Zobacz

Adam Fiala – Sen o Labiryncie

Los pisarzy

.

Kiedyś interesowano się pisarzem
jak żyje co pisze
Nobliści obejmowali w Polsce
szlacheckie dworki
by mogli jeszcze więcej
tworzyć
poeci PRL-u
w pierwszej fazie
dostawali od rządu
wille na Saskiej Kępie
w Warszawie
teraz
jakby się pisało
wstydliwie i proszalnie
ubiegając się
nie tylko o pieniądze

.

Adam Fiala_Minarki

.

Kapłani Mięsa

.

Nigdy nie byłem w rzeźni ale widuję ją w TV
co to byłby za raj dla malarza Soutina
kawał wołu malował długo
aż mu się zaśmierdział
ale
obraz pachniał
olejem i terpentyną

.

rzeźnia przypomina pierwszą fabrykę Forda
przesuwa się taśma z wielkimi połciami
artyzm pracowników
nie pędzlem się wyraża
lecz ostrym nożem
można ich nazwać
Kapłanami Mięsa w białych czepkach

Adam Fiala_Painter

.

Sen o Labiryncie

.

Błądziłem
ale nie był to klasyczny labirynt
po prostu stara kamienica
z bardzo licznymi drzwiami
wchodziłem przez kolejne
i jakbym obracał się w kółko
Pojawiła się stara kobieta
mówiąc
że za drobną opłatą pokaże mi
wyjście
przez kolejne drzwi
wchodziliśmy
po drobne opłaty wyciągali ręce
mieszkańcy lokali
w końcu zabrakło mi pieniędzy
dawałem w zastaw kolejno
najpierw portfel
następnie ubranie
w rezultacie wyszedłem
na zewnątrz
zupełnie goły
ale na wolności

Adam Fiala_Rover Thomas

.

Rzeźnik

.

Wydaje się kobietom
prawdziwym mężczyzną
zna się na udach i piersiach
tyle ich w życiu naobracał
nie czyniąc nikomu niczego złego
(poza Animalistami)
na twarzy zawsze ma uśmiech
ale nie przylepiony
(polityka)
zdrowy krwisty uśmiech
jest niezwykle uprzejmy
nigdy nie zarżnąłby swojej partnerki
z jednym wyjątkiem
ona była bardzo schorowana i cierpiąca
zrobił to fachowo prawie bezboleśnie na jej życzenie
oczywiście trochę odsiedział w więzieniu
ale miał kontakt z jej duchem
ciągle mu dziękowała
za dobrą robotę

.

Adam Fiala

rysunki – Autor.

Adam Fiala_instrument

 

O autorze:

Screenshot 2015-09-14 16.04.16

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Adam Fiala,

pisarz polski przebywający na emigracji w Australii, zamieszkały w Perth. Z wykształcenia prawnik, debiutował wierszami i grafiką w Kamenie w latach siedemdziesiątych dwudziestego wieku. W 1976 ukazała się Jego pierwsza powieść, zatytułowana: Jeden myśliwy, jeden tygrys(Iskry), która uznana była za prozę satyryczno-realistyczną, prozę ironicznego szczegółu. Sprawy rodzinne ukazały się w 1978, a w rok później, w 1979 – Zygzakiem po prostej oraz Termiterium wisielców. Wszystkie książki wyszły w około ćwierćmilionowych nakładach. Na rosnącą w Polsce popularność pisarza miał wpływ Henryk Bereza. W swej strategii pisarskiej posługiwał się Adam Fiala kategorią snu: pozwalała mu na zwielokrotnienie kontekstów rzeczywistości przedstawionej i realiów PRL.

W Australii, jako wnikliwy obserwator teraźniejszości australijskiej, Adam Fiala kontynuuje pracę literacko-artystyczną, tworząc wiersze i prozę satyryczną małych form, w której można znaleźć inskrypcje z życia australijskiego, także – politycznego. Wydawany w Polsce przez Akant, Nasz Dziennik i Metaforę, w Australii publikuje w Pulsie Polonii i Przeglądzie Australijskim PowieśćPrywatna Australia, czyli według Antoniego z obrazkami, wyszła w rodzinnym Lublinie w 1998 roku.  Ulubionym gatunkiem Adama Fiali są aforyzmy: Aforyzmy o miłości (2008) i U brzegów absurdu (2011) wydała krakowska Miniatura. Zainteresowanie polityką i filozofią zaowocowały książką zatytułowaną Rasputin. Antypoemat (Kraków, 2012).

Australijską pasją – poza pisaniem oczywiście –  jest muzyka tubylców. Pisarz komponuje, pisze piosenki i muzykuje, grając na didgeridoo; fascynuje Go Yothu Yindi i Bangarra Dance Theatre, a także tubylcza filozofia. W latach 2008 – 2010, jako że Adam Fiala jest także zręcznym grafikiem, ilustrował między innymi książki D. Szumilas, L. Kucfir, M. Kozłowskiego, A. Habryn, J. Bułatowicza.

Podaj dalej!
Share on Pinterest
Share with your friends








Submit

Biuletyn – bezpłatna prenumerata

PAPIERY FOTOGRAFICZNE

1 Comment on Adam Fiala – Sen o Labiryncie

  1. krakuff // 22/01/2016 at 18:05 //

    Ani to dobre, ani to wartosciowe.
    Lepiej to zatrzymac dla siebie.
    Lepiej nadmiar czasu poswiecic
    na voluntariat w najblizszym szpitalu.
    To lepsze lekarstwo na rozterki ego.

Comments are closed.