Zobacz

Cezary Napierała – Wędrowiec internetowy [5]



Brexit stał się faktem! UK wychodzi z UE!

Wstępne wyniki wczorajszego referendum w/s opuszczenia bądź pozostania Wielkiej Brytanii w strukturach Unii Europejskiej pokazują, że większość Brytyjczyków wybrała opcję “Brexit” zamiast “Remain”. Czy to koniec UE jaką znamy dziś? Czy ta niewątpliwa porażka rządzących nami eurokratów z Junckerem i Tuskiem na czele nie powinna oznaczać dla nich końca kariery politycznej? Jedno jest pewne dla Polski – krótkoterminowo “Brexit” to potężny skok wysokości naszego zadłużenia liczonego w euro, dolarach i frankach…
Więcej: http://niewygodne.info.pl/…/03112-Brexit-stal-sie-faktem.htm

Sarkozy wraca go gry: “czas zawrzeć nowy traktat europejski”. Wizja podziału Europy na trzy strefy


Były francuski prezydent Nicolas Sarkozy, który podczas ostatniego forum ekonomicznego w Petersburgu nawoływał do zniesienia sankcji wobec Rosji, tym razem zaapelował do obecnego prezydenta Francji i niemieckiej kanclerz Angeli Merkel, aby wspólnie dążyć do zawarcia “nowego traktatu europejskiego”. – Powiedziałem kanclerz, że jeśli chcemy ocalić Europę, musiałaby pojawić się w najbliższych miesiącach francusko-niemiecka inicjatywa z nowym traktatem. Przekazalibyśmy 450 milionom Europejczyków, że wiemy co sądzą o UE i rozumiemy ich stanowisko – deklarował Sarkozy tuż po rozmowach z Merkel. (…)

Sarkozy lansował wizję nowej Europy wraz z kanclerz Merkel już w 2011 r. W marcu br. były prezydent Francji udzielił obszernych wywiadów dla francuskiej prasy, w których wyjaśniał, jak miałaby wyglądać „nowa Europa”. Sarkozy proponuje utworzyć strefę “Schengen 2,” której funkcjonowanie nadzorowałyby specjalny prezydent wraz z ministrami spraw wewnętrznych z państw członkowskich. Mieliby oni pełnię władzy nad „Frontexem”, czyli siłami kontrolującymi granice UE. Francuski lider tłumaczył za pośrednictwem gazety „Le Monde,” że nowa strefa wymagałaby zawieszenia swobodnego przepływu obywateli z pozostałych państw członkowskich UE.
Mówił także, że warunkiem nowej „wspólnej polityki imigracyjnej” byłaby “harmonizacja” korzyści społecznych dla azylantów, aby uniknąć “turystyki opiekuńczej.” Zasugerował zablokowanie zasiłków socjalnych i innych form pomocy społecznej dla pracowników z państw europejskich, które nie będą należeć do Schengen 2 przez okres pięciu lat. Chce także sporządzenia listy “krajów bezpiecznych”, z których imigranci mogliby przybywać do Europy. (…) 

za: www.pch24.pl/sarkozy-wraca-go-gry—czas-zawrzec-nowy-traktat-europejski—wizja-podzialu-europy-na-trzy-strefy,44121,i.html#ixzz4CZZYcNrh 

Papież Franciszek w Armenii


(…) Armeński przywódca zaznaczył, że chrześcijaństwo jest znakiem rozpoznawczym ormiańskiej tożsamości, będąc głęboko zakorzenionym w duszy i kulturze tego narodu. Przypomniał, że św. Grzegorz z Nareku, został ogłoszony przez papieża Franciszka Doktorem Kościoła Powszechnego, co stanowi wielki wyraz uznania dla całego narodu ormiańskiego i podkreśla znaczenie systemu wartości chrześcijańskich, leżącego u podstaw więzi między Armenią a Stolicą Apostolską. „Chrześcijaństwo jest dla nas czymś więcej niż religią. Jest to styl życia, który zaszczepił w Ormianach pragnienie życia w pokoju i filozofię przezwyciężania trudności powściągliwością i godnością. Im bardziej stajemy się chrześcijanami, tym bardziej szanujemy i doceniamy wiarę innych, tym bardziej stajemy się tolerancyjni i miłujący pokój, zdolni do współistnienia z innymi narodami, troszczący się bardziej o dziedzictwo duchowo-kulturowe innych na naszej ziemi” – powiedział Sarkisjan. Prezydent Armenii wskazał na przykłady dobrej współpracy przyjaźni międzyreligijnej, jak na przykład z Iranem, ale także obecność do niedawna wspólnot ormiańskich na Bliskim Wschodzie. „Obserwujemy z wielkim smutkiem praktyki wandalizmu i ksenofobii na Bliskim Wschodzie, których jedynym celem jest usunięcie pamięci historycznej z tych obszarów poprzez masakry kulturowe” – zaznaczył. Sarkisjan podkreślił, że Armenia ciągle pragnie pokoju w oparciu o ludzką wolność i swobodę wyrażania swej woli. Wyraził przekonanie, że marzenia ludzkości o wolność i pokoju, pielęgnowane przez wieki, staną się pewnego dnia rzeczywistością. „Witamy w pierwszym kraju chrześcijańskim” – zakończył swoje przemówienie prezydent Armenii. Dziękując prezydentowi za zaproszenie do Armenii papież przypomniał ubiegłoroczne spotkanie w Watykanie, gdzie upamiętnione zostało stulecie Metz Yeghérn, „wielkiego zła” – rzezi Ormian w Imperium Osmańskim w czasie I wojny światowej, w latach 1915–1917. Zaznaczył, że ta tragedia zapoczątkowała „listę katastrof ubiegłego wieku, które stały się możliwe za sprawą niedorzecznych motywacji rasowych, ideologicznych lub religijnych, które przyćmiewały umysł oprawców tak dalece, by stawiać sobie za cel zamiar unicestwienia całych narodów”. Podkreślił rolę wiary dla przetrwania narodu ormiańskiego. Jednocześnie stwierdził: „Mając przed oczyma fatalne skutki, do jakich doprowadziły w ubiegłym stuleciu, nienawiść, uprzedzenia i niepohamowana żądza władzy, gorąco pragnę, aby ludzkość potrafiła wyciągnąć z tych tragicznych doświadczeń naukę działania odpowiedzialnego i mądrego, aby zapobiec niebezpieczeństwu ponownego popadnięcia w takie okropności. Niech więc będzie jak najwięcej wysiłków podejmowanych przez wszystkich, aby w sporach międzynarodowych zawsze przeważał dialog, stałe i autentyczne dążenie do pokoju, współpracy między państwami i wytrwałe zaangażowanie organizacji międzynarodowych, aby budować klimat zaufania, sprzyjający osiągnięciu trwałych porozumień”. (…) 

za: http://kosciol.wiara.pl/doc/3255878.Papiez-i-Wielkie-Zlo

Andrzej Kondratiuk – reżyser, scenarzysta, operator filmowy i autor sztuk teatralnych nie żyje. Zmarł w wieku 79 lat.

W „Słonecznym zegarze” był taki dialog:
— Wiem, że nie lubisz, kiedy kłócę się z Bogiem.
— Nie bądź śmieszny. Myślisz, że on cię słucha.
— Jeżeli jest to słucha.
— A jeżeli go nie ma?
— To też będę krzyczał.
— Po co?
— Żeby ludzie myślący podobnie jak ja nie czuli się osamotnieni.
To ostatnie zdanie stało się niemal credo Andrzeja Kondratiuka. Choć trzeba przyznać, że ludzi jemu podobnych ostatnio zbyt wielu nie ma. Zapracowani, zagonieni, zbyt często zapominamy o tym, co najważniejsze — o przyrodzie, naturze, bliskości innych ludzi, o refleksji i wyciszeniu, uczuciach. Więc Andrzej Kondratiuk robił filmy nie tylko dla tych, którzy myśleli tak, jak on. On je robił przede wszystkim dla tych, którzy myśleli inaczej, zapominali o najprostszych prawdach, o których on pamiętał. (…) 
za: http://www.rp.pl/Film/160629780-Zmarl-rezyser-Andrzej-Kondratiuk.html

Sommer: Powstanie dokument o zapomnianym ludobójstwie – operacji antypolskiej NKWD z lat 30.

“Rozstrzelać Polaków” to będzie film dokumentalny o jednej z największych w dziejach zbrodni popełnionej na polskim narodzie; zbrodni, o której dzisiaj wciąż niewiele osób pamięta – mówi PAP Tomasz Sommer, współautor powstającego filmu nt. tzw. operacji antypolskiej NKWD z lat 30.
PAP: W tym tygodniu rozpoczynają się zdjęcia do filmu, którego tematem będzie zbrodnia ludobójstwa – tzw. operacja antypolska z lat 1937-1938, podczas której Sowieci zabili dziesiątki tysięcy Polaków – obywateli sowieckiego imperium.
Tomasz Sommer: Tak, to będzie film dokumentalny o jednej z największych w dziejach zbrodni popełnionej na polskim narodzie; zbrodni, o której dzisiaj wciąż niestety niewiele osób pamięta, choć pochłonęła tak wiele ofiar. To będzie film o ponurych czasach Związku Sowieckiego, o tym, gdzie i jak funkcjonariusze NKWD z rozkazu ich szefa Nikołaja Jeżowa rozstrzeliwali Polaków, którzy mieli nieszczęście być obywatelami ZSRS. Wspólnie z Mirosławem Majeranem, autorem kilku filmów dokumentalnych, przyjęliśmy, że film będzie nosić tytuł “Rozstrzelać Polaków”.
PAP: Skąd pomysł na ten film?
Tomasz Sommer: To ma być rodzaj naszej walki z zapomnieniem. O tym ludobójstwie wciąż wie się w Polsce zbyt mało, słyszało o niej może kilka, może kilkanaście tysięcy osób, nie więcej. Powstało kilka publikacji, w tym trzy moje, i tyle. Czas z tym skończyć. (…) 
całość: http://dzieje.pl/aktualnosci/sommer-powstanie-dokument-o-zapomnianym-ludobojstwie-operacji-antypolskiej-nkwd-z-lat-30

ODEZWA do Polaków na całym świecie (Prof. Nikołaj Iwanow)

Gdziekolwiek jesteś, cokolwiek robisz. Jeżeli uważasz się za należącego do narodu polskiego, zatrzymaj się na chwile, stań w milczeniu i zastanów się…
W ciągu kilku lat w Związku Sowieckim zgładzonych zostało prawie 200 tys. Polaków. Jest to zbrodnia bez precedensu. Ludzie ci zostali zamordowani przez NKWD w latach 1935 – 1938 w ramach tzw. „operacji polskiej” i innych działań represyjnych. Zabijano ich w sposób bezwzględny i okrutny tylko dlatego, że byli Polakami. To nie jest żadna przesada, żaden wymysł. To wynik długoletnich badań polskich i rosyjskich historyków. Przez wiele lat ta straszliwa zbrodnia na narodzie polskim była ukrywana. Dla władz PRL Polacy za Bugiem nie istnieli.
Słusznie czcimy ofiar Katynia, Auschwitz czy Powstania Warszawskiego. Naszych bohaterów poległych w niezliczonych zrywach narodowych w obronie niepodległości, honoru i ducha narodu. Nadszedł czas, aby godnie uczcić niewinnie pomordowanych polskich mieszkańców Petersburga, Kijowa, Moskwy, Mińska, Żytomierza, Winnicy, Odessy, Irkucka i wielu innych miast na terenie Związku Sowieckiego. Chodzi o tragiczny los naszych rodaków, mieszkańców terytoriów I Rzeczypospolitej i Rosji. Ludzi oddzielonych od odrodzonej ojczyzny granicą wytyczoną przez Traktat Ryski w 1921 roku.
Bezprecedensowe represję z lat 30. objęły całe społeczeństwo polskie w ZSRS. Z całą odpowiedzialnością nazywamy to wydarzenie ludobójstwem, jedną z największych polskich tragedii XX wieku. Dramatem porównywalnym z tragedią katyńską, tragedią Powstania Warszawskiego czy tragedią Polaków z Wołynia i Galicji Wschodniej. Niestety obecnie w Polsce ludobójstwo dokonane na Polakach w Związku Sowieckim traktuje się jako ciekawostkę. To się musi zmienić!
„Operacja polska” – była regularnym polowaniem na Polaków. Wyszukiwano ich w spisach lokatorów, książkach telefonicznych i kadrach zakładów pracy. Następnie bezwzględnie ich mordowano. Wcześniej byli często dręczeni przez oprawców z NKWD. Skalę tego ludobójstwa można porównać z polami śmierci Kambodży Pol Pota. Ofiarą zorganizowanej z polecenia Stalina antypolskiej czystki etnicznej padli mężczyźni, kobiety i ludzie w podeszłym wieku. Nie oszczędzano nawet dzieci, które oddzielano od rodziców i wysyłano do sierocińców lub obozów pracy. Tam poddawano je sowietyzacji, tam miały zapomnieć o swoich korzeniach. Ilu ludzi trzeba zgładzić, ilu wynarodowić, aby dane działanie uznane zostało za ludobójstwo? (…)
całość: http://rodacy37.pl/odezwa-prof-iwanowa-polakow-calym-swiecie/

Biczowanie i krzyżowanie. Tak Państwo Islamskie karze za nieprzestrzeganie Ramadanu. Podczas postu nie wolno jeść ani pić przed zachodem słońca, palić tytoniu, uprawiać seksu czy też używać kosmetyków – nakazuje szariat. Na terenach okupowanych przez ISIS za łamanie tych zasad można zawisnąć na krzyżu.

Do ukrzyżowań dochodzi już niemal codziennie – poinformowała brytyjska organizacja Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka (SOHR), która zajmuje się monitorowaniem sytuacji na Bliskim Wschodzie. Jak powiedział Rami Abdelrahman, dyrektor SOHR, w zeszłym tygodniu islamiści uwięzili, ubiczowali i powiesili w ten sposób dwóch mężczyzn z miejscowości Mayadin. Świadkami ukrzyżowania „niepokornego” byli też mieszkańcy miasteczka Bukamal. – Codziennie otrzymujemy informacje o egzekucjach – przyznaje Abdelrahman w rozmowie z amerykańskim „Newsweekiem”. Dodaje, że do brutalnych pobić dochodzi jeszcze zanim sąd szariatu wydaje wyrok. Doniesienia o kolejnych ukrzyżowaniach potwierdza też syryjska organizacja Obserwatorium Sprawiedliwość dla Życia, powołując się na informatorów z tzw. Państwa Islamskiego. Zdaniem ekspertów śledzących sytuację w kraju, krzyżowanie muzułmanów zaczyna być powszechną praktyką na terenie samozwańczego kalifatu – w części Iraku i Syrii. Jest to kara za nieprzestrzeganie zasad Ramadanu, który rozpoczął się 6 czerwca i trwa miesiąc. Jak wyjaśniają eksperci z SOHR, do ukrzyżowań na okupowanym terenie dochodziło już wcześniej. Proceder ma wzbudzać strach i posłuch wśród ludzi. Co więcej, islamiści nie oszczędzają też swoich własnych bojowników.
Całość: http://www.newsweek.pl/panstwo-islamskie-krzyzuje-za-nieprzestrzeganie-ramadanu,artykuly,387824,1.html#fp=nw

„a to Polska właśnie…”

Funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego weszli do Komisji Nadzoru Finansowego. Agenci zabezpieczają dokumenty w związku z postępowaniem dotyczącym nieprawidłowości w PZU. Śledztwo w tej sprawie prowadzi Prokuratura Regionalna w Warszawie. Przypomnijmy, że 15 czerwca funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego weszli do PZU, gdzie szukali dokumentów sprzed wielu lat dot. przetargów na programy komputerowe. CBA zabezpieczyło wówczas dokumenty, dotyczące przetargów informatycznych, które mogły narazić firmę i Skarb Państwa na straty. Według nieoficjalnych informacji chodzi nawet na 200 milionów złotych. 

W wyniku audytu przeprowadzonego przez nowe władze spółki na jaw wyszła dosyć nietypowa droga awansu Mateusza Kijowskiego w ZUS. Licencjat z zarządzania na prywatnej uczelni bez informatycznego wykształcenia w rok awansował z doradcy na dyrektora z sowitą pensją. Sprawa będzie miała kontynuację ponieważ CBA na polecenie Prokuratury Regionalnej w Warszawie zabezpieczyła dokumenty dotyczące jednego z dużych projektów informatycznych, którym zajmował się lider KOD. Według informacji “Super Expressu” w osobie Kijowskiego zostały połączone funkcje nadzorcze i decyzyjne w obszarze informatyki całej grupy PZU. Mateusz Kijowski był zatrudniony w PZU od kwietnia 2002 roku do czerwca 2003 roku. Sprawy nie chciał komentować ani Kijowski, ani biuro prasowe Komitetu Obrony Demokracji, ani nawet PZU.

 

Z rojeń Lecha Wałęsy… Były prezydent deklaruje, że jeśli będzie trzeba, wykona „brudną robotę”, a potem odda władzę. Wskazuje nawet komu.

Lech Wałęsa jest znany ze sceptycznego stosunku do Jarosława Kaczyńskiego, rządów PiS i „dobrej zmiany”. Jednak podczas internetowego wywiadu, którego udzielił, zasiadając w Europejskim Centrum Solidarności, poszedł o krok dalej, tłumacząc, jak według niego Polacy powinni odsunąć PiS od władzy. – Potrzeba tyle podpisów, ile PiS dostało głosów, by świat widział, że Kaczyński stracił mandat do rządzenia Polską – stwierdził podczas chatu na żywo. Były prezydent zdaje sobie jednak sprawę, że rząd dzięki swoim socjalnym obietnicom cieszy się dziś dużym poparciem, dlatego na jakiekolwiek obalanie władzy może być jeszcze za wcześnie. Według niego gdyby Polacy, którzy sprzeciwiają się dziś PiS-owi, próbowali siłą obalić władzę, mogłaby wywiązać się wojna na miarę powstania warszawskiego. „Walka byłaby za droga, straty zbyt wielkie, a korzyści zbyt małe – mówił Wałęsa, odpowiadając na pytanie internauty.
Były prezydent uważa, że najpierw należy przekonać społeczeństwo, że Jarosław Kaczyński pogrąża Polskę, i poczekać, aż „demagogia przestanie działać”. Następnym krokiem ma być według niego referendum, którego wyniki PiS będzie musiał zaakceptować. Jeśli politycy nie uznają woli narodu, rozpoczną się masowe demonstracje – mówił Wałęsa i zadeklarował, że jeśli zajdzie potrzeba, sam stanie na 48 godzin na czele, by wykonać „brudną robotę”. Tyle miałoby mu wystarczyć na „rozprawienie się” z Jarosławem Kaczyńskim. Dodał jednak, że sam czuje się już nieco zmęczony, dlatego po dwóch dobach przywództwo odstąpiłby młodszym, np. Władysławowi Frasyniukowi. Nie sprecyzował jednak, kto miałby ogłosić referendum i jakie pytania powinno ono zawierać. (…)
za: http://www.newsweek.pl/ile-czasu-potrzebowalby-walesa-na-rozprawienie-sie-z-pis-,artykuly,387390,1.html

Unijni biurokraci nie ustają w przesuwaniu granic absurdu i głupoty. Byłem  przekonany, że już niewiele jest w stanie mnie / nas zaskoczyć. Nic bardziej mylnego. Co powiedzą Państwo na pomysł “oskładkowania” pracy robotów? 🙂

W tym kontekście rodzą się kolejne pytania: co ze składkami na ubezpieczenie zdrowotne? A prawa pracownicze, szkolenia BHP, prawo do urlopu, minimalne wynagrodzenie, itd…? Czyli że wszystko jeszcze przed nami. No chyba, że dziś (23.06.2016) Brytyjczycy przewrócą pierwszą kostkę unijnego domina…
“Przynajmniej te bardziej wyrafinowane autonomiczne maszyny powinny uzyskać status elektronicznej osoby – ze wszystkimi wynikającymi z tego prawami i obowiązkami” – mówi projekt sprawozdania zawierającego zalecenie dla komisji JURI o stosowaniu prawa cywilnego w sprawach dotyczących robotyki.
http://www.rp.pl/…/306229893-Roboty-beda-placic-skladki.html


Z historii polskiego sportu – Kazimierz Deyna „Kaka” jest uznawany za jednego z najlepszych polskich piłkarzy w historii. Występował w polskiej reprezentacji przez dziesięć lat (1968–1978) i odniósł z nią ogromne sukcesy. Zdobył olimpijskie złoto i tytuł najlepszego strzelca (Monachium 1972) oraz 3. miejsce na Mistrzostwach Świata (RFN 1974). Do dzisiaj jego legenda jest żywa, i to nie tylko wśród starszego pokolenia kibiców. Urodził się w rodzinie robotniczej w Starogardzie Gdańskim. Miał liczne rodzeństwo – łącznie z nim było ich dziewięcioro w rodzinie. Podobnie jak Lech Wałęsa miał zostać elektrykiem. Zainteresowanie piłką nożną zaszczepili mu jego bracia. W 1958 r. rozpoczął karierę piłkarską w klubie Włókniarz Starogard Gdański. Wkrótce przyszły pierwsze sukcesy na lokalnym podwórku. W 1965 r. wystąpił po raz pierwszy w reprezentacji Polski juniorów, a trzy lata później w pierwszej reprezentacji. Od 1966 r. występował w barwach Legii Warszawa, będąc kapitanem drużyny. Sukcesy na arenie międzynarodowej sprawiły, że zaczęły się o niego ubiegać zachodnie kluby. W 1978 r. uzyskał zgodę na transfer do Manchester City. Jednak nie zagrzał tam długo miejsca. Coraz rzadsze występy i przesunięcie go do rezerw sprawiło, że zaczął szukać nowego klubu. W 1981 r. otrzymał propozycję zza oceanu i podpisał kontrakt z San Diego Sockers. Na amerykańskich boiskach pięciokrotnie zdobywał mistrzostwo USA. Zawodową karierę skończył w 1987 r. i zajął się trenowaniem młodych adeptów piłki. Jego marzeniem był powrót do Polski i założenie szkółki piłkarskiej dla dzieci. W 1989 r. rozegrał swój ostatni mecz w nieoficjalnych mistrzostwach Europy oldbojów. W ostatnich latach za sprawą nieuczciwego menadżera stracił majątek swojego życia. Zginął w 1989 r. w wypadku samochodowym w San Diego. W 2012 r. jego prochy przywieziono do Polski i pochowano w Alei Zasłużonych na cmentarzu wojskowym na Powązkach.



Muzyka: rewelacyjna, ledwie 19-letnia polska basistka Kinga Głyk…


http://kingaglyk.pl/media/

Podaj dalej!
Share on Pinterest
Share with your friends








Submit

PAPIERY FOTOGRAFICZNE

Biuletyn – bezpłatna prenumerata

Error: Please enter a valid email address

Error: Invalid email

Error: Please enter your first name

Error: Please enter your last name

Error: Please enter a username

Error: Please enter a password

Error: Please confirm your password

Error: Password and password confirmation do not match