Zobacz

Cezary Napierała – Wędrowiec internetowy [41]

W Egipcie chrześcijanie mają inne problemy. Tam leje się z nich krew. To krew dzieci. Cieknąca z rozszarpanych kulami ciał. Mieszająca się z błotem. Spływająca po ziemi męczenników. Deptana przez sandały diabelskich hord islamskich ludobójców. Dzieci wraz ze swoimi rodzicami jechały do klasztoru św. Samuela w prowincji Al-Minya 200 km na południe od Kairu. Napotkali ostrzał karabinów islamskich barbarzyńców. W Egipcie chrześcijanie mogli uniknąć śmierci. Wystarczyło by wyrzekli się Chrystusa. Agence France Presse podała, że mordercy z ISIS kazali wyrzec się ofiarom wiary. Każdy z osobna odmawiał. Karą była wystrzelona z zimną krwią kula w głowę. Również dzieci. „To męczennicy”- mówił o Koptach papież. 

Całość: http://wpolityce.pl/swiat/341823-w-egipcie-chrzescijanskie-dzieci-oddaja-zycie-za-wiare-w-tym-czasie-u-nas-celebryci-plasaja-przeciwko-rezymowi-biskupow

> Jaroslav Seifert

Nie dajcie się przekonać,
że skończyła się dżuma.
Widziałem dużo trumien
wynoszonych bramą,
która nie jest jedyna…

Dżuma wciąż szaleje,
ale lekarze
nazywają ją inaczej
bojąc się paniki…

J. Seifert – laureat literackiej nagrody Nobla za rok 1984, https://pl.wikipedia.org/wiki/Jaroslav_Seifert

> Stanisław Sojka – Odkąd jesteś (Muzyka i słowa M. Grechuta)

w: https://www.youtube.com/watch?v=Pz9eWKQm6so&feature=share

Egipcjanie oczekują od Al-Azhar zdecydowanego potępienia rzezi. Męczeństwo 29 Koptów wstrząsnęło światem. W pierwszych doniesieniach była mowa o ostrzelaniu autobusu chrześcijańskich pielgrzymów. Z relacji świadków zbrodni, którym udało się ją przeżyć, wyłania się obraz o wiele bardziej dramatyczny. Pielgrzymi zostali wyprowadzeni z autobusu. Od każdego z nich zażądano wyznania wiary w Mahometa. Kto odmówił, został zastrzelony. Ten los spotkał również małe dzieci. „Żyjemy w kraju męczenników i okazuje się, że Kościół jest przygotowany do tego typu męczeństwa” – zauważa pracujący od 30 lat w Kairze polski jezuita. Jednakże w tej tragedii najbardziej wstrząsająca jest śmierć dzieci. To ich śmierć szokuje chrześcijan i wszystkich ludzi, którzy mają sumienie. Co znamienne, egipskie media przemilczają ten aspekt zbrodni – mówi ks. Gontarz. „Nie wiem, czy to się przedostało do wiadomości w szerokim świecie, ale tutaj bardzo mało mówiło się o tym, że w tej grupie były dzieci. W tym zamachu zostały zabite nawet dwuletnie dzieci. 

> Wstrząsające przemówienie na forum jednej z agend ONZ w Genewie wygłosiła Charlotte Fien, 21-letnia kobieta z zespołem Downa. – Nie cierpię. Nie jestem chora. Nikt z moich przyjaciół, którzy mają zespół Downa, także nie cierpi. Żyjemy szczęśliwie. Po prostu mamy dodatkowy chromosom. Wciąż jesteśmy ludźmi. Nie jesteśmy potworami. Nie bójcie się nas. Proszę, nie próbujcie zabić nas wszystkich – apelowała, a w odpowiedzi otrzymała owację na stojąco.

Kontekstem jej wypowiedzi są statystyki, wedle których np. na Islandii od 2012 zabitych przed narodzeniem zostało 100 proc. dzieci z zespołem Downa. W Danii od 2014 r. – 98 proc. W Wielkiej Brytanii – 90 proc. Oto film (na linku) z wystąpienia Charlotte Fien, które miało miejsce w marcu br.

za: http://gosc.pl/doc/3930471.Nie-jestesmy-potworami-Prosze-nie-probujcie-zabic-nas-wszystkich

> (…) Choć stopa bezrobocia w Niemczech wynosi zaledwie 5,8 proc. (dane na koniec marca br.), a pracy nie mają praktycznie tylko ci, którzy nie chcą pracować, to zupełnie inaczej wygląda to w przypadku migrantów z Afryki i Bliskiego Wschodu. Brytyjski tygodnik “The Economist” podaje, że w okręgu Bitterfeld-Wolfen (130 km na południowy-zachód od Berlina) w latach 2015-2016 ulokowano 2600 migrantów. Okazuje się, że pracę podjęło zaledwie 40 z nich – to jest ok. 1,5 proc. (…)

Cały tekst: http://niewygodne.info.pl/artykul8/03792-Niewielu-migrantow-podejmuje-prace-w-Niemczech.htm

> Polska 2017… Rozpoczęta w zeszłym roku walka rządu ze szarą strefą zaczyna przynosić pierwsze efekty. Według prof. Friedricha Schneidra z Uniwersytetu w Linzu, ona stanowi 23% gospodarki. Prof. Schneider uważa, że szara strefa w naszym kraju skurczy się o 0,8% w tym roku. To znacznie szybsze tempo niż w poprzednich latach. Te 22,2% to 430 mld zł. Tyle wynosi wartość szarej strefy. W Środkowej Europie nasz poziom niczym się nie wyróżnia. To jest mniej więcej podobny poziom jaki mają bałtyckie państwa i Węgry. Najniższą szarą strefą w Europie ma Szwajcaria – 6% PKB kraju. Istnienie szarej strefy to straty dla państwa z tytułu podatków: VAT, CIT, PIT, składek ZUS. Luka podatkowa wynosi 8% PKB, czyli 150 mld zł. Ogromna liczba, równowartość prawie 40% budżetu. Nie ulega wątpliwości, że „opanowanie” choćby części tej strefy rozwiązałoby wszelkie problemy finansowe rządu w postaci finansowania różnych programów, dlatego rząd w osobie wicepremiera Morawieckiego niczemu nie popuści. Będzie ścigał każdego z gorliwością tropiciela śladów. (…) – PKB Polski za 2016 to szacunkowo ca 1.825.00 mld złotych. CN

w: http://wolnosc24.pl/2017/05/29/wojna-o-szara-strefe-to-gigantyczne-pieniadze-trudno-uwierzyc-jak-wielkie/

Polska – Finlandia 2017. W Turku (Finlandia) odbyła się oficjalna ceremonia chrztu jednostki P310 Elektra. Ten hybrydowy prom typu „double-ended ferry” (dwustronny wjazd/wyjazd) zbudowała i w pełni wyposażyła stocznia Crist z Gdyni dla fińskiego armatora – Finferries. (…) Prom o rozmiarach 96 m długości, ponad 15 m szerokości i zanurzeniu do 3,5 m, będzie obsługiwany przez zaledwie trzyosobową załogę. Podczas trudnych warunków pogodowych, jednostka może być opcjonalnie napędzana trzema wysokoprężnymi i ekologicznymi silnikami dieslowo-elektrycznymi. Prom ma pływać pomiędzy Nauvo a Parainen. Może zabierać do 90 pojazdów i maksymalnie 372 osoby. Statek jest wyposażony w zespół baterii o żywotności minimum 10 lat. Ładowanie akumulatorów będzie odbywało się każdorazowo podczas załadunku i rozładunku, w czasie zaledwie 7 minut. 

za: http://www.wnp.pl/wiadomosci/299157.html

> „Matka” (1998) Słuchowisko na motywach powieści “Widnokrąg” W. Myśliwskiego ze znakomitą rolą Grażyny Barszczewskiejjako matki, narrator: M. Benoit oraz inni.

w: https://www.youtube.com/watch?v=pFtYAieTKM0

> Prof. Pinchas Lapide * – obszerny fragment z jego wystąpienia (1974, Zurych) o powrocie Żydów do Ziemi św. (hebr.: alija – powrót) i ustanowieniu państwowości Izraela w 1948 roku, bardzo to ciekawy tekst wybitnego religioznawcy oraz historyka żydowskiego ur. we Wiedniu 1922 r. a zmarłego w 1997 we Frankfurcie / Manem…

w: http://www.aniolykultury.pl/blog/prof-lapide-o-niezwyklych-okolicznosciach-odrodzenia-izraela

> O sytuacji chrześcijan różnych kongregacji w Izraelu 2017. „Chrześcijańska mniejszość Izraela” – „(…) Izrael uznał w zeszłym roku istnienie w swoich granicach grupy chrześcijan – “Aramejczyków”; jest to coś, czego nigdy nie zrobił ani nie zrobi żaden naród arabski lub muzułmański na Bliskim Wschodzie. Izrael uznał odrębną grupę etniczną i religijną: rdzenny lud starodawnego Żyznego Półksiężyca. Ich język – aramejski – był językiem, którym mówił Jezus na stulecia zanim islam pojawił się w tym regionie. (…)” – autor Ehab Szlajan to chrześcijanin aramejski z Nazaretu (aktualnie j. aramejskim na świecie posługuje się góra 10 tys. osób – jest to język którym mówiono za czasów Chrystusa, który także posługiwał się nim, wiele fragmentów Nowego Testamentu było spisanych po aramejsku, w mniejszej zaś części po staro-hebrajsku), ponadto major IDF czyli wojska Izraela, także założyciel Chrześcijańskiego Forum Rekrutacyjnego… CN

w: http://www.aniolykultury.pl/blog/chrzescijanska-mniejszosc-izraela

> Polska 2017. Jeden z największych chińskich inwestorów przenosi europejską centralę z Amsterdamu do Warszawy, a główne magazyny w Stalowej Woli. Chiński koncern LiuGong, który za 190 mln zł kupił w 2011 r. Hutę Stalowa Wola, postanowił nie lokować swojej europejskiej siedziby w Londynie czy Frankfurcie, ale w stolicy Polski. – Zarząd firmy podjął decyzję, by w lipcu otworzyć w Warszawie europejską centralę, dziś znajdującą się w Amsterdamie. W dwa miesiące przeniesiemy też centrum logistyczne i dystrybucji części zamiennych z Holandii do Stalowej Woli – mówi “Pulsowi Biznesu” Hou Yubo, wiceprezes LiuGong Dressta Machinery.Centrum operacyjne w Amsterdamie zatrudnia 30 osób, a w magazynach pracuje jeszcze 50. Centrala LiuGonga będzie mieściła się w budynku Eurocentrum w Warszawie. Dodatkowo firma planuje modernizację swoich magazynów w Stalowej Woli, gdzie zainwestowała już 321 mln zł.

za: https://www.mpolska24.pl/wiadomosc/2884950/chinski-inwestor-przenosi-europejska-siedzibe-do-warszawy

> Chiny – Hong-Kong 2017… Alibaba przejął 18 proc. udziałów Lianhua Supermarket za cenę 80,88 mln dolarów (szacunki rynkowe). Udziały zostały odkupione od spółki Shanghai Yiguo E-commerce Co Ltd. Firma Lianhua Supermarket jest notowana na giełdzie w Hong Kongu. Alibaba stał się drugim co do wielkości udziałowcem spółki. Jack Ma, założyciel Alibaby podczas październikowej konferencji w Hangzhou mówił, że era e-commerce skończy się za 10 – 20 lat. Aby odnaleźć drogę do nowej ery handlu należy połączyć sprzedaż on-line i off-line z logistyką. Chiński gigant zamierza również zainwestować 1 mld dolarów w aplikację ele.me, aby połączyć model online i offline. W lutym Alibaba ogłosił partnerstwo z grupą detaliczną Bailian. Ponadto, w czerwcu ubiegłego roku Alibaba stał się największym udziałowcem Intime Retail Group.

Za: http://www.dlahandlu.pl/e-commerce/alibaba-era-e-commerce-skonczy-sie-za-10-20-lat,61542.html

> Izrael 2017. Rodzina i dzieci – garść informacji o Izraelu. (Julia Wollner). Jako jedyny kraj na świecie, Izrael odnotowuje jednocześnie coraz większe PKB i coraz większy przyrost naturalny. Tamtejsze społeczeństwo jest niezwykle prorodzinne, a emancypacja matek kontrastuje z religijnością urzędów. Oto kilka interesujących faktów dotyczących życia rodzinnego w maleńkim państwie na Bliskim Wschodzie. Izrael bez wątpienia należy do najbardziej rodzinnych krajów na świecie. Więzy krwi są tu ogromnie ważne, dzieci się uwielbia, a spędzanie czasu z bliskimi należy do priorytetów prawie każdego mieszkańca. W dużej mierze wynika to z tradycji żydowskiej, od zawsze skupionej na rodzinie, oraz uwarunkowań kulturowych całego regionu basenu Morza Śródziemnego i Bliskiego Wschodu. W Izraelu na takie, a nie inne nastawienie do życia rodzinnego wpływa dodatkowo społeczna świadomość pewnych kwestii demograficznych. Izrael jest małym państewkiem – liczy zaledwie ok. 8 milionów obywateli. Silnie promuje się tu więc wielodzietność – i to nad wyraz skutecznie. Statystyki pokazują, że prawie 60% Izraelczyków uważa, że pary nieposiadające dzieci wiodą „pustą egzystencję”, a ponad 80% jest przekonanych, że nie ma w życiu większej radości, niż towarzyszenie potomstwu w odkrywaniu świata. (…) Kobieta to brzmi dumnie. 

w: http://lente-magazyn.com/rodzina-i-dzieci-garsc-ciekawostek-o-izraelu/

> Dzieliła poduszkę z rysiem, kruk kradł dla niej złoto, a sarny ostrzegały przed drapieżnikiem. Mówili: “czarownica”. (…) Fatum “czwartego Kossaka”. Rodzice Simony: Elżbieta Dzięciołowska-Śmiałowska i Jerzy Kossak. Ona młodsza o 28 lat, wybitnej urody krakowianka spokrewniona z żelaznym kanclerzem Otto von Bismarckiem, mającym wypowiedzieć słowa: „Bijcie Polaków, ażeby aż o życiu zwątpili”. Jerzy – trzeci malarz rodu Kossaków. Niski i krępy, wyjątkowo zadłużony, ale z nazwiskiem będącym legendą zanim jeszcze się urodził. Nie do końca wiadomo, jak się poznali. (…) Z czasem w przydomowej zagrodzie Simony pojawiały się jeszcze: łania, która przychodziła pod jej okno i wyjadała cukier, czarny bocian, któremu Simona zrobiła w drewnianej skrzyni w swoim pokoju gniazdo, jamniczka i rysica, którą Simona brała do łóżka, oraz pawie. “Miała wyjątkową “chemię” ze zwierzętami. Ci, którzy obserwowali, jak zachowują się one w jej obecności, jak je oswaja, mówią o jakichś wyjątkowych fluidach. O czymś zupełnie nieuchwytnym, co ma pewnie bardzo niewielu ludzi. 

> Bardzo ciekawa rozmowa z ks. R. Skrzypczakiem.

(…) wPolityce.pl: Jak wygląda dzisiejsza kondycja Kościoła w Polsce 1050 lat po chrzcie naszego kraju? Co zostało nam po tym obchodzonym Jubileuszu chrzcielnym? Jak Ksiądz ocenia to ważne z pewnością wydarzenie?

Ks. Robert Skrzypczak: Mam takie nieodparte wrażenie, że Polska znalazła się na skrzyżowaniu rożnych procesów, które mają na nas mocny wpływ. I zdałem sobie z tego sprawę, kiedy wróciłem po kilku latach z zagranicy, zwłaszcza będąc na zachodzie Europy, gdzie nauczyłem się na czym polega np. efekt ‘ 68 roku, rewolucji seksualnej. Dostrzegłem także co się dokonało z tamtymi ludźmi, w jaki sposób odmienia mentalność tzw. powolny marsz przez popkulturę, wymyślony przez Antoniego Gramsciego (jednego z włoskich komunistów, zamęczonych w więzieniu, którzy stali się jakby ikoną tamtych przemian kulturowych), jak również galopująca laicyzacja. Widziałem Kościół, z którym nikt nie walczy, a który powoli wszyscy opuszczają, ogromna rewolucja antropologiczna. To wszystko teraz z coraz większą intensywnością dociera do nas – co jest także efektem otwartych granic i globalizacji. Mam wrażenie, że jesteśmy od dłuższego czasu w Polsce jako Kościół poddawani takiemu procesowi laicyzacji, który nazywam efektem Balaama.

Co to znaczy?

Balaam to postać ze Starego Testamentu, związana z historią Izraelitów, którzy wyszli z Egiptu i mają dotrzeć już do Ziemi Obiecanej i po drodze mają jeszcze do przejścia królestwo Moabu – to teren odpowiadający dzisiejszej Jordanii. Panuje tam król Balak, który czuje przez Izraelem strach, ponieważ idzie pogłoska, że na jego czele jest Bóg, który walczy z różnymi ludami. Przez to Izrael jest potężny i zwycięski, nie ma więc szans na konfrontację militarną. By powstrzymać Izraelitów, Balak wynajmuje takiego dziwnego proroka Balaama i opłaca, by ciskał w nich czarną magią, by ich po prostu przeklął, a kolokwialnie mówiąc, szlag ich trafił. Balaam jest gotowy to zrobić, a kiedy Izrael się pojawia, Bóg zamyka mu usta i zamiast tego wydobywają się słowa podziwu oraz błogosławieństwa. Nie dochodzi więc do skrzywdzenia Izraelitów, natomiast Balaam za te pieniądze, które mu zostawił król Balak, wymyśla inną strategię i rezygnując z konfrontacji czołowej wybiera bardzo perfidną formę wyniszczania narodu wybranego, która niestety w skutkach okaże się doniosła. Mianowicie, wynajmuje sakralne prostytutki i posyła je do obozu Izraelitów z zadaniem, by odciągały ich od pierwszego przykazania.

Mam wrażenie, że coś takiego zaczyna się, czyli proces powolnego wypłukiwania się substancji katolickiej, w Polsce. To jest trudne do zauważenia na pierwszy rzut oka, a efekt jest taki, że nikt w Polsce nie zwalcza Kościoła, wydaje się być silny, zwłaszcza po epoce Prymasa Wyszyńskiego, ks. Jerzego Popiełuszki, to Kościół bohaterski, który także w czasach Jana Pawła II nabrał wigoru, czyli mamy bardzo dużo zbudowanych kościołów, seminariów, sanktuariów, w zasadzie nikt nikomu nie przeszkadza organizować świąt, pielgrzymek, uroczystości. Mamy też media katolickie – i to wszystko działa lepiej niż w innych krajach. Natomiast mam wrażenie, że dochodzi właśnie do takiego efektu Balaama, w którym ludzie pozostają przywiązani do tradycji narodowej, religijnej, katolickiej, świąt, rutyny i przyzwyczajenia do rekolekcji wielkopostnych, spowiedzi wielkanocnej, a jednocześnie zaczyna się od dłuższego czasu wypłukiwanie substancji chrześcijańskiej, odchodzenia od pierwszego przykazania. Nasze polskie serca się odmieniają, przestają bić w rytm Boga, Dziesięciu Przykazań, zaczynają być coraz bardziej uwodzone przez bożka pieniądza, materializmu, takiego myślenia plemiennego. Czasami też dryfują w stronę przesadnego idola narodowości. Jest w sercach jakaś otchłań, która pozostała po miłości do Boga, a którą zaczynają wypełniać różne idole. To trudne do zauważenia, dlatego, że Polacy dalej praktykują, więc tak jak w innych krajach, we Włoszech, czy Francji ludzie utracili wiarę i w efekcie tego przestali chodzić do kościołów, stali się niewierzący i niepraktykujący, to w Polsce mamy coraz bardziej efekt odwrotny – mamy do czynienia z ludźmi mało wierzącymi, albo niewierzącymi, którzy nadal praktykują. I to właśnie domaga się tego, o czym mówił Jan Paweł II, czyli nowej ewangelizacji. (…)

> Jeff Buckley (1966-1997) – Grace

w: https://www.youtube.com/watch?v=A3adFWKE9JE

> Polska manufaktura zegarków mechanicznych…

w: http://www.polpora.com/manufaktura/kolekcja-2016/

> A to Polska właśnie… (…) Mało kto wie, że na Kujawach koło Izbicy Kujawskiej można zobaczyć budowle, które kojarzą się ze światem starożytnym. „Polskie piramidy” to wznoszone przed tysiącami lat i wykonane z wielkich głazów grobowce, w których pochowano być może pierwszych władców Kujaw. Co prawda nie są tak potężne jak te wznoszone dla faraona Cheopsa i jego następców w Egipcie, ale pierwsze piramidy egipskie pojawiły się tysiąc lat później. Podobne budowle są w Wietrzychowicach, Sarnowie i Gaju. „Kujawskie piramidy” to wielkie grobowce kamienne wzniesione na planie wydłużonego trójkąta. Najokazalsze z nich osiągały na naszych ziemiach ponad 100 m długości, a w najwyższym punkcie – przy jednym z boków – dochodziły do 5 m wysokości. W ich wnętrzu, w kamiennych komorach, od IV do III tysiąclecia p.n.e. grzebano zmarłych. Kultura megalityczna dotarła do nas najprawdopodobniej z wybrzeży Oceanu Atlantyckiego, gdzie powstało ich najwięcej, m.in. tak znani „krewniacy” polskich piramid, jak Stonehenge w Anglii czy grobowiec w Newgrange w Irlandii.

za: http://niezwykle.com/polskie-piramidy-na-kujawach-tysiac-lat-starsze-niz-budowle-w-egipcie/

> Włochy – Sycylia. Miasto na skale. Polskie przewodniki milczą o sycylijskim Gangi, choć kilka lat temu zwyciężyło w plebiscycie na najpiękniejsze miasto Włoch. Pośród oszałamiającej zieleni Sycylii miasteczko Gangi jawi się jak sen szalonego surrealisty. Wyrastająca nagle w tym sielskim krajobrazie szczelnie zabudowana góra przypomina bowiem z daleka bardziej makietę, na której ktoś na siłę poupychał domki z pudełek po zapałkach, niż realne miasto. Potężna, zionąca ogniem Etna, która wyłania się przy dobrej pogodzie zza tego wzgórza, czyni ów obraz jeszcze bardziej nierzeczywistym. Z kolei kiedy podziwia się Gangi ze szczytu miasta, staje się ono jedną wielką kaskadą brunatnej czerwieni dachów spływających w zieleń krajobrazu. A gdy wejdzie się w środek miasteczka – okazuje się ono labiryntem pełnym wąskich, pochyłych uliczek, wydeptywanych przez wieki schodów i tajemniczych przejść. (…)

Domy za jedno euro

Niestety, do urokliwego Gangi Polacy zaglądają rzadko, bo polskie przewodniki o nim milczą. I to mimo faktu, że w 2014 r. to właśnie ono zwyciężyło w plebiscycie telewizji RAI na najpiękniejsze włoskie miasto. Do mediów przebiła się za to wiadomość o domach za jedno euro. Ten niecodzienny pomysł to inicjatywa burmistrza Giuseppe Ferrarella, który robi wszystko, by ożywić ruch turystyczny w miejscowości. Przez cały rok organizuje się tu rozmaite imprezy, festiwale, trwają prace nad poprawą dróg dojazdowych. Jednak to właśnie ta, dość szokująca oferta sprzedaży nieruchomości sprawiła, że o Gangi zaczęło być głośno na całym świecie. Z tym jednym euro to oczywiście lekka przesada, bo same opłaty manipulacyjne związane z zakupem wynoszą kilka tysięcy euro. A trzeba przecież spełnić jeszcze jeden, bardzo istotny warunek: wyremontować w trzy lata zabytkowy dom tak, by odzyskał dawną świetność. Mimo to chętnych, by podjąć wyzwanie, jest całkiem sporo: – Sprzedaliśmy już 182 domy – cieszy się burmistrz. – Inne miasta próbowały pójść naszym śladem, ale jak dotąd nikomu się to nie udało. (…)

Całość w: http://gosc.pl/doc/3840783.Miasto-na-skale

> A to Polska właśnie… „Czerwone Dynastie” – Rodzina Kraśków

Jednym ze szczególnie widocznych symptomów patologii awansów w naszym życiu publicznym jest szczególna kariera rodu Kraśków w telewizji publicznej. Protoplastą tego klanu był osławiony Wincenty Kraśko, przez lata sekretarz KC PZPR ds. kultury, wicepremier w rządzie J. Cyrankiewicza. Kraśko wyróżniał się zarówno swymi dogmatycznymi poglądami, jak też skłonnościami do autorytarnego dyrygowania kulturą. Nader typowa pod tym względem była jego broszura z 1968 r. “Głos w dyskusji przedzjazdowej”, ostro piętnująca “krnąbrnych” literatów. Słynny pisarz i publicysta Stefan Kisielewski (Kisiel) tak skomentował udział Wincentego Kraśki w nikczemnej nagonce na twórców w 1968 r.: “(…) jak powiedział towarzysz Kraśko, kultura polska nie skorzysta z naszych usług. Znalazł się właściciel polskiej kultury – przerażony osioł” (S. Kisielewski, Dzienniki, Warszawa 1996, s. 16). Bardzo duże wpływy Kraśki w sferze kultury ułatwiły karierę jego potomków w szczególnie atrakcyjnej jej dziedzinie – publicznej telewizji. Ciekawie opisała to dziennikarka “Tygodnika Solidarność” (nr z 19.11.2004 r.) Marzanna Stychlerz-Kłucińska w tekście “Kraśko i inni”, stwierdzając tam m.in.: “Kolejnym charakterystycznym zjawiskiem w TVP jest pokoleniowość, dziedziczenie stanowisk. Władza przechodzi z ojca na syna, a potem pałeczkę przejmują wnuki. Wystarczy, że przez jakiś czas senior rodu pełnił jakąś ważną funkcję. Klasycznym przykładem jest tu familia Kraśków. (…) Rodzina Kraśków stanowiła jakby oddzielną instytucję w TVP. Początek dynastii dał Wincenty Kraśko, sekretarz KC PZPR ds. kultury. Wszystko, co szło na antenę, było z nim konsultowane. Wkrótce w dziale kultury w TVP pojawił się młody Kraśko [Tadeusz], przed kilku laty jeszcze młodszy [Piotr Kraśko]. Średni Kraśko był człowiekiem kochliwym i nieustannie zmieniał partnerki. Ale miał ludzkie odruchy, wszystkie byłe żony oraz liczne przejściowe „przyjaciółki” nadal pracują w TVP i jakoś – mówią moi rozmówcy – w tym sobie w miarę bezkonfliktowo funkcjonują. To swoisty fenomen. W ślad familii Kraśków poszli inni.” (…) Jedna z większych telewizyjnych rodzin wraz z ‘przyległościami’, czyli dziećmi, kuzynami, kochankami oraz bliższymi i dalszymi znajomymi – wg Michała Mońki (dziennikarza związanego z ‘Solidarnością’) – liczy sobie jedyne 64 osoby. [CN]

> Anna Chodakowska “Oczy węża” – muzyka / gitara Witek Łukaszewski

w: https://www.youtube.com/watch?v=_WdOQeUS3TI

> Lech Wałęsa bryluje w Cannes, z nadąsaną miną krocząc obok Dominiki Kulczyk. Salonowe obowiązki nie zajmują jednak Człowieka Który “Obalył komunę…” na tyle, by w międzyczasie nie trysnąć jadem na łamach jedynej słusznej gazety. Na pytanie o to, czy nie boi się najścia ABW, z właściwą sobie niefrasobliwością wypala: “Wyczyściłem wszystko, mogą przyjść” i sugeruje, że w razie czego niechcianych gości przepędzi… za pomocą łuku. Jak przystało na człowieka z Matką Boską w klapie, nie krytykuje ludzi blokujących prezesowi PiS drogę na Wawel, by mógł pomodlić się przy grobie dwóch najbliższych sobie osób… W końcu wedle niego “w religii katolickiej nie ma zwyczaju, by żałoba trwała tak długo!”. Jest za to chyba brzydki zwyczaj obrzucania ludzi kalumniami. Zwyczaj głęboko zakorzeniony w historii homo sapiens. Wszak do dziś podobnie figlują inni naczelni w zoo. Używają jednak przy tym nieco innych, choć równie obrzydliwych pocisków. “Jarosław Kaczyński nie stracił brata. On go wystawił” – obwieszcza Wałęsa, dodając: “Lech nigdy nie podejmował decyzji. Lądowanie w Smoleńsku musiało być decyzją Jarosława, a nie jego brata. Decydował Jarosław, a zginął Lech”.
Ot, kolejne piętro, które upadając, zalicza słynny noblista, z równą zapalczywością wojujący z byłymi kolegami ze stoczni, jak i z zasadami polszczyzny. I smutno, i straszno. [CN]

> Kiszone jabłka po ukraińsku, wedle przepisu kresowego oraz rosyjskiego…

w: http://www.hajduczeknaturalnie.pl/kiszone-jablka-przysmak-slowian/

> „Maszeruj albo giń.” – znakomite kino i obsada aktorska…

http://ekino-tv.pl/movie/show/maszeruj-lub-gin-march-or-die-1977-napisy/16355

> Robert Makłowicz przybliża historię i kuchnię przepięknego miasta jakim była i jest Odessa!

w: https://vod.tvp.pl/video/maklowicz-w-podrozy,ukraina-odessa,27273693

> Website o kłamstwach ex-premier RP Ewy Kopacz…

w: https://www.klamstwakopacz.pl/

> We wtorek 30. maja od zachodu słońca Żydzi każdego roku celebrują święto „Szawuot” (zwane Zman Matan Toratejnu – Czasem Nadania Naszej Tory). [W dzień święta „Szawuot” urodził się a także zmarł król Izraela Dawid… CN] 

CZYM jest TORA?

Technicznie termin ten odnosi się do pięciu Ksiąg Moszego. Jest to Tora Pisana – Tora Szebektaw. Zwój, na którym są one spisane nazywa się Sefer Tora. Można by powiedzieć, używając współczesnego języka, że jest to konstytucja narodu żydowskiego. Konstytucja wyjątkowa, gdyż nie była przygotowana przez ludzi, ale podarowana Żydom przez Boga. W szerszym rozumieniu, termin ten nierozerwalnie łączy się z Torą Ustną – Torą Szebaalpe, którą “Mosze otrzymał na Synaju, przekazał Joszuemu, ten przekazał Starszym, Starsi Prorokom, Prorocy ludziom Wielkiego Zgromadzenia” (Pirke Awot 1:1). Tora, zarówno Ustna, jak i Pisana, jest przewodnikiem człowieka w tym świecie, uczy nas, jak wypełniać Wolę Stwórcy. Obejmuje Ona każdy aspekt ludzkiego życia; Pisana podaje przykazanie, Ustna opisuje ze szczegółami, jak je właściwie wypełnić. Całość świętych ksiąg określa się mianem Tanach – co jest skrótem pierwszych liter słów Tora (Pięcioksiąg Moszego), Newiim (Prorocy) i Ketuwim (Pisma).
Tora to nie tylko przykazania, historia Praojców i narodzin żydowskiego narodu. Tora to instrukcja, według której Haszem stworzył świat: “Bóg spojrzał w Torę i stworzył Wszechświat” (Zohar 1:134a). Haszem ubrał Torę w formę “książki” tylko po to, aby człowiek mógł Ją czytać. Tora zawiera w sobie wszystko a, jak uczą nasi Rabini (Bereszit Raba 8:2), powstała dwa tysiące lat przed stworzeniem świata. Magid z Mezricza uczy nas, że Tora jest wieczna i nie istnieje w czasie – jak więc może opowiadać różne historie umieszczone w konkretnym czasie? W rzeczywistości historie te istnieją zawsze, w każdym momencie. Człowiek również jest mikrokosmosem, stąd historie Tory istnieją też w nim. Cała Tora to jedno z Imion Boga. Na początku była kombinacją liter i ukrytych tajemnic, których żadne oko nie odkryło. Jednak, gdy Tora zaczęła zstępować w niższe światy, aby móc się pojawić wśród ludzi, została ubrana w materialną szatę – opowieści (Rabi Lewi Jicchak).

Tora jest fundamentem judaizmu. Bez Niej nie mógłby istnieć. Tak, jak Bóg jest niezmienny, tak i Jego Tora jest wieczna i niezmienna . Każde Jej słowo, zarówno Tory Pisanej, jak i Ustnej, zostało podyktowane Moszemu przez Boga. Przed swoją śmiercią, Mosze spisał słowa Tory Szebektaw, a resztę – Torę Szebaalpe przekazał Joszuemu ustnie. W związku z tym, że Tora objawia człowiekowi Wolę Boga, została podyktowana litera po literze, aby uniknąć pomyłki. Stąd nawet miejsca, które wydają się całkowicie bez znaczenia, mogą nauczyć wielu lekcji tego, kto zechce zbadać Jej głębie. Kluczem do zrozumienia Tory jest tradycja ustna przekazywana przez wszystkie pokolenia od Moszego, a wyrażona w Talmudzie i midraszach. “Tora mówi w języku człowieka” (Berachot 31a) – Bóg ubrał Torę w słowa tak, aby była zrozumiana przez wszystkich ludzi, we wszystkich pokoleniach.

Jest napisane: “Tablice były zrobione przez Boga, a pismo było pismem Boga, wyrytym (charut, urj) w tablicach” (Szemot 32:16). Nasi Rabini mówią: “Nie czytaj wyryte (charut), lecz wolne (cherut, urj)” (Eruwim 54a). Tora mówi o dwóch rodzajach wolności – wolności od Anioła Śmierci i wolności spod jarzma władzy tego świata (Szemot Raba 41:7). Dzieje się tak, ponieważ Tora została stworzona zanim zaistniał cały wszechświat. Wszystkie światy mają swoje źródło w Torze, stąd jest Ona ponad nimi.

Tora i micwot (przykazania) są Ubraniem duszy. Jednak mimo że są tak nazywane, w rzeczywistości są nieskończenie wyżej niż dusza. Zohar uczy: “Tora i Bóg są Jednym” (1:24a).

za portalem pardes.pl

> WATERMELON & CHICKEN BY MY GRANNY || DESI KITCHEN 🙂

https://www.youtube.com/watch?v=32ELNEUOdO4&feature=youtu.be

Podaj dalej!
Share on Pinterest
Share with your friends








Submit

Biuletyn – bezpłatna prenumerata

PAPIERY FOTOGRAFICZNE

Leave a comment

Your email address will not be published.


*


Error: Please enter a valid email address

Error: Invalid email

Error: Please enter your first name

Error: Please enter your last name

Error: Please enter a username

Error: Please enter a password

Error: Please confirm your password

Error: Password and password confirmation do not match