Zobacz

Dariusz Muszer – Helena i Parys

Helena i Parys

 

Z tomu „Ilanka”

 

Helena. Wilgotne akacje

Kochałam go i on mnie kochał nad życie.
Byliśmy najbardziej dobraną parą na roku,
wróżono nam długie pożycie i ogrom szczęścia.
Kiedy stałam w kościele, cała w bieli,
z płonącą świecą w skostniałych dłoniach,
widziałam niebo, które podtrzymywał na barkach mój mąż.
Nad ranem pachniały wilgotne akacje, ćwierkały wróble,
a ja wsłuchiwałam się w jego spokojny oddech,
jak w niekończącą się opowieść Szeherezady.

Potem zaczęliśmy żyć.
Całowaliśmy się przy każdym rozstaniu i spotkaniu
i ciągle wszystko chcieliśmy o sobie wiedzieć.
Nawet na toaletę chodziliśmy wspólnie,
aby nie rozstawać się ani na chwilę.
Byliśmy dziećmi Arkadii, a każdy dzień
przynosił nam spełnienie.
On nosił mnie na rękach, i ja go nosiłam.
Był już wtedy niewiele większy ode mnie.

Wszystko skończyło się,
gdy nagle zaczął zgrzytać zębami.
Lekarz powiedział, że to z niedoboru magnezu
i że musi zakładać plastikową szynę na noc.
Nie chciał. Ja też nie chciałam.
Nie mogłam znieść tego zgrzytania,
gdyż dobrze wiedziałam,
że to nie magnez był tego powodem,
tylko on i jego zdrada.

Musiałam podjąć decyzję. Toteż podjęłam.
Zabrano mi moją miłość i nie dano nic w zamian.
Kazałam mu wynieść się i spać w ostatnim pokoju.
Pomimo że śpię z zatyczkami w uszach,
i pomimo że wszystkie drzwi są dokładnie zamknięte,
wyraźnie słyszę to jego zgrzytanie,
jak wyrzut, na który sobie nie zasłużyłam.
Żal mi tylko tamtego poranka i wilgotnych akacji,
po których spływa przez sen jego ciche westchnienie.

.

Parys. Kartonowe kraty

Powiedziałem jej po naszej pierwszej sprzeczce,
że któregoś dnia zacznie mnie nienawidzić
i będzie przekonana, że to wyłącznie moja wina.
No i wykrakałem. Jakże mogło być inaczej.

Stało się to po siedmiu latach od dnia ślubu.
Zazwyczaj panowałem nad wszystkim,
tylko w nocy zgrzytałem bezwiednie zębami
i nie mogłem się powstrzymać.

Dałem jej całą moją miłość,
a ona zabrała mi ją, jak kelnerka napiwek,
i zamknęła w kartonowym pudełku po butach,
gdzie kryła wszystkie swoje niezjedzone skarby.

Gdybym wtedy nie otworzył okna,
i nie zapragnął wywietrzyć pokoju,
na pewno nie przestałaby mnie kochać.
Nasza miłość czuła się dobrze tylko w zaduchu.

Ukradłem jej cały zapas zatyczek do uszu
i wrzuciłem do toalety, wiele razy spłukałem.
Była to jedyna zemsta,
na jaką się odważyłem.

Teraz będę zgrzytał zębami do końca
i nic mnie już nie zbawi.

 

Dariusz Muszer

Obraz: Alex Colville, Woman, Man, and Boat, 1952.

O autorze:

screenshot-2016-10-21-14-14-46

 

Dariusz Muszer, ur. 1959 w Górzycy na Ziemi Lubuskiej. Prozaik, poeta, publicysta, eseista, dramaturg i tłumacz. Autor kilkunastu książek. Pisze po polsku i niemiecku. Mieszka w Hanowerze.

fot. autora – Hanna Rex

www.dariusz-muszer.de

..

Podaj dalej!
Share on Pinterest
Share with your friends








Submit

“Pole czaszek” – nowa powieść Dariusza Muszera

Pole Czaszek to złowróżbna baśń o zniszczeniu planety Ziemi, które dokonane zostało przez jej mieszkańców, ludzi. Czytelnik musi mieć mocne nerwy, gdyż nic nie zostanie mu oszczędzone. To nie jest historia dla delikatnych dusz. Michael Zeller, Nürnberger Nachrichten

.

W języku polskim w Wydawnictwie "Forma"

.

Biuletyn – bezpłatna prenumerata

PAPIERY FOTOGRAFICZNE

2 Comments on Dariusz Muszer – Helena i Parys

  1. Hanka // 12/04/2016 at 14:52 //

    Poezja nie zmienia ludzi, ale niektórzy poeci potrafią genialnie ich opisać…

  2. Dziękuję za dobre słowo. Serdecznie pozdrawiam. 🙂

Comments are closed.

Error: Please enter a valid email address

Error: Invalid email

Error: Please enter your first name

Error: Please enter your last name

Error: Please enter a username

Error: Please enter a password

Error: Please confirm your password

Error: Password and password confirmation do not match