Zobacz

Mariusz Wesołowski – OKRĘTY ANGIELSKIE POD FUENGIROLĄ

W 207. rocznicę obrony zamku w Fuengiroli

.

Bitwa_pod_Fuengirolą3

January Suchodolski, Bitwa pod Fuengirolą, olej na płótnie, przed 1875 rokiem

 

Podczas wojen napoleońskich na terenie Hiszpanii polski żołnierz najbardziej odznaczył się w czterech starciach: na guadarramskiej przełęczy Somosierra w listopadzie 1808 roku, przy dwóch oblężeniach Saragossy w latach 1808-1809, podczas obrony andaluzyjskiego zamku w Fuengiroli w 1810 roku oraz w bitwie z angielską piechotą pod Albuera (Albuhera) w roku 1811. W przeciwieństwie do trzech pozostałych zwycięstw, które odniesione zostały przez Polaków w służbie francuskiej, heroiczna obrona twierdzy w Fuengiroli była zasługą niewielkiego garnizonu żołnierzy 4 pułku piechoty Księstwa Warszawskiego pod dowództwem kapitana Franciszka Młokosiewicza.

Dokładny opis przebiegu tego oblężenia i bitwy zawiera artykuł w Wikipedii, do którego odsyłam czytelników (1).  Fuengirolę odwiedziłem dwukrotnie, w latach 2000 i 2008. Leży ona na zatłoczonym przez turystów Costa del Sol, z grubsza w połowie drogi między Malagą a Gibraltarem. Podczas mojej pierwszej wizyty długą linię nadbrzeżnych hoteli odgradzał jeszcze od zamku spory kawałek pustej plaży. W roku 2008 luka ta zniknęła, hotelowe budynki wyrosły już po drugiej stronie zamkowych murów, a nad ongiś ślepą, bo nie całkiem dochodzącą do morza, odnogą rzeczki Fuengirola wybudowano fantazyjny most. Sama twierdza też uległa gruntownej renowacji, zaś na zachód od niej pojawił się w parę lat później nowoczesny park.

Screen Shot 2017-10-11 at 15.25.09 Screen Shot 2017-10-11 at 15.25.23

Obecny wygląd otoczenia zamku w Fuengiroli

Zamieszczony poniżej artykuł był opublikowany po raz pierwszy w roku 1994 w biuletynie nowojorskiego Klubu Miłośników Militariów Polskich im. Andrzeja Zaremby „Hetman” (tom II, numer 2, str. 54-61). Stanowił on kontynuację moich napoleonistycznych badań, które trzy lata wcześniej zaowocowały mym współautorstwem angielskojęzycznej monografii „Poles and Saxons of the Napoleonic Wars” (2).

Nakład „Hetmana” wynosił raptem 350 egzemplarzy i musi on być po upływie dwudziestu trzech lat prawdziwym białym krukiem, dlatego też zdecydowałem się na przypomnienie tego tekstu.

Vancouver, BC, październik 2017 roku

Przypisy:

(1) https://pl.wikipedia.org/wiki/Bitwa_pod_Fuengirol%C4%85

(2) George Nafziger, Mariusz Wesołowski, Poles and Saxons of the Napoleonic Wars, The Emperor’s Press, Chicago, Il. 1991. Opis oblężenia Fuengiroli znajduje się na stronach 104–109.

Screen Shot 2017-10-11 at 15.29.43

Autor z córką na zamku w Fuengiroli, maj 2008 roku

 

* * *

Bohaterska obrona zamku w Fuengiroli przez żołnierzy 4 pułku piechoty Księstwa Warszawskiego doczekała się już sporej liczby opracowań. Po stronie polskiej pisali o niej między innymi Franciszek Młokosiewicz, Ignacy Prądzyński, Marian Kukiel, Marian Kujawski i w pierwszym numerze “Hetmana” – Leszek Zachuta. Spośród autorów angielskich wymienić trzeba lorda Blayneya, Napiera, Omana, Fortescue, Gatesa oraz Chandlera (1). Relacja Kujawskiego jest najpełniejsza i najbardziej obiektywna, Chandlera – mocno tendencyjna i przeważnie błędna. Niezależnie od wad bądź zalet tych opisów, wszystkie one cechują się bardzo zwięzłym potraktowaniem “marynistycznego” aspektu oblężenia Fuengiroli, który przecież w znacznym stopniu określa charakter i przebieg tego wydarzenia. Artykuł niniejszy stanowi próbę częściowego wypełnienia owej luki w oparciu o drukowane źródła angielskie; może jakiś przyszły badacz uzupełni zawarte tu ustalenia bardziej szczegółowymi danymi z brytyjskich archiwów.

Nasze rozważania wypada zacząć od określenia składu eskadry Jego Królewskiej Mości, która 14 października 1810 roku rzuciła kotwicę pod murami fuengirolskiego zamku. Zadanie to nie jest łatwe, ponieważ współczesne sprawozdania podają na ten temat dość różne informacje. Młokosiewicz wymienia dwa okręty liniowe, trzy brygi i cztery kanonierki; Kujawski, na podstawie raportów Campbella i Blayneya, pisze o dwóch fregatach, dwóch brygach oraz pięciu kanonierkach; “Gazeta Warszawska” przytacza liczbę dwóch okrętów liniowych, czterech fregat i aż dwudziestu “batów kanonierskich”, zaś autor rękopisu nr 3132 z Biblioteki Czartoryskich w Krakowie mówi o dwóch okrętach liniowych, czterech fregatach i siedmiu brygach (2). Sprawę komplikuje to ponadto raczej luźna terminologia: określenie “bryg” odnosi się do typu ożaglowania statku, ale niekoniecznie do jego klasyfikacji, natomiast okrętów liniowych w ścisłym tego słowa znaczeniu pod Fuengirolą na początku oblężenia wcale nie było (3). Próba jakiegokolwiek uzgodnienia powyższych danych jest zatem z góry skazana na niepowodzenie, wobec czego za punkt wyjścia dla dalszych uwag przyjmiemy najbliższy chyba prawdy, bo oparty na dokumentach angielskich, wykaz Kujawskiego.

Okrętem dowódczym eskadry była fregata piątej klasy “Topaze” (czy poprawniej “La Topaze”), uzbrojona w 38 dział (4). Jednostka to należała pierwotnie do francuskiej floty wojennej, którą wiceadmirał Samuel Hood zagarnął 29 sierpnia 1793 roku w porcie tulońskim. Po upadku Tulonu fregata owa została wcielona do marynarki brytyjskiej. 28 sierpnia 1796 roku “Topaze” zdobyła francuską fregatę “Elizabeth” niedaleko Cape Henry na wybrzeżu stanu Wirginia. W pierwszej połowie 1809 roku jej terenem działania był Adriatyk, a później Morze Śródziemne, gdzie dowodzący nią komandor (5) Henry Hope odniósł kolejne sukcesy, jak opanowanie francuskiego konwoju w zatoce Rosas nocą z 31 października na 1 listopada 1809 roku, czy zdobycie francuskich kanonierek “Joubert”, “Mentor” i “Esperance” 31 grudnia tegoż roku. Hope, urodzony w roku 1787 z czasem dosłużył się rangi admirała, był aktywny jeszcze podczas wojny krymskiej i zmarł 23 września 1863 roku. “Topaze” została sprzedana 1 września 1814 roku (6).

Screen Shot 2017-10-11 at 15.32.58

Brytyjskie okręty wojenne w blokadzie Tulonu, 1810-1814

 

Drugą większą jednostką biorącą udział w ataku na Fuengirolę była “Sparrowhawk”. Kujawski nazywa ją fregatą, lecz w rzeczywistości należała ona do kategorii tzw. “brig-sloops” klasy “Cruiser” (7). Zwodowana 20 sierpnia 1807 roku, pod koniec roku 1810 była dowodzona przez komandora-porucznika Jamesa Pringle. Okręt ten sprzedano 27 maja 1841 roku (8).

Jednostki klasy “Cruiser” posiadały 18 dział, z których aż 16 było 32-funtowymi karonadami (9). Ze wspomnień Blayneya wiemy, że jedno takie działo zostało przeniesione na wybrzeże Fuengiroli, warto zatem omówić pokrótce jego cechy szczególne.

Nazwa karonady pochodzi od szkockiej ludwisarni “Carron Iron Company”, która w roku 1778 rozpoczęła produkcję tego wynalazku generała Roberta Melville. Zbliżona konstrukcyjnie do haubicy, ale posiadająca komorę, karonada była lekkim działem okrętowym o dużym kalibrze, miotającym przeważnie solidne pociski w linii horyzontalnej. Jej ciężar był czterokrotnie mniejszy od konwencjonalnej armaty tego samego wagomiaru, co w praktyce oznaczało, iż wystrzeliwała ona pocisk cztery razy cięższy od kuli do działa o identycznej wadze (10). Proporcjonalnie krótsza lufa i mniejszy ładunek prochowy oraz minimalna tolerancja między średnicą pocisku a kalibrem lufy dawały karonadzie również większa siłę przebicia i celność, jednakże kosztem ograniczenia donośności strzału. Działa te produkowane w wagomiarach od 12 do 68 funtów, zaczęto masowo instalować na okrętach brytyjskich już od roku 1782; często – jak pod Fuengirolą – bywały one przetransportowywane na brzeg do użytku w operacjach lądowych (11).

Screen Shot 2017-10-11 at 15.35.27

          Brytyjska karonada z poczatku XIX wieku 

W rozprawie Kujawskiego wspomniany jest parokrotnie niejaki “kapitan Hall”, który dowodził konwojem kanonierek i swą zdecydowaną interwencją pod koniec bitwy ocalił stłoczoną na plaży brytyjską piechotę przed masowym pójściem do niewoli (12). Wzmianki te pozwalają nam zidentyfikować jeszcze jeden okręt ekspedycji Blayneya, mianowicie czternastodziałowy brig-sloop “Rambler”, pozostający w omawianym okresie pod dowództwem komandora-porucznika Roberta Halla (13). 28 września 1810 roku, zatem na mniej więcej dwa tygodnie przed wyprawą fuengirolską, załogi “Ramblera” i kanonierki numer 14, wzmocnione oddziałem piechoty morskiej oraz marynarzy ze znanej nam już fregaty “Topaze”, przeprowadziły skuteczny morsko-lądowy atak na francuski okręt korsarski zakotwiczony niedaleko hiszpańskiej miejscowości Barbate. Piechotą z “Topaze” komenderował porucznik William Halsted, zaś kanonierką dowodził porucznik James Seagrove (14). Możemy zatem przyjąć, że obaj wymieni oficerowie byli również obecni pod Fuengirolą.

O samych kanonierkach trudno powiedzieć coś dokładniejszego. Marynarka brytyjska posiadała wiele ich typów, od niedużych szalup uzbrojonych zaledwie w jedno działo po jednostki dźwigające aż dwadzieścia armat. Klasyczny model kanonierki, zaprojektowany przez Hamiltona w roku 1805, był wyposażony w trzy 18-funtowe działa; jednostkom tej klasy nie nadawano nazw, tylko kolejne numery (15). Wiele z nich stacjonowało w Gibraltarze, jak wspomniana wyżej kanonierka numer 14, zatem one to właśnie mogły brać udział w ostrzeliwaniu fuengirolskiego zamku.

Piętnastego października, czyli w drugim dniu oblężenia, eskadrę Blayneya wzmocniły jeszcze dwa statki brytyjskie. Jako pierwszy nadpłynął wczesnym popołudniem okręt liniowy trzeciej klasy “Rodney”, przywożąc posiłki z Gibraltaru. “Rodney” – obok towarzyszącego mu hiszpańskiego okrętu tej samej klasy – był największą jednostką zaangażowaną pod Fuengirolą. Zwodowany 8 grudnia 1809 roku, dysponował on co najmniej 74 działami przy tonażu 1754 “tuns” (około 1780 ton) i wymiarach pokładu 176 i 1/2 na 47 i 1/2 stopy (16). W parę godzin później u wybrzeża Fuengiroli pojawiła się fregata piątej klasy “Circe” o 32 działach, tonażu 670 “tuns” (680 ton) oraz pokładzie wielkości 127 na 34 stopy (17). Jest jednak mało prawdopodobne, aby przyłączyły się one do bombardowania zamku, gdyż “Rodney” zajęty był wyładowywaniem żołnierzy 82 pułku piechoty, a “Circe” przybyła już po wygaśnięciu walki (18).

Nawet jednak bez uwzględnienia tych dwóch jednostek ogniowy potencjał eskadry Blayneya – w porównaniu z czterema armatami obrońców Fuengiroli o łącznym wagomiarze 36 funtów – był zaiste miażdżący. “Topaze”, “Sparrowhawk” i “Rambler” dźwigały działa do 1208 funtów wagomiaru, na kanonierki trzeba dodać co najmniej dalsze 200 funtów, zatem pojedyncza salwa burtowa musiała osiągać wagę w granicach 700 funtów. Biorąc pod uwagę fakt, że dobrze wyszkoleni kanonierzy byli w stanie oddać jeden strzał na trzy minuty, okręty brytyjskie mogły teoretycznie zasypać fuengirolski zamek 14000 funtów pocisków na godzinę! Rzeczywiste natężenie ognia było z pewnością znacznie niższe, chociażby ze względu na ograniczone zapasy amunicji, ale i tak stwierdzenie Młokosiewicza o “gradzie kul, granatów i kartaczy z eskadry” nie może być uznane za zwykłą figurę retoryczną. Wytrwałość żołnierzy 4 pułku w obliczu tej ogniowej nawały pozwala zrozumieć, dlaczego obronę Fuengiroli nazwano “Somosierrą polskiej piechoty”.

Screen Shot 2017-10-11 at 15.39.17

  Keith Rocco, Żołnierze 4 pułku piechoty atakują brytyjską baterię pod Fuengirolą

 

Przypisy:

 

(1) Bibliografia wymienionych prac znajduje się u Kujawskiego na str. 229-231. Najnowsze kompletne omówienie oblężenia Fuengiroli występuje w książce G. Nafzigera i M. Wesołowskiego “Poles and Saxons of the Napoleonic Wars”, Emperor’s Press, Chicago, 1991, str. 104-109.

(2) Młokosiewicz, str. 256; Kujawski, str. 193, 228. Wszystkie cytowane wyżej źródła wspominają też o znacznej liczbie statków transportowych.

(3) Bryg był to każdy dwumasztowy okręt o ożaglowaniu rejowym. Jednostki określane jako liniowe we flocie brytyjskiej musiały posiadać co najmniej 64 działa.

(4) 28 18-funtówek, 2 12-funtówki, 8 9-funtówek; tonaż 916 “tuns” (około 929 i 1/2 tony) pokład o powierzchni 144 i 1/2 na 38 stóp; Colledge, I, str. 351; Lavery “Nelson’s…”, str. 40.

(5) Odwrotnie niż Kujawski, posługuję się w tym artykule polskimi odpowiednikami brytyjskich nazw stopni oficerskich:

Lieutenant – Porucznik

Lieutenant Commander – Kapitan

Commander – Komandor porucznik

Captain – Komandor

(6) Clewes, IV, str. 204, 502, 552; V, str. 280, 443, 438, 560; Colledge, I, str. 351; “Dictionary of National Biography”, IX, str. 1208-1209 (hasło “Hope, Sir Henry”).

(7) Tonaż 385 “tuns” (390 i 1/2 tony), pokład wielkości 100 i 1/2 na 30 i 1/2 stopy; Colledge, I, str. 14, 323.

(8) Clewes, V, str. 476; Colledge, I, str. 323.

(9) Dwa pozostałe były 6-funtówkami; Colledge, I, str. 14.

(10) Na przykład 24-funtowa armata okrętowa ważyła – w zależności od typu – między 47 a 52 cetnarami, podczas gdy karonada tego samego wagomiaru posiadała ciężar zaledwie 11 i 1/2 cetnara, czyli nawet mniej niż najlżejsza 6-funtówka (Lavery “The Arming …”, str.100, 102, 108).

(11) Hogg and Batchelor, str; 17-24; Lavery “The Arming…”, str. 104-108; Lavery “Nelson’s…”, str. 82-84; Munday, str. 24-26; Nepean Longridge, str. 110-112. Wspomniana przez Blayneya 32- funtowa (zatem najbardziej powszechnie spotykana w marynarce angielskiej) karonada z pewnością dała się we znaki polskim obrońcom zamku, chociaż jej efektu nie trzeba przeceniać. Kujawski, chyba zafascynowany sporym wagomiarem, wydaje się to działo traktować jako coś w rodzaju “Kmicicowej kolumbryny” i podkreśla jego wielki ciężar oraz zdolność rażenia żołnierzy wewnątrz murów (str. 198, 201). Tymczasem karonada tego typu ważyła (bez lawety) 18 cetnarów, zaś jej konstrukcja nie sprzyjała skutecznemu prowadzeniu ognia po torze eliptycznym. Możemy więc śmiało założyć, że Blayney użył swej karonady w jedynej dla niej właściwej roli, to jest jako narzędzia do kruszenia murów. Armata ta nie musiała wcale pochodzić ze “Sparrowhawk”: okręty angielskie często dźwigały pewną liczbę karonad w dodatku do przepisowego kompletu dział, nigdy jednak nie uwidoczniając ich w oficjalnych wykazach uzbrojenia, gdyż to prowadziło by do uciążliwego przeklasyfikowania jednostki.

(12) Kujawski, str. 189, 206.

(13) Uzbrojenie: 14 6-funtówek: tonaż 193 “tuns” (196 ton): pokład rozmiarów 75 i 1/2 na 25 i 1/2 stopy. Zbudowany jako cywilny kuter, “Rambler” został zakupiony przez admiralicję królewską w grudniu 1796 r. i po dwudziestu latach służby sprzedany w ręce prywatne 18 października 1816 r. (Colledge, I, str. 282). Robert Hall posiadał stopień komandora-porucznika od 27 czerwca 1808 r, awansował na komandora 4 marca roku 1811, zmarł 7 lutego 1818 r. (Clewes, V, str. 522). Należy jednak zaznaczyć, iż cytowany poniżej raport z “Gentleman’s Magazine” tytułuje go komandorem (“captain”).

(14) Raport Roberta Halla z 29 września 1810 r. opublikowany w “Gentleman’s Magazine”, listopad 1810, str. 471-472.

(15) Lavery “The Arming…”, str. 123 oraz “Nelson’s …”, str. 55-56.

(16) Uzbrojenie: 28 32-funtówek, 30 24-funtówek albo 28 18- funtówek i 16 lub 18 9-funtówek (Colledge, I, str. 13, 293). Okręt ten nie odznaczył się żadną indywidualną akcją w okresie wojen napoleońskich, toteż nie znamy nazwiska jego dowódcy. 17 marca 1827 r. otrzymał on nazwę “Greenwich” i został sprzedany 8 września 1836 r. (tamże). Ironicznym zbiegiem okoliczności okręt wojenny o tej samej nazwie zderzył się 20 kwietnia 1941 r. z trawlerem “Topaze”, który w wyniku tej kolizji zatonął (Colledge, II, str. 224).

(17) Uzbrojenie: 26 18-lub 12-funtówek i 6 6-funtówek (Colledge, I str. 13, 83). “Circe” była zwodowana 17 listopada 1804 roku, sprzedano ją 20 sierpnia roku 1814 (tamże). W roku 1808 pozostawała ona pod dowództwem komandora porucznika Francisa Augustusa Colliera, działając w rejonie Indii Zachodnich (Clewes, V, str, 251, 283, 415, 427, 429). Później fregata to najwyraźniej operowała na Morzu Śródziemnym, lecz nie wiem, czy pod tym samym dowódcą.

(18) Kujawski, str. 202-203, 206.

Literatura:

Clewes, William Laird “The Royal Navy. A History from the Earliest Times to the Present”, Boston-London, tom IV, 1899, tom V 1900.

Colledge, J. J. “Ships of the Royal Navy”, wyd. II, tom I, London 1987, tom II, London 1989.

Hogg, Ian i Batchelor, John “Naval Gun”, Poole, Dorset 1978.

Kujawski, Marian “Z bojów polskich w wojnach napoleońskich. Maida – Somosierra – Fuengirola – Albuera”, Londyn 1967.

Lavery, Brian “The Arming and Fitting of English Ships of War 1600-1815”, London 1987.

Lavery, Brian “Nelson’s Navy. The Ships, Men and Organisation 1793-1815”, London 1989.

Młokosiewicz, Franciszek “Wspomnienia z wojny hiszpańskiej r. 1810”, w: “Dał nam przykład Bonaparte. Wspomnienia i relacje żołnierzy polskich 1796-1815”, wyd. A. Bielecki i A. J. Tyszka, tom I, Kraków 1984, str. 256-261.

Munday, John “Naval Cannon”, Shire Album 186, Haverfordwest 1987.

Nepean Longridge, C. “The Anatomy of Nelson’s Ships”, wyd. XI, London 1989.

 443px-POL_COA_Fuengirola.svg

Herb „Fuengirola”, nadany Franciszkowi Młokosiewiczowi przez cara

                                          Mikołaja I w roku 1842

            .

              .                                                                            

Filmy pokazujące odtworzenie oblężenia i bitwy pod Fuengirolą w ich dwusetną rocznicę w roku 2010:

.

O autorze:

Screenshot 2015-11-05 00.42.52Mariusz Wesolowski – (ur. 1954), absolwent polonistyki i historii sztuki Uniwersytetu Jagiellońskiego, od roku 1982 mieszka w Kanadzie.

Podaj dalej!
Share on Pinterest
Share with your friends








Submit

Biuletyn – bezpłatna prenumerata

PAPIERY FOTOGRAFICZNE

1 Comment on Mariusz Wesołowski – OKRĘTY ANGIELSKIE POD FUENGIROLĄ

  1. Mariusz Wesołowski // 12/10/2017 at 10:06 // Reply

    Warto dodać, że polscy żołnierze w rzeczywistości na pewno nie prezentowali się tak regulaminowo i od igły, jak pokazują ich historyczne obrazy oraz współcześni reenaktorzy czy odtwórcy. Lord Blayney w swoich pamiętnikach pisze, że przypominali oni raczej „zbójecką bandę”.

Leave a comment

Your email address will not be published.


*


Error: Please enter a valid email address

Error: Invalid email

Error: Please enter your first name

Error: Please enter your last name

Error: Please enter a username

Error: Please enter a password

Error: Please confirm your password

Error: Password and password confirmation do not match