Zobacz

Cezary Napierała – Wędrowiec internetowy [3]

 

M. Zięba OP – Europa straciła tożsamość. Nie wie czego bronić


(…) Pomimo mniejszych i większych wojen pustoszących Europę, których kulminacją stały się dwie hekatomby o światowym zasięgu, pomimo okrucieństwa mniejszych i większych rewolucji, pomimo uzasadnianych naukowo dwóch totalitaryzmów, które dramatycznie poszerzyły naszą wiedzę o zniewoleniu człowieka i całych narodów, religia postępu zachowała silną pozycję w kulturze Zachodu. A jej renesans rozpoczął się z chwilą, gdy w dorosłe życie wkroczyła generacja ’68 – pokolenie, które ani grozy wojny, ani totalitarnego strachu już nie zaznało. Rzekłbym, że dorosło wtedy pierwsze pokolenie zmodyfikowane genetycznie, generacja GMO, w której genotypie gen odpowiedzialny za poczucie napięcia powstającego pomiędzy bezpieczeństwem i wolnością zastąpiono genem harmonii istniejącej między wolnością i bezpieczeństwem. Postęp ludzkości miał odtąd prowadzić i do pokoju, i do absolutnej swobody. Make love not war i „zabrania się zabraniać” były kwintesencją manifestu tej generacji. Znamienity francuski historyk idei Alain Besancon twierdzi, że – jeśli chodzi o przemianę mentalną – dokonała się wtedy rewolucja, której skutki można porównywać jedynie z rewolucją amerykańską oraz francuską w XVIII wieku. Paradoksalnie, wydarzenia Jesieni Ludów w 1989 roku jeszcze umocniły tę wiarę w nieuchronny postęp rodzaju ludzkiego lub nawet w koniec historii, której zwieńczeniem miała być liberalna demokracja w wersji zachodniej. (…)

http://dominikanie.pl/2016/06/europa-stracila-tozsamosc-nie-wie-czego-bronic/

Polityka Obamy wobec uchodźców: tak – dla potencjalnych terrorystów, nie – dla ofiar ludobójstwa


(…) Jak w marcu powiedział senator Tom Cotton (Republikanin z Arkansas): “Bez wątpienia Syryjczycy wszystkich wyznań są ofiarami tej barbarzyńskiej wojny i spotykają ich niewyobrażalne cierpienia. Ale tylko chrześcijanie i inne mniejszości religijne są obiektem systematycznych prześladowań i ludobójstwa”.

Muzułmanie sunniccy nie są masakrowani, dekapitowani i gwałceni za odmowę wyrzeczenia się swojej wiary; ich meczety nie są palone, ani nie są więzieni i zabijani za apostazję, bluźnierstwo lub głoszenie wiary. Wręcz przeciwnie, niezwiązani z ISIS sunnici miesiąc za miesiącem są odpowiedzialni za popełnianie dziesiątków takich potworności przeciwko chrześcijańskim mniejszościom w całym świecie islamskim. 

Niezaskakująco, wielu sunnitów, którzy przybywają do Ameryki i Europy – włącznie z terrorystami, którzy zabili 120 ludzi w Paryżu, 32 ludzi w Brukseli i 12 w Kalifornii – podzielają tę samą sankjconowaną przez sunnitów nienawiść wobec nie muzułmańskich „niewiernych”. Dyrektor National Intelligence, James Clapper, przyznaje, że ISIS “wykorzystuje strumień uchodźców, by wepchnąć swoich agentów do tego nurtu”. (…)

http://www.listyznaszegosadu.pl/notatki/polityka-obamy-wobec-uchodzcow-tak-dla-potencjalnych-terrorystow-nie-dla-ofiar-ludobojstwa


Wielki plan PiS. 60 mld zł na sieć wodnych autostrad w Polsce. Eksperci: zaniedbania są katastrofalne.


Jedna tysiąctonowa barka rzeczna to odpowiednik 40 TIR-ów – przelicza prof. Wojciech Majewski,wiceprzewodniczący Komitetu Gospodarki Wodnej PAN. Przez nadreński stopień wodny Iffezheim dziennie przepływa 100 takich barek, co pozwala zdjąć z dróg aż 4 tys. ciężarówek. Polsce do takiego poziomu daleko. 
– Zaczynamy od zera, zaniedbania są katastrofalne – ocenia dyr. wrocławskiego Urzędu Żeglugi Śródlądowej kpt. dr Jan Pyś. Polska miała być w czołówce pod względem sieci dróg ekspresowych i autostrad już na Euro 2012. Plan nie wypalił, do tego celu wciąż zmierzamy z wartym ponad 93 mld zł programem rozwoju dróg na lata 2014-2023. Nie dało większych efektów – mimo miliardowych inwestycji – przeniesienie “TIR-ów na tory”. Teraz rząd PiS zamierza przerzucić TIR-y na barki wydając na ten cel 60 mld zł. (…) 
Rzeczni Polacy
A Polska ma w tej dziedzinie zarówno tradycje, jak i perspektywy. Zajmujemy piąte miejsce w Europie pod względem liczby dróg wodnych i mamy jedną z lepiej rozwiniętych sieci. Mimo to, wciąż niewykorzystane pozostaje ponad 3600 km szlaków wodnych. (…) 
U nas wciąż przeważa transport drogowy, który stanowi 86 proc. rynku. Nawet słabo rozwinięty transport kolejowy ma 12,5 proc. Wodna autostrada i żegluga od morza do morza jest zdaniem ekspertów wizją dalekiej przyszłości, ale wizją ważną i konieczną. Przez Polskę biegną bowiem trzy śródlądowe szlaki wodne o międzynarodowym znaczeniu, które należy wykorzystać. (…) Ale do inwestowania w polski transport rzeczny zmusza nas również Bruksela. Zobowiązania wynikające z tzw. białej księgi wobec Wspólnoty zakładają, że do 2030 r. 30 proc. ładunków obecnie jeżdżących po drogach trafi do innych środków transportu, a do 2050 r. proporcja ta ma wzrosnąć aż do 50 proc. wszystkich ładunków! Inwestycja w wodną autostradę może rozwiązać problem, zgodnie twierdzą pytani przez money.pl eksperci. – Pojedyncza tysiąctonowa barka rzeczna to odpowiednik czterdziestu tirów – przelicza prof. Wojciech Majewski z PAN. – Przez nadreński stopień wodny Iffezheim przepływa 100 takich barek dziennie, co pozwala zdjąć z dróg 4 tysiące ciężarówek! W sumie u naszych zachodnich sąsiadów, barki przewożą rocznie do 240 mln ton towarów. A jak przekonują eksperci, rzeki to najbardziej ekonomiczny transport, pozwalają zmniejszyć zużycie paliwa i emisję zanieczyszczeń, z którymi Polska ma poważny problem. Plasujemy się w pozycji europejskiego lidera w zanieczyszczeniu powietrza, a głównym odpowiedzialnym za emisję w transporcie jest transport drogowy (72,8 proc.). Emisja CO2 w przypadku żeglugi wynosi zaledwie 33,4 g/tkm, podczas gdy transportu samochodowego – 164 jednostek, a kolei – 48,1. (wynika z danych koncepcji Polska 3.0). Dodatkowo transport rzeczny jest o 30 proc. tańszy niż kolejowy. Potwierdzają to dane Ministerstwa Infrastruktury: litr paliwa pozwala przemieścić statkiem rzecznym na odległość kilometra aż 127 ton ładunku, podczas gdy samochodem jedynie 50 ton, a koleją 97 ton. 

za: http://www.money.pl/gospodarka/raporty/artykul/wodna-zegluga-plan-pis-odra-wisla-rzeki-w,246,0,2060022.html

Robert Madoff – największy złodziej i hochsztapler początku XXI wieku – film….


https://www.youtube.com/watch?v=TQ2Ws1hC2OY

O istocie współczesnego „przekrętu” na styku działalności banków, towarzystw ubezpieczeniowo-finansowych i tzw. rynków finansowych czyli historia banksteryzmu w pigułce – film…


https://www.youtube.com/watch?v=bmYrT6zGO3c

Prawda i mity współczesnej farmaceutyki…


Są obecne w telewizji, gazecie, Internecie, na billboardach i w radiu. Mówią o nich specjaliści, gwiazdy, sąsiedzi. Obiecują rewelacyjne skutki, poprawę zdrowia i lepsze życie. Reklamy boskich specyfików. Ślepo wierzymy, że uratują nas przed bólem, cierpieniem i milionami dolegliwości. Łykamy je garściami, bo dostaliśmy je od lekarzy – profesjonalistów w dziedzinie medycyny, często nazywanymi cudotwórcami… A czy zastanawialiście się kiedykolwiek nad skutkami ubocznymi fenomenalnych leków? Czy na ulotkach są wyłącznie prawdziwe informacje? Czy lekarze naprawdę tak dobrze znają się na wszystkim? Czy myśleliście o tym, że możecie być zdrowi bez łykania tych wszystkich kolorowych pigułek? Obalamy medyczne mity, które są nam wpajane od lat! Masz prawo wiedzieć.
(…) Współczesna medycyna stworzyła mit, że pogorszenie zdrowia jest czymś niepożądanym i szkodliwym. Lepiej byłoby, gdybyśmy patrzyli na to jak na lekcję, informację zwrotną mówiącą, że nasze postępowanie nie jest zgodne z naturą i przynosi to szkodę dla organizmu. Społeczeństwo jest uzależnione od rozwoju współczesnej medycyny. Skarbem byłyby szpitale wyposażone w najnowocześniejszy sprzęt, zaopatrzone w najbardziej skuteczne leki i obsługiwane przez doskonale wyszkolony i opłacony personel.
Nie każę Państwu wyrzucić wszystkich leków i przestać korzystać z opieki lekarskiej, ale chciałbym zwiększyć Państwa uwagę na efekty uboczne, które posiadają wszystkie medykamenty. Uzmysłowić Państwu, że oszustwa, takie jak zatajanie skutków ubocznych i fałszowanie badań medycznych, jest codziennością. Natomiast wpychanie nieświadomym pacjentom uzależniającej, zabójczej „pigułki szczęścia” ociera się o zabójstwo. Mam nadzieję, że w niedalekiej przyszłości lekarze, farmaceuci, psycholodzy i dietetycy będą skutecznie współpracować, by zapobiegać chorobom a nie tylko je leczyć. Moim zadaniem jest uświadomienie Państwa i pokazanie, że jesteśmy w stanie sami sobie pomóc w każdej sytuacji. Nawet jeśli mowa jest o tak poważnej sprawie jaką jest nasze zdrowie. Najważniejsza jest praca zarówno z ciałem jak i umysłem. Bo z takich perspektyw powinien być rozpatrzony każdy problem. Daje to największe szanse na wyzdrowienie bez zażywania garści zbędnych tabletek i wyniszczających ciało kuracji.

za: http://www.presspol.info/13-tajemnic-korporacji-farmaceutycznej-o-ktorych-nie-chca-bys-wiedzial/ 

Widzimy świat przez anglojęzyczne okulary


Siła oddziaływania języka Szekspira jest trzykrotnie większa niż drugiego w rankingu – języka francuskiego – wynika z obliczeń językoznawców z prestiżowego Massacussetts Insitute of Technology (MIT).
Czy są języki ważniejsze i mniej ważne? Na to pytanie oczywiście nie ma dobrej odpowiedzi. Dla każdego najważniejszy jest jego własny język, bez względu na to, z iloma osobami może się w nim porozumieć i jak ważne dzieła przeczytać. Tym niemniej są języki, które mają większą lub mniejszą siłę oddziaływania i można podjąć próbę stworzenia rankingu najbardziej wpływowych języków świata. Próbę taką podjęła grupa naukowców pracujących na uniwersytetach w USA i Francji pod kierownictwem prof. Cesara Hidalgo z MIT, z udziałem m. in. światowej sławy psychologa i językoznawcy Stevena Pinkera z Uniwersytetu Harvarda.
Wprawdzie próby stworzenia rankingu języków o największej sile oddziaływania podejmowano już wcześniej, jednak narzędzia, których używano były dalekie od doskonałości. Zazwyczaj starano się oszacować tę siłę opierając się na liczbie osób posługujących się danym językiem albo na sile gospodarek państw, w których osoby te zamieszkują, co nie do końca dawało pełny obraz sytuacji. Podejście prof. Hidalgo i jego zespołu jest jednak bardziej kompleksowe i w większym stopniu bierze pod uwagę rzeczywiste oddziaływanie języka. – Znam hiszpański i angielski i dowiadując się czegoś od moich hiszpańskojęzycznych znajomych, mogę to następnie przekazać znajomym mówiącym po angielsku – mówi prof. Hidalgo. Jego zdaniem, siła oddziaływania danego języka opiera się na tego typu połączeniach między-językowych, w ramach których treść stworzona w jednym języku (bądź przez rodzimych użytkowników tego języka) przeniknie do innego. Tak więc język (a ściślej mówiąc jego użytkownicy), który będzie wchodził w interakcję najwięcej razy i z największą liczbą innych języków, będzie można uznać za najbardziej wpływowy. Pozostaje jednak problem, jak zmierzyć liczbę takich powiązań. Badacze postanowili w tym celu wykorzystać dane pochodzące z trzech powszechnie dostępnych źródeł: Twittera, Wikipedii i Index Translationum, czyli liczącej ponad dwa miliony pozycji bibliografii tłumaczeń książek, jakie zostały wydane pomiędzy 1979, a 2009 rokiem w krajach członkowskich ONZ. (…) 

Na pierwszy rzut oka informacje, jakie można odczytać z globalnej sieci językowej, nie zaskakują. Jej centralnym węzłem jest oczywiście język Szekspira (współczynnik centralności = 0.9). Siła angielskiego opiera się nie tylko na tym, że ponad połowa z pozycji w Index Translationum to tłumaczenia z angielskiego, ale też na tym, że używany jest on w kontaktach pomiędzy ludźmi posługującymi się odległymi od siebie językami: jeśli chcą się ze sobą porozumieć, powiedzmy, osoby władające estońskim i węgierskim, czynią to najczęściej po angielsku. Kolejne silne węzły w globalnej sieci językowej to francuski (0,3), niemiecki (0,26), włoski (0,09), rosyjski (0,09) i hiszpański (0,09). Polski (0,02) znalazł się na szesnastym miejscu wśród języków o największej sile oddziaływania. Najmocniejsze więzi łączą nasz język z angielskim, niemieckim, rosyjskim, włoskim, czeskim (0,03), słowackim (0), ukraińskim (0), litewskim (0) i białoruskim (0).

Całość na bardzo ciekawym polskim portalu w UK: http://opinia.co.uk/index.php?option=com_content&view=article&id=1069:widzimy-swiat-przez-anglojezyczne-okulary&catid=71:serwis-wszystko-o-dwujezycznosci&Itemid=213

Odszedł ze służby w polskiej armii i pojechał na Bliski Wschód pomagać uchodźcom. “Tam jest dość chętnych do walki z ISIS. Oni błagają o broń”


(…) – Tu nie chodzi o walkę z tzw. Państwem Islamskim czy też z jego “bojownikami”. Tam nie ma żadnego “państwa” ani żadnych “bojowników”. To są mordercy, dzieciobójcy, pedofile i gwałciciele oraz terror, który im na to pozwala. I on musi zostać zlikwidowany, a nie da się tego zrobić bez walki – mówi Wirtualnej Polsce Bartosz Rutkowski, który porzucił wygodne życie w Polsce, by pomagać uchodźcom w Iraku i Syrii. Decyzję podjął, gdy przeczytał informację o torturowaniu i ukrzyżowaniu 12-letniego asyryjskiego chłopca. – Mój starszy syn jest w tym samym wieku – mówi. I dodaje: – Tam jest dość ludzi chętnych do walki z tzw. ISIS. Oni dosłownie błagają o broń. (…) 

http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Odszedl-ze-sluzby-w-polskiej-armii-i-pojechal-na-Bliski-Wschod-pomagac-uchodzcom-Tam-jest-dosc-chetnych-do-walki-z-ISIS-Oni-blagaja-o-bron,wid,18195918,wiadomosc.html?ticaid=1172bd&_ticrsn=3

Ciekawostki z Polski


Odnotujmy: Polska za 13,3 mld zł wynegocjowała 50 Caracali. Turcja za równowartość 13,4 mld zł wynegocjowała 109 Blackhawków. Zgodnie z podpisanym przez rząd Ewy Kopacz kontraktem z francuskim Airbus Helicopters – Polska ma otrzymać 50 wielozadaniowych śmigłowców Caracal za kwotę 13,3 mld zł. Wcześniej z powodów formalnych wykluczono możliwość zakupu amerykańskich śmigłowców Blackhawk (produkowanych w Polsce) oraz brytyjsko-włoskich AW149 (również produkowanych w Polsce). W kontekście ceny oraz ilości zamówionych śmigłowców warto odnotować, że Turcja za równowartość 13,4 mld zł wynegocjowała zakup aż 109 porównywalnych Blackhawków…

za: http://niewygodne.info.pl/artykul7/03077-Polskie-Caracale-a-tureckie-Blackhawki.htm

z historii PRL – Towarzysz Generał – 2009 – Film reż. G. Braun


https://www.youtube.com/watch?v=rE2yGuXGQ_8

z historii Polonii


Stanley Ketchel (Stanisław Kiecal) jest uznawany przez znawców boksu za najwybitniejszego w historii zawodnika wagi średniej oraz najlepszego polskiego pięściarza wszechczasów. W 2004 r. magazyn „The Ring” umieścił go na 6. miejscu na liście najlepszych bokserów w historii. „Zabójca z Michigan”, bo taki zyskał sobie przydomek na ringu, przyszedł na świat w rodzinie polskich imigrantów w stanie Michigan w USA. Dom rodzinny opuścił w wieku 12 lat i rozpoczął życie poszukiwacza przygód. Imał się różnych zajęć i brał udział w licznych bójkach. Podczas jednej z nich dostrzegł go znany pięściarz – Maurice Thompson, który został jego pierwszym trenerem. W 1904 r. rozpoczął karierę zawodową. Po wielu zwycięskich pojedynkach mógł stanąć do walki o mistrzostwo świata. W 1908 r. został mistrzem świata wagi średniej. Miał wyjątkowe predyspozycje do boksu: wyjątkową szybkość, zręczność, siłę ciosu, oraz niespotykaną żądzę walki i zaciekłość. Do legendy przeszła jego walka z czarnoskórym Jackiem Johnsonem, który był mistrzem świata w wadze ciężkiej. Ważył 20 kg więcej od niego. W fenomenalnym pojedynku Ketchel musiał jednak uznać wyższość swojego przeciwnika. Nieprzytomnego Ketchela zniesiono z ringu – podobno kilka jego zębów znaleziono po walce w rozprutej rękawicy Johnsona. Świetnie rozwijającą się karierę 24-letniego boksera przerwało niestety tragiczne wydarzenie. W 1910 r. zastrzelił go pracownik rolny na farmie jego przyjaciela, gdzie zaszył się przed kolejnymi walkami. Prawdopodobnym motywem zbrodni była zazdrość mordercy o dziewczynę, z którą dzień wcześniej rozmawiał Ketchel lub rabunek. 

Z historii PRL – niewyjaśnione aż po dziś zabójstwo P. i A. Jaroszewiczów


Po odsunięciu od władzy były premier Piotr Jaroszewicz (†83 l.) zwykł sugerować, że ukrywa dokumenty o wielkiej sile rażenia. Czy granat wybuchł mu w ręku, zanim wyciągnął zawleczkę? Od morderstwa w willi w Aninie przy ul. Zorzy minęło 21 lat. Nadal nie wiadomo, kto i dlaczego zabił byłego premiera i jego żonę Alicję Solską. Nawet analitycy z policyjnego “Archiwum X” nie zdołali rozwikłać zagadki, choć próbowali. Czy Jaroszewiczowie zginęli na polecenie Kremla? A może mordercy, którzy nocą z 31 sierpnia na 1 września 1992 roku torturowali ich w podwarszawskiej willi, działali na zlecenie z Zachodu? Z willi Jaroszewiczów zginęły notatki pana domu. Prawdopodobnie również jakieś dokumenty, ponieważ bandyci przetrząsnęli gabinet. Nie tknęli sejfu, nie interesowały ich kosztowności.

Koszmar w willi
Jemu przybito stopy do podłogi, ją maltretowano w łazience. Związanemu premierowi pozostawiono nieskrępowaną prawą rękę. Pytanie, co miał podpisać, napisać lub wskazać, kiedy w wyniku podduszania paskiem nie mógł już mówić? Niewyjaśnione morderstwa kuszą do tworzenia fantastycznych teorii. W tym wypadku głos zabrał nawet sam morderca, byt zapewne fikcyjny, wyznając po kilkunastu latach na łamach książki Henryka Skwarczyńskiego: “Alicję załatwiłem strzałem ze sztucera, Piotra przydusiłem paseczkiem”. Do podejmowania tajemniczych tropów, w wypadku gdyby coś mu się stało, zachęcał sam Piotr Jaroszewicz. Sugerował posiadanie dowodów, że drugą stronę niektórych mężów stanu porasta szczecina. Nakręcał sprężynę spekulacji.
(…) Spoczęły w nim m. in. listy konfidentów gestapo, kompromitujące szanowanych obywateli i polityków Zachodu. W 1945 roku pułkownik LWP Piotr Jaroszewicz miał przywłaszczyć sobie kilka “wybuchowych” paczek z papierami. Czy to one były celem nocnej wizyty w Aninie 47 lat później? Dwóch dobrych znajomych Jaroszewicza obecnych podczas naruszania nazistowskiego zbioru także zamordowano. Tadeusz Steć zginął we własnym domu z rąk nieznanych sprawców zaledwie kilka miesięcy po Piotrze. Przed śmiercią był torturowany, zabójcy działali nocą i tak jak tym z Anina, przydał im się młotek. Ostatni z żyjących świadków otwierania archiwum, Jerzy Fonkowicz, został zamordowany w 1997 roku. (…) 

http://www.se.pl/wiadomosci/polska/tajemnica-smierci-jaroszewicza-zna-tajemnice-iii-rzeszy-zgina_352695.html

Emil Barchański, najmłodsza ofiara stanu wojennego, wreszcie upamiętniony.


http://wpolityce.pl/historia/295663-emil-barchanski-najmlodsza-ofiara-stanu-wojennego-wreszcie-upamietniony-zdjecia

Niemcy krytykują wolny rynek, gdy ich firmy zaczynają przegrywać z polskimi.


Polscy przedsiębiorcy w Niemczech w niektórych branżach nie tylko wyprzedzili już konkurentów z innych krajów, ale również firmy niemieckie. Ich przewaga widoczna jest w transporcie, czy branży meblarskiej. Polacy coraz silniejsi są w branży motoryzacyjnej i IT. Dlatego są „na widelcu”. Niemieccy konkurenci lobbują u polityków za regulacjami, które obciążyłyby polskie firmy nowymi kosztami.
„Autostrady stają się coraz bardziej wschodnioeuropejskie” – alarmuje dziennik „Die Welt”.
„Jeszcze nigdy Niemcy nie kupowali tak wielu mebli z zagranicy. Ale rzadko są to szlachetne wyroby z Włoch, często zaś tani towar z Polski i Chin” – grzmi ten sam dziennik. W 2015 r. pierwsze miejsce w tej klasyfikacji zajęły Chiny (eksport o wartości 3,7 mld euro), ale wynik Polski był niewiele gorszy (3,6 mld euro) i ponad trzykrotnie wyższy od wartości sprzedaży producentów z Włoch. Wyroby Drutexu, polskiego producenta okien, reklamował Philipp Lahm, kapitan drużyny mistrzów świata z 2014 r. i podpora Bayernu Monachium, wespół z ikoną włoskiego futbolu Andrea Pirlo
Solaris zdobył już 10 proc. niemieckiego rynku i skutecznie konkuruje z takimi gigantami jak Daimler, czy MAN. W tej konkurencji przewagą polskiej firmy nie są już ceny, ale jakość i innowacyjność. Firma z Polski była pierwszym europejskim producentem sprzedających autobusy napędzane elektrycznie. „Pomysłowi Polacy pokazują, jak może wyglądać przyszłość” – komentuje jeden z niemieckich serwisów motoryzacyjnych.
„Potrzebujemy rządowych dotacji, by sprostać konkurencji z Anglii, Szwecji i Polski” – domagają się przedstawiciele niemieckich firm produkujących gry komputerowe. „Jakie kraje będą stanowić największą konkurencję dla niemieckiej gospodarki za 20 lat?” – zapytano w ankiecie, jaką Niemieckie Stowarzyszenie ds. Jakości (DGQ) przeprowadziło wśród ponad 1200 niemieckich firm. Chiny, Polska i Indie – to zdaniem niemieckich przedsiębiorców kraje, które najbardziej podwyższą jakość swoich produktów.

za: http://www.obserwatorfinansowy.pl/…/niemcy-krytykuja-wolny…/

John Casey: Turcja nie jest częścią Europy.


Valery Giscard D’Estaing jako pierwszy powiedział to szczerze w 2002 roku: Turcja nigdy nie może stać się członkiem Unii Europejskiej.
I nie jest to kwestia czasu, dopasowania kultury politycznej czy spełnienia wymagań prawnych i ekonomicznych. Dla Giscarda nigdy znaczy nigdy, a to dlatego, że Turcja nie jest krajem europejskim. Uczynienie tego wielkiego, muzułmańskiego i nieeuropejskiego kraju członkiem Unii Europejskiej oznaczałoby jej koniec.
Taka szczerość z ust czołowego europejskiego polityka jest czymś bardzo rzadkim. Inni europejscy przywódcy dopuszczali możliwość wejścia Turcji do Unii, ale jednocześnie sprawiali wrażenie, że maja nadzieję, iż wydarzy się coś, co sprawi, że nie będzie to możliwe lub problem rozwiąże się sam w inny sposób. Albo wszyscy zapomną o sprawie. Z pewnością nie chcieli podnosić tego tematu przed swoimi wyborcami. Może to tłumaczy, dlaczego tak niewielu Brytyjczyków jest świadomych faktu, że przez długi czas zarówno konserwatyści jak i laburzyści popierali przyjęcie Turcji do UE.
Jedna osoba przed Giscardem zdobyła się na podobną szczerość, mówiąc, że jeśli Turcja zostanie przyjęta do Unii, to będzie to zwycięstwo ekonomii nad kulturą. Był to kardynał Joseph Ratzinger, później znany jako papież Benedykt XVI. Dla niego „kultura” z pewnością oznaczała także chrześcijańskie dziedzictwo Europy.
Przez całe lata pytanie o wejście Turcji do Europy było traktowane przez Zachód, a w szczególności przez Amerykanów, jako sprawa czysto strategiczna, a nie kulturowa. Turcja mogła pomóc w inwazji na Irak, była przyjacielem Izraela, była państwem świeckim. I faktycznie, odwołano tam jednego premiera i dwa rządy za to, że nie byli dość świeccy.
Bałkany były częścią Imperium Osmańskiego, którego przymusowy rozpad spowodował problemy, które odczuwamy do dzisiaj. Dlaczegóż by Turcji, samego serca Imperium Osmańskiego, nie potraktować podobnie jak Bałkanów, mocno umocowanych zarówno w nowoczesnej Europie jak i w swoim dziedzictwie historycznym? Sekularne, demokratyczne państwo islamskie byłoby tak potrzebnym obecnie łącznikiem z muzułmańskim Bliskim Wschodem.
Problem z opieraniem argumentacji za przyjęciem Turcji na strategicznych przesłankach jest taki, że warunki uległy zmianie. Turcja już nie przypomina demokratycznego i świeckiego państwa, a coraz bardziej zmierza w kierunku islamizacji i budzącej się nostalgii za Imperium Osmańskim. „Umiarkowana postawa” otwarcie islamskiego rządu zaczyna przypominać maskę, którą można zrzucić w każdym momencie. Podobnie jak Arabia Saudyjska, tureccy politycy nie mają skrupułów wobec współpracy z religijnymi fanatykami próbującymi obalić świecki rząd w Syrii.

Islamski terroryzm 2016


Niestety, to się stało naprawdę: Islamiści z Boko Haram dokonali w ostatnią sobotę pacyfikacji wioski na północnym-wschodzie Nigerii. Kilkunastu bojowników walczących o wprowadzenie szariatu w tym afrykańskim kraju zaczęło podpalać chaty, w których znajdowali się ludzie. Kto uciekał ten był zabijany z ostrej amunicji. Służby ratunkowe doliczyły się 86 ofiar śmiertelnych, w tym mnóstwa dzieci, które spłonęły żywcem. Kolejne 62 osoby odniosły obrażenia. Europo! Jakieś słowa oburzenia chociaż?!

Czytaj więcej na: http://prawicowyinternet.pl/islamisci-z-boko-haram-spalili-zywcem-86-dzieci-europejskie-media-milcza/

Wizerunkowy problem Sebastiana Kulczyka. Gdzie zapłacił podatek od słynnej transakcji za ponad 5,6 mld zł?


To była największa transakcja w historii rodzinnego biznesu Kulczyków. Gdyby miała miejsce w Polsce i objęto ją słynnym podatkiem Belki “od zysków kapitałowych”, padłby rekord Polski w jednorazowej wpłacie do urzędu skarbowego. To nie będzie sensacyjny thriller, więc od razu zdradzimy zakończenie. Niestety, najprawdopodobniej podatek od piwnych miliardów ominął nasz system. – Jeśli zaś chodzi o dane dotyczące strony podatkowej transakcji, to ich nie publikujemy – w ten sposób przedstawiciele Kulczyk Investments odpowiadają na nasze pytania. Chodzi o transakcję, w której Kulczyk Investment sprzedało posiadane akcje piwnego giganta Sabmiller innej zagranicznej firmie AB Inbev. Na tej transakcji rodzina najbogatszych Polaków zrealizowała gigantyczny zysk. Jeśli zastanawiacie się, skąd biorą takie historie jak Panama Papers i Luxemburg Leaks, to odpowiedź jest prosta. Komu z was nie zadrżałby palec przed kliknięciem przelewu do urzędu skarbowego wartego kilkaset milionów złotych? (…) 

całość frapującej historii w: http://innpoland.pl/126921,wizerunkowy-problem-sebastiana-kulczyka-gdzie-zaplacil-podatek-od-slynnej-transakcji-za-ponad-5-miliardow

Polska współcześnie. Niesłusznie przesiedział 8 lat w psychiatryku. Teraz Krystian Broll walczy o 14,5 mln zł odszkodowania


(…) Mam świadomość, że jestem na finiszu swojej drogi. Mam 72 lata, jestem psychicznie wyczerpany i wypalony. Nie zostało mi już wiele życia, a wszystko co miałem poszło w ruinę – mówił w wywiadzie dla naTemat Krystian Broll, niedługo po wyjściu z psychiatryka. Postanowił jednak walczyć o sprawiedliwość – domaga się 14,5 mln zł zadośćuczynienia i odszkodowania za bezpodstawne umieszczenie go w zakładzie psychiatrycznym. Przeczytajcie wywiad, w którym opowiedział swoją dramatyczną historię. (…) 

http://natemat.pl/132196,nieslusznie-przesiedzial-8-lat-w-psychiatryku-sad-najwyzszy-dokonal-kasacji-wyrokow-zniszczyli-mnie


Polak potrafi…


www.bewood.pl 


A’propos mistrzostw Europy w piłce nożnej – Francja EURO 2016


Dzisiaj zaczyna się Euro 2016 we Francji. Jest to świetna okazja do przypomnienia Wam postaci znakomitego piłkarza z Francji z polskimi korzeniami. Raymond Kopa (urodzony jako Raymond Kopaszewski), bo o nim będzie mowa, był najbardziej cenionym francuskim piłkarzem do czasów Michela Platiniego, a następnie Zinedine’a Zidane’a. W swojej karierze piłkarskiej odniósł wiele spektakularnych sukcesów. Z reprezentacją Francji został brązowym medalistą mistrzostw świata (1958) i trzykrotnie zdobywał klubowy Puchar Europy (1957, 1958, 1959). Został również uznany najlepszym piłkarzem Europy wg. magazynu France Football (1958). W 2004 r. znalazł się na liście 125 najlepszych żyjących piłkarzy XX wieku wg. FIFY. Urodził się w rodzinie polskich imigrantów, którzy po I wojnie światowej wyemigrowali do Francji. Tak jak jego dziadek, ojciec i brat, w wieku 14 lat, zaczął pracę w kopalni węgla pod ziemią. Marzył o tym, żeby wyrwać się z tej ciężkiej pracy. Profesjonalną karierę piłkarską rozpoczął 3 lata później w klubie Angers SCO, a później przeszedł do Stade de Reims, z którym zdobył dwukrotnie Mistrzostwo Francji. Został później kupiony przez Real Madryt i z tym klubem są związane jego największe sukcesy. W barwach „królewskich” został kilkukrotnie mistrzem Hiszpanii oraz 3 lata pod rząd zdobywał Puchar Europy. Pod koniec lat 50. wrócił do Stade de Reims i w 1967 r. zakończył karierę. Na boisku nazywano go „Małym Napoleonem” lub „Napoleonem futbolu”. Pomimo braku kontaktu z ojczyzną przodków znał doskonale język polski. W jego rodzinnym domu zawsze mówiło się po polsku. Z resztą sam nigdy nie wypierał się swojego pochodzenia. W 1975 r. wydał w Polsce swoje wspomnienia „Piłka i ja”. W 2004 r. z okazji 50-lecia małżeństwa wybrał się ze swoją żoną w sentymentalną podróż do Polski. Gościł wtedy m. in. na stadionie Legi Warszawa, gdzie został uhonorowany klubową koszulką z numerem osiemnastym i napisem Raymond Kopa na plecach.   [C.N.] 


Francja, najbardziej zislamizowany kraj w Europie, wkrótce będzie nauczać języka arabskiego dzieci od szóstego roku życia… Krzewienie patriotyzmu oraz nauka o francuskiej kulturze, obyczajach i historii jest najwyraźniej zakazana, aby nie drażnić tamtejszych mniejszości. Nastała więc kuriozalna sytuacja w której to Europejczycy mają integrować się z obcymi kulturowo muzułmanami, nie zaś na odwrót.

Minister Edukacji Francji, marokańskiego pochodzenia Pani Najat Vallaud Belkacem zapowiedziała plan, który już wywołał wielkie oburzenie. Język arabski znajdzie się na liście nauczanych dodatkowych języków, ale zgodnie z jej słowami, dostępny będzie tylko dla zainteresowanych rodziców i jeśli pozwolą na to zasoby ludzkie. Oczywiste jest jednak to, że działania francuskiej minister wręcz zachęcą kolejnych muzułmanów do osiedlania się we Francji! Krytycy we Francji wskazują, że wprowadzenie nauki języka arabskiego może mieć zgubne efekty i porównano ją z islamską indoktrynacją, która zagraża jedności narodowej. Najat Vallaud Belkacem stwierdziła jedynie, iż arabski jest oficjalnym językiem 26 państw Afryki i Bliskiego Wschodu, a jego nauka sama w sobie nie jest zagrożeniem.
Rozdawanie tzw. „uchodźcom” a de facto migrantom ekonomicznym pieniędzy i mieszkań, wyrażanie zgody na budowę meczetów a teraz opcja nauczania arabskiego dodatkowo przyspieszy islamizację. Francuski rząd dba o przyjezdnych do tego stopnia, że wkrótce sytuacja może się odwrócić… Być może w perspektywie 20-30 lat rdzenni Francuzi staną się mniejszością we własnym kraju, i zaczną wtedy dosłownie uciekać do Europy Wschodniej, gdzie uchodźcy póki co nie są przyjmowani, a zagrożenie islamskim terroryzmem pozostaje na relatywnie niskim poziomie…

[C.N.] 

„Dziwny jest ten świat…”


Dżihadyści z Państwa Islamskiego (ISIS) dokonali w czwartek na 19 jazydzkich dziewczętach publicznej egzekucji przez spalenie ich żywcem. Ofiary, które wcześniej były wzięte do niewoli jako niewolnice seksualne, zostały umieszczone w żelaznych klatkach w centrum Mosulu i spalone na oczach setek ludzi.
– Zostały ukarane za odmowę seksu z bojownikami ISIS – powiedział agencji ARA News kurdyjski działacz Abdullah al-Malla – Nikt nie mógł nic zrobić, aby uratować je przed brutalną karą.
Według urzędników Regionalnego Rządu Kurdystanu (KRG), ISIS w Iraku i Syrii nadal więzi około 1800 uprowadzonych jazydzkich kobiet i dziewcząt. Jazydyzm to religia synkretyczna, utworzona w XII wieku przez szejka Aliego, wyznawana głównie przez Kurdów, mieszkających na pograniczu Iraku, Iranu, Turcji, Syrii, Armenii i Gruzji. Religia ta wywodzi się z nałożenia się powierzchownego szyizmu na starożytny zaratusztrianizm. Uznają Abrahama i Mahometa za proroków, natomiast Jezusa za anioła pod postacią człowieka. Ważną postacią jest anioł Melek Taus („Anioł – Paw”), któremu Bóg miał powierzyć władzę nad światem. Muzułmanie uważają go jednak za diabła, co jest głównym powodem nienawiści wielu z nich do wyznawców jazydyzmu.

za: http://www.dzienniknarodowy.pl/842/panstwo-islamskie-spalilo-zywcem-19-dziewczat/

Podróże kształcą. Przekonałem się o tym kolejny raz parę miesięcy temu podczas dyskusji na Śląsku po kolejnym moim wykładzie o Węgrzech. Jednym z dyskutantów był pracownik naukowy Marek Rawecki, który w latach dziewięćdziesiątych wiele razy organizował mi spotkania w duszpasterstwie ojców redemptorystów w Gliwicach. Pan Marek był w swoim czasie bardzo zaprzyjaźniony ze słynnym dominikaninem, kilkakrotnym rektorem KUL-u o. Mieczysławem Albertem Krąpcem. Przytoczył nam pyszną opowieść O. Krąpca o jego spotkaniu ze sławetnym żydowskim miliarderem i spekulantem z USA George Sorosem. Było to w 1989 r., gdy Soros starał się podkupić kilka wyższych uczelni, w tym uczelni katolickich. W tym właśnie celu przybył na KUL i podczas spotkania z rektorem o. Krąpcem zaoferował bardzo dużą sumę na rozwój tej uczelni. – „Świetnie, bardzo cieszymy się z tak wielkodusznej oferty – powiedział o. Krąpiec. – Ale co my mamy za to zrobić? – zapytał. – „Są trzy moje warunki” – powiedział Soros.

Po 1). zależy mi na nagłośnieniu całej sprawy. – Nie będzie problemu, odpowiedział o. Krąpiec.
Po 2). muszę uzyskać wpływ na kadry KUL-u,
Po 3.) muszę uzyskać wpływ na program KUL-u.
„Takich warunków w żadnym razie nie możemy spełnić” – odpowiedział o. Krąpiec. W tej sytuacji Soros energicznie pomaszerował ku drzwiom, gdzie jednak zatrzymał go tubalny głos ojca rektora M. Krąpca: „Panie Georgie, ja mam dla Pana dużo ciekawszą propozycję”. Zaciekawiony Soros cofnął się ode drzwi i przystanął przy o. Krąpcu. Rektor -dominikanin wyjawił mu zaś swą ostateczną propozycję, mówiąc: „Panie George, jeśli Pan przyzna KUL-owi proponowaną tak dużą kwotę pieniędzy na rozwój uczelni my się Panu odpłacimy w najlepszy możliwie sposób z naszej strony. Obiecuję, że do końca Pana życia będziemy odprawiać codziennie jedną Mszę Świętą w Pana intencji.” Na takie dictum zaskoczony i poirytowany Soros szybko odwrócił się i pośpiesznie pobiegł do drzwi jak diabeł w wierszu Adama Mickiewicza „Pani Twardowska”.

Za: notka internetowa Jerzy Robert Nowak, maj 2016

Tzw. elity europejskie pod obstrzałem krytyki


Coraz wyraźniej widać marność pseudoelit, rządzących Unią Europejską, „elit”, które swą samowolą i prostactwem (vide choćby nieuk „kapo” Martin Schulz) prowadzą do postępującego rozkładu UE. Oto dwa kolejne ważne teksty oskarżycielskie na temat. Świetnie znająca świat zachodni, przez wiele lat korespondentka w Niemczech, Krystyna Grzybowska daje nader plastyczny obraz degradacji „elit” europejskich w tekście „Międzynarodowy wirus atakuje”, „w Sieci” (23.05.2016 r.), pisząc m. in.: „Elity UE uzurpują sobie prawo do narzucania rządom krajowym i ich parlamentom nakazów i zakazów godzących w niezawisłość narodów i łamiących prawa demokratyczne pod pretekstem obowiązku przestrzegania „wartości europejskich”. To slogany wyssane z brudnego palca poprawności politycznej, w rzeczywistości zmierzające do przekształcenia Unii Europejskiej w imperium na wzór Związku Sowieckiego. Ten styl uprawiania polityki elit jest nie tylko nadużyciem, jest samobójstwem na raty naszej wspólnoty (…) Okazuje się, że nie da się zintegrować 28 państw w folwark zwierzęcy, w którym wszystkie zwierzęta myślą tak samo, chrumkają tak samo i spożywają jednakową paszę. Dlatego, że to Europejczycy z dziada pradziada, wychowani na wartościach chrześcijańskich i tradycjach oraz obyczajach narodowych (…) Nie dało się tych różnic wytrzebić w obozie komunistycznym, nie da się tym bardziej w cywilizowanym świecie. Ludzie się budzą, trochę późno, ale lepiej późno niż wcale. System rządów eurokratów brukselskich wymaga reform skierowanych na potrzeby społeczne i narodowe, na poprawę bytu najuboższych warstw i usprawnienie wymiaru sprawiedliwości, który służy bogatym i pomiata biednymi. Czy to możliwe w systemie, który rządzi się machinacjami finansjery przygotowującej się do przejęcia władzy nad światem nie tylko materialnym, lecz i politycznym. Tak działa słynny miliarder i spekulant giełdowy George Soros, którego celem jest ustanowienie ładu światowego pod hasłem „No Borders” – bez granic. Ta ideologia przyświeca również Brukseli, czego dowodem zaproszenie przez Angelę Merkel imigrantów ze świata muzułmańskiego i próba ich kwotowego rozmieszczenia w krajach UE. Ma być kolorowo: wymieszanie się ras i kultur, po prostu kocioł, w którym ugotuje się tożsamość europejska, a ci, którzy przetrwają, przybysze z innego świata, będą materiałem na rasę panującą nad światem. Najpierw powstanie kalifat europejski, potem amerykański i na końcu światowy„”. I dodajmy do tych uwag red.. Grzybowskiej – to będzie ostateczny zmierzch chrześcijaństwa w Europie. Dziwne tylko, że tej groźby jakoś zupełnie nie widzą niektórzy polscy hierarchowie, w przeciwieństwie do episkopatu węgierskiego czy czeskiego. [C.N.] 

Eurokomisarz negujący chrześcijańskie źródła Unii Europejskiej


O czym się marzy niektórym decydentom Unii Europejskiej wymownie świadczy niedawna bardzo „otwarta” wypowiedź euro-komisarza Piotra Moscovici. Ten rumuński Żyd, ex-trockista (sic!), a później socjalista francuski… jest europejskim komisarzem ds. ekonomicznych i finansowych. 8 maja 2016 „zabłysnął” kategorycznym stwierdzeniem, że Europa nie jest chrześcijańska, a on nie wierzy w jej chrześcijańskie korzenie. Dla komisarza Moscovici chrześcijańskie korzenie Europy okazują się nie kwestią historycznych faktów, a tylko kwestią swoiście pojmowanej „wiary”…. 

za: B. Dobosz: Wartości wg. Eurokomisarza, „Najwyższy Czas”,. 21 maja 2016 r.

M. Cichocki: „Europejskie elity pragną znów zakneblować obywateli”


Marek Cichocki jest wybitnym polskim filozofem i politologiem, doktorem habilitowanym nauk humanistycznych i historykiem idei politycznych, profesorem Collegium Civitas i specjalistą od spraw europejskich. Od 2007 r. był doradcą społecznym prezydenta Lecha Kaczyńskiego ds. traktatu konstytucyjnego i przyszłości UE. Podczas szczytu Unii Europejskiej w Brukseli w dniach 21–22 czerwca 2007 był głównym negocjatorem ze strony polskiej (tzw. szerpą). od 2004 jest dyrektorem programowym w Centrum Europejskim Natolin i redaktorem naczelnym pisma “Nowa Europa. Przegląd Natoliński”. Tym ciekawsze są jego aktualne bardzo szczere i ostre opinie na temat sytuacji w Unii Europejskiej. Świeżo wypowiedział je w wywiadzie pt. „Elity europejskie szukają kozła ofiarnego” na łamach „Plus-Minus” z 26- 28 maja 2016 r. udzielonym Robertowi Mazurkowi. Jak zaakcentował Cichocki: „Właśnie teraz Europa staje się projektem obywateli. I co robią elity? Reagują alergicznie! Elity są zgorszone, że Europejczycy mówią własnym głosem. Mało tego, robią wszystko, by obywateli znów zakneblować, uciszyć, żeby nie daj Boże nie dorwali się do polityki, do głosu na dłużej. (…) Następuje moment prawdy i demokratycznej weryfikacji obietnic składanych przez lata. A ponieważ elity za żadną cenę nie chcą się tej weryfikacji poddać, rośnie wściekłość i rozczarowanie obywateli…) Elity europejskie (…) strasznie nabroiły, teraz mamy z tym mnóstwo problemów i nie bardzo wiadomo, jak je rozwiązać. Oczywiście owe elity bardzo nie chcą zostać ze swych błędów rozliczone i dlatego gorączkowo szukają kozła ofiarnego. Im dłużej będziemy trwać w konflikcie Unia- Polska, tym większe niebezpieczeństwo, że to my zostaniemy w tej roli obsadzeni: (…) Raz wskazani palcem będziemy wskazywani przy każdej okazji. Wszystko przez strach europejskich elit przed odpowiedzialnością i jej chęć utrzymania za wszelką cenę status quo”.
Cichocki podpowiada, jakie powinno być nasze wyjście w konflikcie z UE, mówiąc: „Chodzi raczej o to, by odwołać się do wspólnych zasad traktatowych Unii Europejskiej. To byłoby sposobem wyjścia z defensywy (…) To, co robi Komisja Europejska wobec Polski, wcale nie jest oczywiste i prawnie czyste. Ba, o tym wszyscy wiedzą! Dysponujemy analizami prawnymi z Unii Europejskiej wskazującymi, że procedura, która posługuje się Komisja Europejska jest jej wewnętrzna procedurą, nie zapisaną w żadnych traktatach. Więc moglibyśmy wejść z Komisją w bardziej przejrzysty i wygodniejszy spór, zadając na przykład Trybunałowi Sprawiedliwości Unii Europejskiej pytanie, na ile, uprawnione przez traktaty są działania Komisji wobec nas”. Odnosząc się do pytania R. Mazurka, czy Timmermans może nas w ogóle pouczać, Cichocki radzi, by „podeprzeć się, zadając to pytanie istniejącymi analizami prawnymi autorstwa prawników Unii Europejskiej, które przemawiają na naszą korzyść. To by zdecydowanie umocniło naszą pozycję (…) W interesie Polski leży wpisanie naszego sporu w konflikty, które się toczą między państwami członkowskimi a Brukselą. Kryzys migracyjny czy finansowy zniszczyły dotychczasową architekturę instytucjonalną w Unii, czyli tłumacząc to na polski … dziś nikt nie wie, kto za co odpowiada i co powinien robić. Każdy, w tym Komisja Europejska uważa, że jest najważniejszy i próbuje się rozpychać. A przecież nie jest tak, że wszystkie państwa unijne są zadowolone. Większość wcale nie chce, by Komisja Europejska przyjeżdżała do nich w roli nauczyciela i sprawdzała im tornistry i odrabianie prac domowych”. Mazurek pyta: „Mamy więc szukać sojuszników wśród innych pouczanych?” – „Ależ oczywiście”- odpowiada Cichocki.
Propozycje M. Cichockiego wydają się być bardzo przekonywujące. Nasuwa się tylko jedno pytanie, dlaczego strona polska ich nie realizuje? A swoją drogą jakże na tle przemyśleń tak znakomitego znawcy spraw europejskich jak Marek Cichocki wyglądają skundleni przedstawiciele PO, Nowoczesnej i KOD-u zabiegający o ingerencję UE w sprawy polskie?! [C.N.]

Merkelland: Gigantyczne koszty utrzymania imigrantów w Niemczech


Bezmyślna, arcyszkodliwa polityka „Willkommen” Angeli Merkel pociąga za sobą coraz bardziej przerażające koszty dla Niemiec, tak „uszczęśliwionych” działaniami kanclerzycy… Ostatnio tygodnik „Der Spiegel” ujawnił w oparciu o raport federalnego ministerstwa finansów, że centralny budżet Niemiec będzie musiał w ciągu najbliższych czterech lat przeznaczyć prawie 94 mld. euro na przyjęcie i integrację imigrantów. (wg A. Kłos: Gigantyczne koszty utrzymania uchodźców, „Gazeta Polska codziennie” z 16 maja 2016). Wielu z imigrantów prowokuje swym zachowaniem coraz bardziej nienawistny stosunek do nich dużej części Niemców. Dość powiedzieć, że tylko od początku tego roku w Niemczech doszło do 45 przypadków podpaleń ośrodków dla imigrantów.. Równocześnie zaś doszło do ponad tysiąca ataków na obiekty związane z imigrantami. (Wg. A. Kłos: op. cit.) Coraz większą niechęć budzi też polityka i osoba Angeli Merkel. Tydzień temu policja odkryła przed drzwiami biura A. Merkel w nadbałtyckiej miejscowości Stralsund w jej okręgu wyborczym w Meklemburgii świńską głowę z obraźliwym napisem. 

[C.N.] 

Polska 2016: Nowoczesna wciąż się kompromituje


Znane dość powszechnie i wybitnie głupawe pouczenia prezydenta Niemiec Joachima Gauck’a pod adresem Polaków spotkały się tym razem z bardzo ostrą krytyką przedstawiciela PSL Piotra Zgorzelskiego w programie TVP Info „Woronicza 17” 29 maja 2016. Tym bardziej skandaliczną na tym tle okazała się wypowiedź przedstawiciela Nowoczesnej Pawła Rabieja, który dosłownie szedł w zaparte, broniąc absurdalnych stwierdzeń prezydenta Gaucka. Równocześnie zaś – ku oburzeniu większości obecnych w studio Rabiej oszczerczo atakował społeczeństwo polskie za rzekomą nietolerancję wobec obcych. Mam nadzieję, ze jego wygłup dobrze zapamiętają wyborcy… Kolejny raz okazało się, jak bardzo Nowoczesna rozmija się z polskością, a męscy posłowie z tej partii dorównują agresywnością kilku prawdziwe zaiste wściekłym babom z tego klubu poselskiego.

„Męczenniczka” z KOD-u


Łukasz Warzecha znakomicie wykpił przerażającą w swym idiotyzmie wypowiedź zwolenniczki KOD-u na Facebooku: „Jestem gorszego sortu. Wkrótce wybudują dla mnie getto. Nie będę mogła jeździć tymi tramwajami co lepszy sort. Nie będę mogła jeść tego co oni. Będę musiała nosić specjalną opaskę z racji wiary. Będą mnie bić, znieważać, pluć. (…) Już mam pakować, manatki, by oddać mieszkanie Rydzykowi? Z kolei niezastąpiony pan Ryszard zobaczył już w Polsce wysłane przez PiS na ulicę czołgi.”. Jak komentował dalej Warzecha „Te dwa obrazki –lęki sympatyczki KOD oraz majaczenia pana Ryszarda –pokazują nam, na czym polega największy dramat opozycji i jej najtwardszych zwolenników oraz perfidia rządzących. Otóż opozycja czeka wciąż na prześladowania, a tymczasem prześladowań nie ma. Czy mogą sobie państwo wyobrazić frustrację, ból upokorzenie kogoś, kto koniecznie chce zostać męczennikiem, a tu nikt go nie chce męczyć? Koszmar.” 

za: Ł. Warzecha: Męczennicy, których nikt nie chce męczyć, „Super Express” 27.05. 2016 ).

Dziwne kolejne fatalne przejęzyczenie papieża Franciszka


Na blogu fronda.pl czytam o kolejnym dość szokującym przejęzyczeniu papieża Franciszka. Podczas, rozmowy z francuskim dziennikiem katolickim „La croix” papieża Franciszka zapytano, czy uważa za uzasadnioną obawę o przyjmowanie imigrantów. Odpowiadając papież przyrównał Państwo Islamskie do Jezusa i jego uczniów. Papież Franciszek powiedział dosłownie: „Nie sądzę, aby istniała obawa wobec islamu jako takiego, ale wobec ISIS i jego chęci podboju, która częściowo jest zaczerpnięta z islamu. Prawdą jest, że idea podboju tkwi w duszy islamu. Jednakże w ten sam sposób można interpretować cel Ewangelii św. Mateusza, gdzie Jezus wysyła swoich uczniów do wszystkich narodów, jeśli mówimy o samej idei podboju”. Papież dodał: „W obliczu islamskiego terroryzmu, lepiej byłoby zadać sobie pytanie o sposób, w jaki zachodni model demokracji był eksportowany do krajów takich jak Irak, gdzie już wcześniej był silny rząd, albo Libii, gdzie istnieje struktura plemienna. Nie możemy się rozwijać, nie biorąc tych kultur pod uwagę. Jak powiedział pewien Libijczyk niedawno – Kiedyś mieliśmy jednego Kaddafiego, teraz mamy pięćdziesięciu”.

za: http://www.fronda.pl/a/kolejne-fatalne-przejezyczenia-franciszka%2C72025.html

Rumuńska lekarka apeluje: papież i kapłani muszą przestać flirtować z lewicowymi ideologiami


Mnożą się kontrowersje wokół działań i wypowiedzi papieża Franciszka. Ostatnio duży rezonans zyskała sobie nagłośniona na portalu pch24.pl , związanym z Polonią Christiana wypowiedź znanej rumuńskiej lekarki dr Anci Cernea w prelekcji na międzynarodowej konferencji w Rzymie, poświęconej życiu i rodzinie. Dr Cernea jest szefową Rumuńskiego Stowarzyszenia Lekarzy Katolickich, była świecką audytorką ostatniego synodu biskupów. Stwierdziła wręcz: „Zamiast prowadzić wiernych katolików w walce przeciw siłom zła, które próbują podważyć chrześcijańską cywilizację, Kościół katolicki pod kierownictwem Franciszka schlebia wątpliwym ideologiom, przeciwstawiającym się życiu, rodzinie, dobru społeczeństwa i ostatecznie Ewangelii Jezusa Chrystusa”. Rumunka wezwała uczestników konferencji do żarliwej modlitwy za kapłanów, by powrócili do swojego pierwotnego obowiązku ratowania dusz poprzez ewangelizację, skłaniającą do nawrócenia.
-„Jesteśmy zaniepokojeni spychaniem Kościoła w kierunku ziemskiego ideowo-zmąconego aktywizmu, który zachęca do agresywnych działań pewne „postępowe grupy”, mające doskonały plan, w jaki sposób zbudować idealny świat” – alarmowała dr Cernea podczas prelekcji, wygłoszonej 6 maja w Hotelu Columbus w Rzymie. Lekarka, która wychowała się w komunistycznej Rumunii, skrytykowała język używany przez papieża w encyklikach Evangelii Gaudium i Laudato Si, sugerując, że brzmi on jakby „pochodził bardziej z podręczników ideologicznych inspirowanych przez komunizm, a nie z Ewangelii Jezusa”. – Terminy takie jak: „integracja”, „wykluczenie”, „marginalizacja”, „nierówności” i „zrównoważony rozwój” są częste – zauważyła. Wyraziła obawę, że Kościół pod kierunkiem Franciszka jest wykorzystywany przez potężne organizacje, pragnące realizować program ideologiczny sprzeczny z duchem Ewangelii.- „Zamiast głoszenia prawdziwego Boga poganom i nawracania ich, przywódcy katoliccy są wykorzystywani przez pogan do walki z prawdziwym Bogiem” – stwierdziła. Dr Cernea odniosła się do skandalicznego widowiska o rzekomo dokonujących się zmianach klimatycznych, które odbyło się na Placu św. Piotra w grudniu ub. roku w uroczystość Niepokalanego Poczęcia, z okazji otwarcia Roku Miłosierdzia. Zasugerowała nawet, że „szczególnie agresywnie” Kościół jest „infiltrowany” pod rządami obecnego papieża. Prelegentka ubolewała, że Kościół pod rządami Franciszka prowadzi dialog z przywódcami ruchu marksistowskiego i organizuje szereg skandalicznych „eventów” w Watykanie. – „Teraz, bardziej niż kiedykolwiek wcześniej, kluczowy jest powrót Kościoła do Jego podstawowej misji zbawienia dusz”– dodała. Rumunka dodała, że przywódcy Kościoła używają “dziwnego, politycznie poprawnego, skażonego ideologicznie języka, który prowadzi wielu katolików na manowce i przyczynia się do wielu porażek w wojnie kulturowej.” Język ten sprawia, że wierni nie są w stanie prawidłowo zidentyfikować źródła ataków przeciwko życiu i rodzinie, i przez to nie potrafią z nimi skutecznie walczyć. Katolicy także coraz częściej z tego powodu angażują się w lewicowe programy. To sprawia, że jest praktycznie niemożliwe, aby politycy katoliccy wspierali wolny rynek, by sprzeciwiali się muzułmańskiej imigracji, byli sceptyczni wobec rzekomych zmian klimatycznych, a także roli ONZ.- „Dla wiecznego zbawienia milionów dusz, Kościół powinien być liderem w walce z ideologiami – zwłaszcza z marksizmem kulturowym – zarówno w swoim nauczaniu publicznym, jak i podczas spowiedzi” – tłumaczyła.

za: http://www.pch24.pl/mocne-przemowienie-rumunskiej-lekarki–papiez-i-kaplani-musza-przestac-flirtowac-z-lewicowymi-ideologiami,43362,i.html)


Muzyka, którą warto posłuchać…


Witek Łukaszewski & Grand Piano “Przy stole siądź”

https://www.youtube.com/watch?v=9MnKW4EULXk&list=RD9MnKW4EULXk#t=9

Ian Anderson – The Secret Language Of Birds

https://www.youtube.com/watch?v=ku3gEDDW_kA

Przygotował: Cezary Napierała

Podaj dalej!
Share on Pinterest
Share with your friends








Submit

PAPIERY FOTOGRAFICZNE

Biuletyn – bezpłatna prenumerata

Error: Please enter a valid email address

Error: Invalid email

Error: Please enter your first name

Error: Please enter your last name

Error: Please enter a username

Error: Please enter a password

Error: Please confirm your password

Error: Password and password confirmation do not match