Zobacz

Aleksander Rybczyński – W milczeniu do wyborów

Minęło sześćdziesiąt sześć miesięcy od katastrofy smoleńskiej. Niektórzy z nas odliczają te miesiące Marszami Pamięci i spotkaniami na Krakowskim Przedmieściu przed Pałacem Prezydenckim. Ostatnio głos wołania domagających się prawdy jakby ucichł, pomimo odstawienia do lamusa przez rząd Ewy Kopacz propagandowej tuby Moskwy, jaką była komisja Macieja Laska powtarzająca w kółko mantrę o pancernej brzozie i winie polskich pilotów. Wszystko wbrew ustaleniom niezależnych ekspertów, a nawet podstawowym regułom logiki. To ciche wycofanie się z frontu przez kłamców smoleńskich powinno być okazją do głośnego upominania się o powołanie międzynarodowej komisji lotniczej i postawienie przed sądem winnych zaniedbań, a może i winnych przygotowania samej tragedii.

insurekcja-smolec584ska-copy

Milczenie sprawiedliwych jest spowodowane zbliżającymi się wyborami, których wynik ma być przełomowy dla Polski i Polaków. Większość wyborców (czy naprawdę?) zmęczona jest sprawą Smoleńska i ma wbite do głów przekonanie, że nie można tragedii 10 kwietnia 2010 roku wykorzystywać do celów kampanii wyborczej. Stąd dominuje cicha zgoda na wstydliwy kompromis: “poruszajmy prawdziwe, aktualne problemy, skupmy się na ekonomii, nadużyciach koalicji rządowej, programie uzdrowienia państwa, a wyjaśnienie szczegółów historii, której pył zaczyna już osiadać na złomowanym na wyklętej ziemi wraku Tupolewa odłóżmy na później, kiedy okoliczności będą bardziej sprzyjające”. Trudno polemizować z tą postawą, gdyż tak długo, jak przy władzy będzie trwał układ “okrągłego stołu” nie można liczyć na przełom w śledztwie smoleńskim.

Czy nie popełniamy jednak błędu? Czy nie powinniśmy się obawiać, że Smoleńsk może stać się kłamstwem założycielskim kolejnej, kompromisowej odsłony niepodległości Polski? Nawet po wygranych wyborach trudno będzie żądać rozliczenia winnych – głośny głos protestu i oburzenia podniosą całe legiony związanych z III RP beneficjentów: dziennikarzy, artystów, odsuniętych od przywilejów polityków i sterujących do dzisiaj zza kulis losami Polski, trudnych do zidentyfikowania funkcjonariuszy służb specjalnych i obcych interesów. Nie zabraknie przeciwników rozliczenia zdrajców i powrotu do standardów przyzwoitości w polityce i życiu publicznym. Powrócą oni do starej śpiewki o “polowaniach na czarownice, policyjnym państwie i bolszewii”

Milczenie nigdy nie jest stosowne. W wyborach nie wezmą udziału polegli w katastrofie smoleńskiej, ani Ci, którzy oddali życie za Polskę i marzenie o prawdziwej niepodległości. Jesteśmy im winni żywą pamięć i konieczność dawania codziennego świadectwa. Bez niezłomnego domagania się prawdy o przyczynach i przebiegu katastrofy smoleńskiej żadne wybory nie zostaną wygrane ostatecznie.

Aleksander Rybczyński

Komentarz:

Poniżej zrealizowane przez Holendrów video, przedstawiające symulację katastrofy malezyjskiego samolotu MH17. Nie wszystkie komisje badań tragedii lotniczych działają, jak komisja Jerzego Millera i Macieja Laska.

Podaj dalej!
Share on Pinterest
Share with your friends








Submit

Biuletyn – bezpłatna prenumerata

PAPIERY FOTOGRAFICZNE

1 Comment on Aleksander Rybczyński – W milczeniu do wyborów

  1. alkoan // 10/10/2015 at 14:15 //

    Prezydencie !
    Polecany
    19 maja 2015

    Prezydencie !

    Który rechotałeś przy trumnach smoleńskich.
    Zawłaszczałeś dokumenty ważne dla pamięci.
    Nie potrafiłeś napisać bez błędu zdania.
    Odmienić słowa przez przypadki bez jąkania.
    Pierwszy siadasz, tym honorujesz gości.
    Spijasz nie swój kieliszek, zaproszonej mości.
    Miałeś być prezydentem wszystkich Polaków.
    Stanąłeś pod żyrandolem, jest wszystko inaczej.
    Podpisujesz buble ustawowe swoich kolegów.
    Wszystkie przeciw obywatelom, od brzegu.
    Potrafiłeś zlekceważyć pochówek prezydenta.
    Który nie był postacią do zlekceważenia.
    Nie rozpoznałeś rozmiaru i czasu społecznego.
    Hańbą okryłeś urząd i braki wszystkie jego.
    Zastanów się nad swoim pogrzebem.
    Wybuczą Cię bezrobotni i nie mający chleba.

    03-11-2012 alkoan
    Publiczne odtwarzanie i kopiowanie
    tylko za zgodą autora

    Posłowie

    Po charakterystyce sprzed kilku lat.
    Mogło to być ostrzeżenie, jak ostry bat.
    Czy zmienił się człowiek? wcale, wcale.
    Mało, bufonem stał się jakich mało.
    Zgubiła go pycha, idzie zwykle z przodu.
    Upadek z wysoka, łamie, boli i szkoda.
    Z kury nie rodzi się przedni lotny orzeł.
    Nawet czekoladowy, zamiast, nie pomorze.
    Podziw poety postawa połowy Polski dziwi.
    Świta dzień zwykły, niewidomym, nieżywym.
    Co jak porażeni czerwonego jadem gada.
    Przekręty lub bierność nimi tylko włada.

    alkoan 10-06-2015
    Odtwarzanie publiczne i kopiowanie
    tylko za zgodą autora.

Comments are closed.

Error: Please enter a valid email address

Error: Invalid email

Error: Please enter your first name

Error: Please enter your last name

Error: Please enter a username

Error: Please enter a password

Error: Please confirm your password

Error: Password and password confirmation do not match