Zobacz

Cezary Napierała – Wędrowiec internetowy [35]

 

> „(…) Uczą nas szacunku do obcych, a pogardy do swoich. Każą nam miłować wszystkich, a nienawidzić ojców i braci, za to,że nie gorzej, lecz inaczej tylko myślą. Nad białoskrzydłym, niezmazanym, najczcigodniejszym Ojczyzny symbolem kraczą kruki i wrony, chichocą obce a złowrogie puszczyki, urągają mu nawet swojskie, zacietrzewione orlęta. „Precz z Polską!” – wołają. – „Niech żyje ludzkość!”. Jak gdyby życie ludzkości ze śmierci narodów powstać mogło! (…) Wyrżnęli Polską elitę. Resztę otumanili i skurwili. Jaki efekt?! – W sercach nieład uczuć, w umysłach pojęć zamęt.” – Ignacy Paderewski, z wypowiedzi we Lwowie, 1900 rok….

Nas, ludzi, upodabnia do siebie nie tylko to, że jest w nas wiele rzeczy starszych niż my sami, ale i to, że od tysiącleci w podobny sposób upewniamy się co do świata, a więc także co do tych obszarów egzystencji, dla oswojenia których życie wymyśliło poetę, malarza, muzyka lub tancerza. W zasadzie ciągle tworzymy lub oglądamy malowidła jaskiniowe. Odyseas Elytis w jednym z wierszy mówi: „Ile, Boże, trwonisz błękitu / żebyśmy cię nie widzieli”. Czy to nie jest genialne malarstwo jaskiniowe naszych czasów?

R. Kunze

Przestaje być słyszalne wezwanie Hölderlina, by „pieczę mieć o stałość litery”.

Reiner Kunze [CN]

> „Ludzie, którzy głosują na nieudaczników, złodziei, zdrajców i oszustów, nie są ich ofiarami, są ich wspólnikami.” – George Orwell

> Stulecie marksizmu-leninizmu… Ludzie potrafią być zadziwiająco tępi. Praktyka medycznego upuszczania krwi trwała, mimo że przez stulecia pełno było dowodów, że czyni więcej szkody niż pożytku. Praktyka komunizmu czyli politycznego upuszczania krwi, jak to powinno być nazywane, której setną rocznicę od rewolucji bolszewickiej będziemy mieli w tym roku, także nie potrzebuje więcej testów. Za każdym razem robi więcej szkód niż pożytku. Znacjonalizowane, planowane, jednopartyjne rządy nie są korzystne dla nikogo, nie mówiąc już o ubogich. Choroby, które marksizm-leninizm miał wyleczyć: bieda i nierówność, były starodawnymi plagami, które właśnie zaczynały cofać się, także w Rosji. Po raz pierwszy w historii wyższy standard życia zaczynał docierać do zwykłych ludzi, a nie tylko do feudalnej elity. Radykałowie od dawna widzieli rząd jako problem, nie zaś jako rozwiązanie: wzbogacenie mas wymagało wyzwolenia od królów i księży. Pojawia się Karol Marks z zasadniczo odwrotną propozycją: potężne państwo tworzy bogactwo, rozdziela je każdemu według potrzeb i oczekuje od każdego według zdolności, w wyniku czego klasy znikną, a wraz z nimi w końcu zniknie samo państwo. Progresywna lewica nagle zakochała się w idei ekspansji władzy państwowej, zamiast jej ograniczenia. To miało się stać w tak dobrej sprawie. Niestety, bogactwo nigdy nie urzeczywistniło się, a państwo, jak najdalsze od zanikania, stało się tyranią. (…) Komunizm przez sto lat zabijał przeciętnie milion ludzi rocznie, znacznie więcej niż jakikolwiek inny –izm, nie mówiąc już o tym, co marksiści nazywają “kapitalizmem”, a co reszta z nas nazywa wolnością. (…) Pierwsi komuniści mieli dobre intencję. Ich zbrodnią było postawienie wszystkiego na niewypróbowaną ideę, a potem, kiedy zawiodła (jak przyznał Lenin swoją wymuszoną Nową Polityką Ekonomiczną), z oślim uporem ignorowanie negatywnych danych empirycznych, które ujawniały fiasko eksperymentu. Tak jak upuszczający krew medycy, wznieśli zasadę na piedestał dogmatu, bez względu na ludzkie cierpienia i wbrew przytłaczającym dowodom.

Za: http://www.listyznaszegosadu.pl/stulecie-marksizmu-leninizmu

> Muzyka: MIQEDEM – Izrael (debiutancka płyta 2016) – HINE YAMIM BAIM – מקדם – הנה ימים באים (tekst wg Księgi Jeremiasza 31;31,33)

 

LECHU NERANENA מקדם – לכו נרננה (Psalm 95:1-6)

 

> Witold Gadowski – Komentarz tygodnia; o medialnych doniesieniach na temat Amber Gold, których nie było, o tym czy w MSZ coś się zmieniło od czasów PRL-u, i o tym w co wdał się Jarosław Kaczyński… [02.03.2017]

 

> Bracia z Teksasu 🙂 SRV i Jimmy Vaughan live:

 

> Boston – More than a Feeling 🙂 [jedyne 74 miliony wejść na fb 🙂 Gratulacje dla legendarnej kapeli z USA 🙂

 

> Wieniedikt Jerofiejew – „Moskwa-Pietuszki” …..

po rosyjsku: 

 

za: https://www.youtube.com/watch?v=afWyBJZ37ZU

http://polskaniepodlegla.pl/opinie/item/3999-szwindel-stulecia-dlaczego-w-pierwszej-kolejnosci-za-muzulmanami-sa-michnik-smolar-i-gross

> O T.W. SB „Bolku” szerzej znanym nam jako Lech Wałęsa…

w: https://rpolska.wordpress.com/2017/01/23/%E2%98%9E-walesa-byl-potrojnym-agentem-%E2%98%9A%E2%97%99%E2%97%99%E2%97%99%E2%97%99-polecam/

> Mistrzostwo Polski! Kabaret Dudek – Przed sądem, skecz wg tekstu J. Tuwima w znakomitej obsadzie…

 

> Boston – Peace in Mind

za: https://www.youtube.com/watch?v=WGRrOEbY3pI

> Abp. Jędraszewski o bluźnierczej “Klątwie”: “To coś, co prowadzi nas w wymiarze osobistym i społecznym do prawdziwej degradacji”…

Całość: http://wpolityce.pl/kosciol/329801-abp-jedraszewski-o-bluznierczej-klatwie-to-cos-co-prowadzi-nas-w-wymiarze-osobistym-i-spolecznym-do-prawdziwej-degradacji

> George Harrison – If Not for You

za: https://www.youtube.com/watch?v=BU-RNjPxsXI&feature=youtu.be

> Misza Mengelberg – R.I.P. [duński pianista jazzowy i kompozytor, także muzyki eksperymentalnej, zmarł 03.03.2017 roku w Amsterdamie]

Koncert 1996 w Nijmegen: https://www.youtube.com/watch?v=djEHklONsvQ

c.vitae: https://en.wikipedia.org/wiki/Misha_Mengelberg

> Cream – Badge (być może naj… numer The Cream – CN)

za: https://www.youtube.com/watch?v=gSpW6MePb10

https://www.youtube.com/watch?v=EeGyQIgvSV0

> Kanada – Rush – “Tom Sawyer & Spirit of the Radio” at The Rock and Roll Hall of Fame 4/18/2013 :https://www.youtube.com/watch?v=ceMv6-fGR5M

Anna Maria Jopek, Gonzalo Rubalcaba – Twe Usta Klamia

w: https://www.youtube.com/watch?v=p7560BwZg9U

> A to PO.lska i S-ka właśnie… Pomoc publiczna dla niemieckich i francuskich stoczni była legalna. Dla polskich już nie, bo rząd PO uznał, iż “nie wypada” spierać się z Brukselą… Stocznie francuskie i niemieckie, tak samo jak stocznie polskie, otrzymały swego czasu pokaźną pomoc publiczną, która pozwoliła im na przetrwanie. W odróżnieniu od stoczni polskich nie musiały jej jednak później zwracać jako nielegalnej. Rządy tych państw weszły bowiem w spór z Komisją Europejską lub też potrafiły racjonalnie uargumentować powody przyznania pomocy. Rząd Platformy uznał, że od decyzji Brukseli w zakresie polskich stoczni “nie wypada się odwoływać” (sic!). Przypomnijmy – w 2008 roku Komisja Europejska uznała, że pomoc publiczna jaka w przeszłości została przyznana polskim stoczniom w Gdyni i Szczecinie, była nielegalna i musi zostać zwrócona. Ówczesny minister Skarbu Państwa (a był nim nie kto inny, jak Aleksander Grad) mógł złożyć skargę o stwierdzenie nieważności decyzji KE do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości, na podstawie art. 230 Traktatu ustanawiającego Wspólnotę Europejską. Mógł on również wnioskować o wydanie zarządzenia tymczasowego w celu wstrzymania wykonania decyzji Komisji (art. 242 Traktatu). Możliwości takie wskazywała analiza sporządzona w czerwcu 2008 r. dla Agencji Rozwoju Przemysłu SA przez firmę doradczą KPMG. (…) W tym kontekście warto zauważyć, że od identycznej decyzji Komisji Europejskiej, nakazującej zwrot udzielonej stoczniom pomocy publicznej, odwołał się do Europejskiego Trybunału rząd Francji. Co istotne – Francja przed Trybunałem wygrała, dzięki czemu ich stocznie nie zostały zamknięte. Z kolei niemieckie stocznie nie musiały zwracać pomocy publicznej bowiem rząd federalny w Berlinie potrafił właściwie uzasadnić przed Komisją Europejską powody udzielenia takiej pomocy. Można było? Jak widać, można! Wystarczyło chcieć…

za: http://niewygodne.info.pl/artykul7/03625-Pomoc-dla-niemieckich-stoczni-byla-legalna.htm

> Warto czytać (częstokroć ja przynajmniej chwytam się za głowę po lekturach informacji na tematy krajowe, polskie) artykuły z bardzo dobrego portalu informacyjnego:

http://niewygodne.info.pl/

> Kanada – RUSH – Tom Sawyer : )

w: https://www.youtube.com/watch?v=auLBLk4ibAk

w: https://www.youtube.com/watch?v=BbMp-TYTyWs

> FREE – Wishing Well

https://www.youtube.com/watch?v=4Een8dDpF6g

> Jeżyk Biddy, najpopularniejszy jeż afrykański w USA 🙂 jego i jego „kumpla” psa podróżnicze przygody śledziło na bieżąco ponad 500.000 fanów…

w: https://instagram.com/biddythehedgehog/

> Witold Gadowski – znakomity, jak zwykle, komentarz tygodnia:

w: http://wpolityce.pl/polityka/329773-gadowski-ostro-o-polskiej-dyplomacji-trzecie-pokolenie-ubekow-i-wysokiej-nomenklatury-komunistycznej-dalej-rezyduje-w-msz-wideo?strona=1

Anna Maria Jopek & Richard Bona – Dina lam

w: https://www.youtube.com/watch?v=ngPeUh-6R3g

> Zbliża się Dzień Kobiet… więc bardzo frapująca informacja: Międzynarodowa firma konsultingowa PricewaterhouseCoopers przed Międzynarodowym Dniem Kobiet opublikowała raport Women in Work Index 2017 z którego wynika, że Polska dokonała największego skoku w rankingu 33 rozwiniętych krajów OECD, plasując się obecnie na pozycji 9 – tuż za krajami nordyckimi.Według analizy PwC Polska będzie pierwszym rozwiniętym krajem świata, który całkowicie zlikwiduje różnice wynagrodzeń kobiet i mężczyzn. Gender pay gap może być w Polsce wyeliminowana już w 2021 roku. Dla porównania: najbardziej pod tym względem dyskryminujący kobiety kraj Europy to Niemcy…

> Frank Sinatra – Killing me softly…

w: https://www.youtube.com/watch?v=8tbP3f3i03E

> Hunter Gatherer – film obyczajowy warty obejrzenia…

w: http://ekino-tv.pl/movie/show/hunter-gatherer-2015-napisy/19184

> Poznań 2017. Znakomite zdjęcia Ericha Lessinga [pracował m.in. dla AP czy Magnum Photos] oglądać można do 30. marca w holu rotundy na poziomie Biblioteki, budynku Uniwersytetu Technicznego (dawniej: Politechnika Poznańska) na Berdychowie. Dla koneserów historii fotografii to nie lada gratka… Lessingowi udało się stworzyć jedyny w swoim rodzaju fotograficzny katalog najważniejszych polityków XX wieku. Jedna z jego legendarnych fotografii przedstawia Ministrów Spraw Zagranicznych Austrii i Wielkiej Czwórki (ZSRR, Wielkiej. Brytanii, USA i Francji) stojących na tarasie Belwederu w dniu podpisania Austriackiego Traktatu Państwowego (15 maja 1955 r.). Zdjęcie to stało się ikoną nowej, współczesnej Austrii, odbudowującej swoją demokratyczną państwowość, w co Lessing (jako żydowski ocaleniec z shoah okresu II Wojny Swiatowej) osobiście się angażował. [CN]

info: https://cojestgrane.pl/polska/wielkopolskie/poznan/wydarzenie/3i6q/lessing-przedstawia-lessinga-wystawa-fotografii-austriackiego-artysty-ericha-lessinga/bylo

> Led Zepelin Tangerine 🙂

w: https://www.youtube.com/watch?v=LyM4vxxu2jA

> Korea Północna 2017 – kolejna odsłona studium paranoi dyktatora tego nieszczęsnego kraju i społeczeństwa…

za: https://www.wprost.pl/swiat/10044440/Egzekucja-pieciu-wysokich-ranga-funkcjonariuszy-Strzelano-do-nich-z-dzial-przeciwlotniczych.html

★☭ Czerwoni turyści, czyli gdzie po świecie rozjechali się kaci odpowiedzialni za zbrodnie w okresie stalinizmu (artykuł T. Płużańskiego) – Wielu komunistycznych oprawców uciekło za granicę. Tylko do Izraela wyjechało po marcu 1968 r. ok. tysiąc zagorzałych stalinistów. Niektórzy żyją do dziś. Trzeba ich ścigać i pokazywać ich zbrodnie. Funkcjonariusze komunistycznego systemu bezprawia uciekali w różnych kierunkach. Szczególnie upodobali sobie Szwecję. Do tamtejszego soc-liberalnego raju dla zbrodniarzy wyjechał w 1969r. (…) W Wielkiej Brytanii po 1968 r. schroniła się świetnie nam znana Helena Wolińska-Brus (Fajga Mindla Danielak). Zamiast ponownie opisywać jej szlak bojowy prowadzący z warszawskiego getta przez AL, MO do Naczelnej Prokuratory Wojskowej, przypomnijmy, co w grudniu ub.r. napisała o tej inkwizytorce “Rzeczpospolita”: Wolińska nie przestała szokować nawet po śmierci. Zgodnie z oficjalnym komunikatem jej pogrzeb miał się odbyć wczoraj w miejscowym kościele. Ludzie, którzy przybyli na uroczystość, dowiedzieli się jednak, że o tej porze odbędzie się ceremonia pochówku kogoś innego. W ten sposób rodzina Wolińskiej zmyliła osoby postronne i dziennikarzy, którzy chcieli wziąć udział w pogrzebie. Wolińską pochowano w tajemnicy dwa dni wcześniej. W ceremonii w obrządku żydowskim wzięło udział ok. dziesięciu osób, między innymi prof. Kołakowski. Uroczystość miała przebiegać w bardzo spokojnej atmosferze. Nic nie zakłóciło pogrzebu komunistycznej prokurator.” Kilka miesięcy później prof. Leszek Kołakowski podążył za swoją przyjaciółką. (…) Trzech od Fieldorfa. 23 października 1951 r. Władysław Dymant, wicedyrektor Departamentu Specjalnego Prokuratury Generalnej, przesłał na ręce prezesa Sądu Wojewódzkiego m.st. Warszawy Ilii Rubinowa pismo (z klauzulą: “ściśle tajne”), w którym wnosił o prowadzenie rozprawy przeciwko generałowi Fieldorfowi przy drzwiach zamkniętych. Ten z zawodu ślusarz i górnik zabrał rodzinę do Izraela w styczniu 1957 r. Dwa lata później chciał wrócić, ale władze PRL nie pozwoliły, bo “brał osobisty i bezpośredni udział w łamaniu praworządności w minionym okresie”. W składzie Sądu Najwyższego, który 20 października 1952 r. podtrzymał wyrok śmierci wobec Fieldorfa, znaleźli się sędziowie sekcji tajnej: Igor Andrejew, Emil Merz i Gustaw Auscaler. – W świetle prawa żaden z nich nie był sędzią – nie spełniali wymaganych kryteriów zawodowych, a jedynie polityczne. Gustaw Auscaler nie skończył nawet studiów – mówi prof. Andrzej Rzepliński z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. Auscaler, po powrocie do Polski z ZSRR w 1946 r. pracował w handlu i przemyśle. Podobno jako jedyny miał wątpliwości w sprawie winy Fieldorfa. Z Sądu Najwyższego odszedł rok po wydaniu wyroku na “Nila”, by zostać dyrektorem Centralnej Szkoły Prawniczej im. Duracza. Nowa rola musiała mu się jednak średnio podobać, bo też postanowił emigrować do Izraela. Wyjechał, wraz z rodziną, rok po Dymancie – w grudniu 1957 r. W Izraelu Gustaw został Szmulem i pracował jako prokurator rejonowy w Tel Awiwie. Umarł 10 listopada 1965 r. W Izraelu może żyć jeszcze Jerzy Mering, obrońca “Nila” z urzędu. Do Janiny Fieldorf miał powiedzieć: Pani mąż to człowiek ze stali, nie okazuje ani skruchy, ani żalu. Szkoda, że nie jest po naszej stronie.

za: https://wzzw.wordpress.com/2017/03/01/%E2%98%85%E2%98%AD-czerwoni-turysci-czyli-gdzie-po-swiecie-rozjechali-sie-kaci-odpowiedzialni-za-zbrodnie-w-okresie-stalinizmu-%E2%96%A0/

Niemcy zapłacą Polakom za II wojnę światową.* Polska może dostać nawet 500 mln euro. Niemcy zwrócą Polakom pieniądze – mowa o niebagatelnej kwocie 500 milionów euro. O sprawie pisze „Rzeczpospolita”. Do dokumentów, które mogą pomóc w walce z rządem federalnym Niemiec, dotarł Związek Polaków w Niemczech. Sprawę o odzyskanie mienia zagrabionego przez III Rzeszę ma prowadzić znany mecenas, Stefan Hambura. Przypomnijmy, że sprawa dotyczy tzw. dekretu Göringa, na którego mocy władze hitlerowskie skonfiskowały majątek należący do polskich organizacji. Był on wart ok. 7-8 milionów ówczesnych marek. Szacuje się, że dziś – wraz z odsetkami – byłaby to równowartość 500 milionów euro. Mecenasowi Hamburze udało się dotrzeć do dokumentu potwierdzającego, że „po zakończeniu II wojny światowej Niemcy dysponowali 3 milionami marek zrabowanymi polskiej mniejszości”. Dokument jest datowany na luty 1962 roku. Może to oznaczać, że Polska odzyska zrabowane przez Niemców pieniądze. Fakt, że pieniądze utracone przez Polaków w czasie II Wojny Światowej mają szansę wrócić do ojczyzny cieszy, zwłaszcza w obliczu ostatnich doniesień o tym, że to Polska, a nie Niemcy ma wypłacać odszkodowania ofiarom Holocaustu.

za: http://www.polishexpress.co.uk/niemcy-zaplaca-polakom-za-ii-wojne-swiatowa-polska-moze-dostac-nawet-500-mln-euro

* Tytuł jak i informacje zawarte w tym „njusie” są nie końca zgodne ze stanem rzeczywistym. Istotnie, jeśli na drodze prawnej mec St. Hamburga odzyska mienie, majątek trwały oraz pieniądze polskich organizacji polonijnych zagrabionych w okresie trwania nazistowskich Niemiec (za okres 1933-1945), to pieniądze te w kwocie ca 500 mln euro trafią nie tyle do Polski, lecz do prawnych następców tychże organizacji… Temat reparacji wojennych za zniszczone mienie trwałe, grabież majątku Skarbu Państwa II RP, majątku prywatnego etc. nie został w ogóle podjęty przez kolejne rządy tzw. III RP!!! A chodzi o kwotę niebagatelną, szacowaną na ca 850 mld euro!!! Sprawa jest w sensie prawnym „otwarta” i na 99,9 procent z punktu wygrana… Istotne w tej sprawie, BRD zapłaciła ostatnią ratę reparacji wojennych Francji i Anglii nałożonych na Niemcy za czas Wielkiej Wojny czyli I Wojny Swiatowej w roku 2015… Szacunki podobne względem Federacji Rosyjskiej jako prawnego następcy Związku Sowieckiego mówią o kwocie reparacji wojennych na kwotę ca 450 mld euro… Inna równie ważna kwestia to grabież instytucjonalna III Rzeszy jak i Związku Sowieckiego, jak i funkcjonariuszy tychże reżimów totalitarnych oraz osób prywatnych polskich dóbr kultury, ocenia się bardzo ostrożnie, że tak Niemcy jak i Rosja nie oddały ca 500.000 egzemplarzy tychże, a chodzi tu m.in. o takie dzieła sztuki jak obrazy, grafiki, biżuterię, księgozbiory, zbiory archiwalne etc…. [CN]

> „Oferta, która zamieniłaby Strefę Gazy w Singapur”. [Autor: Bassam Tawil, Palestyński badacz mieszkający na Bliskim Wschodzie] (…) Na nieszczęście dla mieszkańców Gazy nic z tego nie zdarzy się. Ich przywódcy w Hamasie, z których część nagromadziła olbrzymie fortuny i żyją wygodnym życiem w bogatych krajach Zatoki, nie są zainteresowani w złagodzeniu niedoli swojej ludności. Wręcz przeciwnie; Hamas chce, by ludzie cierpieli, ponieważ rozgoryczeni Palestyńczycy są doskonałymi kandydatami na rekrutów do dżihadu (świętej wojny) przeciwko Izraelowi, Żydom i Zachodowi. Wszystko to jednak wymaga specjalnej propagandy – w której Hamas, podobnie jak jego rywalka, Autonomia Palestyńska, jest mistrzem. Za cokolwiek, co dzieje się złego na ich terytoriach w wyniku ich nieudanej polityki, obwiniają Izrael. Najnowsza oferta Izraela oczyszczenia morderczego bagna, jakim jest obecnie Strefa Gazy, została odrzucona w kilka godzin po jej przedstawieniu. Jeden za drugim rzecznicy Hamasu jasno mówili,że ruch islamski nie jest zainteresowany w zamianie Strefy Gazy w “Singapur” Bliskiego Wschodu, ale chce zachować jej obecny status bazy dla dżihadu i propagowania ideologii ekstremistycznej, antysemityzmu i nienawiści do Zachodu. Dlaczego Hamas odrzucił ofertę portu, lotniska i dziesiątków tysięcy miejsc pracy dla Palestyńczyków? Ponieważ Hamas nie widzi konfliktu z Izraelem jako kwestii ekonomicznej. Dla Hamasu w tym konflikcie nie chodzi o poprawienie życia Palestyńczyków. Chodzi o samo istnienie Izraela. “Oferta Izraela jest głupia – mówi politolog palestyński, Ibrahim Al-Madhoun. – Hamas odrzucił ją, ponieważ Hamas nie chce zamienić sprawy wyzwolenia kraju i Palestyńczyków w kwestię ekonomiczną”. Wyjaśnijmy to jeszcze bardziej: Hamas nie chce nowego “Singapuru” na Bliskim Wschodzie. Hamas chce, by Izrael zniknął z Bliskiego Wschodu, a najlepiej z powierzchni ziemi. Dobro Palestyńczyków żyjących pod ich rządami jest ostatnią rzeczą, jaka interesuje Hamas. Przywódcy Hamasu otwarcie to wszystko przyznają. „Gdybyśmy chcieli zamienić Strefę Gazy w Singapur, moglibyśmy to zrobić własnymi rękami” – oświadczył jeden z przywódców Hamasu, Mahmoud Zahar. Powiedział następnie, że Hamas przygotowuje się do wojny z Izraelem w celu „wyzwolenia całej Palestyny”. (…) Przywódcy palestyńscy są ekspertami w odrzucaniu izraelskich gestów dobrej woli i ofert pokoju. Podczas gdy Hamas ciągle mówi „nie” na propozycję zakończenia cierpień ludzi, żyjących pod ich butem, Autonomia Palestyńska ciągle odrzuca rozmaite izraelskie oferty pokojowe. Przez ostatnich dwadzieścia lat przywódcy palestyńscy odrzucili propozycje wszystkich premierów izraelskich, którzy oferowali im ustępstwa i kompromisy. W rzeczywistości Hamas i Autonomia Palestyńska podzielają morderczą determinację poświęcenia tak wielu Palestyńczyków, jak to możliwe, w swojej wojnie o zniszczenie Izraela.

Za: http://www.listyznaszegosadu.pl/notatki/oferta-ktora-zamienilaby-strefe-gazy-w-singapur

> Bardzo frapujące komentarze St. Michalkiewicza na tematy polityczne i nie tylko Polski i E.U.ropy…

za: https://www.youtube.com/watch?v=GIs0jte6_QQ

Martenica – bułgarski zwyczaj świętowania 1 marca. Bułgarska nazwa marca, „mart”, według ludowego przekazu, jest imieniem złośliwej staruszki słynącej z nagłej zmiany humoru. Bułgarzy nazywają ją Baba Marta. Obdarowywanie się gałgankami, zwanymi od nazwy święta martenicami, ma zadowolić staruszkę i skłonić ją do nieopóźniania odejścia zimy. 1 marca i przez kilka kolejnych dni Bułgarzy obdarowują się wzajemnie czerwono-białymi włóczkowymi gałgankami. Kolor czerwony symbolizuje krew i życie, natomiast biały – czystość i szczęście. Mają one formę laleczek, pomponików, wstążeczek, plecionek, bransoletek itp. Podarowana martenica przynosi szczęście i pomyślność. Martenice nosi się na rękach do momentu, gdy zauważy się pierwsze kwitnące drzewo albo pierwszego wiosennego ptaka (np. bociana). Następnie pozostawia się je pod kamieniem, wiesza się na drzewie lub puszcza w rzece. Martenice były dawniej wykorzystywane także do przepowiadania przyszłości. Wróżba polegała na włożeniu martenicy pod kamień i pozostawieniu jej tam na kilka dni. Pojawienie się po tym czasie pod kamieniem mrówek było zwiastunem znacznego powiększenia stada owiec, koni lub krów. Zwyczaj dekorowania się martenicami jest w Bułgarii jednym z najdłuższych i najpowszechniejszych. Współcześnie martenica symbolizuje budzenie się nowego życia, wiosnę, płodność, żyzność, a święto jest wyrazem nadziei na zdrowie i długie życie.

Za późno powiedziałem kocham. Z Grzegorzem Polakiewiczem, niepełnosprawnym przyjacielem bezdomnych, muzyków i kardynałów, rozmawia Monika Białkowska. – Wolałabym zacząć tak, żeby to nie choroba Pana definiowała. Kim Pan jest, Panie Grzegorzu?
– Kiedy trzy lata temu Piotr Baron organizował dla mnie koncert we Wrocławiu, nazwał mnie „wędrownym ewangelizatorem”. Oburzyłem się wtedy: „Co ty chłopie, na głowę upadłeś? Wędrowny ewangelizator? Co to znaczy?”. Ale potem pomyślałem, że jest w tym jakaś prawda. Moje życie jest drogą. I niezależnie od tego, czy miałem dwie nogi, czy mam jedną, to mnie nie zatrzymało w tym, żeby iść i nieść człowiekowi orędzie nadziei. (…) 
O zdrowe serce pewnie trudniej niż o zdrowe nogi?
– Historia mojego życia jest dość trudna, niezależnie nawet od cierpienia związanego z chorobą. Daję często świadectwo o mojej relacji z tatą, który mnie nie kochał i odepchnął. Ale teraz jest dla mnie szczególnie trudny okres. Mój przyjaciel z rodzicami zaprosił mnie do siebie na święta Bożego Narodzenia. To było doświadczenie, jakiego nie miałem przez dwadzieścia parę lat swojego życia. Dostałem rodzinę. Usłyszałem: „Jesteś częścią naszej rodziny”, to było dla mnie bardzo mocne. Ale też zobaczyłem ułomność w sobie. Zobaczyłem, że wprawdzie przez lata miałem serce otwarte na drugiego człowieka, nikogo nie odsyłałem z kwitkiem – ale nie wpuszczałem innych do swojego serca. Bałem się miłości, odrzucenia, zranienia, tego wszystkiego, czego doświadczyłem jako dziecko.
Bezpieczniej o miłość nie prosić, bo można jej nie dostać i będzie wtedy bolało podwójnie?
– Tak. I myślałem, że wszystko jest w porządku. Kiedyś, gdy chodziłem na terapię w związku z doświadczeniami z dzieciństwa, otrzymałem od terapeuty zadanie: że muszę się otworzyć na bliskość drugiego człowieka, nie bać się przytulić. Rozmawiałem o tym z kardynałem Macharskim i powiedziałem mu, że to jest jedyna rzecz, której nie zrobię. Że dam sobie radę, jestem silny, do końca życia tego nie zrobię! I kardynał powiedział mi wtedy: „Jeszcze się zdziwisz, jak Pan Bóg namiesza w twoim życiu i każe ci odrobić tę lekcję”. A ja nawet, kiedy modliłem się przy jego trumnie, śmiałem się do niego: „Ojcze, ty już jesteś w niebie, a ja nadal się trzymam!”. Teraz jestem przekonany, że to on namieszał trochę z góry. To, co się wydarzyło, przewróciło moje życie. Doświadczyłem rodzinnych świąt, miłości brata i siostry, czułem się tam, jakbym tych ludzi znał całe życie. Ale za tym przyszedł też lęk i cierpienie. Muszę przepracować to w sobie. To oczyszczenie, jakby Pan Bóg wziął mnie za uszy i wsadził do ognia, żeby zniszczyć wszystko, co jest niedoskonałe. Kiedyś o. Remigiusz Recław, jezuita powiedział, że za lękiem stoi zawsze nagroda. I kiedy patrzę na swoje życie, to widzę, że rzeczywiście, za każdym lękiem stała nagroda.
To jak – kardynał Macharski jednak wygrał? Czy jest na dobrej drodze?
– Jest na bardzo dobrej drodze! Kardynał Franciszek był dla mnie ojcem, od niego dostałem to, czego nie doświadczyłem w dzieciństwie. Jemu i o. Leonowi Knabitowi zawdzięczam to, kim jestem. Kardynał uczył mnie, jak dostrzegać drugiego człowieka. Był niezwykle czujny, żeby nikomu nie odmówić miłości. Kiedy przechodził przez krakowski rynek, był niezwykle skupiony i rozmodlony, ale nigdy się nie zdarzyło, żeby nie dostrzegł kogoś, kto był w potrzebie. To był wielki mistyk i w moim przekonaniu już jest w niebie. Potrzeba tylko czasu, żeby Kościół to potwierdził. (…)

Całość: https://www.przewodnik-katolicki.pl/Archiwum/2017/Przewodnik-Katolicki-9-2017/Spoleczenstwo/Za-pozno-powiedzialem-kocham

> „(…) Istnieje miłosierdzie w Niebie, a dochodzi się doń przez miłosierdzie na ziemi.

Istnieje jedno miłosierdzie na ziemi, a drugie w Niebie, to znaczy miłosierdzie ludzkie i Miłosierdzie Boże. Toteż wszystko, co miłosierdzie ludzkie wyda podczas Drogi, Miłosierdzie Boże odda w Ojczyźnie Niebieskiej.”

św. Cezary [biskup] z Arles [470/1 – 542/3]

Rosjanie, gdyby się uparli, dotarliby do Warszawy w 3 dni, ale jeszcze szybciej musieliby się wycofywać”. Rosjanie gdyby się uparli dotarliby do Warszawy w trzy dni, ale jeszcze szybciej musieliby się potem wycofywać – ocenił w rozmowie z portalem Wprost.plgen. Roman Polko, były dowódca m.in. GROM oraz 18. Bielskiego Batalionu Powietrznodesantowego. Wojskowy mówił także o roli tworzonych Wojsk Obrony Terytorialnej, obecności amerykańskich żołnierzy w Polsce, a także polityce prezydenta Federacji Rosyjskiej Władimira Putina. (…)

Całość frapującego wywiadu: https://www.wprost.pl/tylko-u-nas/10044598/Rosjanie-gdyby-sie-uparli-dotarliby-do-Warszawy-w-3-dni-ale-jeszcze-szybciej-musieliby-sie-wycofywac.html

> Prof. B. Wolniewicz – bardzo ciekawe spostrzeżenia na tematy jak najbardziej aktualne…

w: https://www.youtube.com/watch?v=O5MoqYidzJs

C.vitae Prof. Bogusława Wolniewicza wg wikipedii:

https://pl.wikipedia.org/wiki/Bogus%C5%82aw_Wolniewicz

> Antoni Pawlak – historie pisane przez życie… [za fb 01.03.2017]

Bodaj w 1985 Janek Dworak zaprosił mnie do siebie na maleńki alkohol. Kiedyś, jakiś rok wcześniej, zaproponował mi prowadzenie okienka poetyckiego w miesięczniku „Powściągliwość i Praca” więc pomyślałem, że to dobra okazja by mu za to wreszcie podziękować. I tak gadaliśmy czekając aż w butelce odsłoni się dno. Kiedy w końcu zaczęło się nieśmiało odsłaniać, nie wytrzymałem i się poskarżyłem.
– Wiesz Jasiu kilka miesięcy temu napisałem tekst do „Kultury” paryskiej. Taką polemikę z tekstem Tomka Wołka w „Krytyce Polskiej”. Tomek podpisał się Józef Wierny, więc ja podpisałem się Adam Wrzeszcz. W tekście lekko szarpnąłem Glempa. I wyobraź sobie, że jakiś chuj powiedział doradcy Glempa, Andrzejowi Micewskiemu, że Wrzeszcz to ja.
– A skąd to wiesz?
– Bo nasz naczelny, ksiądz Chrapek zapytał czy rzeczywiście popełniłem taki tekst. Okazało się, że Micewski kazał mu mnie za to wylać z roboty. Ale Chrapek się postawił i powiedział, że on mnie rozlicza z pracy, a nie z tego co piszę w „Kulturze”.
Janek walnął kolejną szklaneczkę i spojrzał mi głęboko w oczy.
– Wiesz Antku, to ja byłem tym chujem…
Nie musiał tego mówić. Ale powiedział. I pokochałem go za to.

> „Ikona polskiego dziennikarstwa” czyli Monika Olejnik tym razem – choć to nie pierwszy raz – na plotkarskim portalu…. Wiadomo, że nikt nie odpowiada za swych rodziców, bo ich po prostu nie wybiera 🙂 ale jako córka majora SB w MSW PRL miała Pani Olejnik wybitnie ułatwione życie i start do tzw. „kariery”, swoją drogą „jaki ojciec, taka córka…” w tym przypadku, bowiem za danymi udostępnionymi przez IPN wiadomo już, że Pani Olejnik była tajnym współpracownikiem (TW) SB ps. „Stokrotka” składając donosy m.in. na swych znajomych i przyjaciół, także w okresie trwania tzw. stanu wojennego 13.12.1981 – 22.07.1983….

w:http://www.pudelek.pl/artykul/106245/olejnik_w_futrzanych_chodakach_rajstopach_za_300_zlotych_i_z_torebka_za_10_tysiecy_zdjecia_s/foto_1#

> Prof. Robert Gwiazdowski i Miriam Shaded – rozmowa w OnetRano, mimo że to nagranie jest „stare”, bo pochodzi z listopada 2016, to jednak bardzo polecam…

w: https://www.youtube.com/watch?v=4k5mSM4ZrUU

> Robert D. Kaplan – „W cieniu Europy. Dwie zimne wojny i trzydziestoletnia podróż przez Rumunię, a nawet dalej.” – nowość Wyd. Czarne, Wołowiec 2017. Robert Kaplan trafił do Rumunii w zasadzie przez przypadek i nie podejrzewał, że zwiąże się z tym krajem na wiele lat. W 1973 roku był młodym dziennikarzem, a Rumunia jawiła mu się jako smutny komunistyczny zaścianek, którym nie interesują się zachodnie media. Wkrótce jednak stała się dla niego kluczem do Bałkanów i ostatnim pograniczem – zarówno w sensie geograficznym, jak i historycznym. To rozległe terytorium, kiedyś najdalszy skraj imperiów bizantyjskiego, otomańskiego, habsburskiego i rosyjskiego, do dziś zmaga się ze swoją skomplikowaną historią. W swojej książce Kaplan, Amerykanin w Rumunii, próbuje zrozumieć, jaki wpływ miało unikatowe połączenie łacińskiego Zachodu Europy, greckiego Wschodu i wpływów islamskiego imperium na powstanie kraju, który jest ojczyzną Vlada Ţepeşa, pierwowzoru Drakuli, Iona Antonescu, który zdecydował o sojuszu z Niemcami podczas II wojny światowej, czy Nicolae Ceaușescu, odpowiedzialnego za stworzenie najbrutalniejszej formy komunizmu w całym bloku wschodnim. Ale nie zapomina, że z Rumunii pochodzą także Ionesco, Cioran i Eliade. W cieniu Europyto połączenie reportażu, rozważań o historii i dziennika z podróży po kraju położonym na granicy Europy, którego mieszkańcy posługują się językiem wskazującym na tęsknotę za łacińskim Zachodem. Autor obserwuje Rumunię dziś, ale nieustannie odwołuje się do przeszłości, bez której niczego tam zrozumieć się nie da.

Rumunia jako lustrzane odbicie Polski ? Taka, całkiem uzasadniona, koncepcja stoi za książką “W cieniu Europy” Roberta D. Kaplana.

P. Czerkawski, “Dziennik Gazeta Prawna”

za: https://czarne.com.pl/katalog/ksiazki/w-cieniu-europy

> Mazury – piękne fotografie i krótkie wieści…

za: https://www.facebook.com/mazuromaniaczka/?hc_ref=NEWSFEED

> “Przełęcz ocalonych” w reżyserii Mela Gibsona miała sześć nominacji. W ilu kategoriach udało się wygrać? Dwie statuetki Nagrody Amerykańskiej Akademii Filmowej trafiły do twórców filmu o bohaterze II wojny światowej dla którego jedyną bronią była wiara, nadzieja i miłość. „Przełęcz ocalonych” nagrodzona została nagrodami w kategoriach najlepszy montaż (John Gilbert) i najlepszy dźwięk (Andy Wright, Kevin O’Connell, Peter Grace, Robert MacKenzie). Film mógł otrzymać aż sześć statuetek, jednak w pozostałych kategoriach – najlepszy reżyser, najlepszy aktor i najlepszy montaż dźwięku – nagrody trafiły do innych twórców. Film Mela Gibsona miał również szansę na Oskara w kategorii najlepszy film. W tym przypadku lepszy okazał się film Barry’ego Jenkinsa „Moonlight”. Statuetki nie wywalczył natomiast film Martina Scorsesego „Milczenie”. Nagrodę w kategorii najlepsze zdjęcia otrzymał zdobywca największej liczby tegorocznych Oskarów – film „La La Land”. „Przełęcz ocalonych” to historia człowieka, który stał się bohaterem jednej z najkrwawszych bitew II wojny światowej mimo, iż odmówił noszenia broni. D. Doss kierując się wiarą, nadzieją i miłością wydostał z ognia walki ponad 70 rannych żołnierzy. (…)

Za: https://www.przewodnik-katolicki.pl/NEWS/2017/Oskary-dla-filmu-o-wierzacym-zolnierzu

Przełęcz ocalonych” – cały film: http://ekino-tv.pl/movie/show/przelecz-ocalonych-hacksaw-ridge-2016-napisy/18956

> Znakomita recenzja tego filmu pióra Natalii Budzyńskiej z Poznania, prywatnie żony Tomasza Budzyńskiego, muzyka, wokalisty, poety, malarza….

w: https://www.przewodnik-katolicki.pl/Archiwum/2016/Przewodnik-Katolicki-45-2016/Kultura/Pacyfista-na-wojnie

> Oscar 2017 też dla 30-letniego Polaka, za efekty specjalne… Statuetka Oscara za efekty specjalne trafiła w tym roku do twórców “Księgi Dżungli”. W ekipie pracującej nad filmem znalazł się także Jacek Pilarski – Polak pochodzący z Żywca i mieszkający obecnie w Londynie. Jacek Pilarski w trakcie produkcji “Księgi Dżungli” współpracował z firmą MPC – Moving Picture Company. Odpowiadała ona za efekty specjalne w filmie. (…) To nie pierwsza produkcja, przy której pracował Pilarski. Efekty jego pracy można podziwiać m.in. w filmach takich jak “Marsjanin”, “Pasażerowie” i “Strażnicy Galaktyki”. Jacek Pilarski pochodzi z Żywca, mieszka w Londynie. Ma 30 lat.

Jego website: http://jacekpilarski.com/portfolio/matte-painting

w: http://kultura.gazeta.pl/kultura/7,114438,21429007,moze-o-tym-nie-wiedzieliscie-ale-oscara-dostal-tez-polak-zobaczcie.html

> (…) Wiceszef Parlamentu Europejskiego wskazał, że aby uratować wspólnotę konieczne jest jej odnowienie z Polską jako liderem zmian. – Bez Polski jako lidera nowej Unii nie da się uratować Unii Europejskiej, nie da się uratować projektu europejskiego. I myślę, że ta świadomość będzie nie tylko w Brukseli, ale w stolicach krajów członkowskich Unii, w tych największych stolicach, będzie coraz większa. Jeżeli Unia ma staczać się po równi pochyłej, to oczywiście Polski można nie zapraszać – wskazał Czarnecki i wyjaśnił, że wśród krajów „nowej Unii” jest 13 krajów, które przystąpiły w 2004 roku, a Polska jest spośród nich największa. – Polska jest jej („nowej Unii” – red.) naturalnym liderem w sensie demograficznym i politycznym, bez nas z całą pewnością Unia będzie się staczać – dodał.

Za: https://www.wprost.pl/swiat/10044431/Bez-Polski-jako-lidera-nowej-Unii-nie-da-sie-uratowac-Unii-Europejskiej.html

> Mój pradziad, Melchior Wańkowicz… film dokumentalny. Prawnuk Melchiora Wańkowicza, 24-letni Dawid Walendowicz, snuje opowieść i jednocześnie słucha opowieści o swoim pradziadku, losach rodziny Wańkowicza, tak bardzo splecionych z historią Polski. Z dworu w Kalużycach pozostały tylko fragmenty fundamentów, ledwie wystające spod wybujałej trawy. Tuż obok, na polu, rolnicy wyorują czasem z ziemi ułomki ozdobnych kafli, skorupy, kawałki gipsowych sztukaterii. Trwalszy okazał się papier. W miejscowym archiwum zachowały się stare księgi metrykalne i barwne tablice genealogiczne rodu. Oglądają je wspólnie Jur Wańkowicz – bratanek, oraz Dawid Walendowski, prawnuk wielkiego pisarza. Młody człowiek po uzyskaniu dyplomu opuścił Stany Zjednoczone i przyleciał do Warszawy. Mieszka tu i pracuje w przedstawicielstwie holenderskiego banku. Chce poznać znany dotąd tylko z opowieści kraj przodków, ruszyć tropami sławnego pradziadka. By dotrzeć do krainy “szczenięcych lat” Melchiora musi, wraz z przewodnikiem, Jurem, odwiedzić Białoruś. Na jej terytorium leżą dziś Kalużyce. Pięknego dworu, pełnego książek, obrazów, dzieł sztuki i starej porcelany od dawna już nie ma. Na zapuszczonym, porośniętym lasem cmentarzysku pozostały szczątki nagrobnych pomników. Tylko najstarsi mieszkańcy wsi pamiętają jeszcze rodzinę Wańkowiczów. Bogate pamiątki z lat wojny i emigracji przechowują w Ameryce wnuczki pisarza, Ewa Erdman-Lazarewicz i Anna Erdman. Wańkowicz ciężko znosił wychodźstwo. Jego decyzja o powrocie do kraju, w 1958 roku, nie spodobała się wielu przedstawicielom Polonii. Jeszcze gorzej przyjęto kontakty przybysza z ludźmi ówczesnej władzy. Pisarz nie przejmował się zarzutami. Chciał, by jego książki docierały w jak największych nakładach do polskich czytelników. Nawet kosztem “flirtu” z reżimem i cenzuralnych ingerencji. W warszawskim mieszkaniu literata bywało tłoczno. Melchior poił gości mocnymi nalewkami i szokował równie mocnymi wypowiedziami. Często zwracał się bezpośrednio do nie znanych, ślęczących gdzieś przy magnetofonach funkcjonariuszy podsłuchujących rozmowy w domu “obiektu”. Naprawdę ważne i poufne kwestie omawiał w bezpiecznym miejscu, na balkonie. Wbrew opinii “nieprzejednanych” nie dał się obłaskawić ludowej władzy. Skazany w politycznym procesie na półtoraroczne więzienie uparcie odmawiał prośby o ułaskawienie. Mimo namów Moczara nie chciał też przedstawić sądowi zaświadczeń lekarskich zawieszających “odsiadkę”. A wsadzić Wańkowicza do celi partia nie śmiała. Zwlekała z wykonaniem wyroku przez parę lat, aż do amnestii. Obok reporterskich relacji z podróży prawnuka pisarza oraz wspomnień bratanka, wnuczek i sekretarki Wańkowicza, Aleksandry Ziółkowskiej, tworzywem dokumentalnego filmu są archiwalne materiały TVP, zdjęcia i fragmenty dzieł bohatera: “Szczenięcych lat”, “Ziela na kraterze”, “Tędy i owędy”, “Monte Cassino”, “Przez cztery klimaty” oraz “Nowe pędy”.

w: https://gloria.tv/video/fP1r61anNiwz23FMETFy7Dkpe

> Polska musi przyjść do Jezusa. (…) Charyzmatyczka spotkała się w Krakowie z kobietami podczas kolejnego już “Magnificatu”. Wypełniona po brzegi sala i piękne śpiewy na chwałę Bożą już na samym początku pokazały, że będzie to jedno z tych spotkań, których długo nie da się zapomnieć. Po wspólnym posiłku M. Vadia wypowiedziała swój osobisty “Magnificat” – dała świadectwo tego, jak wielkie rzeczy w jej życiu uczynił Wszechmocny. W 1987 roku miała męża, czwórkę dzieci i wielki majątek, jednak nie wszystko było takie, jak powinno. – Byłam martwym katolikiem. Moja siostra przez 7 lat opowiadała mi o Jezusie, a ja nie chciałam tego słuchać. Byłam ślepa i głucha – wspominała. (…) Zobaczyła tam też, jak ci ludzie nakładali ręce na chorych, modląc się o uzdrowienie. Dzięki tej wspólnocie Maria prawdziwie się nawróciła i przeżyła chrzest w Duchu Świętym. Od tamtej pory pragnęła jedynie głosić innym prawdę o Jezusie. Jednak nadszedł w jej życiu również ciężki czas, spowodowany problemami finansowymi i porzuceniem przez męża. – Poznałam Jezusa w najlepszym czasie, a teraz miałam Go poznać w bardzo trudnym momencie mojego życia. Jestem tu dziś, żeby ci powiedzieć, że twój Bóg jest większy niż jakakolwiek trudność, choroba czy jakikolwiek atak nieprzyjaciela – tłumaczyła. Te doświadczenia nauczyły ją przebaczać nieprzyjaciołom i dziękować Bogu. Napełniona Duchem Świętym zaczęła ewangelizować. Spotykała się z osobami bezdomnymi, narkomanami, homoseksualistami i więźniami. Zapewniała, że najbardziej niesamowitą rzeczą było to, jak Bóg wylewał na nich swoją miłość. – Nie ma żadnych ograniczeń dla miłości Boga! On jest ekspertem w przemienianiu połamanego życia w coś pięknego. Jeśli przyszłaś tu dziś połamana, w depresji lub nawet nie chcesz już żyć – przestań słuchać głosu diabła. On chce utrzymać cię w więzieniu – mówiła uczestniczkom spotkania. Na zakończenie dała również świadectwo o cudach, których Bóg dokonał przez nią w Polsce. Przekonywała, że wiele osób oddało życie Jezusowi i zostało przepełnionych Duchem Świętym. Wśród uzdrowionych był m.in. mały chłopiec, który zaczął widzieć bez okularów. Jeden z niepełnosprawnych odrzucił kule, znikały guzy i zabierane były też myśli samobójcze. – Polska potrzebuje przyjść do Jezusa. Stanie się to, kiedy ludzie zerwą z biernością i z mentalnością widza – tłumaczyła. (…) Za: http://kosciol.wiara.pl/doc/3715596.Polska-musi-przyjsc-do-Jezusa

> Lotnisko Chopina: policjanci zatrzymali kobietę za kradzież kosmetyków. Bułgarskie media: to nasza była ambasador w USA.(…) Więcej o sprawie piszą bułgarskie media. Portal nova.bg powołując się na anonimowe źródła podaje, że dyplomatka miała przedstawiać całą sytuację jako nieporozumienie. Wg relacji portalu kobieta powiedziała policjantom, że oglądała kosmetyki, zadzwonił jej telefon. Ponieważ dzwoniła matka, która ma problemy ze zdrowiem, kobieta od razu chciała odebrać i wyszła, rzekomo nie zdając sobie sprawy, że wciąż ma w ręce kosmetyk. Informacje o zatrzymaniu miało potwierdzić lokalnym mediom bułgarskie MSZ – podajemediapool.bg. Zatrzymana kobieta była ambasadorką Bułgarii w USA przez dwie kadencje, w latach 2002-2008 i 2010-2016.

za: http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,21434577,policjanci-zatrzymali-kobiete-za-kradziez-kosmetykow-na-okeciu.html#BoxNewsLink&a=66&c=61

> Celtowie na terenach dzisiejszej południowej Polski… fascynująca historia!

(… ) – Celtom zawdzięczamy duży skok cywilizacyjny na naszych ziemiach – zauważył dr Dulęba. Naukowiec wskazuje przede wszystkim na ich znajomość obróbki metali. – Olbrzymie nagromadzenie zabytków żelaznych na Śląsku z tego okresu wskazuje, że metalurgia była bardzo zaawansowana. Szczególną uwagę zwracają długie, obosieczne miecze wykonywane techniką kompaktową, zbliżoną do tej stosowanej później w okresie średniowiecza – wyjaśnił archeolog.

Ekspert zwrócił uwagę na liczny zestaw narzędzi żelaznych wprowadzony przez Celtów (w tym nożyce, siekiery, ciosła, pilniki, młotki czy kleszcze kowalskie), które w podobnej formie stosowano w Polsce aż do końca epoki przedindustrialnej, czyli przełomu XVIII/XIX w. Do dziś część z nich używana jest w rzemiośle artystycznym. Wraz z Celtami pojawiło się też koło garncarskie – dzięki temu wynalazkowi naczynia ceramiczne były wykonywane staranniej i były lepsze jakościowo. W niektórych przypadkach stosowano domieszkę w postaci grafitu, dzięki czemu naczynia były bardziej odporne na działanie ognia i niektórych kwasów. To również nowość wprowadzona przez Celtów. – Innowacji wprowadzonych przez Celtów w całej Europie jest mnóstwo. Jako pierwsi podkuwali konie, upowszechnili również siodło. To Celtowie stworzyli pierwsze kolczugi – wyliczał.

Celtowie przybyli z obszaru Środkowego Dunaju

Pierwsze monety, wykonane ze złota i srebra, znalezione na obecnych ziemiach naszego kraju to również zasługa Celtów. Moment przybycia Celtów na tereny obecnej Polski w połowie I tysiąclecia p.n.e. to czasy nadal słabo rozpoznane i tajemnicze w pradziejach południowej i środkowej Polski. Niektóre z dotychczasowych poglądów na temat wydarzeń, które rozegrały się w tym okresie, ulegają zmianie. Na przykład – wiadomo było, że Celtowie przybyli z południa. Uważano, że grupy, które znalazły się w rejonie Dolnego Śląska, trafiły tam z północnych Czech. Tymczasem z najnowszych badań dr. Dulęby wynika, że było inaczej. Celtowie przybyli z obszaru Środkowego Dunaju – Moraw i Dolnej Austrii. Świadczą o tym bardzo podobne wytwory kultury materialnej z obu tych miejsc.

Za: https://www.wprost.pl/historia/10042674/Nieznany-wplyw-Celtow-na-poludniowe-tereny-Polski-Korzystali-garsciami-z-majatku-ktory-zagrabili.html

Kupili stary młyn i robią z niego perełkę. “To jedyny dom w Polsce, w którym rzeka płynie w budynku” [ZDJĘCIA, WIDEO] Cały artykuł: http://kielce.wyborcza.pl/kielce/7,47262,21412643,kupili-stary-mlyn-i-robia-wszystko-zeby-nie-zatracic-jego-uroku.html#BoxLokKrajImg

> Zbigniew Benedyktowicz. Elementarz tożsamości. Antropologia tożsamości – antropologia kontekstowa. Wydawnictwo Czarne, Wołowiec 2016

Peryferia jako najżyźniejsza gleba sztuki? W Elementarzu tożsamości Zbigniew Benedyktowicz, antropolog kultury, sięga po dzieła mistrzów kina: Federico Felliniego, Andrieja Tarkowskiego, Gabriela Axela, Romana Polańskiego, Wojciecha Jerzego Hasa, Zbigniewa Rybczyńskiego, a także twórczość Tadeusza Kantora, Brunona Schulza, Tadeusza Konwickiego, Czesława Miłosza, Mircei Eliadego, Osipa Mandelsztama i innych, by w ich uniwersalizmie odkryć archetypiczną siłę lokalności, prowincji i prowincjonalności. W globalnym świecie bez granic i historii pamięć, obrzędy, dom, z którego się wychodzi, do którego się tęskni i czasami wraca, mają zapładniającą moc i są źródłem odrodzenia mitu. Wspomnienia ukryte w figurze dziecinnego pokoju, szkolnej klasy, wiejskiego drewnianego domu, w obrzędzie dziadów, wieczerzy czy w figurze wędrownych cyrkowców stają się esencją żywej sztuki.

za: https://czarne.com.pl/katalog/ksiazki/elementarz-tozsamosci

Zbigniew Benedyktowicz – dr, antropolog kultury, adiunkt w Instytucie Etnologii i Antropologii Kulturowej UW. Pracuje w Instytucie Sztuki PAN w Warszawie, kierując Zakładem Antropologii Kultury, Filmu i Sztuki Audiowizualnej. Jest redaktorem naczelnym kwartalnika „Konteksty”, członkiem redakcji „Kwartalnika Filmowego”. Zajmuje się problematyką wyobraźni symbolicznej i antropologią kultury współczesnej.

> Irak 2017. (…) Chrześcijańskie osady w Iraku niszczone są nie tylko przez islamskich dżihadystów, ale również przez członków grup paramilitarnych, które ich zwalczają. Szokujący raport w tej sprawie opublikowała właśnie międzynarodowa organizacja obrony praw człowieka Human Right Watch. Został on opracowany na podstawie zeznań świadków i zdjęć satelitarnych. Jednoznacznie wynika z nich, że w wielu miejscach zniszczenia zostały dokonane już po tym, jak wypędzono stamtąd oddziały Państwa Islamskiego. Chodzi głównie o miejscowości leżące w okolicy Mosulu. (…) Sekretarz delegowany watykańskiej Dykasterii ds. Integralnego Rozwoju Człowieka podkreślił, że los mieszkańców tych dwóch pogrążonych w wojnie krajów bardzo leży Franciszkowi na sercu. „Gdy tylko wróciłem z Syrii, Ojciec Święty wezwał mnie do siebie i poprosił o zdanie szczegółowej relacji” –  wyznaje ks. Dal Toso. Dodaje, że najnowszą kościelną inicjatywą na rzecz tych dwóch państw jest akcja „Otwarte szpitale”, prowadzona we współpracy z rzymską kliniką Gemelli”.

za: http://kosciol.wiara.pl/doc/3722659.Szokujacy-raport-Human-Right-Watch

Muzułmanie wybudują sobie miasto w Bośni i Hercegowinie. Będą tam wypoczywać. Nie tylko Polacy pokochali Bośnię i Hercegowinę i coraz częściej wypoczywają tam w sezonie letnim. Arabowie poszli o krok dalej i inwestują ogromne pieniądze na Bałkanach. Kupują ziemię w Bośni, na której stawiają kompleksy domków letniskowych i hoteli wokół Sarajewa. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że okolicznych mieszkańców nieustannie elektryzują plotki, jakoby wstęp do tych miejsc mieli tylko Arabowie. Mini miasteczko pod nazwą “Sarajevo Resort Osenik powstało w okolicy Sarajewa, niedaleko masywu Bjelašnica. Wokół sztucznego jeziora firma Gulf Real Estate z Kuwejtu wybudowała ok. 160 budynków różnego typu – domków letniskowych i apartamentów. Na miejscu znalazły się także place zabaw czy sale modlitewne. Po co? Bo, jak twierdzą bośniackie media, wstęp na teren obiektu mają tylko arabscy muzułmanie. Faktycznie oferta sprzedaży nieruchomości nie była dostępna na lokalnym rynku. Reklamy i oferty sprzedaży można było tylko zobaczyć w Kuwejcie. Strona internetowa firmy także dostępna jest tylko w języku arabskim. Jedyne co napisane jest po angielsku to your life joy (ang. radość życia). (…) Inaczej ma być w przypadku Buroj Ozone, które ma być turystycznym arabskim miastem z prawdziwego zdarzenia. Powstaje ono na powierzchni ponad 130 hektarów w okolicy Sarajewa i ma zostać wybudowane do końca 2025 roku. Projekt za 2,3 miliarda euro zakłada budowę ok. 2 tys. willi, 75 hoteli, szpital, sklepy, baseny, boiska, restauracji, a nawet “tańczącej fontanny” i kolejki linowej. Wszystko, by mieszkańcy i goście z krajów Zatoki Perskiej nie musieli korzystać z bośniackiej infrastruktury. I choć mieszkańcom nie podobają się takie inwestycje, to arabskie inwestycje i wizyty turystów z tego rejonu pozytywnie wpływają na bośniacką gospodarkę. Co ciekawe, ok. 45 proc. mieszkańców Bośni i Hercegowiny stanowią muzułmanie. Według oficjalnych danych nawet 60 tys. Arabów odwiedza rocznie Bałkany, a spora ich część kupuje ziemię lub mieszkania w tym rejonie. O wzroście zainteresowania najlepiej świadczą liczby dotyczące turystów ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich. W 2010 roku było ich 65, a w roku ubiegłym kilkadziesiąt tysięcy – wynika z danych organizacji turystycznej w Sarajewie. Arabowie doceniają też lokalne warunki pogodowe, widoki i niskie ceny. (…)

za: http://turystyka.wp.pl/muzulmanie-wybuduja-sobie-miasto-w-bosni-i-hercegowinie-beda-tam-wypoczywac-6095980062945921a?utm_source=Serwisy_WP&utm_medium=RStream&utm_campaign=hot

> Siostry Boromeuszki z Trzebnicy koło Wrocławia…

(…) Klasztor w Trzebnicy ufundowany został w 1202 r. przez Henryka Brodatego i św. Jadwigę – z jej inspiracji, jako pierwszy żeński klasztor na Śląsku. Niedawno znów u jego bram, jak przed wiekami, pojawiła się książęca para. Jadwiga i Henryk (w tej roli Magdalena i Piotr Krajewscy) witali gości I Charytatywnego Balu Karnawałowego. Każdy z przybywających odprowadzany był w głąb budynku – tego wieczoru pełniącego zarazem funkcję książęcego dworu – przez s. Tarsycję i s. Paulę, mknące na rolkach przez olbrzymie krużganki. Karnawałową ucztę otworzyła s. M. Claret Król, przełożona generalna Sióstr Miłosierdzia św. Karola Boromeusza w Trzebnicy – obecnych gospodyń klasztoru. Wkrótce przy dźwiękach poloneza, w tanecznym korowodzie, wszyscy udali się do sali koncertowej, gdzie czekał już na nich Marcin Styczeń ze swoim zespołem. W specjalnie skomponowanej piosence zaśpiewał o śląskiej pani kroczącej boso w otoczeniu kalek. Zebrani – przy dynamicznych dźwiękach klawiszy i gitar – usłyszeli, jak Jadwiga idzie do nieba, a ubodzy przekonują, że „jej na ziemi bardziej trzeba”. Dlatego właśnie „butów nie zakłada, by nikt jej w raju nie usłyszał, kiedy na ziemię musi wracać”. A pierwsza na jej drodze jest Trzebnica. (…)

za: http://kosciol.wiara.pl/doc/3710820.Pod-hektarem-dachu

Website klasztoru: http://boromeuszki.pl/

Francja uległa. Ewakuacja osiedla Clos-des-Roses, czyli kapitulacja państwa przed imigranckimi gangami. [WIDEO] Compiègne. Departament Oise, 80 km od Paryża. 40 tysięcy mieszkańców. Miejsce trwale wpisane w historię Francji. W 1918 roku podpisano tu zawieszenie broni między siłami walczącymi w pierwszej wojnie światowej. Od kilku tygodni gmina nie znika z czołówek gazet, i to bynajmniej nie z powodu swej bogatej historii. Tylko za sprawą imigranckiego getta Clos-des-Roses, przywołującego na myśl kwitnące krajobrazy. Jedyne co kwitnie na osiedlu składającym się z wielopiętrowych bloków to przestępczość. Jak pisze francuski dziennik „Le Parisien” osiedle zamieszkałe przez 4 tys. ludzi zostało „dawno” przejęte przez handlarzy narkotyków. Podpalenia samochodów (spłonął m.in. samochód burmistrza Phillippe’a Mariniego), starcia z policją, napady, akty wandalizmu. Mieszkańcy żyją w strachu. „Dealerzy siedzą na klatkach schodowych dzień i noc, urządzili się tam na stałe. Rozłożyli dywany, powiesili sobie nawet telewizory na schodach, by im było wygodniej. Handlują otwarcie narkotykami. Marihuaną, kokainą, heroiną, ekstazy” – twierdzi miejscowa prokurator Virginie Girard. A państwo? Państwo jest bezsilne. Compiègne liczy zaledwie 70 policjantów, jednostka do walki z przestępczością zorganizowaną została niedawno zlikwidowana. Nocą patroluje jeden wóz policyjny. Pod koniec stycznia dziesiątki młodych mieszkańców getta obrzuciło kamieniami wóz patrolowy, który przybył na miejsce wypadku drogowego. Policjanci zostali otoczeni i musieli ściągać posiłki z pobliskiego Beauvais. Gdy policja już zatrzymuje dealerów, jak uczyniła na początku lutego, wypuszcza ich w następny dzień z powrotem na wolność. Pozostają bezkarni. (…) W książce „Francja podległa” (La France soumise) Georges’a Bensoussana, która ukazała się w ub.r. burmistrzowie, policjanci, radni, lekarze i nauczyciele rysują smutny obraz państwa, które pozwala swojej imigranckiej społeczności na wszystko, bo rdzenni Francuzi to synonim „rasizmu, kolonializmu, kolaboracji w II wojnie światowej, dominacji białych”. W niektórych gettach szerzy się antysemityzm, a islamscy radykałowie nachodzą bardziej umiarkowanych muzułmanów, nie przestrzegających – ich zdaniem – zasad islamu. Presja jest tak ogromna, że niektóre muzułmańskie rodziny proszą o relokację do innych dzielnic. Państwo się na to godzi, bo to łatwiejsze niż otwarta konfrontacja z radykałami, którzy sprawnie organizują się w stowarzyszeniach i przy najmniejszej krytyce organizują głośne marszy i protesty. Kryje się za tym także strach przed wybuchem poważnych zamieszek, takich nad którymi nie da się zapanować. Można poprosić miejscowego imama o to, by uspokoił nastroje „swoich”, można też zaryzykować uliczną bitwę a co za tym idzie zniszczenia, wandalizm, przemoc. Wielu przedstawicieli władz lokalnych wybiera tę pierwszą opcję. I tak imigranckie getta zamieniają się nie tyle w strefy bezprawia, co w strefy, w których prawo stanowią nie ci co trzeba. Oby kiedyś nadeszło otrzeźwienie.

Za: http://wpolityce.pl/swiat/329432-francja-ulegla-ewakuacja-osiedla-clos-des-roses-czyli-kapitulacja-panstwa-przed-imigranckimi-gangami-wideo

Urodzony w 1150 roku młody szwedzki szlachcic Arn Magusson od najmłodszych lat kształci się w zakonie Templariuszy, by stać się godnym miana rycerza. Wskutek niecnej intrygi zostaje oskarżony o grzech nieczystości i musi odbyć pokutę. Wyrusza wraz z innymi Templariuszami do Ziemi Świętej, gdzie toczy się krwawa wojna pomiędzy chrześcijanami i muzułmanami. Jego krucjata to wyprawa pełna przygód i niebezpieczeństw. Przyjdzie mu stoczyć pojedynek z legendarnym rycerzem, uratować życie sułtana Saladyna i walczyć o ukochaną Cecilię więzioną w klasztorze…

https://vod.pl/filmy/templariusze-milosc-i-krew/c1647w8#

> Suma zadłużenia wszystkich państw tego najlepszego ze światów wynosi na początku 2017 roku grubo ponad 152 biliony USD… Ciekawe kto i u kogo jest tak bardzo zadłużony, no chyba że chodzi, jak zwykle ostatnimi czasy, o tzw. „mistykę finansów”… A o tym w załączonym szmoncesie, jeśli nie myli mnie pamięć autorstwa J. Tuwima [CN]:

w: https://www.youtube.com/watch?v=lKLiIocg-C0

> Wszechświat muzyki Chopina: Rueibin Chen 陳瑞斌 – Chopin Scherzo No 2 in b flat minor,Op 31 – Chińczyk z Tajwanu, z wyboru także obywatel Austrii, zaliczany aktualnie do najlepszych interpretatorów muzyki Fryderyka Chopina…

w: https://www.youtube.com/watch?v=oQ2tpNk9iz4&feature=youtu.be

> „Młody, wykształcony i z dużego miasta…” Pan Sztarbowski opowiada w wywiadzie o swej artystycznej misji, na zasadzie: „im mądrzej, tym głupiej…” > Sztarbowski: “Klątwa” nie jest przeciw religii, tylko przeciw zakłamaniu i hipokryzji Kościoła katolickiego.Kiedy zaproponowałem Oliverowi Frljiciowi “Klątwę” Wyspiańskiego, od razu zaświeciły mu się oczy. Wiedziałem, co to oznacza. Dyrektor Paweł Łysak powiedział tylko: “Będą z tego kłopoty”. No i są – mówi Paweł Sztarbowski, wicedyrektor Teatru Powszechnego w Warszawie. Prokuratura bada, czy w trakcie spektaklu nie dochodzi do obrazy uczuć religijnych i nawoływania do zabójstwa. Śledztwo wszczęto z urzędu.

– Macie, co chcieliście. – No mamy, ale taka jest strategia artystyczna Olivera Frlijcia i skłamałbym, gdybym powiedział, że nie podejrzewaliśmy tego, co się od kilku dni dzieje oraz że chcieliśmy prowadzić pozorny dialog na temat władzy Kościoła katolickiego w Polsce. Otóż nie chcieliśmy, bo być może na pewne tematy nie da się już prowadzić grzecznej rozmowy. Jedna z aktorek w swoim monologu pyta wręcz publiczność: “Co, za mało inteligentnie?! Za mało elokwentnie?!”. Klątwa” Stanisława Wyspiańskiego w reżyserii Olivera Frljicia jest ogromną zmianą w myśleniu o polskim teatrze politycznym, bo bezpośrednio i wyjątkowo boleśnie dotyka takich tematów, jak władza Kościoła katolickiego, seksualność czy prawo decydowania o swoim ciele. Każdy z tych tematów reżyser wyciąga, rzuca na scenę z hukiem i mówi: “Proszę bardzo, macie to! Teraz sobie radźcie!”. (…)Spektakl dotyka największego tabu w naszej kulturze, czyli władzy Kościoła katolickiego, którego potęgę zbudowały dwie charyzmatyczne osobowości: Karol Wojtyła, późniejszy Jan Paweł II, i kardynał Stefan Wyszyński. Który swego czasu zażarcie atakował Jerzego Grotowskiego za jego spektakl “Apocalypsis cum figuris”. – W tym sensie komunikat Konferencji Episkopatu Polski nazywający nasz spektakl bluźnierczym nawiązuje do jakże długiej tradycji potępiania teatralnych dzieł, które mierzą się ze sferą sacrum. Tymczasem w “Klątwie” Frljicia jest coś oczyszczającego. Po premierze słyszałem od wielu osób, że po raz pierwszy ktoś tak bezczelnie powiedział ze sceny to, czego boimy się zwykle powiedzieć publicznie. (…)

Także rozmowa: Paweł Łysak: Jacek Kuroń był postacią tak skomplikowaną jak czasy, w których żył…

http://weekend.gazeta.pl/weekend/1,152121,21412104,sztarbowski-nasza-klatwa-nie-jest-przeciwko-religii-tylko.html

* Mike Urbaniak – (urodzony w 1981 r.) dziennikarz i animator kultury. Pomysłodawca i współtwórca inicjatyw kulturalnych i kampanii społecznych. Był związany z wieloma organizacjami gejowskimi i żydowskimi. Współprowadzi Kibbutz Sztuki, promujący współczesną kulturę izraelską. Mieszkanie z widokiem na Starą Synagogę zamienił na mieszkanie z widokiem na Pałac Kultury. Uwielbia Tel Awiw.(biogram za: ha.art.pl

> Anthropoid – film przedstawiający kulisy i sam zamach na szefa SS – Obergruppenführera Reinharda Heydricha, którego dokonali czescy komandosi w Pradze… Film: http://ekino-tv.pl/movie/show/anthropoid-2016-napisy/18311

> Polityka od podszewki…

za: http://lustracja.net/index.php/ciekawe-publikacje/164-michnik-my-wezmiemy-wladze-a-wy-polacy-pojdziecie-z-torbami

> David Cerny – nowa rzeźba i instalacja

za: http://poznan.wyborcza.pl/poznan/5,36001,17861199.html#ixzz3ZFf94z80

> A to Polska właśnie… czyli „Aby było tak, jak było…” jak to stwierdziła wybitna reżyser Agnieszka Holland 🙂

za: http://wpolityce.pl/polityka/329313-kolejne-zatrzymania-w-spolce-tauron-cieplo-trzy-osoby-podejrzane-o-korumpowanie-bylej-inspektor

http://wpolityce.pl/spoleczenstwo/327628-polska-byla-pomylka-dla-slaska-a-ziemie-zachodnie-sie-nie-przyjely-to-przekaz-elit-iii-rp-szykuja-jakis-rozbior?strona=2

Otwarto skwer Jolanty Brzeskiej! W Warszawie upamiętniono obrończynię ofiar reprywatyzacji… (…) Po śmierci kobiety odbywały się, organizowane m.in. przez Komitet Obrony Lokatorów, demonstracje przypominające o niewyjaśnionej sprawie. Jak podawały media, kobiecie groziła eksmisja, ponieważ była winna kilkadziesiąt tysięcy złotych nowemu, prywatnemu właścicielowi kamienicy, który przejął dawniej komunalny budynek.

W sierpniu 2016 r. minister sprawiedliwości i prokurator generalny Zbigniew Ziobro zapowiedział, że śledztwo w sprawie śmierci Jolanty Brzeskiej zostanie podjęte na nowo. Wyjaśnił, że chodzi o ustalenie odpowiedzialności karnej lub ewentualnie dyscyplinarnej za zaniechania, do których – jego zdaniem – doszło w prokuratorskim postępowaniu prowadzonym w sprawie śmierci kobiety. Na początku października Ziobro powiedział, że śledczy pozyskali nowe dowody w tej sprawie, co „utwierdza w przekonaniu, że było to zabójstwo”. W listopadzie 2016 r. stołeczni radni jednomyślnie zdecydowali o tym, że skwer na Mokotowie będzie nosił imię działaczki lokatorskiej Jolanty Brzeskiej. Upamiętnienie Brzeskiej to realizacja wniosku grupy mieszkańców.

za: http://wpolityce.pl/polityka/329692-otwarto-skwer-jolanty-brzeskiej-w-warszawie-upamietniono-obronczynie-ofiar-reprywatyzacji

> Hiszpania: niesamowita przemiana opuszczonej cementowni w imponujący dom…

za: http://www.geekweek.pl/galerie/4653/stara-cementowania-przemieniona-w-imponujacy-dom?zdjecie=1#zdjecie

> Danusia, ech Danusia…

za: http://www.se.pl/wiadomosci/polska/szokujace-fakty-z-zycia-danuty-walesy-tego-o-bylej-pierwszej-damie-na-pewno-nie-wiecie_336466.html

> Prześliczna, ale i „bojowa” mistrzyni świata w MMA Joanna Jędrzejczak w drużynie sport.plNajlepsza na świecie zawodniczka MMA Joanna Jędrzejczyk dołączyła do Grzegorza Krychowiaka i została ambasadorką marki Sport.pl. (…) J. Jędrzejczyk to jedna z najbardziej wszechstronnych i charyzmatycznych postaci w polskim sporcie. Jest międzynarodową gwiazdą, w wielu krajach to najbardziej rozpoznawalna polska sportsmenka. Trzykrotna zawodowa mistrzyni świata w tajskim boksie szturmem podbiła UFC – najlepszą i najpopularniejszą organizację MMA na świecie. (…) Jędrzejczyk jest najlepszą zawodniczką MMA na świecie bez podziału na kategorie wagowe. marcu 2015 roku została mistrzynią wagi słomkowej (do 52 kg) w efektowny sposób nokautując Amerykankę Carlę Esparzę już w drugiej rundzie. Od tamtej pory czterokrotnie zdołała obronić tytuł. W karierze stoczyła 13 pojedynków w zawodowym MMA. Wszystkie z nich wygrała.

za: http://www.sport.pl/inne/1,102005,21430409,mistrzyni-swiata-joanna-jedrzejczyk-w-druzynie-sport-pl.html#BoxSportImgZ31

> Hunter Gatherer – film obyczajowy warty obejrzenia…

w: http://ekino-tv.pl/movie/show/hunter-gatherer-2015-napisy/19184

Podaj dalej!
Share on Pinterest
Share with your friends








Submit

Biuletyn – bezpłatna prenumerata

PAPIERY FOTOGRAFICZNE

Leave a comment

Your email address will not be published.


*


Error: Please enter a valid email address

Error: Invalid email

Error: Please enter your first name

Error: Please enter your last name

Error: Please enter a username

Error: Please enter a password

Error: Please confirm your password

Error: Password and password confirmation do not match