Zobacz

Dariusz Muszer – Lis pasterzem

Screenshot 2016-07-31 03.20.53

 

Była sobie pewna chłopka, która chciała nająć pasterza. Szła drogą i napotkała niedźwiedzia.
– A dokąd to się wybierasz? – zapytał niedźwiedź.
– Ach, chcę nająć pasterza do pracy – odparła kobieta.
– To może zechciałabyś mnie? – zapytał niedźwiedź.
– Czemu nie, jeśli ładnie potrafisz zwoływać bydło – rzekła.
– Hoj-hoj! – zawył niedźwiedź.
– Nie, ciebie nie chcę – stwierdziła chłopka, kiedy to usłyszała, i poszła dalej.
Po jakimś czasie napotkała wilka.
– A dokądże to? – zapytał wilk.
– Jestem w drodze, gdyż szukam pasterza dla mojego stada – odrzekła kobieta.
– Nie chciałabyś czasem mnie za pasterza? – zapytał wilk.
– A pewnie, jeśli tylko potrafisz ładnie zwoływać bydło – odparła.
– Auuu! – zawył wilk.
– Nie, ciebie nie chcę – rzekła kobieta.
Kawałeczek dalej spotkała lisa.
– A dokąd to? – zapytał lis.
– Ach, chcę nająć pasterza – rzekła kobieta.
– A nie chciałabyś czasami mnie? – zapytał lis.
– Czemu nie! A czy potrafisz ładnie zwoływać bydło? – zapytała.
– Dil-dal-holom! – zaśpiewał lis delikatnym i miłym głosem.
– Tak, ciebie wezmę z przyjemnością – ucieszyła się chłopka i najęła lisa jako pasterza dla swoich zwierząt.
Już pierwszego dnia, kiedy lis wypędził trzodę na łąkę, pożarł wszystkie kozy. Drugiego dnia zasmakował w owcach, a trzeciego przyszła kolej na krowy. Kiedy wieczorem wrócił do domu, chłopka zapytała go, gdzie zostawił stado.
– Łby leżą w rzece, tułowie zaś w krzakach – odparł lis.
Kobieta stała właśnie przy maselnicy i ubijała masło, lecz postanowiła sama rozglądnąć się za zwierzętami. Gdy tylko wyszła, lis wsadził łeb do maselnicy i wyjadł całą śmietanę.
Kiedy chłopka wróciła i zobaczyła, jakie to kolejne nieszczęście ją spotkało, tak mocno się zezłościła, że wzięła resztkę śmietany, która ostała się jeszcze w maselnicy, i rzuciła nią za lisem, lecz zrobiła mu tylko kleksa na ogonie. Stąd to się wzięło, że lisy mają białe końcówki ogonów.

.

Dariusz Muszer

.

Bajka pochodzi z cyklu:

Trzy koziołki Bruse

Bajki, klechdy, podania i anegdoty z Norwegii
opowiedziane przez
Dariusza Muszera

Copyright © Dariusz Muszer

.

O autorze:

Dariusz_Muszer_BildNr5526_Fotocredits_Emanuela_Danielewicz_14x14cm

Dariusz Muszer (ur. 1959) – prozaik, poeta i tłumacz. Ukończył studia prawnicze, pracował w różnych zawodach, m. in. jako ślusarz, klezmer, instruktor teatralny, dziennikarz, oświetleniowiec i taksówkarz. Mieszka w Hanowerze. Pisze po polsku i niemiecku.

Opublikował m.in. tomy wierszy: Die Geliebten aus R, und andere Gedichte (1990), Księga zielonej kamizelki (1996), Jestem chłop (2004), Wszyscy moi nieznajomi (2004), Zapomniany strajk (2012), oraz powieści: Ludziojad (1993), Die Freiheit riecht nach Vanille (1999, wyd. pol. Wolność pachnie wanilią, 2008), Der Echsenmann (2001), Niebieski (2006), Gottes Homepage (2007, wyd. pol. Homepage Boga, 2013) i Lummick (2009).

fot. autora – Emanuela Danielewicz

.
Strona internetowa: www.dariusz-muszer.de
E-booki autora – do nabycia na amazon.ca:

http://www.amazon.ca/s?_encoding=UTF8&field-author=Dariusz%20Muszer&search-alias=digital-text

 

Podaj dalej!
Share on Pinterest
Share with your friends








Submit

“Pole czaszek” – nowa powieść Dariusza Muszera

Pole Czaszek to złowróżbna baśń o zniszczeniu planety Ziemi, które dokonane zostało przez jej mieszkańców, ludzi. Czytelnik musi mieć mocne nerwy, gdyż nic nie zostanie mu oszczędzone. To nie jest historia dla delikatnych dusz. Michael Zeller, Nürnberger Nachrichten

.

W języku polskim w Wydawnictwie "Forma"

.

Biuletyn – bezpłatna prenumerata

PAPIERY FOTOGRAFICZNE

Leave a comment

Your email address will not be published.


*


Error: Please enter a valid email address

Error: Invalid email

Error: Please enter your first name

Error: Please enter your last name

Error: Please enter a username

Error: Please enter a password

Error: Please confirm your password

Error: Password and password confirmation do not match