiego. Poszczególnymi oddziałami dowodzili powstańcy sprzed 20 lat. Według różnych szacunków powstało od 22 do 28 batalionów. Służyli w nich, oprócz weteranów powstań śląskich, również harcerze i członkowie innych lokalnych organizacji paramilitarnych i kombatanckich. 

W działaniach wojennych uczestniczyła nieznana dzisiaj liczba tych batalionów – dla większości zabrakło broni. Powstańcy świetnie radzili sobie z nieregularnymi oddziałami Freikorpsu, których celem było m. in. zajęcie obiektów przemysłowych, gorzej z regularnymi, dobrze uzbrojonymi jednostkami Wermachtu. Początkowo bataliony samoobrony walczyły ramię w ramię z Wojskiem Polskim. 3 września wojsko wycofało się z Górnego Śląska – ludność cywilna pozostała sama. Mieszkańców broniły już tylko oddziały samoobrony. Najlepiej zorganizowany opór stawiły one w Katowicach. Walczono tam w kilku punktach. Schwytanych żołnierzy samoobrony nie traktowano jak żołnierzy, ale bandytów. Rozstrzeliwano ich na miejscu. Według źródeł od 1 do 3 września w egzekucjach zginęło 190 osób. ”I znowu los polskości tej ziemi oddano w ręce osamotnionego ludu śląskiego” – napisał jeden ze świadków tamtych wydarzeń. Liderzy lokalnej społeczności – weterani powstań śląskich wrócili ponownie na front. 
Sąsiad na sąsiada

”W ciągu 10 lat zniknie wszystko, co świadczy o polskości tych ziem” – zapowiadał w 1935 r. w czasie kursu dla NSDAP w Bochum Adolf Wagner, gauleiter prowincji śląskiej. Niemieckie przygotowania do inwazji na Polskę były staranne i wszechstronne. Wiele uwagi w tych planach zwrócono na byłych weteranów powstań śląskich oraz działaczy plebiscytowych. Z inicjatywy Gestapo sporządzono specjalną księgę gończą – Sonderfahndungsbuch Polen. Znalazło się na niej 1000 nazwisk wybitnych działaczy polskich z byłego województwa śląskiego. Każda z tych osób miała zostać aresztowana. Wiele z nich później zginęło. Oprócz tej ”głównej” księgi powstał szereg innych wykazów – ”regionalnych” list gończych, na których widniały głównie nazwiska weteranów powstań śląskich. Dane osób ”do odstrzału” dostarczali Niemcy zamieszkali na terenie Polski. Informowali oni niemiecki wywiad o wybitnych polskich działaczach, którzy raczej nie będą witać wkraczających Niemców kwiatami. Dane spływały poprzez wywiad i kanały dyplomatyczne do Berlina. Rola mniejszości niemieckiej w Polsce w tej akcji była kluczowa. Sąsiad donosił na sąsiada.
Całość: http://historia.wp.pl/title,Powstancy-slascy-w-1939-r-Niemieckie-przesladowania-polskich-bohaterow,wid,18538523,wiadomosc.html?utm_source=Serwisy_WP&utm_medium=RStream&utm_campaign=hot&ticaid=117e93&_ticrsn=3

Karabin McMillan TAC-50 wykorzystywany jest przez snajperów. To najcelniejsza broń na świecie – kanadyjski strzelec wyborowy trafił z niej w cel z odległości 2,5 kilometra.

Karabin ten używany jest w armii kanadyjskiej jako podstawowa broń wyborowa. McMillan TAC-50 wyposażony jest w czterotaktowy zamek ślizgowo-obrotowy i lufę samonośną. Nie uwzględniono w nim za to otwartych przyrządów celowniczych. Celowniki (teleskopowe albo elektrooptyczne) mocowane są na szczycie specjalnej szyny. 
McMillan TAC-50 wykorzystywany jest przez służby specjalne krajów takich jak Izrael, Gruzja, Jordania. We Francji korzystają z niego komandosi. Służy jako broń do rażenia celów lekko opancerzonych oraz siły żywej przeciwnika. 

Całość: http://tech.wp.pl/kat,1009659,title,To-najcelniejszy-karabin-swiata-Pieszczotliwie-nazwany-Big-Mac,wid,18538568,wiadomosc.html?utm_source=Serwisy_WP&utm_medium=RStream&utm_campaign=hot&ticaid=117e8b


Habemus Papam.

“Habemus Papam – mamy papieża” to jeden z najgłośniejszych europejskich filmów tego roku. Śmiała, inteligentna komedia, w której kościół pokazuje swoją ludzka twarz i wielki europejski przebój kinowy z genialną kreacją Jerzego Stuhra. “Habemus Papam – mamy papieża”, które we Włoszech przyniosło prawie 8 milionów dolarów wpływów, to fascynująca historia człowieka, który został papieżem wbrew swojej woli. Nowy namiestnik stolicy apostolskiej (Michel Piccoli), zaraz po zaskakującym dla niego wyniku konklawe, ma przywitać tysiące wiernych zebranych na placu świętego Piotra. Jednak ten głęboko wierzący człowiek jest pełen sprzeczności. Nie tylko uważa, że jest niegodny papieskiego urzędu, ale już wkrótce ukradkiem ucieknie z Watykanu, marząc o odnalezieniu spokoju i prostoty w życiu. Sytuacja wymyka się spod kontroli i grozi wielkim, światowym skandalem. Jedynymi osobami, które mogą stawić czoła wydarzeniom, jakie nigdy jeszcze nie miały miejsca w Watykanie są Rajski, Polak będący od lat rzecznikiem stolicy apostolskiej (rewelacyjna rola Jerzego Stuhra), i wybitny profesor psychiatrii (Nanni Moretti), który ma “wyleczyć” papieża i nakłonić go do objęcia urzędu. Wkrótce wydarzenia nabierają niespodziewanego obrotu, który odmieni życie tych trzech niezwykłych ludzi i zadecyduje o losach przyszłego pontyfikatu. 

http://ekino-tv.pl/movie/show/habemus-papam-mamy-papieza-habemus-papam-2011-pl/17628

Rock The Casbah. Dziesięć nominacji i nagroda Ofir za najlepszy montaż w roku 2012. Wyjątkowa produkcja francusko-izraelska, pokazująca ogrom okrucieństwa i skutki wojny na spornych terenach na Bliskim Wschodzie.

Jest 1989 rok, trwa właśnie Intifada. Armia Izraela zostaje wysłana do Strefy Gazy, by nadzorować migrację ludności arabskiej i zapobiegać pojawieniom się ognisk powstańczych Palestyńczyków. Podczas zwykłego patrolu grupa żołnierzy zostaje obrzucona przez arabskich mieszkańców kamieniami. Jeden z nich zostaje zabity – spadającą z dachu pralką. Zaczyna się dochodzenie, kim był morderca. Izraelscy żołnierze muszą odnaleźć się w chaosie wojny, a miejscowi – uniknąć współpracy…


http://vod.pl/filmy/rock-the-casbah-online-caly-film/r9r265s

Jadotville. Początek lat 60. XX wieku. Irlandzki komendant Pat Quinlan wraz ze swym oddziałem staje do walki przeciwko francuskim i belgijskim najemnikom, którzy terroryzują mieszkańców Kongo…


http://ekino-tv.pl/movie/show/jadotville-2016-lektor/17649

Podaj dalej!
Share on Pinterest
Share with your friends








Submit

Biuletyn – bezpłatna prenumerata

PAPIERY FOTOGRAFICZNE

Leave a comment

Your email address will not be published.


*


Error: Please enter a valid email address

Error: Invalid email

Error: Please enter your first name

Error: Please enter your last name

Error: Please enter a username

Error: Please enter a password

Error: Please confirm your password

Error: Password and password confirmation do not match